Strona Główna
nowe mieszkania bielsko biała
Nowe mieszkania sprzedaż Radom
Nowe mieszkania Białystok
Nowe mieszkania Gorzów
Nowe mieszkania Grodzisk
nowe mieszkania Krzyki
nowe mieszkania lubartów
nowe mieszkania Ruczaj
nowe mieszkania w Dębicy
nowe mieszkania w Kaliszu
Nowe mieszkania w Opolu
Nowe mieszkania w Pile
Nowe mieszkania w wa
Nowe mieszkania w Wesołej
Nowe mieszkanie Katowice
  • pielegniarstwo;na;awfie;w;poznaniu
  • jak;zamienic;dolary;na;korony
  • dwuskrzydlowe drzwi wejsciowe
  • wwwwszystko o mariusz wlazly
  • relikwie joanny beretty molli

  • Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Nowe mieszkania w Toruniu





    Temat: Refleksje o Bydgoszczy i Toruniu
    michutor napisał:

    > Jeśli prężniejszy Toruń, który wzbogaci się
    > > dodatkowo w przyszłości dzięki turystyce będzie się lepiej rozwijał w nowej
    > rzeczywistości, to należy pamiętać, że będzie zawsze miastem w cieniu
    > Bydgoszczy, czy tego chce, czy nie.
    >
    > hehe, no tak Kopernik, UMK, starowka mniej znacza na swiecie niz Romet i
    > wenecja bydgoska

    Masz rację, Kopernik i starówka toruńska są znacznie bardziej rozpoznawalne niż
    wenecja bydgoska. Chodziło mi jednak o coś innego. Toruń w dającej się
    przewidzieć przyszłości zawsze będzie miastem mniejszym, choć traktowanym
    równorzędnie do Bydgoszczy, co potwierdza strategia regionu. Trudno mu będzie
    jednak prześcignąć Bydgoszcz w przyciąganiu inwestycji komercyjnych, bo
    podstawowym atutem Bydgoszczy jest w tym wypadku wielkość rynku. Natomiast
    można się spodziewać w Toruniu nowych inwestycji w turystykę typu hotele oraz
    inwestycji samorządowych inspirowanych przez Urząd Marszałkowski. Także
    bliskość autostrady będzie przemawiać na korzyść Torunia w przyciąganiu
    inwestycji przemysłowych. Należy jednak pamiętać, że autostrada będzie
    przebiegać także w bliskości Grudziądza, Włocławka, Łodzi itd, a więc
    konkurencja będzie duża. Atutem Bydgoszczy będzie port lotniczy, a także dobre
    skomunikowanie drogami ekspresowymi, na terenie Zachemu powstanie park
    przemysłowo-technologiczny w bliskości obwodnicy S-10. Tak więc mówiąc "w
    cieniu Bydgoszczy" myślałem "w bliskości większego sąsiada, który ma takie same
    ambicje". Patrząc na perspektywy rozwojowe można stwierdzić, że właściwe jest
    równorzędne traktowanie obu miast, mimo różnic w potencjałach przestrzennych i
    demograficznych. Nie na miejscu jest więc marginalizowanie znaczenia Torunia
    widoczne w wypowiedziach niektórych bydgoszczan i ośmieszanie Bydgoszczy
    widoczne w wypowiedziach torunian.

    > > Pozytywną przyszłość należy budować wspólnie, przede wszystkim przez mądre
    > > decyzje polityków, gdyż zastarzałych stereotypów w społeczeństwie -
    > > szczególnie Torunia chyba się nie wykorzeni.
    >
    > czy naprawde tylko w toruniu? wspolna? jak bym bardziej powiedzial obok
    siebie,
    > zreszta jak patrzysz na pryzmat torunia przez "przestarzalem stereotypy" no
    > fakt w czym widzisz wspolnote? poza tym z -jak juz - glupiego nie nalezy sie
    > smiac tylko mu pomoc, wy pomagacie?

    Stereotypy są widoczne również w Bydgoszczy. Wyrażają się w niedostrzeganiu
    Torunia, marginalizowaniu go, niedocenianiu. To jak mi sie wydaje - drażni
    torunian, którzy są bardzo wrażliwi na punkcie honoru. Wiedzą, że ich miasto
    jest w Polsce rozpoznawalne i cenione. Jednak te stereotypy się zmieniają, a
    jeśli Toruń będzie sie rozwijał, co wydaje mi się że nastąpi, to Bydgoszcz
    będzie dostrzegać i co więcej wzorować się na Toruniu. Pozytywną przyszłość
    należy budować wspólnie jak napisałem, nawet jeśli będzie się to odbywać obok
    siebie. Początki są zawsze trudne, zwłaszcza w obliczu bagażu tak wielu
    pretensji i zaszłości. Należy rozpocząć od przedsięwzięć, które nie kolidują z
    interesem obu miast. O własne interesy każde miasto zadba bez pomocy sąsiada.
    Komu szkodzi na przykład walka o jak najszybszą przebudowę drogi S-10 i nr 80
    między miastami ? Pol przeznaczył S-10 do przebudowy po 2013 roku, gdy
    austostrady i ekspresówki będą teoretycznie pobudowane już prawie w całym
    kraju. Tak się dzieje, gdy nie ma wspólnego lobbingu we wspólnych sprawach.
    Trzeba tworzyć nowe projekty i pracować nad ich zaawansowaniem, aby mieć
    argumenty przy walce o pieniądze rządowe i z Brukseli.
    Nowe wspólne projekty to mogą być oprócz przebudowy dróg np remont linii
    kolejowej, która notabene obecnie jest w fatalnym stanie - ledwo jeżdżą po niej
    pośpieszne, uzbrajanie gruntów pod budownitwo mieszkaniowe i usługi w gminach
    między miastami, promowanie Wisły jako turystycznej trasy wodnej między
    miastami itd. Może macie jeszcze inne pomysły na wspólne przedsięwzięcia ?






    Temat: Zobaczcie ile inwestycji w Bydgoszczy cała strona
    Zobaczcie ile inwestycji w Bydgoszczy cała strona
    Gromadzą się dobre wiadomości dla Bydgoszczy. Wkrótce miasto czeka boom
    inwestycyjny po kilku chudych latach.

    WOJSKO
    -Centrum NATO za 250 mln, w tym najekskluzywniejszy w mieście hotel. Będzie
    budowane przez 2006 i 2007 r.
    -450 mieszkań dla wojskowych
    -Polskie centrum serwisowe F16 w zakładach WZL. Umożliwi to transfer
    najwyższych technologii do Bydgoszczy oraz spokojny byt przedsiebiorstwa
    przez 30 lat
    -Offset dla zakładów Nitrochem i Belma. Możliwe jest zwiększenie zatrudnienia.

    KOMUNIKACJA
    -nowe połączenia lotnicze: 3x dziennie do Warszawy, codziennie do Londynu,
    raz w tygodniu do Tunezji i na greckie Korfu, wkrótce do Dueseldorfu lub
    Monachium oraz Krakowa
    -powstanie nowa trasa wschód-zachód po wybudowaniu "trasy jachcickiej"
    -odtąd co roku będzie przygotowywana wielka nowa inwestycja drogowa, po
    trasie W-Z, trasa kujawska, następnie węzeł wschodni
    -w 2 lata 2006-2007 powstanie 13 km trasy ekspresowej od granic miasta do
    Białych Błót. 8 km obwodnicy południowej S10 zyska stan docelowy - 2 jezdnie,
    4 pasy, wiadukty, rozjazdy, ekrany. Koszt 250 mln zł, miasto nie wyda
    złotówki
    -tramwaj do Fordonu jako etap szybkiej kolei Bydgoszcz-Toruń
    -na Glinkach powstaną rozjazdy na wzór Auchan, tunel, nowe rondo, projekty są
    na ukończeniu, prace w 2006 r.
    -w pobliżu Focus Park wyremontowane zostaną okoliczne drogi w sporym kwartale
    Bielawek (do końca 2007)
    - w pobliżu Galerii Pomorskiej powstają koncepcje nowego marketu, sa szanse
    na inwestycje drogowe
    - ul. Solskiego zyska 2-gą jezdnię w pobliżu Modusa (market Kaufland)
    - IKEA do 2009 r, zbuduje sklep, w tym nowy drogowy węzeł dwupoziomowy
    - 15 ulic osiedlowych buduje się, 30 będzie wkrótce
    - nakładki bitumiczne na najważniejszych bydgoskich arteriach właśnie
    powstają lub powstaną ( w tym roku: Grunwaldzka, 3 Maja, Markwarta,
    Jagiellońska, Bernardyńska, Toruńska, Wojska Polskiego, w przyszłym m.in.
    Focha, Sporna, wiadukty warszawskie)
    - do 2006 r. 23 nowe autobusy Mercedes
    - Rondo Jagiellonów zyska nowe efektowne zadaszenia

    NAUKA
    - od jutra (1 IX 2005) Uniwersytet, który deklaruje ambicje rozwojowe
    - już buduje się Wydział Farmacji CM UMK na ul. Jurasza (koszt 30 mln)
    - już buduje sie Centrum Innowacyjności ATR (koszt 20 mln)
    - ATR zyska nazwę Uniwersytetu Technologicznego
    - na UKW rozbudowują się laboratoria mitotoksyn
    - tylko w lipcu powstały kolejne 2 uczelnie niepubliczne
    - Wyższa Szkoła Gospodarki co roku uruchamia nowe kierunki, buduje nowe
    obiekty (w 2006 r. obiekty nad Brdą)
    - rozbudowują się pozostałe szkoły. Kuj-Pom. Szkoła Wyższa buduje akademik w
    pobliżu Łuczniczki

    STARÓWKA
    - od początku 2006 r. zapowiadane są prace przy wznoszeniu wschodniej pierzei
    Mostowej
    - powstanie fontanna Potop zasilona funduszami przez CH Astoria
    - powstanie pomnik Kazimierza Wielkiego
    - powstana kolejne pomniki: T. Kocerki, A. Szwalbego i inne
    - razem z uprządkowaniem okolic Opery ruszy wreszcie rewitalziacja Wyspy
    Młyńskiej, powstana 3 mosty wiszące nad Brdą, kanał międzywodzie
    - kamienice w okolicy CH Astoria zyskają nowe elewacje
    - na przełom 2005/06 będą podświetlone bydgoskie mosty: Staromiejski,
    Bernardyński, Królowej Jadwig





    Temat: Każda nowelizacja prawa tylko na korzyśc lokatorów
    Wyrok mam w szufladzie

    Małgorzata Oberlan, Piątek, 30 Marca 2007

    Wyrok eksmisyjny to dramat. Co do tego nie mają wątpliwości... gminy, które
    eksmitowanym muszą znaleźć lokale socjalne.
    image

    SM „Rubinkowo” przoduje wśród toruńskich spółdzielni, jeśli chodzi o liczbę
    mieszkańców z wyrokami eksmisyjnymi

    - Bo jak nie, to czeka nas płacenie wysokich odszkodowań - mówią Wiesława
    Tyrchan, kierująca magistrackim referatem mieszkalnictwa w Toruniu, i Hanna
    Maciejewska, czuwająca nad zasobami mieszkaniowymi Chełmży. Zgodnie z prawem, od
    2005 roku nikogo nie można eksmitować na bruk. Gmina jest zobowiązana zapewnić w
    razie potrzeby lokal socjalny. Jeśli tego nie zrobi, w stosunku do lokatora ze
    spółdzielni czy prywatnej kamienicy - płaci.

    „Rubinkowo” na czele

    W zeszłym roku nie były to jeszcze duże stawki. W tym roku, według nowych zasad,
    są to równowartości sum, jakie uzyskałoby się za wynajem zwolnionego mieszkania
    na komercyjnym rynku. - Około 150 tysięcy odszkodowań wypłaciliśmy w zeszłym
    roku. Tyle samo, według nowych przepisów, uzbierało się gminie Toruń tylko do
    marca - mówi Tyrchan.

    W Toruniu sądowe wyroki eksmisyjne mają dziś 754 osoby. 230 z nich żyje w
    lokalach komunalnych. Pozostała większość - w spółdzielczych, zakładowych (PKP)
    lub prywatnych. - Jeśli chodzi o spółdzielnie, to najwięcej wyroków - nie od
    dziś - mają lokatorzy SM „Rubinkowo”, chociaż ostatnio spółdzielnia ta coraz
    skuteczniej windykuje zaległości od swoich mieszkańców - wymienia Tyrchan. -
    Dlaczego tak się dzieje? To najstarsze blokowisko Torunia, zamieszkałe przez
    pracowników niegdyś dobrze prosperujących dużych zakładów, takich jak Elana.
    Wielu z potraciło pracę. Wciąż zdarzają się jednak i tacy, którzy do niepłacenia
    po prostu przywykli.

    W Grudziądzu wyroki eksmisyjne ma ponad 700 osób. Tu również gmina zachodzi w
    głowę: dokąd przenieść tych ludzi?

    - Trzymam pismo z wyrokiem w szufladzie - mówi pan Piotr, chełmżynianin,
    mieszkający z żoną i dziećmi w prywatnej kamienicy. Nie płaci czynszu od lat, bo
    zapewnia, że nie ma z czego (oboje z żoną i pełnoletnim synem są zarejestrowani
    jako bezrobotni). Na ulicę wyrzucić się nie dadzą.

    W Chełmży rocznie przeprowadza się najwyżej trzy eksmisje. Wyroków sądowych jest
    dziś około 30. A odszkodowań prywatnym właścicielom kamienic miasto dotychczas
    praktycznie nie wypłacało. Powód? W Chełmży mało który kamienicznik się sądzi. -
    Na to trzeba pieniędzy, a nasi prywatni właściciele nie mają ich tyle, co w
    dużych miastach - mówi Hanna Maciejewska z Urzędu Miasta w Chełmży.
    Reklama
    Light & House - Wyposażenie wnętrz, największy wybór oświetlenia!

    Obawia się jednak słusznie, że nowe, wyższe stawki odszkodowań zachęcą jednak
    kamieniczników do stawania przed Temidą. - Dlatego 25 osób z wyrokami
    eksmisyjnymi wstawiliśmy z panem burmistrzem na początek kolejki czekających na
    lokal od gminy - dodaje.

    Chełmżyński rynek mieszkaniowy jest bardzo ubogi. Niewiele przez ostatnie lata
    zbudowano, lokali stricte socjalnych jest tylko 68. Nie brakuje za to rodzin w
    dramatycznej sytuacji. Zdaniem urzędników: dziś w Chełmży na dnie leżą głównie
    ci, którym się nie chce, bo szanse na zarobek są. Choćby w Sharpie i Orionie.

    Co na tę chorobę?

    Jak się okazuje, w całej Polsce z roku na rok spada wykonalność wyroków o
    eksmisję. Eksperci twierdzą, że winne są temu gminy, źle gospodarujące zasobami
    mieszkaniowymi, często od lat nieprowadzące żadnej, konsekwentnej polityki w tej
    dziedzinie. „Gazeta Prawna” kilka dni temu donosiła, że to „gminy blokują
    eksmisje” (23 marca, pod tym samym tytułem). Pod taką opinią podpisuje się m.in.
    Polski Związek Firm Deweloperskich. Lekarstwem na uzdrowienie sytuacji, według
    Alicji Sarzyńskiej, prezes Polskiego Zrzeszenia Lokatorów, powinno stać się
    budownictwo czynszowe. Gdyby gminy zaczęły budować mieszkania pod wynajem,
    zwolniłyby się im lokale o niższym standardzie, które mogłyby przekwalifikować
    na socjalne.

    W Toruniu trudno się z takim twierdzeniem zgodzić. Tu w ub.r oddano do użytku
    ok. 150 nowych mieszkań socjalnych. Tu buduje bloki Toruńskiego Towarzystwa
    Budownictwa Społecznego. - To mieszkaniowa polityka rządu, dotująca budownictwo
    socjalne z budżetu państwa, ale już nie komunalne, jest dla nas blokująca -
    przekonuje Wiesława Tyrchan. - Gdyby wspomagano w takim samym stopniu komunalne,
    budowalibyśmy więcej.

    W Chełmży o długofalowej polityce mieszkaniowej faktycznie dopiero myślą.
    Pracownicy socjalni w tym mieście na co dzień spotykają się z ogromną biedą. Ale
    nie z eksmisjami. - U nas ich nie ma. Zdarzają się wyroki, którymi ludzie się
    nie przejmują. Bo dokąd ich eksmitują?- pyta retorycznie pracownica MOPS.




    Temat: CZAS NA gospodarza
    jaka piękna i merytoryczna dyskusja. I właśnie dzięki takim stachanowcom forum,
    jak bełt i humanior, wyrabiającym dziennie po 1700 postów wzajemnych dyskusji,
    forum Toruń niedługo będzie liderem wśród regionalnych forów na gazeta.pl.
    A co do wiodącego tematu - nie jest nim bowiem, może się mylę opis stanów
    emocjonalnych humaniora na powrót bełta - to trzeba przyznać, że po początkowym
    okresie "błysku" pojawia się chyba lekka zadyszka u Wielkiego Prezydenta.
    Okazuje się nagle, że zamiast pilotowania i nakręcania inwestycji, nie będzie
    ich - Centro 2000 jest najlepszym przykładem. Teraz wyszedł jakiś dziwny układ
    (?) przy przetargu na okna. Na pewno WP jest bardziej skuteczny od swych
    poprzedników, ale czy uda mu się część chociaż programu spełnić?.... oj nie
    wiem.
    A dla przypomnienia :-)
    KWW "CZAS NA GOSPODARZA!" Michal Zaleski
    POMYSL NA TORUN 2006
    Dzialania inwestycyjne: rozpoczecie budowy mostu, wybudowanie obwodnicy (trasa
    poligonowa), rozpoczecie budowy trasy srednicowej, modernizacja dróg (Sz.
    Bydgoska, ul. Lódzka, ul. Poznanska, ul. Olsztynska, Sz. Chelminska, Sz.
    Lubicka, ul. Rudacka) uzbrojenie terenów budowlanych - z udzialem funduszy UE
    (Bielawy - Grebocin, Kaszczorek, Winnica, lewobrzezny Torun, Wrzosy), budowa
    mieszkan socjalnych, parkingi dla Starego Miasta, multikino, park wodny, hala
    widowiskowo - sportowa, zakonczenie modernizacji stadionu miejskiego,
    przywrócenie funkcji rekreacyjnych Jordanek, budowa krytego basenu w
    lewobrzeznej czesci Torunia, rozbudowa Liceum nr V.
    Dzialania organizacyjne: poprawa bezpieczenstwa mieszkanców: zmiana charakteru
    dzialania Strazy Miejskiej (przedluzenie godzin pracy, "osiedlowy straznik
    miejski", itp.); wspólpraca Miasta z Policja; "kamery oczyma Strazy i
    Policji", "szybka sciezka" zalatwiania spraw inwestorów tworzacych nowe miejsca
    pracy, odpolitycznienie i zmiana stylu dzialania Urzedu Miasta, walka z
    korupcja, racjonalna gospodarka finansami, gruntami i mieniem Miasta, otwarcie
    Torunia na Swiat: skuteczna promocja Miasta, przedstawicielstwo Torunia w UE,
    wsparcie przez Miasta Partnerskie promocji Miasta i pozyskiwania inwestorów,
    tworzenie ponad podzialami partyjnymi skutecznego lobbingu torunskiego -
    "torunska racja stanu", tworzenie warunków dla zaistnienia w Toruniu imprez
    kulturalnych rangi "Camerimage", powolanie konsultacyjnej Rady Samorzadowej
    (przedstawiciele samorzadów: Rad Okregów, gospodarczych, cechu, izb i
    organizacji zawodowych, itp.), powolanie konsultacyjnej Rady Prezydenckiej
    (szefowie: Izby Skarbowej, Urzedu Kontroli Skarbowej, Urzedów Skarbowych,
    Sanepidu, PIP, Strazy Pozarnej, Policji, Urzedu Celnego, itp.), powolanie
    konsultacyjnej Rady ds. Sportu i Turystyki, zmiana systemu parkowania na Starym
    Miescie: likwidacji strefy "B", zabezpieczenie bezplatnego parkowania dla
    mieszkanców Starego Miasta, "bramy Miasta" - poprawa pozytywnego odbioru Miasta
    na podstawie stanu dróg wjazdowych, dworców, akcentów architektonicznych i
    dominant urbanistycznych, zniesienie podatku od psów.




    Temat: tylu inwestycji drogowych w toruniu jeszcze nie by
    tylu inwestycji drogowych w toruniu jeszcze nie by
    dzisiejsza gazeta pomorska
    Będzie się lepiej jeździć

    Inwestycje na dobre drodze

    To już ostatnie prace. Za tydzień "poligonówka", czyli południowa obwodnica
    Torunia zostanie otwarta.
    Fot. Lech Kamiński

    Kierowcy głośno narzekają na objazdy i korki w całym mieście, ale po cichu
    się jednak cieszą. Tylu inwestycji drogowych w Toruniu jeszcze nie było.

    Łódź, Inowrocław, Bydgoszcz, Warszawa i Olsztyn - na wszystkich trasach
    wylotowych w kierunku tych miast trwają lub właśnie zaczynają się ogromne
    inwestycje. Na Szosie Bydgoskiej likwidowane jest wąskie gardło między
    Polchemem, a Przysiekiem. Na części tego odcinka zaawansowana jest budowa
    dwóch pasów w obie strony i drogi z szerokim poboczem. Obok powstaje chodnik,
    ścieżka rowerowa, zatoki i przystanki autobusowe.
    Obwodnica i wiadukty
    Są już pieniądze na modernizację trasy wylotowej na Warszawę.
    Kilkupasmowa Szosa Lubicka kończy się na skrzyżowaniu z Olsztyńską. Dalej
    jeździ się już gęsiego, ale wkrótce i tutaj będzie szeroka, dwupasmowa droga.
    Ekipa prezydenta Zaleskiego zdobyła z Unii Europejskiej pieniądze na
    modernizację szosy, aż do węzła autostradowego w Lubiczu. Obok pasów ruchu,
    powstanie również przejście podziemne i dwa, duże skrzyżowania. Pierwsza
    łopata będzie wbita już jutro. Z Unii miasto zdobywa pieniądze na wiele
    innych projektów drogowych.
    W przyszłym roku kierowcy przestaną denerwować się stojąc w korkach
    tworzących się na wąskiej, jednopasmowej Olsztyńskiej. Tutaj zaczyna się
    budowa dwupasmowej jezdni z każdą stronę. W lewobrzeżnej części Torunia,
    która przez wiele ostatnich lat była zapomniana, dobiega końca największa z
    inwestycji. Jadący z Poznania lub Piły do Łodzi i odwrotnie ominą Podgórz,
    dzięki 11-kilometrowej obwodnicy, zbudowanej na terenie poligonu od podstaw.
    Obwodnicą dla której zbudowano 12 wiaduktów kierowcy pojadą już w przyszłym
    tygodniu. Mieszkańcy będą mieli łatwiejszą komunikację dzięki wewnętrznej
    trasie średnicowej.
    Ogromny wzrost
    Toruńskie drogi to jednak nie tylko trasy wylotowe z miasta. Na ulicach
    łączących osiedla mieszkaniowe również wiele się dzieje. Tak dużej liczby
    remontów i nowych dróg w Toruniu jeszcze nie było. Każdy, kto jeździ po
    mieście widzi to gołym okiem. Jak na dłoni widać to także w liczbach.
    Pieniądze na drogi
    2003 rok:
    remonty - 9,9 miliona; inwestycje - 10,6 mln zł
    2004 rok:
    remonty - 10,3 mln zł; inwestycje - 28,4 mln zł
    2005 rok:
    remonty - 11,5 mln zł; inwestycje - 35,4 mln zł
    Wymiany nawierzchni doczekała się dziurawa jak ser szwajcarski Szosa
    Lubicka od "płatków" do stacji Statoil. W obie strony drogowcy kończą
    układanie nowej jezdni. Jednocześnie - częściowo za pieniądze zdobyte przez
    miasto od Galerii Copernicus - wyremontowano Curie Skłodowskiej,
    Żółkiewskiego, Wschodnią i okoliczne skrzyżowania. Stanęła również nowa
    sygnalizacja świetlna na placu Daszyńskiego i skrzyżowaniu Rydygiera ze
    Wschodnią. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że będą zgrane z innymi na
    zasadzie "zielonej fali".
    Z ważniejszych remontów warto wymienić: likwidację ostrego łuku
    Lubickiej przy Gołębiej, nowe jezdnie na Bema od placu Hoffmana do
    Sienkiewicza, Żwirki i Wigury, Chrobrego, Kościuszki. W tym roku udrożniono
    ul. Dąbrowskiego, która wreszcie przestała być ślepa, a u zbiegu Curie-
    Skłodowskiej z Bukową, dzięki rozbudowie skrzyżowania przestaną tworzyć się
    korki. Na Skarpie powstał nowy odcinek Ligi Polskiej łączący osiedle z
    Kaszczorkiem.
    Kamil Sakałus
    9 Listopada 2005




    Temat: gazeta: bardzo mocno rosna inwestycje Torunia
    gazeta: bardzo mocno rosna inwestycje Torunia
    gazeta: bardzo mocno rosna inwestycje Torunia

    Rekord goni rekord:
    Aż o 106 mln zł więcej niż w tym, wydamy w przyszłym roku na inwestycje. Mimo
    że obecny rok, pod względem wielkości sum przeznaczonych na nowe zadania,
    jest rekordowy.

    ______2004______
    Rok temu na inwestycje - wszelkiej maści budowy i modernizacje, od dróg
    poczynając na szkołach i szpitalach kończąc Toruń wydał nieco ponad 87 mln
    zł. Z tej kwoty aż 69 mln zł pochodziło z budżetu miasta, a jedynie 18 mln ze
    źródeł zewnętrznych (budżet centralny i środki unijne).

    ______2005______
    Nie tylko ISPA
    Tegoroczne plany są znacznie bardziej ambitne. Inwestycje mają pochłonąć
    171,4 mln zł, przy czym aż 78 mln zł miasto zamierza zdobyć nie sięgając do
    kieszeni mieszkańców. W tej chwili zagwarantowane są już prawie 62 mln zł, o
    17,5 mln gmina zabiega.

    ______2006______
    To jednak nic w porównaniu z rokiem 2006, w którym (jak wynika z
    wieloletniego planu inwestycyjnego, nad którym w czwartek będą debatować
    radni) na inwestycje prezydent Michał Zaleski zamierza przeznaczyć 277 mln
    zł. Sto milionów pochodzić będzie z budżetu gminy, reszta ze źródeł
    zewnętrznych. Oczywiście znaczący udział w tych drugich będą miały środki,
    które miasto uzyska w ramach programu ISPA - na budowę kanalizacji.

    Średnicówki dwie
    Zakres zaplanowanych prac wygląda imponująco. Na przykład w drogach w 2006
    roku zakończona ma być budowa trasy średnicowej Podgórza, za to rozpocznie
    się modernizacja (a w zasadzie budowa od nowa) dwóch wylotówek: Szosy
    Bydgoskiej (od "Polchemu" do rogatek miasta - mamy na ten cel 10 mln zł z UE)
    oraz Szosy Lubickiej (od skrzyżowania z ul. Olsztyńską do węzła
    autostradowego Lubicz - tu wsparcie unijne wyniesie aż 41 mln zł). Remontu
    doczeka się też most Piłsudskiego. Do tego dochodzą drobniejsze, ale ważne z
    punktu widzenia mieszkańców przedsięwzięcia, jak modernizacja (z poszerzeniem
    o 2 m) ul. Nieszawskiej.

    Rok później rozpocznie się przebudowa Szosy Chełmińskiej (od ul. Bema do
    granic miasta) oraz (tak, tak!!) budowa trasy średnicowej Torunia. Chodzi o
    odcinek od ul. Grudziądzkiej do Szosy Chełmińskiej.

    Od Jordanek do socjalnych
    Także w innych dziedzinach czeka nas kilka dużych przedsięwzięć. Od budowy
    Muzeum Sztuki Współczesnej na Jordankach (bez konieczności angażowania dużych
    miejskich pieniędzy, choć samo przedsięwzięcie kosztować ma 30 mln zł), przez
    budowę miniparku wodnego na Podgórzu (przy jednej ze szkół), do kompleksowej
    przebudowy "Tor-Toru". Modernizacji doczeka się też teatr "Baj Pomorski".

    Kontynuowane będzie unowocześnienie Szpitala Miejskiego oraz realizowany
    szeroki program budowy mieszkań komunalnych i socjalnych (Podgórz, Grębocin).

    BRAWO ZALESKI A ZWŁASZCZA KWIATKOWSKI !!!



    Temat: Rzeszów trzeci w Polsce
    Rzeszów trzeci w Polsce
    2006-10-10
    Agnieszka Zielińska

    Które regiony będą rozwijać się najszybciej? Gdzie inwestować? W środkowej i
    wschodniej Polsce.

    Zdaniem ekspertów Banku Hipotecznego BPH, największy potencjał rozwoju ma
    dzisiaj przede wszystkim środkowa i wschodnia Polska. Wiele wskazuje na to,
    że
    w najbliższej przyszłości takie miasta, jak Łódź i Rzeszów czeka intensywna
    rozbudowa. Atrakcyjnym miejscem dla inwestycji jest też Wrocław.
    Przewaga regionów

    Największym i najbardziej rozwiniętym rynkiem jest wciąż Warszawa. Od momentu
    wejścia Polski do Unii obserwowany jest tutaj ogromny skok cen, nawet o
    kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Dotyczy to nie tylko rynku
    mieszkaniowego,
    ale też i komercyjnego.
    Gwałtowny rozwój rynku spowodował jednak, że spadły stopy zwrotu i znacznie
    zbliżyły się do tych z Europy Zachodniej. Perspektywa przyjęcia do UE w
    przyszłym roku Bułgarii i Rumunii sprawia, że atrakcyjność inwestycyjna
    naszego
    kraju nieco spada.
    Na znaczeniu zyskują jednak rynki regionalne. Najważniejszą zaletą
    inwestowania
    poza Warszawą jest przede wszystkim wyższa o 1-1,5 proc. stopa zwrotu niż w
    stolicy, większy wybór wykwalifikowanych kadr i niższe stawki na rynku pracy.
    Atutem regionów są też ogromne potrzeby związane z niedostatecznym rozwojem
    poszczególnych sektorów rynku nieruchomości, zarówno handlowego,
    magazynowego,
    biurowego, jak i hotelowego.
    Według analityków BPH Banku Hipotecznego, atrakcyjnymi miejscami do
    inwestowania są dziś zarówno takie miasta, jak: Kraków, Poznań, Wrocław i
    Trójmiasto, jak i Toruń, Bydgoszcz, Szczecin, Łódź, Olsztyn, Rzeszów, Lublin
    czy Białystok.
    Każde z nich ma inną specyfikę i różne sektory rynku będą się w nich
    rozwijać.
    Jeżeli chodzi o sektor mieszkaniowy, obiecującym rynkiem jest Kraków, w
    którym
    ceny mieszkań dogoniły stolicę. Z kolei sektor biurowy prężnie rozwija się
    dziś
    we Wrocławiu. W Poznaniu natomiast kwitnie logistyka. Coraz ciekawszym
    rynkiem
    jest Trójmiasto — przybywa tu inwestycji w sektorze mieszkaniowym.
    Liderzy

    Zdecydowanym liderem rankingu atrakcyjności regionów, przygotowanego przez
    ekspertów Banku Hipotecznego BPH, jest jednak Łódź. Zaletą miasta jest przede
    wszystkim centralne położenie i bliskość planowanej autostrady. Inne atuty to
    wielkość tutejszego rynku i stosunkowo niskie ceny zarówno gruntów, jak i
    mieszkań.
    Zdaniem bankowców, Łódź ma ogromny potencjał i jednocześnie wielkie potrzeby,
    co powoduje, że zainteresowanie tutejszym rynkiem gwałtownie rośnie. Według
    prognoz, w przyszłości będą się tutaj rozwijać wszystkie segmenty rynku,
    zarówno sektor usługowy, magazynowy, jak i biurowy. Ponadto miasto ma
    niedostateczną bazę hotelową, co oznacza, że także tę część rynku czeka
    gwałtowny wzrost.
    Pozycję numer dwa w rankingu zajmuje Wrocław. Atutami miasta jest bliskość
    autostrady i granicy. W rezultacie jest to miejsce największej aktywności
    przemysłowej. Widać wzrost zainteresowania regionem ze strony inwestorów z
    krajów azjatyckich, którzy lokują tutaj swoje fabryki. To z kolei oznacza, że
    w
    ślad za sektorem produkcyjnym podążą wkrótce inne segmenty rynku, m.in.
    biurowy
    i mieszkaniowy.
    Coraz większego znaczenia nabiera również Rzeszów, który w rankingu banku
    zajął
    trzecią pozycję. Powodów jest kilka. Miasto ma nie tylko własne lotnisko, ale
    dysponuje tanią, dobrze wykształconą kadrą. Sprawna polityka miejscowych
    władz
    sprawia, że jest to — zdaniem bankowych ekspertów — najprężniej rozwijające
    się
    miasto ze wszystkich metropolii w bloku wschodnim. Rezultatem jest widoczny
    wzrost inwestycji, zwłaszcza w sektorze handlowym. Z kolei brak odpowiedniego
    zaplecza magazynowego powoduje, że w najbliższym czasie pojawi się tutaj
    więcej
    inwestycji z tego segmentu.
    Zdaniem autorów rankingu, potencjał drzemie także w takich miastach jak
    Szczecin, który zajmuje czwarte miejsce, i Toruń oraz Bydgoszcz, które zajęły
    ex aequo piątą pozycję.
    W przypadku Szczecina decyduje o tym bliskość portu i sąsiedztwo granicy.
    Sygnałem, że zainteresowanie miastem nie słabnie, jest ostatni wzrost
    inwestycji biurowych. Szczecin stoi przed szansą szybkiego rozwoju, jednak
    konieczna jest aktywniejsza polityka miejscowych władz. Według prognoz, w
    mieście jest duże zapotrzebowanie na nowe obiekty magazynowe i logistyczne.
    Atutami Bydgoszczy i Torunia są zaś: wielkość obu rynków i wzajemne ich
    uzupełnianie się. O tym, że miasta te są atrakcyjne dla inwestorów, świadczy
    m.in. pojawienie się w regionie nowych inwestycji, w tym japońskiego Sharpa.
    Źródło:Archiwum Puls Biznesu wyd. 2200 (2006-10-10), str. 5

    Gdzie teraz ci co nadawali na Ferenca.




    Temat: Wrocław w BBC
    ...i jeszcze to pod kątem tematu
    2006-10-10
    Agnieszka Zielińska

    Które regiony będą rozwijać się najszybciej? Gdzie inwestować? W środkowej i
    wschodniej Polsce.

    Zdaniem ekspertów Banku Hipotecznego BPH, największy potencjał rozwoju ma
    dzisiaj przede wszystkim środkowa i wschodnia Polska. Wiele wskazuje na to,
    że
    w najbliższej przyszłości takie miasta, jak Łódź i Rzeszów czeka intensywna
    rozbudowa. Atrakcyjnym miejscem dla inwestycji jest też Wrocław.
    Przewaga regionów

    Największym i najbardziej rozwiniętym rynkiem jest wciąż Warszawa. Od momentu
    wejścia Polski do Unii obserwowany jest tutaj ogromny skok cen, nawet o
    kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Dotyczy to nie tylko rynku
    mieszkaniowego,
    ale też i komercyjnego.
    Gwałtowny rozwój rynku spowodował jednak, że spadły stopy zwrotu i znacznie
    zbliżyły się do tych z Europy Zachodniej. Perspektywa przyjęcia do UE w
    przyszłym roku Bułgarii i Rumunii sprawia, że atrakcyjność inwestycyjna
    naszego
    kraju nieco spada.
    Na znaczeniu zyskują jednak rynki regionalne. Najważniejszą zaletą
    inwestowania
    poza Warszawą jest przede wszystkim wyższa o 1-1,5 proc. stopa zwrotu niż w
    stolicy, większy wybór wykwalifikowanych kadr i niższe stawki na rynku pracy.
    Atutem regionów są też ogromne potrzeby związane z niedostatecznym rozwojem
    poszczególnych sektorów rynku nieruchomości, zarówno handlowego,
    magazynowego,
    biurowego, jak i hotelowego.
    Według analityków BPH Banku Hipotecznego, atrakcyjnymi miejscami do
    inwestowania są dziś zarówno takie miasta, jak: Kraków, Poznań, Wrocław i
    Trójmiasto, jak i Toruń, Bydgoszcz, Szczecin, Łódź, Olsztyn, Rzeszów, Lublin
    czy Białystok.
    Każde z nich ma inną specyfikę i różne sektory rynku będą się w nich
    rozwijać.
    Jeżeli chodzi o sektor mieszkaniowy, obiecującym rynkiem jest Kraków, w
    którym
    ceny mieszkań dogoniły stolicę. Z kolei sektor biurowy prężnie rozwija się
    dziś
    we Wrocławiu. W Poznaniu natomiast kwitnie logistyka. Coraz ciekawszym
    rynkiem
    jest Trójmiasto — przybywa tu inwestycji w sektorze mieszkaniowym.
    Liderzy

    Zdecydowanym liderem rankingu atrakcyjności regionów, przygotowanego przez
    ekspertów Banku Hipotecznego BPH, jest jednak Łódź. Zaletą miasta jest przede
    wszystkim centralne położenie i bliskość planowanej autostrady. Inne atuty to
    wielkość tutejszego rynku i stosunkowo niskie ceny zarówno gruntów, jak i
    mieszkań.
    Zdaniem bankowców, Łódź ma ogromny potencjał i jednocześnie wielkie potrzeby,
    co powoduje, że zainteresowanie tutejszym rynkiem gwałtownie rośnie. Według
    prognoz, w przyszłości będą się tutaj rozwijać wszystkie segmenty rynku,
    zarówno sektor usługowy, magazynowy, jak i biurowy. Ponadto miasto ma
    niedostateczną bazę hotelową, co oznacza, że także tę część rynku czeka
    gwałtowny wzrost.
    Pozycję numer dwa w rankingu zajmuje Wrocław. Atutami miasta jest bliskość
    autostrady i granicy. W rezultacie jest to miejsce największej aktywności
    przemysłowej. Widać wzrost zainteresowania regionem ze strony inwestorów z
    krajów azjatyckich, którzy lokują tutaj swoje fabryki. To z kolei oznacza, że
    w
    ślad za sektorem produkcyjnym podążą wkrótce inne segmenty rynku, m.in.
    biurowy
    i mieszkaniowy.
    Coraz większego znaczenia nabiera również Rzeszów, który w rankingu banku
    zajął
    trzecią pozycję. Powodów jest kilka. Miasto ma nie tylko własne lotnisko, ale
    dysponuje tanią, dobrze wykształconą kadrą. Sprawna polityka miejscowych
    władz
    sprawia, że jest to — zdaniem bankowych ekspertów — najprężniej rozwijające
    się
    miasto ze wszystkich metropolii w bloku wschodnim. Rezultatem jest widoczny
    wzrost inwestycji, zwłaszcza w sektorze handlowym. Z kolei brak odpowiedniego
    zaplecza magazynowego powoduje, że w najbliższym czasie pojawi się tutaj
    więcej
    inwestycji z tego segmentu.
    Zdaniem autorów rankingu, potencjał drzemie także w takich miastach jak
    Szczecin, który zajmuje czwarte miejsce, i Toruń oraz Bydgoszcz, które zajęły
    ex aequo piątą pozycję.
    W przypadku Szczecina decyduje o tym bliskość portu i sąsiedztwo granicy.
    Sygnałem, że zainteresowanie miastem nie słabnie, jest ostatni wzrost
    inwestycji biurowych. Szczecin stoi przed szansą szybkiego rozwoju, jednak
    konieczna jest aktywniejsza polityka miejscowych władz. Według prognoz, w
    mieście jest duże zapotrzebowanie na nowe obiekty magazynowe i logistyczne.
    Atutami Bydgoszczy i Torunia są zaś: wielkość obu rynków i wzajemne ich
    uzupełnianie się. O tym, że miasta te są atrakcyjne dla inwestorów, świadczy
    m.in. pojawienie się w regionie nowych inwestycji, w tym japońskiego Sharpa.
    Źródło:Archiwum Puls Biznesu wyd. 2200 (2006-10-10), str. 5




    Temat: Do miłośników Rzeszowa!
    Aron specjalnie dla Ciebie
    Aron specjalnie dla Ciebie bo tak ładnie sie denerwujesz :)

    2006-10-10
    Agnieszka Zielińska

    Które regiony będą rozwijać się najszybciej? Gdzie inwestować? W środkowej i
    wschodniej Polsce.

    Zdaniem ekspertów Banku Hipotecznego BPH, największy potencjał rozwoju ma
    dzisiaj przede wszystkim środkowa i wschodnia Polska. Wiele wskazuje na to, że
    w najbliższej przyszłości takie miasta, jak Łódź i Rzeszów czeka intensywna
    rozbudowa. Atrakcyjnym miejscem dla inwestycji jest też Wrocław.
    Przewaga regionów

    Największym i najbardziej rozwiniętym rynkiem jest wciąż Warszawa. Od momentu
    wejścia Polski do Unii obserwowany jest tutaj ogromny skok cen, nawet o
    kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Dotyczy to nie tylko rynku mieszkaniowego,
    ale też i komercyjnego.
    Gwałtowny rozwój rynku spowodował jednak, że spadły stopy zwrotu i znacznie
    zbliżyły się do tych z Europy Zachodniej. Perspektywa przyjęcia do UE w
    przyszłym roku Bułgarii i Rumunii sprawia, że atrakcyjność inwestycyjna naszego
    kraju nieco spada.
    Na znaczeniu zyskują jednak rynki regionalne. Najważniejszą zaletą inwestowania
    poza Warszawą jest przede wszystkim wyższa o 1-1,5 proc. stopa zwrotu niż w
    stolicy, większy wybór wykwalifikowanych kadr i niższe stawki na rynku pracy.
    Atutem regionów są też ogromne potrzeby związane z niedostatecznym rozwojem
    poszczególnych sektorów rynku nieruchomości, zarówno handlowego, magazynowego,
    biurowego, jak i hotelowego.
    Według analityków BPH Banku Hipotecznego, atrakcyjnymi miejscami do
    inwestowania są dziś zarówno takie miasta, jak: Kraków, Poznań, Wrocław i
    Trójmiasto, jak i Toruń, Bydgoszcz, Szczecin, Łódź, Olsztyn, Rzeszów, Lublin
    czy Białystok.
    Każde z nich ma inną specyfikę i różne sektory rynku będą się w nich rozwijać.
    Jeżeli chodzi o sektor mieszkaniowy, obiecującym rynkiem jest Kraków, w którym
    ceny mieszkań dogoniły stolicę. Z kolei sektor biurowy prężnie rozwija się dziś
    we Wrocławiu. W Poznaniu natomiast kwitnie logistyka. Coraz ciekawszym rynkiem
    jest Trójmiasto — przybywa tu inwestycji w sektorze mieszkaniowym.
    Liderzy

    Zdecydowanym liderem rankingu atrakcyjności regionów, przygotowanego przez
    ekspertów Banku Hipotecznego BPH, jest jednak Łódź. Zaletą miasta jest przede
    wszystkim centralne położenie i bliskość planowanej autostrady. Inne atuty to
    wielkość tutejszego rynku i stosunkowo niskie ceny zarówno gruntów, jak i
    mieszkań.
    Zdaniem bankowców, Łódź ma ogromny potencjał i jednocześnie wielkie potrzeby,
    co powoduje, że zainteresowanie tutejszym rynkiem gwałtownie rośnie. Według
    prognoz, w przyszłości będą się tutaj rozwijać wszystkie segmenty rynku,
    zarówno sektor usługowy, magazynowy, jak i biurowy. Ponadto miasto ma
    niedostateczną bazę hotelową, co oznacza, że także tę część rynku czeka
    gwałtowny wzrost.
    Pozycję numer dwa w rankingu zajmuje Wrocław. Atutami miasta jest bliskość
    autostrady i granicy. W rezultacie jest to miejsce największej aktywności
    przemysłowej. Widać wzrost zainteresowania regionem ze strony inwestorów z
    krajów azjatyckich, którzy lokują tutaj swoje fabryki. To z kolei oznacza, że w
    ślad za sektorem produkcyjnym podążą wkrótce inne segmenty rynku, m.in. biurowy
    i mieszkaniowy.
    Coraz większego znaczenia nabiera również Rzeszów, który w rankingu banku zajął
    trzecią pozycję. Powodów jest kilka. Miasto ma nie tylko własne lotnisko, ale
    dysponuje tanią, dobrze wykształconą kadrą. Sprawna polityka miejscowych władz
    sprawia, że jest to — zdaniem bankowych ekspertów — najprężniej rozwijające się
    miasto ze wszystkich metropolii w bloku wschodnim. Rezultatem jest widoczny
    wzrost inwestycji, zwłaszcza w sektorze handlowym. Z kolei brak odpowiedniego
    zaplecza magazynowego powoduje, że w najbliższym czasie pojawi się tutaj więcej
    inwestycji z tego segmentu.
    Zdaniem autorów rankingu, potencjał drzemie także w takich miastach jak
    Szczecin, który zajmuje czwarte miejsce, i Toruń oraz Bydgoszcz, które zajęły
    ex aequo piątą pozycję.
    W przypadku Szczecina decyduje o tym bliskość portu i sąsiedztwo granicy.
    Sygnałem, że zainteresowanie miastem nie słabnie, jest ostatni wzrost
    inwestycji biurowych. Szczecin stoi przed szansą szybkiego rozwoju, jednak
    konieczna jest aktywniejsza polityka miejscowych władz. Według prognoz, w
    mieście jest duże zapotrzebowanie na nowe obiekty magazynowe i logistyczne.
    Atutami Bydgoszczy i Torunia są zaś: wielkość obu rynków i wzajemne ich
    uzupełnianie się. O tym, że miasta te są atrakcyjne dla inwestorów, świadczy
    m.in. pojawienie się w regionie nowych inwestycji, w tym japońskiego Sharpa.
    Źródło:Archiwum Puls Biznesu wyd. 2200 (2006-10-10), str. 5



    Temat: Konkretne zarzuty wobec Dombrowicza - proszę...
    Właśnie widzę toruński przeklejaczu.
    -zamykają Torbyd ale za uzyskane pieniądze będą budować lodowisko przy
    Łuczniczce;
    -Zawisza już upadła bo nie miała sponsora - teraz podzieliła się na spółki -
    piłka ocalała;
    -Polonii grozi upadek??ciekawe;
    -Wyspa Młyńska nie pięknieje bo ciągnie się proces związany ze spółką hotel
    (młyn Rothera) wszystko zmierza ku temu że Budopol przejmie budynek za długi a
    co do reszty Wyspy to dopiero Dombrowicz porządkuje sprawy własnościowe
    związane z WM , poza tym jest zatwierdzony plan rewitalizacji wyspy który
    rozpocznie się w tym roku;
    -mostki na Brdzie - patrz akapit wyżej;
    -Uniwerek JEST;
    -politechniki nie ma i najprawdopodobniej nie będzie - być może będzie
    najprawdopodobniej Uniwersytet Technologiczny jak przejdzie nowa ustawa;
    -MZK spłaciło swój kredyt w CAŁOŚCI!!!;
    -większość bloków zyskała nowe elewacje;
    -za to w 2005 zgłosiliśmy już wniosek o dofinansowanie drogi W-Z na kwotę
    50mln,inna droga ekspresowa powstanie w całości z funduszy państwowych i
    unijnych 115mln;
    -opery nie finansuje magistrat ale województwo a ono wolało do tej pory
    rewitalizować Teatr Horzycy w Toruniu , niemniej jednak Opera jest już
    otynkowana ,zgłoszone są przetargi na wykorzystanie trzeciego kręgu;
    -AM nam uciekło do Torunia - wielka szkoda - ale i tak nowy gmach Farmacji
    powstanie właśnie w Bydgoszczy nie wspominając o tym że wszyscy studenci AM
    przebywają na co dzień w Bydgoszczy (tu wydają pieniądze , tu wynajmują
    mieszkania);
    -teologia nam ucieka do Poznania ? - nic nie wiem na ten temat;
    -nowe wylotówki ,jakie nowe wylotówki? - planowana i zatwierdzona jest budowa
    trasy ekspresowej która będzie stanowić tranzyt przez całą Bydgoszcz z
    estakadami i skrzyżowaniami wielopoziomowymi,miasto nie zapłaci za to ani
    złotówki;
    -aquapark - inwestor okazał się niesolidny i ratusz musiał z niego
    zrezygnować , niemniej jednak powstały dwie namiastki aquaparku - jeden na
    Wyżynach przy Zespole Szkół nr19 a drugi już niedługo w Fordonie,sztuczna
    rzeka , po 2 baseny ,sauny , masaże...;
    -afery na AB były BAAAARDZO mocno rozdmuchane przez środowska którym zależało
    żeby UMK nie wyrósł konkurent;
    -o planach sieci MZK chyba cos się robi - badano preferencje komunikacyjne
    bydgoszczan;
    -mostki nad Brda
    -rewitalizacja Wyspy Młyńskiej - oba te punkty już wcześniej podałeś , odsyłam
    parę akapitów wyżej;
    -całkowite zadaszenie jest nierealne i tak mamy jeden z pięciu stadionów
    narodowych w Polsce - ot takie polskie realia;
    -most przez Brdę na wys PKSu - sam to wymyśliłeś?;
    -park technologiczny nie powstał za to powstał Park Przemysłowy koło zachemu
    (niedouczony jesteś , odsyłam do słownika Integracji);
    -terminal cargo na lotnisku to dzałka samorządu województwa , jest zapisany w
    strategii rozwoju woj;
    -Uniwersytet MAMY znowu się powtarzasz;
    -IKEA powstaje (już mają decyzję administaracyjną
    ) , Carrefour powstaje koło Makro, Media Markt najprawdopodobniej powstanie
    koło Auchana;
    -aquapark też już był;




    Temat: Lech Kaczyński podtrzymał deklarację, że nie ch...
    Mam kilka odpowiedzi, co może skłoni przeciwników A2 w TUNELU przez Ursynów, do
    myślenia:

    ad1. TUNEL i cała autostrada zostanie zbudowana za pieniądze UE i rządu (tak
    jak autostradowa obwodnica Poznania, Krakowa, Torunia, Katowic, Łodzi,
    Wrocławia, Tarnowa itd.). Budowa A2 przez koncesjonariusza pod Górą Kalwarią
    jest nierealna. Jest tam zbyt mały ruch i nie po to modernizowana jest szosa nr
    50 (za pieniądze UE i rządu) aby teraz te same czynniki finansowały równoległą
    autostradę.
    Jak rozumiem autosrada nie moze być jednocześnie obwodnicą?

    ad2. Nie wiem ile zjazdów było w pierwotnych planach i mało mnie to obchodzi
    (równie sensowne pytanie: jak wyglądała Trasa Siekierkowska w pierwotnym planie
    chyba 1918 roku?). Radzę powrót do teraźniejszości i zapoznanie się z aktualnym
    planem (np w Stołku).

    ad2a. Ma byc płatna dla ruchu tranzytowego a darmowa dla lokalnego (tak jak
    autostradowe obwodnice: Poznania, Krakowa, Torunia, Katowic, Łodzi, Wrocławia,
    Tarnowa itd.). Jak to będzie zrobione? Tak jak na płatnej A4 między Krakowem a
    Katowicami zrobiono obwodnicę Chrzanowa.

    ad3. Nie budują, bo one już tam są. Jest to bardzo logiczne. Tak jak w
    Warszawie najpierw budowano obwodnice centrum, nastepnie budowano trasę po
    obrzeżach miasta i dopiero na końcu powstawała trasa daleko od miasta. Nie
    słyszałem by jakieś duże miasto praktykowało inną kolejność. W Warszawie,
    docelowo, też tak powinno być.

    ad4. Czy Trasa Siekierkowska jest opłacalna? Chyba nie bo jest darmowa, a jeśli
    tak to po co ją zbudowano?
    Kto pokryje koszty budowy dojazdów do autostrady pod Górą Kalwarią i kto będzie
    pokrywał koszty (nie tylko za zmarnowane paliwo i stracony czas ale i
    ekologiczne spowodowane większym zanieczyszczeniem niz gdyby autostrada
    przechodiła w TUNELU) korków w Warszawie (choćby tylko na południu miasta i na
    lini wschód-zachód)?

    ad5. Tunel metra od razu został tak zrobiony, ze może pod nim przejść
    autostrada, a nawet gdyby nie, to przeciez nie takie rzeczy się robi. Idąc
    Twoim tokiem rozumowania nigdy by nic nie zbudowano, bo czy Stwórca przewidział
    mosty, samoloty, bloki z wielkiej płyty.
    Za co zbudowali np tunel Wisłostrady?

    ad5a. Metro też odwadniali np przy Ogrodzie Saskim. Czy usechł? Czy uschły
    drzewa między Pałacem Kultury, a budowaną odkrywkowo stacją Świętokrzyska? Czy
    uschło Pole Mokotowskie pod którym jździ metro?

    ad6. Mieszkania w rejonie autostrady jak i na całym wielkopłytowym Ursynowie
    tracą na wartości ze starości i większej podaży nowych mieszkań. Jeśli chodzi o
    nowe budynki mieszkalne przy autostradzie, to ich mieszkańcy doskonale
    wiedzieli co będzie pod ul Płaskowickiej i w przeciwieństwie do starych
    mieszkańców z "przydziału", mieli oni całkowicie wolny wybór. Przykładem
    sensownego budownictwa przy korytażu autostradowym jest biurowiec Natpol. On
    jak i inne obiekty komercyjne zyska na wartości. Po prostu trzeba było
    wcześniej pomyśleć (to nie boli) i zapoznać się z planem zagospodarowania. Lub
    nawet z tabliczką z nazwą ulicy, i nazwę tą skojazyć z bez przerwy wałkowaną
    nazwą ulicy POD którą ma biec autostrada (ale to chyba jednak zbyt wiele).

    Zdaje się, że czegoś brakuje, ale trzymam się Twojej numeracji.
    ad7a. A więc to hitlerowcy! Stalin jest winien Trasy W-Z, Most Gdański zbudował
    zbrodniarz Gomułaka, a Trasę Łazienkowską zdrajca Gierek. Tak, to niwątpliwie
    ich zemsta na niewinnej ludności Warszawy...

    ad8. To, że ten pan znalazł pracę w firmie na którą miał duży wpływ pracując
    wcześniej w instytucji rządowej jest skandalem, jak i pasożytnicza działalność
    ABiEA. Jej obowiązki zawsze powinna była pełnić Generalna Dyrekcja Dróg
    Publicznych. Teraz już tak jest (obowiązki ABiEA pełni Generalna Dyrekcja Dróg
    Krajowych i Autostrad) i jest o 1 prezesa mniej, o kilku zastępców prezesa
    mniej, o ich sekretarki mniej itd...
    A wariant w TUNELU przez Ursynów jest najbardziej korzystny dla podatników, dla
    miasta, mieszkańców a w szczególności Ursynowa.

    ad11. Kto zarobi na budowie? Chyba budujący autostradę. A pośrednio wytwórcy
    materiałów, kopalnie kruszywa, kierowcy którzy to wszystko przywiozą, firmy
    transportowe zatrudniające kierowców, projektanci, inżynierowie, hydraulicy,
    hotele w których pracownicy będą mieszkać, sklepy, taksówkarze, ZTM, (...)
    agencje towarzyskie i panie indywidualne oraz państwo (poprzez ściągnięte od
    wszystkich podatki).

    Myślcie ludzie, choćby bolało, myślcie, a może wam choć trochę przejdzie.

    Z pozdrowieniami, mieszkaniec Ursynowa:




    Temat: Grzech siódmy: zaściankowość
    Grzech siódmy: zaściankowość
    Namacalnym dowodem zaniedbań i grzechów społeczeństw jest architektura.
    Jaka jest w Płocku ?
    Zacznijmy od tej, która jest świadkiem tego co było najdawniej. Budynki
    najstarsze w Płocku są najcenniejsze i najbardziej zaniedbane z wyjątkiem tych
    należących do Kościoła lub Miasta. Nowe osiedla powstały dla przyjezdnych
    robotników PETROBUDOWY na miarę ich potrzeb, czyli małe mieszkania, ciasne
    korytarze, wąskie uliczki.Te osiedla można tylko rozebrać i wybudować na nowo,
    nie nadają się do przebudowy. Osiedla domków jednorodzinnych wskazują na
    wyraźny podział płockiego społeczeństwa. Na "złodziejewie" ład architektoniczny
    i poprawna infrastruktura drogowa, tylko skąd się wzięła ta nazwa tego osiedla ?
    Wyszogrodzka i Imielnica - te osiedla to pokaz braku gustu właścicieli i
    jekiejkolwiek kompetencji ówczesnych władz. Niektórzy z nich nie chcieliby
    pamiętać, że wydawali tamte zezwolenia na budowę. Szpitalna i Gulczewo Nowe
    obrazują jak szybko w tym mieście nastąpił awans społeczny.
    Ciekawym "świadkiem" historii jest ulica Kolegialna. Zacznę od końca tj.
    skrzyżowania z Al. Kilińskiego. Była to ulica willowa dla przedwojennej elity,
    duże ogrody i piękna architektura. W czasie wojny na tym osiedlu Niemcy
    wybudowali brzydkie budynki mieszkalne dla swoich urzędników. Po wojnie dla
    kadry inżynierskiej Petrochemii na terenach ozdobnych ogrodów, powstały jeszcze
    brzydsze jak te poprzednie bloki z nowoczesnej białej cegły. Następnie
    wybudowano hotel robotniczy dla dojeżdżających robotników, ten jest
    najbrzydszy, jednak w lepszym stanie technicznym jak najpiękniejszy budynek w
    tej części miasta - była szkoła dla żydowskich dziewcząt. Ten budynek nie ma
    kompletnego miedzianego dachu bo go rozkradziono. Mieszkali w nim lokatorzy z
    nadzwyczajnego trybu najmu tj. kwaterunku. Rabowali go do granic technicznej
    wytrzymałości. Budynek ten zaczyna ciąg architektonicznych zabytków Płocka.
    Płocka, który pamięta innych mieszkańców. Mieszkańców, którzy nie czuli się
    zaściankowi. Na Kolegialnej było gimnazjum żeńskie w obecnej Szkole Muzycznej.
    Ile absolwentek tej szkoły mieszka w Płocku do dzisiaj? Ja nie znam takich
    osób. Ulica miała dwa duże hotele, mieszkała w nich szlachta kiedy przyjeżdżała
    załatwiać interesy w banku, sądzie u prawnika. A gdzie potomkowie okolicznej
    szlachty, z tych malowniczych i modnie naśladowanych dworów?
    Na rogu Kolegialnej z Placem Obrońców Warszawy był prawdziwy apartamentowiec
    tamtych czasów - piękna kamienica gdzie mieszkali przedstawiciele wolnych
    zawodów. Kolejne budynki ulicy posiadają interesującą architekturę i fatalny
    stan techniczny. Polityka władzy zrujnowała tych świadków naszej historii do
    granic technicznych możliwości. Zostały tylko zniszczone mury bez wyposażenia
    tj. zabytkowych mebli, obrazów, fotografii i pamiętających tamte czasy
    mieszkańców. Kto mieszkał tam potem ? Ci co nie dostali mieszkań w blokach
    płoccy robotnicy czyli lokatorzy przyjezdni z pobliskich wsi zakwaterowani w
    tych mieszkaniach, po jednej rodzinie na pokój. To było prawdziwe zderzenie
    kultur. Palono starymi meblami i książkami w piecach.
    Teraz władza lokalna zauważyła, że centum miasta szpeci.
    Zaściankowość też nie jest wygodna. Przez ponad 50 lat płytka kultura nie
    przeszkadzała. Nikt nie miał na to czasu wyjeżdżając na żniwa latem i wykopki
    jesienią do rodziców na wieś. Wielu mieszkańców Płocka zaspokoiła podstawowe
    potrzeby matrialne. Teraz szuka się przyśpieszonych sposobów na zwiększenie
    atrakcyjności miasta. Tak szybko wyremontowano ratusz,wybudowano amfiteatr,
    budynek PERN, biurowce ORLENU, AUCHAN, ale wszyscy czują, że czegoś brakuje.
    Czegoś co ma Toruń, Bydgoszcz, Kazimierz nad Wisłą, Pułtusk. To coś to
    ugruntowana historia, określona kultura mieszkańców. Każda próba przyśpieszenia
    tego procesu jest istotnie powierzchowna jak program renowacji elewacji
    kamienic starego Płocka.



    Temat: Mężydło: Nie przeszkadzam w sprawie mostu
    1.To nie lata 60 -te. Dziś własnie Wschodnia jest na obrzeżu centrum po jej
    prawej stronie(gdzie autor widzi ściernisko z lat 60-tych) mieszka ponad 80 -tys
    mieszkańców, prawie połowa mieszkańców,rozbudowują sie Kaszczorek, Bielawy,
    Grębocin, Abisynia. Po lewej stronie most obsługuje przez Żółkiewskiego i
    Lubicką najważniejsze miejsca pracy i osiedla na wschód od Grudziądzkiej a w
    przyszłości nową trase N-S w tym tereny Jaru i Łysomic na PŁn i nowe tereny
    przemysłowe przy Łodzkiej i południowe nowe dzielnice mieszkaniowe te już
    istniejące jak i ogromna dzielnica "Piaski" (poludniowy odpowiednik Jaru) a to
    tylko ruch lokalny nie liczac tranzytu w przypadku płatnej A1.Poza tym całą
    lewobrzeżną strone przez nową TRase średnicową podgórza

    2.Na wschodniej bedzie Dk 1 a nie Dk15 bo tylko tak uda sie zbudować most w
    Toruniu co zrozumiał nawet Mężydlo lansując Dk1 jako alternatywe dla A1 w ciągu
    zatłoczonego już dziś przy starówce Waryńskiego(!).

    3.Dk 15 oficjalnie zostanie na starym moście a "nieoficjalnie" bedzie na
    wschodniej co jest naturalne bo w przypadku płatnej A1 z Poznania czy z
    Podgórza najłatwiej przejechać Poznańska i Trasa Sr Podgórza i Łodzką do Trasy
    mostowej na Wschodniej i w prawo Szosą Lubicka i Olsztyńską na Olsztyn omijajac
    zatłoczony na całej długości prawy brzeg.

    4.To własnie Dk1 z Łodzi wychodzi prawie wprost na most na wschodniej, poza tym
    dlatego też nie musi być ona przedłużona do S10 bo... już jest. W przypadku
    płatnej A1 i bramek na wężle Czerniewice ( CO PLANUJE GDDKiA!), ruch na Łodz
    jest na wprost z mostu bez problemu a z Olsztyna przez most na Wschodniej na
    Poznań odbywa sie przez Trase Średnicową Podgórza naturalnie omijając zatłoczony
    na całej długości prawy brzeg w tym starówke.

    5. Nazywając bezsensowną Trase Średnicową jako dublująca poligonówke nie zna Pan
    sytuacji i "wkładu" średnicówki dla samego lewobrzeżnego Torunia (wystarczy
    przypomnieć co sie działo pomiedzy oddaniem poligonówki a oddaniem południowej
    średnicówki, o ewentualnym tranzycie "15" tą ostanią niewspominając w przypadku
    płatnej A1 czy mostu na Wschodniej)

    6. Most na Waryńskiego z czego autor nie zdaje sobie sprawy koncentruje ruch
    lokalny i Dk1 wokół starówki żeby go potem rozprowadzić.drugi etap (w
    przeciwieństwei do Wschodniej) tej przeprawy jest niemożliwy wiec nie ma czy
    tego rozprowadzać(zostaje już dziś przeładowana, zbierająca wszystko
    Grudziądzka) nie mówiąc już o zwiekszonym tranzycie w przypadku prawie pewnej
    płatnej
    A1 (po zbudowaniu jej na południe, gotowe projekty GDDKiA przewiduja gruntowną
    przebudowe wezła Czerniewice z budowa bramek włacznie i oseparowaniem Dk1 od A1!
    A to "tylko" przeszkody ruchu drogowego.

    7. W przypadku Waryńskiego jest szereg przeszkód ekologicznych, kuturowych,
    których nie ma Wschodnia - jedyną jej wadą jest koszt wiekszy o kilkadziesiat
    mln zł( nie mylić i nie brać II etapu: Trasa Wschodnia razem z mostem i do
    jazdami do niego.

    8. Mamy już decyzje lokalizacyjną na Wschodniej.Każde jej podważanie
    jest nieodpowiedzialne.Przeciagnie cała procedure administracyjna na lata ,
    potem lata przepychanek z Waryńskiego z Unia (rezerwat) która w przypadku
    istnienia alternatywy ( Wschodnia) na pewno nie popuści w kwestii
    rezerwatu.Nawet jeżeli jakimś cudem to zieloni sie przypną do drzew albo beda
    protestować mieszkańcy co oddali most o kolejne lata
    i tak w kólko. Tych problemów nie ma Wschodnia wiec prosze już nie jątrzyć ze
    względu na miszkańców ktorzy mają dośc stania w korkach.




    Temat: Zaleski: torunianie chcą mostu przy ul. Wschodniej
    Autor tekstu ma nieaktualne informacje.
    1.To nie lata 60 -te. Dziś własnie Wschodnia jest na obrzeżu centrum po jej
    prawej stronie(gdzie autor widzi ściernisko z lat 60-tych) mieszka ponad 80 -tys
    mieszkańców, prawie połowa mieszkańców,rozbudowują sie Kaszczorek, Bielawy,
    Grębocin, Abisynia. Po lewej stronie most obsługuje przez Żółkiewskiego i
    Lubicką najważniejsze miejsca pracy i osiedla na wschód od Grudziądzkiej a w
    przyszłości nową trase N-S w tym tereny Jaru i Łysomic na PŁn i nowe tereny
    przemysłowe przy Łodzkiej i południowe nowe dzielnice mieszkaniowe te już
    istniejące jak i ogromna dzielnica "Piaski" (poludniowy odpowiednik Jaru) a to
    tylko ruch lokalny nie liczac tranzytu w przypadku płatnej A1.Poza tym całą
    lewobrzeżną strone przez nową TRase średnicową podgórza

    2.Na wschodniej bedzie Dk 1 a nie Dk15 bo tylko tak uda sie zbudować most w
    Toruniu co zrozumiał nawet Mężydlo lansując Dk1 jako alternatywe dla A1 w ciągu
    zatłoczonego już dziś przy starówce Waryńskiego(!).

    3.Dk 15 oficjalnie zostanie na starym moście a "nieoficjalnie" bedzie na
    wschodniej co jest naturalne bo w przypadku płatnej A1 z Poznania czy z
    Podgórza najłatwiej przejechać Poznańska i Trasa Sr Podgórza i Łodzką do Trasy
    mostowej na Wschodniej i w prawo Szosą Lubicka i Olsztyńską na Olsztyn omijajac
    zatłoczony na całej długości prawy brzeg.

    4.To własnie Dk1 z Łodzi wychodzi prawie wprost na most na wschodniej, poza tym
    dlatego też nie musi być ona przedłużona do S10 bo... już jest. W przypadku
    płatnej A1 i bramek na wężle Czerniewice ( CO PLANUJE GDDKiA!), ruch na Łodz
    jest na wprost z mostu bez problemu a z Olsztyna przez most na Wschodniej na
    Poznań odbywa sie przez Trase Średnicową Podgórza naturalnie omijając zatłoczony
    na całej długości prawy brzeg w tym starówke.

    5. Nazywając bezsensowną Trase Średnicową jako dublująca poligonówke nie zna Pan
    sytuacji i "wkładu" średnicówki dla samego lewobrzeżnego Torunia (wystarczy
    przypomnieć co sie działo pomiedzy oddaniem poligonówki a oddaniem południowej
    średnicówki, o ewentualnym tranzycie "15" tą ostanią niewspominając w przypadku
    płatnej A1 czy mostu na Wschodniej)

    6. Most na Waryńskiego z czego autor nie zdaje sobie sprawy koncentruje ruch
    lokalny i Dk1 wokół starówki żeby go potem rozprowadzić.drugi etap (w
    przeciwieństwei do Wschodniej) tej przeprawy jest niemożliwy wiec nie ma czy
    tego rozprowadzać(zostaje już dziś przeładowana, zbierająca wszystko
    Grudziądzka) nie mówiąc już o zwiekszonym tranzycie w przypadku prawie pewnej
    płatnej
    A1 (po zbudowaniu jej na południe, gotowe projekty GDDKiA przewiduja gruntowną
    przebudowe wezła Czerniewice z budowa bramek włacznie i oseparowaniem Dk1 od A1!
    A to "tylko" przeszkody ruchu drogowego.

    7. W przypadku Waryńskiego jest szereg przeszkód ekologicznych, kuturowych,
    których nie ma Wschodnia - jedyną jej wadą jest koszt wiekszy o kilkadziesiat
    mln zł( nie mylić i nie brać II etapu: Trasa Wschodnia razem z mostem i do
    jazdami do niego.

    8. Mamy już decyzje lokalizacyjną na Wschodniej.Każde jej podważanie
    jest nieodpowiedzialne.Przeciagnie cała procedure administracyjna na lata ,
    potem lata przepychanek z Waryńskiego z Unia (rezerwat) która w przypadku
    istnienia alternatywy ( Wschodnia) na pewno nie popuści w kwestii
    rezerwatu.Nawet jeżeli jakimś cudem to zieloni sie przypną do drzew albo beda
    protestować mieszkańcy co oddali most o kolejne lata
    i tak w kólko. Tych problemów nie ma Wschodnia wiec prosze już nie jątrzyć ze
    względu na miszkańców ktorzy mają dośc stania w korkach.




    Temat: skromny apel do reporterów GW
    franekkk napisał:

    > peter.ka napisał:
    >
    > > 6. wczoraj albo przedwczoraj GS sie rozpisyal o renowacji - rewitalizacji
    > > cetrum miasta (okolice wieckowskiego/woj. polskiego/obr. stalingradu) oraz
    >
    > > stolczyna. palce ma ponoc w tym mieszec TBS Prawobrzeze (w przypadku
    > centrum) -
    > >
    > > mozecie poweszyc w tej sprawie?
    >
    >
    > sam muszę powęszyć w papierze bo w e-głosie nic nie było

    bylo, bylo tylko troche schowane :-))) wklejam text ponizej

    Ściśle tajny pomysł

    Pomoc unijną w wysokości 290 tys. euro otrzymał STBS na termomodernizację
    budynków przy ulicach Boh. Getta, Bogusława i Małkowskiego. Chcąc korzystać z
    funduszy strukturalnych w przyszłym roku Szczecin już opracowuje programy
    rewitalizacyjne.
    Fot: Andrzej Szkocki

    Jest szansa, że zaniedbane szczecińskie zabytkowe kamienice odzyskają swój
    dawny blask. Powstają nowe programy rewitalizacji Śródmieścia i Skolwina.

    Generalny remont kamienic, zbudowanie nowych budynków oraz przeniesienie tam
    siedzib instytucji społecznych zakłada program rewitalizacji ul. Światowida w
    Skolwinie opracowywany przez Szczecińskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego.

    Plan owiany jest tajemnicą. Nic na ten temat nie chce mówić STBS, twórca
    projektu ani Wydział Mieszkalnictwa i Lokali Użytkowych Urzędu Miejskiego,
    nadzorujący te prace.

    Jest pomysł

    - Między miastami w Polsce jest wielka konkurencja. Wszyscy pracują nad planami
    odbudowy zagrożonych zabytkowych dzielnic licząc na środki z Unii Europejskiej -
    twierdzi Artur Chanaj, dyrektor Wydziału Mieszkalnictwa i Lokali Użytkowych
    UM. - Nie chcemy zdradzać wszystkich swoich pomysłów. Zamierzamy działaniami
    rewitalizacyjnymi objąć Skolwin i Śródmieście. Na tym drugim terenie odbudowa
    kamienic i zmiana wizerunku miasta rozpoczęła się już na początku lat
    dziewięćdziesiątych. Mamy w tej dziedzinie doświadczenie. Świadczą o tym
    odnawiane kamienice na deptaku Bogusława i w kwartałach turzyńskich.

    Do tej pory w Szczecinie rewitalizacją zajmowały się trzy instytucje: STBS,
    TBS "Prawobrzeże” oraz Szczecińskie Centrum Renowacyjne. Wkrótce dołączy do
    nich także Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych. Prowadzi on inwentaryzację
    obiektów, które nadają się do odbudowy.

    Musieli zburzyć

    Dobiega końca program rewitalizacji Starego Dąbia prowadzony przez
    TBS "Prawobrzeże”. W styczniu przyszłego roku zostanie oddanych 115 kolejnych
    mieszkań przy ul. Dziennikarskiej.

    - Stan techniczny kamienic przy ul. Dziennikarskiej był opłakany. Trzeba było
    je wyburzyć - mówi Roman Dutka, prezes TBS "Prawobrzeże”. - Nie udało się ich
    odbudować. Przygotowujmy się do przejęcia terenów w centrum miasta w rejonie
    al. Wojska Polskiego, ulic Obrońców Stalingradu, Śląskiej oraz Więckowskiego. W
    przyszłości one będą odbudowane. Przed nami długa droga.
    Trzeba zrobić projekt i zrobić rozeznanie o zamożności rodzin, które mają
    partycypować w kosztach remontów. Odwiedzi ich socjolog, żeby wyjaśnić
    szczegóły operacji.

    Cenne doświadczenia

    Dobiega końca termomodernizacja budynków przy ulicach Boh. Getta, Bogusława i
    Małkowskiego. STSB jako jedyny w Polsce otrzymał pieniądze na docieplenie
    budynków, zmianę ogrzewania na centralne oraz remonty dachów z unijnego 5.
    Programu Ramowego Regen Link.

    - Po raz pierwszy robiliśmy remonty mieszkań bez wysiedlania lokatorów - mówi
    Grażyna Szotkowska, prezes zarządu STBS. - Takie rozwiązanie zdało egzamin. To
    powinno nam pomóc w przyszłych remontach, gdyż zawsze mieliśmy problem ze
    znalezieniem lokali zamiennych.

    ***

    Rewitalizacja ma doprowadzić do odbudowy i aktywizacji terenu znajdującego się
    w stanie kryzysowym. Wiąże się z kapitalnymi remontami budynków, rozbiórką
    obiektów oraz nowymi inwestycjami budowlanymi.

    Program rewitalizacji ma pomóc gminie rozwiązać takie problemy jak: mieszkania,
    handel, usługi, zatrudnienie, komunikacja, oświata, kultura, ochrona
    środowiska, ochrona zabytków i aktywizacja społeczna.

    Po akcesji Polski do Unii Europejskiej pojawi się możliwość korzystania ze
    środków przewidzianych na rewitalizację obszarów zdegradowanych, finansowanych
    z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Gmina, aby mieć taką szansę,
    musi wyznaczyć dzielnice objęte odbudową, przygotować program rewitalizacji i
    wyznaczyć, kto je ma przeprowadzić.

    O środki zabiegać będą także inne miasta. Programy rewitalizacji tworzą już
    także m.in. Toruń i Kraków.

    Agnieszka Pochrzęst, 1 października 2003 r




    Temat: Kolesiostwo i układziki - oto problem Bydgoszczy.
    Kolesiostwo i układziki - oto problem Bydgoszczy.
    W sprawie wyników badan nad rozwojem miast w GW.
    Kolesiostwo i układziki - oto problem Bydgoszczy.
    Gazeta Wyborcza zrobiła szczegółowe badania pozycji miast w róznych sprawach
    związanych z ich wizerunkiem. Bydgoszcz wypada w nich bardzo, bardzo słabo.
    Wg ankietowanych w całej Polsce osób, praca w naszym mieście jest trudna do
    znalezienia, wymaga znajomosci, mieszkancy chetnie przeniesliby sie w jej
    poszukiwaniu. Jestesmy na szarym koncu jesli chodzi o dorobienie sie
    mieszkania (za nami już tylko Radom i Płock), często omijamy przepisy, i nie
    mamy skrupułów. Moje miasto jest zastygłe - mówi 51% badanych, za nami
    pozostaje tylko Opole, Lublin, Radom, Czestochowa. Kocha swoje miasto
    zaledwie 11% bydgoszczan, gorszy wynik ma tylko Radom (10%). Od czołówki
    jesteśmy o lata świetlne (Kraków 45%, Toruń 37%, Wrocław 35%).
    Najgorzej wypadamy w przestrzeganiu prawa, braku fantazji, czystosci i
    dynamizmu. Gorszy klimat i atmosferę od Bydgoszczy ma wg ankietownych
    Polaków - tylko Radom. Tylko siąść i płakać.

    Czemu, pytam? Czemu???
    Moim zdaniem problem jest jeden, silny, ale nie poruszany w sondażach i
    skrzętnie pomijany w wypowiedziach. Tym problemem jest korupcja, układy i
    zalezności personalne silnie zakorzenione w mentalności i postępowaniu
    urzędników i polityków. Pokażcie mi Państwo drugie miasto w kraju gdzie
    wiceprezydent byłby skazany, starosta skazany, kilku polityków z wyrokami lub
    toczącym sie postępowaniem, rektor najważniejszej uczelni fałszuje recenzje i
    podrabia podpisy, a jego podopieczni kilkanaście razy byli oskarzani o branie
    łapówek, miasto z takimi aferami w sporcie, kanalizacji, kulturze, nauce?

    Nie wiem, jak inni, ja kilkanascie razy próbowałem załatwiac cos w różnych
    urzędach. Niechęc, obojetnośc, nieznajomośc przepisów, wręcz
    wypychanie "petenta" powodowało zawsze stawianie pytania: Co ten człowiek tam
    robi, kto go wybrał i utrzymuje? Czemu nie wylatuje mimo tak rażącego braku
    kompetencji? Do tego buta w stosunku do innych miast regionu - wniosek z
    Koronowa na moich oczach jest odsuwany w czasie i wyszydzany ("Koronowo? Może
    se czekać").
    Proste sprawy, gdzie przepisy jasno mówią co i jak, są dziwnie gmatwane przez
    urzędników. Zamiast jasnej odpowiedzi - gąszcz problemów i straszenie, że na
    pewno się nie da. W prostych sprawach!

    Nie ma co ukrywać, w jakich latach nasze elity urzędnicze się ukształtowały i
    z kim wiązały się politycznie. Jakie mają poglądy i nakazowo-rozdzielcze
    metody pracy. Zadnej inwencji, tylko pytanie pod kogo się podczepiasz. To
    jest główna przyczyna marazmu!
    Śmieszy mnie wyszukiwanie winy marazmu Bydgoszczy poza nią - a to zły
    marszałek, a to zły Toruń, a to Warszawa nie rozumie naszych spraw. W
    dzisiejszym świecie nalezy współpracować z innymi, a nie ich obrażać.

    Co należy teraz robić w Bydgoszczy?
    Potrzebne jest oczyszczenie elit, urzędów, mediów z ludzi o dawnych
    powiązaniach. Potrzebne jest wytyczenie jasnych zasad postępowania i ich
    rygorystyczne przestrzeganie. Nie ma wspierania "swój-swego", nie wolno tak.
    Należy dopuścic nowe, świeże umysły młodych, porządnie wykształconych ludzi.
    Spoza układów, powiązań i znajomości. Nalezy dać im szansę samodzielnego
    podejmowania decyzji.
    To trudny proces, na lata. Ale nie ma drogi na skróty. Albo to zrobimy i w
    końcu słupki wiary w uczciwośc miasta wzrosną, albo je sztucznie podniesiemy
    jakąś odgórną, medialna akcją. Podnisiemy na pięc minut, żeby słupek mial
    wiecej procent.

    Nie chciałbym, żeby to wyszło jako nawoływanie za określoną osobą, wszak nie
    mamy wyborów. Ale własnie prezydent Dombrowicz ma szansę to ruszyć. Jest
    spoza układów, jako chyba jedyny ze znanych polityków bydgoskich nie był
    oskarżany o powiązania i układy. Ale to za mało.

    Wiecej młodych, świeżych umysłów do urzędów! Póki wszyscy nie wyjadą.



    Temat: Jasiakiewiczu - wróć !
    Jasiakiewiczu - wróć !
    Jasiakiewicz tak bardzo chciał coś w Bydgoszczy zrobić, że nie czekał na kasę
    z Unii tylko zadłużał miasto notabene podobnie jak 90% innych dużych miast
    (Toruń robił to już od dawna). Wtedy Bydgoszcz miała jeszcze duże rezerwy
    jeśli chodzi o możliwość zadłużenia. Teraz jest inaczej. Gdyby był teraz
    prezydentem na pewno przygotowywałby wnioski do Brukseli i za tę kasę
    zbudowałby 4x więcej niż w poprzedniej kadencji. Np za te same pieniądze co
    wtedy wydane tylko na węzeł zachodni można w obecnych warunkach zbudować
    tramwaj do Fordonu za 200 mln zł. Nie można mu odmówić braku starań o
    fundusze zewnętrzne. Achramowicz wzbraniał się przed zatwierdzaniem
    bydgoskich wniosków o Phare, to starał się uzyskać znaczące fundusze od
    hipermarketów na budowę dróg (Kamienna, węzeł Auchan, Rondo Toruńskie,
    Toruńska). Remontował Stare Miasto, Gdańską. Bydgoszcz zyskała lepszą markę
    dzięki inwestycjom i przyciągała przynajmniej hipermarkety. Zbudował halę
    wyszarpując 50% funduszy z budżetu państwa. Dzięki hali Bydgoszcz wreszcie
    mogła skutecznie się promować i przyciągać krajowe zawody sportowe, wystawiać
    imprezy targowe w reprezentacyjnych warunkach, co więcej w otoczeniu pieknego
    parku. To z jego inicjatywy za pieniadze z Phare remontuje się obecnie most
    pomorski, za częściowo państwowe i samorządowe (Achramowicza) buduje się port
    lotniczy. Dzięki jego nieugiętej postawie i sprytowi Bydgoszcz wygrała z
    Toruniem wojnę o NSA i IPN. Wtedy torunianie patrzyli z zazdrością na
    Bydgoszcz.
    Takiego prezydenta-technokraty-menedżera twardego w walce o bydgoskie
    interesy nam trzeba.

    Późniejsze oskarżenia ze strony Dombrowicza były po prostu podłe.
    Dla niego wielkie inwestycje to były tylko "pomniki Jasiakiwicza". A jednak
    hala i drogi służą bydgoszczanom, a nie Jasiakiewiczowi.
    Dlaczego w tym biednym mieście, zawsze znajdzie się ktoś, kto zdepcze tego,
    kto wreszcie coś chce zrobić z tym miastem, aby przynajmniej dorównało innym ?
    Jeśli chodzi o sprawę Budleksu, to nie widzę tam żadnego przekrętu, bo sam
    miałem do czynienia z Budleksem i spotkałem się z wieloma transakcjami
    typu "oddajesz używane mieszkanie, otrzymujesz nowe za dopłatą różnicy". Cena
    była sprawą względną i często weryfikował ją rynek.

    Co do ilosci domów i majątku tak sobie myślę, że lepiej jeśli prezydent jest
    bogaty. Nie ma wówczas motywacji, aby się ustawić. Po co mu przekręty,
    korupcja, ustawianie znajomych ? Jeśli pracuje dla miasta, to ze względów
    ideowych. Jasiakiewicz przeznaczał nawet część swojego wynagrodzenia
    prezydenta na cele charytatywne. W wielu jego wypowiedziach czuć było po
    prostu miłość do tego miasta.
    Natomiast biedaczyna Dombrowicz nie przepuścił nawet 100 zł "gruszowego" za
    wczasy w Egipcie. Nie piszę o jego działaniach, bo to kompletna żenada. Dobry
    tylko w oskarżaniu, propagandzie, kłótniach, bzdurnych dywagacjach (a to
    zlikwidować tramwaje, tory na Fordońskiej biegnące "donikąd", a to wyjść ze
    Związku Miast Polskich, a to kłócić się gdzie ustawić pomnik Kaz. Wlk, albo
    go zlikwidować, a to ustawić na rogatkach miasta drogowskazy do Torunia,
    kłócić się z marszałkiem, wojewodą, radą, prasą, rektorem ATR itp).
    Chociażby to porównanie świadczy o klasie obu postaci.

    Wobec miernoty bydgoskich elit nasuwa się tylko jedno twierdzenie
    Jasiakiewicz na prezydenta !



    Temat: Fedak: Bezrobocie powinno się stabilizować
    drogi mańku ok,powiedz mi proszę jakie to argument
    przemawiają za tym,że scenariusz będzie odwrotny niż ten, który
    opisałem. Jako,że jest wolne,1 maja i mam czas opiszę Ci dlaczego ja
    myslę,że będzie b.źle, a potem ty napisz nam co przemawia za tym,że
    będzie dobrze i nie używaj,proszę, słowa palant, bo mnie nie znasz,
    a ja jestem człek mądry,po UJ i 30 lat na Zachodzie bywały, znam 3
    języki i dużo czytam. Na rekolekcje do Torunia nie udaję się i
    R.Maryja nie słucham, nie jestem jakąś babcią Rydzykową ale 48
    letnim inteligentem z Krakowa,posiadaczem różnych nowoczesnych
    mediów,robiłem programy w zachodnich stacjach TV i radiowych,jestem
    też tłumaczem przysięgłym. A,że czarno widzę najbliższe lata w
    Polsce pod władzą PO to teraz moje argumenty przedstawię:
    1.RFN i inne państwa UE, odbiorcy naszego eksportu, meldują spadki
    PKB o minus 4 do minus 6%, stąd nie będą kupować naszych produktów,
    ergo spadnie u nas produkcja, a to powoduje zwolnienia pracowników.
    2.Bankrutują już duże zakłady typu stocznie, czyli zwolnienia.
    3.Inne duże zakłady, np. huty Mittala, mamy tu w Krakowie taką
    jedną,im. Sendzimira, właśnie w TVP 3 podali,że zwolni masę ludzi,
    spadła o 40% produkcja stali i Mittal nie widzi szans na poprawę w
    tym roku.
    4. Deweloperzy w Krakowie,podobnie w kraju, maja po kilka tysięcy
    gotowych mieszkań i nie mogą ich nikomu sprzedać. Stąd stanie budowa
    nowych. Wiele firm budowlanych zwolni ludzi.
    5 Banki,usługi finans.,pośrednicy nieruch. zwalniają.
    6.Rząd musi nowelizować budżet, o ok. 10 mld do końca roku,sam Tusk
    to mówi,braknie kasy na nowe etaty i projekty.
    7.Waluta krajowa może stracić ok. 10 do 20%, co spowoduje problemy
    ze spłatą kredytów,ludzie młodzi z wielkimi kredytami mogą nie mieć
    szans na spłatę i mogą masowo oddawać "apartamenty" bankom, co może
    spowodować małą kopię kryzysu typu subprime w USA, a to sprawia,że
    ludzie w obawie o utratę dachu nad głową zaczynają oszczędzać
    dosłownie na wszystkim aby tylko spłacić ratę, czyli nie chodzą do
    restauracji,klubów,fryzjera,kosmetyczki, nie kupują nowych
    rzeczy,aut,mebli,AGD,ubrań,ksiązek, nie uczestniczą w kulturze i
    turystyce płatnej, nawet rezygnują z części żywnosci ,używek. Gdy
    takich "nagle oszczędnych" są miliony inni, którzy te dobra i usługi
    oferowali,produkowali, tracą pracę. I sami tak samo nie korzystają z
    wyżej wspomnianych. Zaczyna się błędne koło znane z USA 2008/09.
    I ostatni argument: gdy władze od lat mówią o wielkich projektach
    infrastrukturalnych np. autostrady,tory,mosty,drogi,sieci
    przesyłowe,itp. ale od lat nic się prawie nie dzieje to jaką masz
    gwarancję,że nagle w okresie maj-grudzień 2009 to wszystko się
    zmieni? Może? Ale doświadczenie pokazuje,że z planów 100% realnie
    robi się może 30%? Tu ci nowi bezrobotni też tak wiele pracy nie
    znajdą, nie są też mobilni, gdy będzie trzeba tysięcy ludzi do prac
    drogowych w zachodniej i środkowej Polsce nie zjadą tam bezrobotni z
    Mazur, bo nie mają gdzie mieszkać,za co się przenosić z rodziną.
    Polska to nie USA z ich wrodzoną mobilnością.
    A teraz czekam na kontrargumenty dlaczego nie mam racji.



    Temat: Zamknąć freblówki, a studentów zagranicę posłać
    Zamknąć freblówki, a studentów zagranicę posłać
    Czy studia w Niemczech są możliwe?
    Absolutnie i tańsze niż może myślisz.

    9000 naszych rodaków kształci się w Niemczech. Polacy to najliczniejsza grupa
    studentów zagranicznych na niemieckich uczelniach.

    Aby móc studiować w Niemczech, musisz mieć:

    - polską maturę, najlepiej po 1998 roku,
    - zaliczony egzamin DSH - Perliński może Cię przygotować do niego.
    - lub przyzwoity certyfikat Instytutu Goethego, KDS/GDS, czasami honorowane
    są ZOP lub ZMP, ale to głównie "po wsiach".

    Polski “Studentenwerk” Perliński pomaga i wyręcza we wszystkim co potrzebne:

    - 100% formalności immatrykulacyjnych na każdej niemieckiej uczelni bez
    ruszania się z Polski
    - ubezpieczenie zdrowotne (darmowa niemiecka opieka medyczna, obecnie może
    być ubezpieczenie z Polski, ale upewnij się dokładnie i skrupulatnie)
    - mieszkanie / akademik
    - konto bankowe
    - studencka karta kredytowa z długim okresem spłaty
    - abonamentowy telefon komórkowy z numerem w niemieckiej sieci
    (tani abonament studencki)
    - adres tymczasowy do korespondencji (do czasu zamieszkania w
    akademiku/mieszkaniu)
    - p r a c a s t u d e n c k a (wynagrodzenie średnio 350 euro miesięcznie)
    - opieka prawno-translatorska na miejscu
    - poradnictwo, doradzanie i opieka dydaktyczna w związku z egzaminami DSH lub
    porównywalnymi (materiały, kursy, egzaminy, certyfikaty)

    Więcej informacji i lista ważniejszych niemieckich uczelni
    wraz z adresami ich stron internetowych:
    deutsch.matura.pl/studienDE.htm
    Nauka niemieckiego i angielskiego
    LOGOS STUDIUM - nowe matury 2005
    Kursy w Berlinie przez cały rok
    Poznań, ul. Słoneczna 40a
    Tel. 861 52 55
    email SZKOLENIA@LOGOSSTUDIUM.PL

    W Toruniu:
    gimnazjum,liceum,matura,certyfikaty-nauka,korepetycje.609 702 230

    Drożcze są studia w Zurychu, Londynie, Cambridge, Oxfordzie.
    Jeszcze droższe w USA, ale tam wspomaga Fundacja Fulbrighta, Kościuszkowska i
    inne.

    Haika Silberstein )Hanna Suchocka= i inne Żydy rządowe posłały swoje mioty do
    Zurychu. Żdiątka wzrosną na opresyjne Żydziska i zmuszą niedouczonych
    Polaczków do palestyńczykowania im. Polaczki nie będą umiały sklecić w słowa
    nawet swojego sprzeciwu, zdominowani przez wykształcone rzetelnie Żydziska.

    Wzkurzyć Żydów z "warszawki", bo oni celowo uwsteczniają Polaków, żeby oni
    mogli bez przeszkód utworzyć Judeopolonię Herrenvolku i panować.

    Hitler mawiał w przystępie dobrego humoru: Nas interesuje, by Polacy mieli
    tylko tyle zskoły, żeby umieli czytać znaki drogowe, żeby usuwali się nam z
    drogi, kiedy będziemy jeździli po Europie naszymi Volskwagenami.
    ("Rozmowy Adolfa Hitlera przy stole" spisane na rozkaz Martina Bormanna.)

    Że Hitler zły, o tym Polaczki już się dowiedziały, ale że Edgar Bronfman
    jeszcze gorszy, tego nie wiedzą.



    Temat: Do mieszkancow FORDONU !
    Do mieszkancow FORDONU !
    Nie tak prędko odetchną mieszkańcy Fordonu

    Węzeł Wschodni

    Kiedy przed trzydziestu laty rozpoczynano zabudowę Fordonu planowano, że
    będzie to wielkie, ponad stutysięczne osiedle mieszkaniowe z własną
    infrastrukturą handlową, usługową i komunikacyjną.

    Od początku też zdawano sobie sprawę, że problemem będzie zapewnienie
    sprawnej komunikacji mieszkańcom tego giganta z odległym o kilkanaście
    kilometrów centrum i innymi, równie dalekimi dzielnicami miasta. Nawet
    poszerzenie ulicy Fordońskiej o drugą jezdnię z wiaduktami na Bydgoszcz -
    Wschód sprawy nie rozwiązywało.
    Dojechać do centrum
    Koncepcji było kilka - budowa nowego połączenia drogowego w rodzaju
    arterii średnicowej z dwiema jednokierunkowymi jezdniami z osiedla do
    centrum, uruchomienie na tym kierunku tzw. szybkiego tramwaju miejskiego,
    wreszcie wykorzystanie starej linii kolejowej na pasażerskie wahadło. Na
    szybki tramwaj zabrakło pieniędzy, pomysł z wahadłem zarzucono, nie bardzo
    wiadomo dlaczego.
    Na szczęście zabrano się za budowę nowej arterii drogowej, choć przez
    lata do tej pory zrobiono tylko jej część; po jednej jezdni ulic: Akademickej
    i Lewińskiego do wjazdu na ul. Inwalidów. Zabrakło nie tyle konsekwencji, ile
    pieniędzy. Realizacja akurat tego projektu wiąże się bowiem z budową nowych
    wiaduktów nad magistralą kolejową w rejonie stacji Bydgoszcz - Wschód.
    Byle nie Fordońską
    Zmotoryzowani fordonianie uciekają z coraz bardziej zatłoczonej ul.
    Fordońskiej także dlatego, że również dla przybyszów jest ona trasą dojazdową
    do Bydgoszczy z kierunku Torunia. Jeżdżą do miasta i z powrotem ulicami:
    Akademicką, Lewińskiego i Inwalidów wjeżdżając na ul. Kamienną przez przejazd
    kolejowy na Bielawkach.
    - Projektu budowy węzła Wschodniego nigdy nie odłożono ad acta - mówi
    mgr inż. Jacek Kajczuk , główny inżynier w Zarządzie Dróg Miejskich i
    Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - Wszyscy dobrze zdają sobie sprawę z
    tego, jak potrzebne jest to miastu. Realizacji projektu nie porzucono, a
    jedynie przełożono w czasie. Najpierw musimy dokończyć to, co zaczęto, czyli
    północną obwodnicę miasta, właśnie od projektowanego węzła Wschodniego przez
    ulicę Kamienną, węzeł Zaświat, też z wiaduktem, Jachcice po ulicę
    Grunwaldzką. Wtedy przyjdzie czas na to przedsięwzięcie.
    Przez nowe wiadukty
    Projekt węzła Wschodniego ma kilka wariantów różniących się szczegółami.
    Przewiduje on budowę dwóch równoległych wiaduktów spinających ul. Kamienną z
    trasa do Fordonu. W pierwszym etapie, który ma się rozpocząć nie wcześniej
    niż w 2008 roku, zbudowany zostanie wiadukt łączący ul. Lewińskiego z ul.
    Kamienną, ze zjazdami na oba kierunki ruchu.
    Rok potrzeba na przygotowania i dwa lata na realizację. Koszt - około 44
    mln zł, ale jest szansa na pozyskanie funduszy unijnych. Następny etap, to
    poszerzenie ul.: Akademickiej i Lewińskiego przez budowę drugiej jezdni i
    jeszcze jednego wiaduktu do spięcia z ul. Kamienną.
    Oby nie do archiwum
    Realizacja wszystkich tych zamierzeń to więc odległa przyszłość. Także z
    powodu ogromnych kosztów i pustawej miejskiej kasy. Ale jedno jest pewne, że
    już choćby częściowa realizacja projektu węzła Wschodniego - budowa jednego
    wiaduktu, umożliwiającego bezkolizyjne spięcie ciągu ulic Akademickiej i
    Lewińskiego z Kamienną - nieporównanie ułatwi życie mieszkańcom Fordonu. Oby
    tylko plany nie trafiły do archiwum.





    Strona 3 z 3 • Zostało znalezionych 149 rezultatów • 1, 2, 3 
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl.