Strona Główna
Nowe coupe
Nowa Sikorska Huta
Nowa Zelandia Polacy
nowa płyta ATB
nowe odpowiedniki stali
Nowe Audi Q5
Nowa matura sesja zimowa
NOWA HUTA PLAN
nowe mieszkania bielsko biała
nowe mieszkania Krzyki
nowe skutery nas przedaż
nowe gierki Dziecięce
Nowe Porsche
nowe barwy radiowozów
nowe narty
  • ciekawosktki geograficzne
  • traida chinska
  • uzytki lesne
  • adolf rudnicki
  • czechy zabytki
  • sphinx gdynia
  • eska dodawanie utworF3w
  • galeria krakowska wynajecie
  • adam wrobel ginekolog

  • Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: nowe place w policji





    Temat: Widelcowy protest policji
    Policjanci w całej Polsce rozpoczęli "akcję widelec", która polega na wysyłaniu przesyłek z widelcami na adres komendy głównej. To protest przeciwko niezrealizowanym obietnicom - powiedział PAP jeden z pomysłodawców akcji, emerytowany policjant Jacek Gaj.

    "To forma protestu przeciwko temu, co dzieje się w policji, czyli ciągłym obietnicom doposażenia w sprzęt, komputery, samochody, a także obietnicom podwyżek" - wyjaśnił oficer prasowy komendy miejskiej policji w Opolu, asp. Sławomir Szorc.

    Akcja "widelec" jest ogólnopolskim happeningiem. Została rozpropagowana na internetowym forum policji. W poświęconym jej wątku jest ponad 80 stron i wciąż pojawiają się nowe wpisy. W zdecydowanej większości policjanci popierają protest. Niektórzy twierdzą, że wysłali nie jedną, a kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt przesyłek z widelcami.

    Z problemami zgłaszanymi przez wysyłających widelce policjantów zgadza się wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Policjantów w Opolu, Benedykt Nowak. Policyjne związki również popierają akcję.

    "Chodzi przede wszystkim o płace - ustawa o modernizacji służb mundurowych. która nam gwarantuje podwyżki ślimaczy się. Chodzi też o sprzęt, samochody i broń. Trwa to bardzo długo i policjanci są tym wszystkim zdegustowani" - wyjaśnił policyjny związkowiec.

    i tak dalej...





    Temat: Dziki zachód w Czeladzi

    Kolejne akty wandalizmu
    09.04.2009.
    W zeszłym roku większość placów zabaw w mieście została wyremontowana, pojawiły się też nowe place jak ten w parku Grabek. Jednak po roku większość z nich jest już poważnie zniszczona, a wielu przypadkach nie nadają się do użytku.

    W związku z coraz częstszymi aktami wandalizmu prosimy mieszkańców będących jego świadkami o informowanie Straży Miejskiej lub Policji.

    Na zdjęciach prezentujemy zniszczenia dokonane na placach zabaw.


    http://www.czeladz.pl/content/view/2040/lang,pl/





    Temat: Skradzione tablice - pytanie
    Witam Wszystkich,

    W ostatni czwartek skradzino mi tablice rejestracyje ("czarne") o czym
    niezwłocznie zawiadomiłem Policję.
    W poniedziałek wybieram się do UMiasta by dostać nowe. Dzi  dzwoniłem na
    Komisariat chcąc się dowiedzieć czy potrzebne mi będzie jakie  za wiadczenie od
    nich dla Urzędu. Powiedzieli, że "jak będą chcieli to napiszemy".

    Jako, że dzi  niedziela to ja nie wiem "czy oni chcą". Trudno wydobyć informacje
    od ludzi którym za to płacę więc zwracam się do Szanownego Forum z pytaniem:

    Czy aby kupić (nie, nie dostać, słyszłem, że płacę za to dodatkowo, ciekawe
    komu, już raz przecież zapłaciłem i ciągle płacę, choćby wlewając benzynę) nowy
    zestaw tablic w wypadku kradzieży starych wymagany jest jaki  dokument z Policji
    o zgłoszeniu kradzieży?

    Szerokich...

    Andrzej Koma

    Uwaga - srodki antyspamowe





    Temat: Wyrywać chwasty czy sadzić na innym gnojowniku
    Reformy sądownictwa nie da się też rozpatrywać bez aspektu reformy w Policji. Brak środków na paliwo, amunicję szkolenia, samochody, materiały biurowe i co najważniejsze na płace dla samych policjantów, to jedne z większych bolączek w resorcie. Znajomy kolekcjoner ostatnio wydębił od jednego z lokalnych komisariatów telefon, szafę i maszynę do pisania, co w tym dziwnego - otóż wszystkie te rzeczy miały jeszcze hitlerowskie pieczęcie i oznaczenia z czasów II wojny. Dał im po prostu w zamian to samo tylko nowe. Do nas do firmy regularnie przychodzili policjanci prosząc o udostępnienie ksero, bo w całym mieście było tylko 1 w komendzie miejsckiej, komisariaty nie były przewidziane na taki luksus, a mówimy o mieście powyżej 250.000 ludzi! Ci goście mają łapać bandytów, a nie martwić się o dokumenty i ksero.



    Temat: Warszawa się wybija (Życie Warszawy :-)


    I co im sie od tego pogorszy?


    Na przykład lokalna infrastruktura.
    Ja płacę podatek gruntowy do kasy Urzędu Dzielnicy Bemowo i płacę na to,
    aby osiedlowe uliczki miały dobrą nawierzchnie, aby w mojej okolicy często
    bywał patrol policji, aby gmina miała na uzbrajanie terenu, gdzie powstają
    nowe osiedla.

    Niespecjalnie byłbym zadowolony, gdyby te parędziesiąsiąt złotych poszło na
    naprawę lokalnej drogi, ale koło Płońska.


    Oni na tym najwiecej wygaja - mieszkaja w metropolii


    Właśnie mieszkają POZA NIĄ.  Po to kupili sobie domy np. w Magdalence.


    a zalapia sie na profity z mieszkania na prowincji.


    Profitem mieszkania na prowincji ma być np. cisza i mały stan skupienia
    zabudowań, ale nie to, że mieszkaniec Piaseczna funduje remont wodociągu w
    Makowie Mazowieckim.





    Temat: 1
    Witam

    Jakiś miesiąc temu rozmawiałem z gościem od reklam ile by kosztowało zrobienie 100 szt. naklejek ....miał określić cene ....troche się pospieszył i już je zrobił
    Dziś zadzwonił do mnie z pytaniem kiedy odbieram i płace za naklejki .....więc odpowiedziałem mu grzecznie że nic takiego nie zamawiałem tylko pytałem o cene za szt. ....jego sprawa że nie umie słuchać
    Do rzeczy....jest możliwość kupna takiej naklejki w cenie 5 zł za szt.
    Jak wygląda naklejka część klubowiczów miała okazje widzieć na moim samochodzie
    Wykonana jest z foli odblaskowej koloru biało srebrnego (coś podobnego jak nowe tablice lub pasy na sam. policji) , przykleja się ją bezpośrednio na lakier lub szybę po uprzednim przemyciu benzyną ekstrakcyjną
    Trzyma bardzo dobrze
    Naklejka ma wymiary 18 cm szerokości i 7 cm wysokości.
    Litery i znaczek są wycinane.

    Jeśli jesteście zainteresowani proszę dopisywać się do tego tematu.
    Proszę o podanie ilości zamawianych szt.

    Naklejek jest 100 szt więc pewnie dla każdego starczy oczywiście o ile będą chętni ....jak nie facet jest 5 stów w plecy ... sam sobie jest winny ale powiedziałem że napisze o naklejkach więc pisze




    Temat: Lancer kombi - Bi Xenony
    ok

    Sla - czy ja powiedzialem ze chce zrobic z taczki ferrari?
    Nie znam sie dlatego sie pytam, jesli masz obiekcje to pisz prosze wyraznie pod adresem ewentualnego wykonawcy a nie moim, bo takie mam odczucie (byc moze bledne).
    Moj Lancer moze to i nie jest Evo czy Ferrari, ale dolozenie do niego swiatel xenonowych z niego tych ze samochodow nie zrobi.
    I jak widzisz pytam sie a nie mowie ze tak zrobie, Ty jakis strasznie nerwowy jestes...

    Japas - dziekuje

    Przyznam troche sie pogubilem, ale widze ze haslo xenony nie jest jednoznacze wiec musze sie dopytac co dokladnie oni chca za ta kase zrobic i wsadzic w samochod i na ile bedzie to w zgodzie z istniejacym prawem.

    Dzieki za te uwagi, napewno wiem ze wiem jeszcze za malo na ten temat

    To teraz inaczej gdzie najlepiej pojechac w Warszawie, w sumie to moze byc tez inne miasto jesli roznica w cenie bedzie na tyle duza ze warto bedzie tam pojechac gdzie moga wlozyc mi nowe cale swiatla xenonowe (wszystko to co rozumiemy pod slowem swiatla, czyli wszystko to co w srodku siedzi i co musi byc czyli lacznie z np. wycieraczkami i spryskiwaczami), nie trace gwarancji na samochod oraz na zaden jego podzespol, na cala prace dostaje gwarancje, wszytsko jest zrobione tak jka powinno byc, policji sie nie boje, sa w stanie zrobic to w najlepiej jeden dzien (rano przyjezdzam, dostaja auto, siedze grzecznie czekam, ksiazke czytam) place i wracam do domu.

    No i najwazniejsze jaki moze byc mniej wiecej koszt takiej wymiany?



    Temat: No Hiding Place dla grzeszników
    Od; http://sport.scotsman.com/football/N...the.4095438.jp    Przez Toma angielski Odtwarzanie winić gra nie będzie Rescue Rangers "reputacji po rzezi w Manchesterze Akurat w momencie, kiedy ich myśli, bardzo byśmy seen it all, niektóre nowe nagranie z Manchester zamieszki wyłania tonąć Rangers coraz głębiej w wstydu. Innym ataku na funkcjonariusza policji, jak pokazano przez BBC Scotland w piątek wieczorem. Innego komputera schwytanych na ziemię i pobity oraz kopania innym baying mob i do środka trochę dobrego dźwięku, że podnosi chants z "UVF, UV-M" z grupka bandytów maszerując przez ulice miasta. A brutalną napaść na policjanta i święto z terrorem lojalista grupy. Na całym świecie, że film i poszedł dalej do rynny poszedł Rangers "reputacji. Jej części były przypomina'72. Pretekst do podejmowania w odniesieniu do jednego. Self-litościwy i groteski, nie miał echa w Barcelonie 36 lat temu. Początkowo, Willie Waddell zareagował w ten sposób do zamieszek z fanów Rangers na Camp Nou. "The Rangers Football Club odmówić podjęcia absolutnie żadnej odpowiedzialności za to, co się stało w tym stadionie. Gra została zorganizowana przez UEFA i kontroli tłumu była całkowicie w ich rękach. "Wydaje się, że Waddell w duchu nieufności mieszka w element kibiców Rangers do dnia dzisiejszego. 2008 wersja jest podobny do tego ... "Manchester City Rada podejmuje większością obwiniać za to"



    Temat: Praca ciekawa, w miarę dobrze płatna

    Witam,
    mam troche dziwne pytanie i chociaż mam wrażenie, że takie rzeczy to tylko w Erze to jednak je zadam . Czy w kręgach kryminalistyki, policji itd. (wykluczając medycyne sądową) "istnieje" praca ciekawa, w miarę dobrze płatna, w której można wykorzystać wyższe wykrztałcenie i do pozyskania której nie trzeba mieć zbyt szerokich "pleców" ?


    Witaj ZIKu
    Twoje pytanie /żeby nie powiedziec zirywowało/ rozbawiło mnie do łez
    Zamiast zacząć ładnie, grzecznie "interesuję się tym..., pasjonuje mnie to..., studiuję bądź studiowałem to..., myślę o pracy tu..., jak to wygląda w praktyce? nabór, płace, dynamika pracy.. jakie są opinie ludzi z branży... na koniec mógłbyś dorzucić pozdrowienia " to Ty tak j.w.

    bo najlepiej to nic nie robic, duzo kasy za to brać i bez wysiłku i stresu dostac pracę od ręki i cwaniakować na każdym kroku. NIE MA TAK.

    Lepiej jest sie wyróżniać wiedzą i zapałem do pracy, a także pewnościa siebie i otwartością na nowe... co w perspertywie czasu, po zdobyciu doświadczenia, dac Ci może uzanie i szacunek współracowników, samozadowolenie i satysfakcję... a przy dobrych wiatrach jakies przyzwiote pieniązki i może, może jakis kiedys, kiedys awans.

    Ja np. uważam za ciekawa pracę w prokuraturze... choć na pierwszy rzut oka /mega-upraszczając/ to praca przy biurku i sterta papierów.

    POZDRAWIAM!



    Temat: Wyrejestrowanie pojazdu
    Hehe czy warto..mysle ze tak..ale licz sie z niemalymi kosztami Bo bardzo duzo drobiazgow wychodzi w trakcie swapa Ale do sedna...

    Kupujac auto na umowe K-S nabywasz razem z nim umowe OC. Jesli tej umowy nie bedzie, to na Ciebie spadnie obowiazek uzupelnienia tych brakow plus nowe ubezpieczenie.
    Owszem mozesz zezlomowac auto od razu po zakupie, ale WK bedzie wymagal ciaglosci OC do dnia zlomowania. Takze tego nie unikniesz.
    Takze jak wspomnialem wyzej masz 3 opcje :

    -auto Ci ktos ukradl ( wtedy kwit z policji itp )
    -sprzedales komus fure ( Umowa K-S)
    -zlomowales ( kwit o przyjeciu auta na zlomowisku).

    Potrzebujesz jednego z w/w papierow by dokonac wyrejestrowania ( do tego blachy, OC, dowod rejestracyjny, karta pojazdu ( o ile wydano) ). Tylko z takim kompletem dokumentow autko zostanie zdjete z Twojej karoteki.

    Zlomowanie przeprowadzaja stacje, majace upowaznienie w zakresie gospodarowania opadami i ich utylizacja etc etc (ble ble ble itp podobne belkoty) . Krotko mowiac, nie kazdy zlomowiec ma do tego prawo ( w necie mozesz wyszperac sobie liste takich zlomowsik w kazdym wojewodztwie).
    Przy zlomowaniu beda chcieli miec mase pojazdu zblizona do tej z dowodu. Chociaz gdy ja szukalem zlomowiska to w samym GD znalazlem takie opcje :

    -place 10zl za kazdy brakujacy kg
    -daje 500 i sama karoserie ( doslownie sama, bez zadnej nawet srubki)
    -wrzucam zlomu do srodka by sie waga zgodzila

    Takze to jest kwestia kazdego zlomowca - bo oni na tym zarabiaja potem sprzedajac uzywane czesci



    Temat: Otrębusy
    Vide odp.dla P. Jacka
    Ad. 1 i 2 Patrole SM i Policji w Otrębusach są i będą. Jednak nie ma tylu strażników ani Policjantów aby byli wszędzie. Na każde wezwanie jadą z interwencją. Również i tak bywa, że coś się dzieje lecz mieszkańcy nie zgłaszają tego na bieżąco np. do Policji, lecz dopiero następnego dnia. Co do „wyścigów” na ww. ulicach (i nie tylko na tych) sprawa jest przekazana (wielokrotnie) do Komendy Powiatowej, gdyż tam są patrole policji drogowej, która ma prawo zatrzymywać pojazdy w ruchu.
    Jeśli chodzi o wykonanie „leżących policjantów” wykonaliśmy plan organizacji ruchu m.in. dla Otrębus, gdzie uwzględnione są „spowalniacze” ruchu. Realizacja tego zadania uzależniona jest do decyzji Rady Miejskiej, która ma zadecydować o zakresie prac (proponuję kontakt z radnym z terenu Otrębus P. J Nowocieniem, który pilotuje to zagadnienie).
    Ad.3 I-y etap organizacji placu zabaw dla dzieci jest przy Toeplicówce. Kolejne elementy dla dzieci będą umieszczane po decyzji Rady o przekazaniu na ten cel środków. W tym roku nie ma pieniędzy na ww. zadanie.
    Ad. 4 Osoby które prowadzą handel na naszym terenie za to płacą.
    Ad. 5 Na to pytanie niestety nie odpowiem gdyż inwestor nie przestawił (nie musiał) w gminie swoich planów.
    Vide odp. dla P. Asi
    Mam podobne zdanie co P. Jacek. Jest lepszy teren na plac zabaw – przy Toeplicówce. Cieszę się że coraz więcej osób upomina się o tego typu rzeczy, przeznaczone dla naszych młodych mieszkańców. W tym roku powstały dwa nowe place w Kaniach i Owczarni. Mam nadzieję że w przyszłym roku Rada przeznaczy w budżecie kolejne środki na rozbudowę lub budowę nowych placów zabaw.
    Jeszcze w tym roku zostaną ukończone dwa nowe boiska przy szkołach w Otrębusach i Żółwinie, za łączną kwotę ok. 840 tys. zł. Procedury przetargowe przedłużyły się znacznie, dlatego też młodzież będzie mogła korzystać z nowych boisk na jesieni, a nie jak planowałem od 1 września.
    Pozdrawiam,




    Temat: Kto odpowiedzialny za wypadek na dziurawej drodze?
    Dzisiejsza sytuacja jaką miałem na drodze spowodowała burzę w moim mózgu. Otóż jadąc drogą w powiecie Kluczborskim poza terenem zabudowanym wjeżdżając w zakręt poczułem jak nagle podrzuciło mi auto i tył prawie zaczął mnie wyprzedzać. Jechałem 70 km/h co pozwoliło mi skontrować kierownicą i bezpiecznie wyjść z poślizgu. Droga sucha i brak jakichkolwiek liści na drodze. Jak już ochłonąłem wyszedłem z auta by sprawdzić co wywołało tak dziwną reakcję auta. Okazało się że pod drogą jest korzeń który wypiętrzył drogę na dość dużą wysokość.

    Droga jest poza terenem zabudowanym i nie ma tam żadnego ograniczenia prędkości jak i znaków informujących o uszkodzeniach w nawierzchni. Czy gdyby przyjąć czarniejszy scenariusz i uderzył bym w inny pojazd to była by moja wina?

    Owszem kierowca ma obowiązek dostosować prędkość do warunków na drodze oraz być przygotowanym na wszystko ale.... Ale nie można być wróżką. Przeglądając statystyki policji to w 2006 roku tylko 72 wypadki były spowodowane niewłaściwym stanem drogi. Czyli przy pełnej ilości ponad 40 000 wypadków jest to sporadyczna ilość, a każdy wie w jakim stanie są drogi w Polsce.

    Statystyki dostępne:
    http://www.policja.pl/download.php?s=1&id=7139

    Moje pytanie jest takie - na jakiej podstawie można udowodnić że to jednak zły stan drogi był w takim przypadku winny? Policja zapewne orzekła by niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Ja bym się w tym wypadku na to nie zgodził gdyż jechałem autem które jest nowe (2007 rok produkcji), prędkość 70 km/h przy braku utrudnień atmosferycznych oraz suchej nawierzchni poza terenem zabudowanym na łagodnym zakręcie nie oznaczonym znakiem ostry zakręt też nie jest duża.

    Oczywiście wychodzę tu w przyszłość bo dzięki Bogu żadne auto nie jechało z naprzeciwka i nic się nie stało. Dodam jeszcze że była to droga gminna czyli ruch pojazdów jest tam mały.

    Dlaczego w Polsce winy za zły stan dróg nie ponosi zarządca tylko kierujący który wpada w różnego rodzaju pułapki wynikające z zaniedbań zarządcy?

    Dlaczego często się słyszy o wypadkach gdzie przyczyną było nagłe wyjechanie na przeciwległy pas ruchu lub też utrata kontroli nad pojazdem z niewiadomych przyczyn?

    Czy zarządcy naprawdę mogą czuć się bezkarnie? W końcu płacę podatki również te które są zawarte w cenie paliwa i powinienem wymagać dobrego stanu dróg skoro za nie płacę (i to nie małe pieniądze).

    Czy ludzie muszą ginąć przez czyjąś głupotę i zaniedbania?



    Temat: Salonik polityczny
    Zgadzam sie z Toba w tym momencie Recit w zupelnosci.

    Zwiekszenie liczby mundurowych - jestem dwoma rekami i nogami "za", zreszta caly czas mowie, ze trzeba od tego zaczac, przy okazji uwazajac, zeby ci mundurowi reprezentowali tez odpowiednia "jakosc", dlatego place w policji powinny byc zdecydowanie wyzsze, zeby chcieli tam pracowac ludzie wyksztalceni (naprzyklad po psychologii, prawie, ale potrzebni sa tez ludzie z wyksztalceniem technicznym)...

    Co do sedziego bez piatej klepki, to takich nie brakuje, ale jakbys nie napisal ustawy, to zawsze mozna ja roznie interpretowac, zawsze bedzie kolidowala z jakimis innymi ustawami, dlatego wazne jest wyksztalcenie sedziow (nie tylko stricte prawnicze, ale tez jakas wiedza zyciowa, bo sedzia orzeka w zgodzie z ustawami, ale i wlasnym sumieniem), nie wspomne juz o koniecznosci ukrocenia korupcji - moim zdaniem skorumpowany sedzia powinien odpowiadac jako polecznik i jest to na gruncie obowiazujacego prawa mozliwe, tylko nikt tego nie stosuje (znaczy trzeba najpierw udowodnic korupcje).

    Nie mowie, ze Kaczynski to ciemniak, bo jest profesorem prawa pracy na UKSW (ja naprzyklad nawet magistrem nie jestem), poprostu stwierdzam, ze nie jest specjalista od prawa karnego, a poza tym to jego gadanie to jest populizm, bo ludzie to chwytaja, a on jednak jest politykiem, czyli jego celem jest zabieganie o poparcie, nie mowienie madrych rzeczy.

    Co do tego, ze ludzie boja sie zeznawac, to trudno sie z Toba nie zgodzic, dlatego caly czas mowie o jakims programie ochrony swiadkow i osob poszkodowanych, rozszerzeniu instytucji swiadka incognito, no i zwiekszenia zaufania do policji, bo czesto policja nieformalnie informuje przestepcow kto pod nimi kopie dolki (myslisz, ze czemu zginal Papała?).

    Bez dobrej policji, prokuratury, sadownictwa i wieziennictwa nawet idealny kodeks karny nie odniesie zadnych efektow, bo to zawsze pozostaje tylko kawalek papieru. Uwazam, ze obowiazujacy kodeks jest dobry, bo odpowiada wszystkim wymogom panstwa prawa, jego przepisy sa jasne, nie nastreczaja nadmiernych watpliwosci interpretacyjnych (przy odrobinie kompetencji i checi). Nowy kodeks oznacza nowy balagan w prawie, poniewaz wiele budzacych watpliwosci kwestii z kodeksu obowiazujacego zostalo juz rozstrzygnietych przez orzeczenia sadu najwyzszego. Poza tym jedna z zasad dobrego ustawodawstwa jest jego stabilnosc. Ja nie mowie, ze prawo ma sie nie zmieniac, ono musi wrecz ewoluowac i aktualizowac sie, ale to osiaga sie przez nowelizacje (pojawiaja sie przeciez nowe typy przestepstw, jak chocby przestepczosc internetowa i wtedy dopisuje sie przepisy do kodeksu karnego).



    Temat: Nowe prawo budowlane
    Po to płacę podatki aby inspekcja budowlana istniałja i nie widzę potrzeby
    płacić coś ekstra za wizytę jegomościa. Jeżeli jest coś niezgodnie z prawem
    to kara lub wniosek do kolegium. Za chwilę stwierdzimy że należy policji
    płacić za sprawdzanie dokumentów kierowców samochodów, niezaleznie od wyniku
    takiej kontroli.
    Ot nasz kraj i jego urzędasy.
    BTW - prawo budowlane nakazuje ustanowić Kierownika Budowy, za którego muszę
    zapłacić i to ON jest odpowiedzialny za prowadznie budowy zgodnie z prawem.
    Jeżeli coś jest robione niezgodnie z nim, to jego, jako ŚWIADOMIE
    DOPUSZCZAJĄCEGO DO SAMOWOLI, należy karać, oraz inwestora.
    Arek


    Niezupelnie tutaj Panowie macie racje.Oczywiscie rozumiem Wasze
    zdenerwowanie ale prawde powiem stan polskiego budownictwa jest strasznie
    kiepski i nowe prawo budowlane ma tutaj zmienic ta sytuacje. Mozliwe ze
    nie
    dotyczy to akurat Waszych indywidualnych budow i dlatego takie
    zdenerwowanie.Jednak stare bedzie dotyczyc starego natomiast od nowego
    prawa
    budowlanego obowiazuje nowe i wszyscy sie do niego dostosuja - moi
    rozmowcy
    tez. A z praktyki podpowiem ze wystarczy tylko spelnic kilka podstawowych
    warunkow ktore i tak na dobre w budowie wyjda tej budowie.Co zas do oplaty
    to cennik jest ustalany w Warszawie na caly kraj. Ale lepiej chyba wydac 1
    tys pln na inspektora niz 5-8 tys pln na kare ktora zostanie przez budzet
    wchlonieta jak woda na pustyni.
    Pozdrawiam
    jarpol
    | No to teraz do spowiedzi - kto na tych gnoi głosował?
    | Coraz poważniej zastanawiam się nad wypisaniem z tego państwa.
    | Pocieszając jest to, że przepis będzie dotyczyć budów rozpoczętych po
    | wejściu w życie ustawy, czyli jeszcze trochę. Mam już parcelę, zamówiłem
    | projekty przyłączy. Migiem w takim wypadku załatwiam pozwolenie na
    budowę
    i
    | pogą mnie pocałować w dupeczkę.






    Temat: Gdzie zamieszkać w Lubinie
    A ja cóż. Mimo wszystko Ustronie IV. Cicho, ładnie, spokojnie, auta ci nikt nie ukradnie ... ogólnie wg. mnie to najlepsze osiedle w całym mieście ale to ofcors tylko moja subiektywna opinia. Osiedle nie jest nowe (84-85 r.) lecz systematycznie odświeżane (już w ok. 70 %) a bloki remontowane, ocieplane oraz we wszystkich plastikowe okna, odświeżone klatki schodowe i liczne nowe place zabaw dla dzieci, mnóstwo zieleni (piękna mała architektura), aleja ustronie skupiająca głównie bary, pizzerie, sklepy spożywcze, sklep elektryczny, komputerowy, przychodnie, młodzieżowy sklep odzieżowy, sklep z art. sportowymi i inne punkty rozrywki i handlu. Ogólnie kocham to osiedle Jak napisał kolega na osiedlu nie ma wieżowców, za to zaczynają dominować osiedla domków jednorodzinnych, blisko łąka, boiska, przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum, przychodnia, dwie apteki, kilkanaście sklepów i warzywniaków, basen (w budowie), hala sportowa (najnowsza w mieście) w której odbywa się większość zawodów piłki ręcznej. Osiedle nie cierpi na przeludnienie jak np. przylesie więc znika problem "anonimowości w wielkim mieście" oraz wybryków huligaństwa. Mamy olbrzymią górkę na której co zimę zbiera się mnóstwo dzieci i młodzieży by cieszyć się sankowym szaleństwem. Również w sylwestra "górka" jest swoistym miejscem gdzie ustronianie świętują nad wyraz licznie, z opisywanej "górki" rozciąga się piękny widok na panoramę miasta i okolicznych łąk i lasów, na łąkach głównie w rejonie byłych torów kolejowych urządzane są często grille i ogniska oraz inne imprezy plenerowe, do dyspozycji mieszkańców dostępny jest również Park Jana Pawła II - nowy park wyposażony w plac zabaw dla dzieci oraz liczne ścieżki rowerowe sprzyjają rowerowym wypadom, osiedle jest w większości monitorowane przez zainstalowane na głównych skrzyżowaniach kamerach monitoringu miejskiego, również posiadamy osiedlowy komisariat policji i straży miejskiej, osiedle jest bezpieczne gdyż każdy pilnuje każdego (oczywiście bez przesady), problem z parkowaniem owszem występuje lecz dzięki budowanym garażom jak również dwóm parkingom strzeżonym można zapewnić sobie miejsce parkingowe, co ciekawe jeszcze nigdy nie dostałem mandatu za złe parkowanie w bezpośredniej okolicy hipermarket real,- oraz LIDL, na osiedlu mimo wszystko królują małe, prywatne sklepy spożywcze oraz Żabki szt.2 oraz całodobowy market MAXIM, dzięki pętli autobusowej jak również dwóm parkingom TAXI dojazd do każdego zakątka miasta jest bezproblemowy, myślę, że drugiego takiego osiedla w całym lubinie ciężko szukać.



    Temat: Wicepremier Ludwik Dorn przeciwko pomysłom ministra Kaczmark
    RZĄD

    Wicepremier Ludwik Dorn
    przeciwko pomysłom ministra Janusza Kaczmarka

    Jakie pensje najbardziej zmotywują policję

    Ludwik Dorn uważa,
    że jego następca zrobił błąd
    w sprawie podwyżek dla policjantów

    W jaki sposób dać policjantom podwyżki? Ludwik Dorn, gdy był szefem MSWiA, zdecydował, że pieniądze na podwyżki, które gwarantuje ustawa o modernizacji policji, pójdą na dodatki motywacyjne, a nie na podwyżkę podstawowych pensji (od 1000 do 1400 zł). Ale nowy szef MSWiA ma inną koncepcję. - Minister Janusz Kaczmarek zmienił moją decyzję. Uważam to za błąd -mówi "Rz" wicepremier Ludwik Dorn. -Pan Dorn uznał, że całe pieniądze na podwyżki mają pójść na dodatki służbowe i funkcyjne rozdawane według uznania przełożonych - ich zdaniem - najlepszym funkcjonariuszom. To miały być właśnie te dodatki motywacyjne. Oprotestowaliśmy to i weszliśmy w spór zbiorowy - mówi szef NSZZ "S" policjantów Antoni Duda. Wzeszły poniedziałek decyzję Ludwika Dorna zmienił jego następca Janusz Kaczmarek. Wydał zarządzenie: 66 proc. pieniędzy na podwyżki pójdzie na płace podstawowe, a 33 proc. na motywowanie policjantów. Związkowcy zakończyli spór. Pomysł Kaczmarka nie spodobał się Dornowi. -Zgłosiłem zastrzeżenia w ramach międzyresortowych uzgodnień -mówi "Rz" Dorn. Szef jego gabinetu politycznego Rajmund Jaroszek: - Nowe rozporządzenie idzie w poprzek tym zmianom, nad którymi pracowano w MSWiA przez ostatnie półtora roku. Jaroszek twierdzi, że rozporządzenie burzy plan reformy policji autorstwa Dorna, utrzymuje stare zasady wynagrodzeń i likwiduje premie za skuteczność policjanta. - W budżecie i tak są osobne pieniądze na nagrody. Pomysł ministra Dorna prowadził do nepotyzmu, tworzenia się klik wokół komendantów, bo nie ma żadnego obiektywnego systemu oceny pracy policjantów. A ci uciekali z policji - w ubiegłym roku, ponieważ nie wprowadzono podwyżek pensji, pracę rzuciło ponad sześć tysięcy osób. Zmienił to dopiero Kaczmarek -uważa szef policyjnej "S". Janusz Kaczmarek nie chciał w piątek o sprawie rozmawiać z"Rz". Policjanci na piątek zapowiadali ogólnopolski protest, ale niewielu z nich wzięło w nim udział. Maciej Duda, Mariusz Jałoszewski, e.o.

    http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070310/kraj/kraj_a_10.html

    10 . 03 2007 r.

    Rzeczpospolita

    .




    Temat: Czy w Policji może byc lepiej???
    wg DZIENNIK.PL: Szef MSWiA dla DZIENNIKA


    Stasiak: Detektyw zarobi więcej niż policyjny bibliotekarz

    Minister spraw wewnętrznych Władysław Stasiak przedstawi dziś w Katowicach plany modernizacji policji. Na trzyletni program przeznaczono ponad 4,5 mld zł. Pieniądze mają zostać wykorzystane na zakup sprzętu, remonty i inwestycje - pisze DZIENNIK.

    PIOTR NISZTOR: Czy dzięki tym pieniądzom wzrosną pensje policjantów?

    WŁADYSŁAW STASIAK*: Już w tym roku wzrosły średnio o 200 zł. W ciągu trzech lat będzie to łącznie 750 zł. Problemem jest jednak ich dobre rozdysponowanie. Pracujemy, aby zreformować "piramidę zaszeregowań". Lwia część pieniędzy trafia bowiem na samą górę, do kadry kierowniczej. Chcę, aby zostały docenione niższe stanowiska.

    Przygotowuję rozporządzenie, w którym podwyższona zostanie grupa zaszeregowania dla dyżurnych, dzielnicowych czy detektywów kryminalnych. Oznacza to, że otrzymają oni znaczne podwyżki. Zaproponowałem też panu premierowi sposób, aby płace jeszcze bardziej wzrosły, ale na razie pracujemy nad tym.

    Kiedy można liczyć na widoczne efekty programu modernizacyjnego?

    Już je widać. W prawie 400 obiektach policyjnych w Polsce trwają prace budowlane. Takiej sytuacji w polskiej policji jeszcze nie było. Jeśli się przykręci śrubę, to można wiele zrobić.

    Uważa pan, że pieniędzy wystarczy, aby zreformować policję?

    Aby mieć świetną policję, musielibyśmy wydać trzy razy tyle. Na pewno jednak będzie ona dużo lepiej funkcjonować i nie będziemy musieli się wstydzić przed naszymi partnerami. Są jednak duże problemy z wykorzystaniem tych kwot, wręcz znam takich, którzy narzekają, że pieniędzy jest za dużo.

    Takie zachowanie bardzo mnie denerwuje, ponieważ jest wiele rzeczy, które można by zmienić, np. wprowadzić nowe rozwiązania informatyczne. Aby każdy policjant miał w radiowozie dostęp do bazy danych.

    A propos radiowozów, konieczna jest ich wymiana.

    To prawda, trzeba je zmienić. Na to też mamy kilkaset milionów złotych. Jeśli więc ktoś mówi, że pieniędzy na radiowozy nie ma, to po prostu kłamie. Nie wykorzystujemy tych pieniędzy, które już mamy, a potem niektórzy żebrzą i szukają sponsorów na dwa, trzy auta. Trzeba skończyć z takimi patologiami!

    Kto za nie odpowiada?

    Teraz to nieistotne. Na to pytanie odpowiemy sobie później. Niektórzy jednak nie potrafili jasno i precyzyjnie określić celów. O tym, że ustawa wejdzie w życie, było bowiem wiadomo w październiku 2006 r.

    Można było się do tego przygotować, ale te kwoty trochę przerosły możliwości. Jednak w tej chwili nasz priorytet to wykorzystać maksymalnie te pieniądze, które zgodnie z programem mamy do końca roku. Inaczej wrócą one do budżetu.




    Temat: Podwyżki 2006 - 2007
    Strajkuj, a dostaniesz podwyżkę

    Na nic negocjacje, prośby o lepsze płace i godne warunki pracy. Strajk, głodówka czy zorganizowany protest paraliżujący cały kraj, to jedyna skuteczna metoda walki o wyższe pensje. Ostatnio przekonali się o tym policjanci.

    Stróże prawa od kilku miesięcy zapowiadali, że nie wyjdą do pracy na ulice. Wykombinowali, iż pójdą oddać krew, w zamian za co otrzymają dzień wolny. Protest miał się odbyć wczoraj. Ale dwa dni wcześniej komendant główny policji Konrad Kornatowski znalazł pieniądze. Stróże prawa normalnie, jak co dzień poszli więc do pracy. "Czy potrzebna była groźba protestu?" - pyta w rozmowie z "Faktem" Antoni Duda, szef policyjnych związków zawodowych. "Od lat przedstawialiśmy nasze postulaty, ale nikt nas nie słuchał" - dodaje.

    Przez kilka ostatnich tygodni strajkowali kolejarze. Dopiero, gdy wyszli na tory i na dobre sparaliżowali komunikację w Gdańsku, Katowicach czy Krakowie, kierownictwo kolei znalazło pieniądze na podwyżki i to pensji zasadniczych. "Niestety, metoda negocjacji już się przeżyła. Nie skutkuje. Konieczna jest demonstracja siły" - mówi z żalem Stanisław Kokot, szef kolejarskiej "Solidarności".

    Wcześniej po strajk sięgnęli listonosze. " Dopiero, gdy zarząd poczuł siłę protestu tysięcy ludzi, ustąpił" - podkreśla Jacek Głogowski, listonosz z Gdańska. Pod koniec ubiegłego roku protestował wraz z doręczycielami z całej Polski. On i jego koledzy domagali się podwyżek i przestrzegania kodeksu pracy. W grudniu władze poczty ugięły się i dały ponad 100 zł na rękę podwyżki.

    Drogą protestu w ubiegłym roku poszli lekarze. I dopiero, gdy nie miał kto leczyć chorych, znalazły się dla nich środki w kasie państwowej. Medycy wywalczyli sobie 30-proc. podwyżki. Nauczeni ubiegłorocznym sukcesem, znów domagają się podniesienia płac. Straszą protestami. Czy to wystarczy?

    Strajkiem zagrozili też ostatnio pracownicy fabryki Fiata w Bielsku-Białej. Ci ugrali naprawdę dużo. Dostali po 230 złotych podwyżki, a wszyscy zatrudniani do tej pory na kontrakty czasowe otrzymali nowe umowy na czas nieokreślony. "To naprawdę dużo" - mówi Wojciech Gumułka ze Śląsko-Dąbrowskiej "Solidarności", która organizowała strajk. Przyznaje, że w naszym kraju dopiero protesty coś przynoszą.

    Od listonoszy, górników czy kolejarzy uczą się nauczyciele. Do tej pory długo siedzieli cicho. Narzekali na marne płace, zadowalali się groszowymi podwyżkami, ale nie strajkowali. Teraz zapowiadają, że to już koniec.

    tekst z Dziennika



    Temat: [pr] Kilka minut szybciej


    to kup sobie odpowiedni teren w centrum miasta i bedziesz tam mogl za darmo
    parkowac. A ja bym chcial np. na twojej posesji za darmo parkowac - i co z
    tego? ;)


    W filmie "Sami Swoi" podobal mi sie tekst zdaje sie Kokeszki do mlodego
    Pawlaka "za demokracji wszystko niczyje".
    W pewnym sensie tak jest. Skoro place podatki do miasta, itp. itd. to
    mam prawo cos wymagac. Gdyby to byla prywatna wlasnosc ZDMu - to niech
    zrobia mi parkowanie za 100 PLN/h. Ale nie jest.


    W ten sposob rosnie nam niezdrowe spoleczenstwo. I odpowiednio rosna tez
    koszty lecznictwa, ubezpieczen, koszty pracy... prosta droga.


    W sumie racja...


    ulica Garbary,


    No w pewnym sensie tak. Ale chcialbym zauwazyc, ze zazwyczaj jest w
    miare przejezdna.


    sw. Marcin,


    Tu sie nie zgodze. Od strony Kaponiery (czyli z Jezyc lub Grunwaldu) to
    moge sobie do centrum dojechac. Ale jak bede chcial jechac na Nowe
    Miasto, to albo Solna albo Krolowej Jadwigi.


    Ratajczaka


    To samo - Lazarz i Wilda do centrum.


    czy 27 Grudnia to przyklad ruchu


    patrz sw. Marcin


    Z tego wniosek, ze jak przestana jezdzic samochody, to przestana tez
    jedzcic bezmyslni kierowcy.


    Nie zapominaj o tych ktorzy jezdzic umieja - dzialalbys na ich niekorzysc.


    widzisz, mozesz puscic 10 patrolow policyjnych czy strazackich po ulicach,
    gdzie samochody zle parkuja i ich to po prostu wali...
    To samo o predkosciach w miescie - czy ktos wie, ze na Estkowskiego k.
    Katedry jest "tylko" 60 km/h? Nie musi widziec, bo policji tu i tak sie nie
    spotka.


    1) na prace policji niestety wplywu zbytnio nie mamy
    2) 60 na mostach to moim zdaniem zbyt ostre ograniczenie.


    Tak samo jak niepowazne juz swiatla "z guzikami", gdzie te przyciski sa
    umieszczane gdzies zupelnie z boku, nie wiadomo, ktory guzik do ktorego
    przejscia, nie wiadomo czy w ogole dziala (czasem nie dziala) itd.


    Dokladnie. Typowy scenariusz przy swietle wzbudzanym: podchodzi pieszy.
    Czerwone. Nacicka przycisk. Czeka. Nic. Naciska drugi raz. Czeka. Nic.
    Rozglada sie. Przechodzi na czerwonym. Zapala sie zielone.





    Temat: Lista nieuczciwych trader"ów
    lol

    UHO
    tak na marginesie ja tu nie odbijam piłeczek.

    Nie bawie sie w trady z dziećmi jak cos chce to to kupie w necie na zasadzie chce to mam za ile stoi lub ile sie da,
    jak cos sprzedaje to jasno pisze co sprzedaje i za ile bez lania wody,
    nie odwołuje aukcji bo to ostatnio jest modne jak sie nie zarobi to odwołuje -kto wystawia przedmiot liczy sie ze go sprzeda nawet za zeta, bo cene ustala rynek,
    nie przetrzymuje kart za które ktos zapłcił i płace realnie szybko bo kazdemu zalezy na szybkiej finalizacji

    Nie wiem naprawde czy repak gdzie podaje sie tylko ilosci R/U?C jest równowaznia shitu i crapu??? bo tak chyba niektórzy to pojmują - a tak na marginesie to ile jest R crapu z Ravnicy????

    Warunki bytowe to jedno, tworzenie fikcji to drugie wynikajace z pierwszego a wyniki to trzecie bedace ilorazem pierwszego i drugiego. Choć niektórym $$ przesłąnia oczy.

    Yrch

    jak powstanie nowy dek którego nie ograsz a on bedzie ograny z tymi co ty ogrywałes swój to chyba leżysz - bo zauważ ze nowe deki jak sie pokazuja zjadaja stare na sniadanie przy normalnym układzie kart chyba ze pech

    Lack
    definicja jest prosta:
    ja kwiatki tego sprzedawcy znasz gorsze i widac nic nie robisz jako powiedzmy admin tego forum to poprzez brak działania po cichu to akceptujesz

    jak byś mnie dorwal hipotetycznie na mamieniu innych i miał jeszcze w pamieci ostatnie naduzycia to naturalnym by było zastosoawanie kary pożądkowej - justynem dla przykładu smarujecie tapety ku przestodze innych choc dla mnie to co robia niektórzy jest równoznaczne z tym co robił justin - inna froma ale cel ten sam - pewnie bedzie za chwile ripposta ze rzucam głazami ale na prawde analogicznie do justina podejrzewali az złapali z tym wyjatkiem że przy sprzedaży przez neta i z klauzulą ze odbiór osobisty niemozliwy to gorzej namierzyc na goracym uczynku bo wszystko robione jest w białych rękawiczkach.

    Tak samo analogicznie do spraw gdzie podszywaja sie pod traderów wyłudzajac kase - sprawa Wrocławska czyli dotycząca tez mnie jest gdzieś na policji choc to na 200% oszust ze srodowiska MTG bo wiedział co robi.

    A tak na koniec w ramach żeby wszystko było wesoło to co robimy tu na forum trade tez jest nielegalne z czego tez pewnie sie usmiejecie lub nie. I pewnie kiedys ktos zostanie oskubany i gdzies sie poskarzy w materialach znajdzie sie MTGnews i przy niefarcie ktos sie tym zainteresi bo kolekcjonerstwo to płytka dziedzina z szeregiem obostrzeń a na handel trzeba miec kwity.



    Temat: Wkońcu Smartshop w Olsztynie - legalne dopalacze!
    Ja tam jestem tolerancyjny, nie przeszkadza mi, czy ktoś jest czarny, biały, czy lubi zaćpać - byle nie pokazywał mi się na oczy, ale nie będę go gonił na Madagaskar. Problem polega na tym, że nie żyjemy w kraju demokratycznym (choć padają tu takie argumenty), tylko solidarnym, centralnym i socjalnym. Oznacza to, że jak się naćpam i przejadę kilka dzieci, to nie poniosę za ten czyn odpowiedzialności cywilnej, a jedynie karną - w postaci wyroku (pół roku w zawieszeniu) i 500 zł mandatu za spowodowanie wypadku. Natomiast koszty leczenia ofiar czy usuwania skutków pokrywają solidarnie wszyscy podatnicy - bo na tym właśnie polega państwo solidarne, a nie liberalne. W państwie lumpen-liberalnym to sprawca ponosi odpowiedzialność za szkody, które powoduje - nieważne, czy jest naćpany, pijany czy roztargniony - bo czy to robi Wam różnicę, czy rozjadę Wasze dzieci na haju, pod wpływem czy dlatego, że nie czuję się odpowiedzialny za ich zdrowie i życie i mam je gdzieś, bo płacę podatek na leczenie ofiar? To pierwsza pułapka państwa solidarno-centralnego.

    Druga pułapka to system sankcji i zaostrzania kar - kary przeciwko pijakom za kółkiem są niezwykle drastyczne i co to daje? Mniej ich? Nie sądzę - państwo solidarne nie radzi sobie z brakiem odpowiedzialności, który jest jego filarem - dlatego zaostrza sankcje, wprowadza nowe nakazy, zakazy, regulacje, mundurki, kartki na mleko etc. Jednak taki system jest zły - bo im więcej sankcji tym trudniej je egzekwować, a niemożliwe jest upilnowanie każdego obywatela, spada szacunek dla państwa, policji i prawa (stąd różne pompatyczne obchody, pochody 1-majowe etc.) - bo prawo nie jest filarem państwa solidarnego, a jedynie narzędziem, dlatego nie ma też sprawiedliwości - bo to urzędnicy używają tego prawa, stąd nadużycia i brak poszanowania dla praw człowieka i swobód obywatelskich, które w państwie solidarnym są niczym i depcze się je na każdym kroku - w imię walki z deprawacją oczywiście.

    Reasumując: gdybyśmy żyli w państwie demokratycznym i lumpen-liberalnym każdy ponosiłby odpowiedzialność za swoje czyny i nie trzeba by szukać powodów nieodpowiedzialnego zachowania obywateli w stylu "ćpają bo są inspirowani przez układ", zwalać wszystkiego na drzewa, alkohol, stare samochody, kiepskie drogi itp. W innych krajach można zalać pałę do 0,8 promila i jakoś wypadków mało - dlaczego? Bo JEST ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Gdy jej nie ma to możecie nawet zakazać sprzedaży pasty do zębów i płynu do mycia naczyń - jakiś idiota się naćpa własną głupotą i efekt będzie podobny. Państwo solidarne zawsze przegrywa w walce z problemami, które samo stwarza zatracjąc się w tej walce aż do rgumentów ostatecznych - odbierzmy ludziom pieniądze, to nie będą mieli na dopalacze - WINNE SĄ PIENIĄDZE.



    Temat: newsy 2007
    Do boju o Wrocław

    2007 / 11 / 08

    Chcemy pieniędzy na obwodnice, rozbudowę lotniska i na nowe tramwaje. Domagamy się też wsparcia miasta w staraniach o Expo i Europejski Instytut Technologiczny – oto lista naszych życzeń. Tego chcą wrocławianie od posłów PO, na których w większości głosowaliśmy

    Wybraliśmy was – pora się wykazać. Zapytaliśmy wrocławian, czego oczekują od swoich parlamentarzystów. Niemal wszyscy mówili to samo: przede wszystkim chcemy, żebyście nas nie skompromitowali: prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, przyjmując łapówki albo mówieniem co wam ślina na język przyniesie. Nie chcemy też byście byli w ławach sejmowych ozdobą i maszynkami do głosowania.
    Potrzebujemy konkretnych rzeczy i wy macie je w Warszawie dla nas załatwić. Co pół roku będziemy rozliczać waszą pracę dla Wrocławia i wystawiać wam cenzurki. – Najlepszym sposobem na to, żeby wyborca przekonał posła do konkretnych działań jest groźba, że na niego ponownie nie zagłosuje. Warto patrzeć parlamentarzystom cały czas na ręce – mówi prof. Andrzej Antoszewski, politolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.

    Poparcie zobowiązuje. Platforma, która jest u władzy, liczyła, że dostanie w okręgu wrocławskim 7 mandatów. Dostała 9. To ogromny kredyt zaufania.
    – Oczekuję, że nowy rząd przede wszystkim podniesie płace dla policji. Oczywiście są inne potrzeby: samochody, broń, ale zarobki są najważniejsze. Tylko tak zatrzymamy w policji tych, co tu już pracują i zapełnimy wakaty – mówi insp. Jarosław Soliński, komendant wojewódzki policji. Te wakaty dotyczą też Wrocławia. Brakuje nam pół tysiąca funkcjonariuszy.

    Przekonać Radę Ministrów
    O pieniądze na wyższe gaże będą pewnie prosić nowego ministra kultury dyrektorzy wrocławskich placówek kulturalnych. Bogdan Zdrojewski jednak pieniędzy nie obiecuje. – Wrocław przez lata był zaniedbywany, jednak od połowy lat 90. dociera tu coraz więcej środków. Co ważniejsze, świetnie sobie z nimi radzimy, co budzi na szczęście jeszcze nie zawiść, ale już zazdrość w innych regionach. Dlatego, żeby wywalczyć dodatkowe fundusze dla Wrocławia potrzebujemy argumentów. Chcemy na obradach Rady Ministrów powiedzieć: spójrzcie, oni sobie świetnie radzą, dajmy im trochę więcej – tłumaczy Zdrojewski.

    Tramwaje i lobbing
    Lista potrzeb jest długa i nie ogranicza się do kultury i policji. Wykazać się mają nie tylko ministrowie, ale też posłowie koalicji rządzącej. Kluczowe jest zdobywanie pieniędzy na ważne inwestycje: autostradową obwodnicę Wrocławia, nowy terminal naszego portu lotniczego, stadion na Maślicach i linie tramwajowe, na które zabraknie unijnych funduszy, bo sporą część puli dla Polski połknie warszawskie metro.
    – Miasta organizujące Euro 2012 powinny na ten cel dostać dotacje z budżetu państwa – przekonuje Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia. – Z punktu widzenia finansów państwowych mówimy o niewielkich kwotach: potrzeby Wrocławia na rok 2008 to około 50 milionów złotych – dodaje.
    Parlamentarzyści muszą też walczyć o wsparcie rządu na Europejski Instytut Technologiczny we Wrocławiu i Expo. To ostatnie to najpilniejsze zadanie, bo jeszcze w listopadzie okaże się, czy za 5 lat właśnie u nas zorganizowana zostanie ta wystawa. Nowy rząd, ma dosłownie kilkanaście dni na to, by sprawić, że Expo odbędzie się u nas. Zdrojewski ze Schetyną mogliby się tu popisać.

    Chcą dać radę
    – Nie sądzę, żeby ktokolwiek mógł nam teraz zabrać pieniądze na obwodnicę, skoro w końcu na dobre ruszyła jej budowa. Będziemy robić wszystko, żeby tak się nie stało – obiecuje poseł Stanisław Huskowski. Walkę o wrocławskie interesy obiecują także Bogdan Zdrojewski i Grzegorz Schetyna. – O obwodnicę, lotnisko, instytut technologiczny i Expo walczymy od dawna. I na pewno teraz nie zawiedziemy – zapewnia Zdrojewski. Czy tak będzie? Zobaczymy. „Echo Miasta” za pół roku wystawi cenzurki naszym politykom. Mogą się one okazać ważne przy następnych wyborach...

    Bartłomiej Knapik

    Echosonda - Czego chcą wrocławianie?

    Beata Witan, zaopatrzeniowiec
    Na pewno trzeba pozyskać fundusze na rozwiązanie problemów komunikacyjnych w mieście. Szczególnie istotne są drogi i połączenia z Kozanowa i Leśnicy do centrum Wrocławia, a także obwodnica wrocławska.

    Katarzyna Garncarz, studentka filologii angielskiej
    Chciałabym, aby posłowie z Wrocławia przyspieszyli działania dotyczące organizacji Euro 2012. Przydałoby się więcej funduszy na imprezy kulturalne na wysokim poziomie.

    Mirosław Migulski, biznesmen
    Wrocław ma dobrych gospodarzy. Niech wrocławscy posłowie kontynuują kierunek polityki taki jak w naszym mieście do tej pory funkcjonował, wtedy z pewnością Polska i Wrocław na tym zyskają.

    http://echomiasta.pl/index.php?option=c ... &Itemid=46



    Temat: Ponad 100 sukcesów rządów Prawa i Sprawiedliwości

    1. Utworzenie CBA, dotychczas aresztowano 115 osób, skierowano 297 zarzutów o popełnienie przestępstwa, zabezpieczono na poczet przyszłych kar około 13,5 mln złotych.

    tyle przez prawie dwa lata rządów PiS.Szkoda tylko że żeby zatrzymać 115 osób potrzeba było 140 mln zł (budżet CBA na 2006 rok ma wynieść 70 mln zł)


    2. Rozwiązanie nie zweryfikowanych po 1989 roku WSI i powołanie nowych służb wojskowych (Wywiad i Kontrwywiad).

    a ponadto ujawnienie nazwisk dotychczas zakonspirowanych agentów, co może dla nich skończyć się tragicznie. zawierającą 600 stron raport pełen tajemnic państwowych analizuje pewnie teraz kilkanaście służb wywiadowczych państw ościennych, i nie tylko. Ujawnienie procedur działania służb et etc etc


    3. Wprowadzono nowe procedury zakupu sprzętu wojskowego oraz organizowania przetargów.

    źródło, artykuł cokolwiek, bo póki co dla mnie to lipa.


    4. We wrześniu b.r. przedstawiono pierwszy w historii polskiej piłki nożnej akt oskarżenia o korupcję, obejmujący 34 osoby. Od 2005 roku przeprowadzono 36 kontroli w 18 związkach sportowych, w czterech przypadkach zawieszono władze, wprowadzając kuratora.
    i o włos nas za to zawiesili. no ale poza tym to jakiś tam mini plus jest , bo przecież fussbal to sprawa iście narodowa.


    5. Przygotowano projekt zmian dotyczących lustracji majątkowej osób pełniących funkcje publiczne, nakazujących nie tylko przedstawienie swojego majątku, ale również jego źródeł.

    nie ma to jak chwalić niewykonane projekty, jeżeli powszechne grzebanie ludziom w papierach należy do sukcesów.


    7. Przygotowany został plan modernizacji Policji oraz m.in. Państwowej Straży Pożarnej, zgodnie z którym do roku 2009 na Policję zostanie przeznaczone około 4,4 mld złotych natomiast na PSP niespełna miliard złotych. Płace Policjantów w samym 2007 roku wzrosły o 219 złotych brutto.

    kolejny plan. nie jestem w stanie zweryfikować danych o podwyżkach w policji.

    8. Od stycznia 2008 roku Polska wejdzie do Systemu Informacyjnego Schengen, dzięki czemu zniesione zostaną kontrole graniczne na przejściach na zachodniej oraz południowej granicy, natomiast od marca 2008 roku również na przejściach lotniczych.

    przyjmując kalendarz działań, 5 grudnia 2006 roku Rada Unii Europejskiej w składzie ministrów spraw wewnętrznych ustaliła, że zniesienie kontroli na przejściach granicznych i włączenie do systemu informacyjnego Schengen SIS I opóźni się o 3 miesiące w stosunku do pierwotnego terminu, tj. października 2007 roku. Najpóźniej w marcu 2008 roku zniesiona zostanie kontrola graniczna na lotniskach.

    Opóźnienia te ( wynikają z obawy starych krajów UE przed skutkami nieodpowiedniego zabezpieczenia granic nowych państw-członków UE, szczególnie zaś tych, które miałyby się stać zewnętrznymi granicami strefy Schengen.


    o tym sukcesie kaczyńskich mówisz?

    w gruncie rzeczy chciałem obalać wszystko po kolei ale to są takie bzdury że nie mam siły, nie mówiąc już o tym że ze 20 sukcesów to przygotowywane "plany"



    Temat: Nowe zabawki WRD
    Witam,

    jak podaje dzisiejsze ŻW, warszawska drogówka wchodzi w posiadanie nowych
    wideoradarów i radarów stacjonarnych.

    <http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id...

    Kierowcy, miejcie się na baczności! Policja dostanie nowy sprzęt.

    WARSZAWA:
    Bat na piratów drogowych
    Drogówka dostanie cztery nieoznakowane radiowozy z wideoradarami. Wzbogaci
    się też o fotoradary. - Nie będzie już litości dla piratów drogowych -
    zapowiadają policjanci.

    - Teraz mamy dwa auta z wideorejestratorami. Niestety, są już mocno
    wysłużone. Dlatego szybko potrzebujemy nowych samochodów - mówi mł. insp.
    Jacek Zalewski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej
    Policji.

    Za kilka tygodni stołeczni policjanci mają dostać nowe auta. Jeszcze nie
    wybrano marki. Wiadomo, że będą miały mocne silniki (minimum 2,5 l
    pojemności), aby policjanci bez problemów mogli ścigać piratów drogowych. W
    każdym samochodzie będzie zamontowane urządzenie, które mierzy prędkość
    innych aut i nagrywa je na kasecie wideo. Koszt zakupu to ok. 600 tys. zł.

    Powstanie specgrupa

    Kiedy pojawią się nowe pojazdy, drogówka planuje stworzenie specjalnej
    grupy, która będzie ścigała piratów przez całą dobę. W sumie sześć
    policyjnych ekip będzie dyscyplinować kierowców na stołecznych ulicach.
    Funkcjonariusze zamierzają również patrolować podwarszawskie drogi. W
    pierwszej kolejności nieoznakowane radiowozy pojawią się w okolicach Otwocka
    i Mińska Maz. W tych powiatach od początku roku doszło do największej liczby
    śmiertelnych wypadków spowodowanych nadmierną prędkością.

    Chcą być skuteczniejsi

    - Samochody, które mamy, pochodzą z końca lat 90. Ich przebieg to ponad 200
    tys. km. Dość często się psują, a na dodatek niemal każdy warszawiak je
    rozpoznaje. Daje się na nie złapać właściwie tylko przyjezdnych - mówi
    oficer drogówki.
    Mimo to nawet jeżdżąc wysłużonymi fordami, policjanci mieli sukcesy w walce
    z piratami. Co miesiąc dzięki samochodowym fotoradarom wystawiali mandaty na
    50 tys. zł. Drogówka do niedawna testowała też forda focusa. - Choć był
    oznakowany, miał wideorejestrator. Kierowcy byli zaskoczeni, gdy dowiadywali
    się, że ich przewinienie zostało nagrane - opowiada podinsp. Wojciech
    Pasieczny, zastępca szefa stołecznej drogówki. Na zakup forda policjantów
    jednak nie było stać.

    Fotoradary

    Na piratów drogowych będą polowały nie tylko nieoznakowane radiowozy. -
    Niebawem dostaniemy trzy fotoradary - chwali się Wojciech Pasieczny.
    Urządzenia będą rozmieszczane na 15 specjalnie do tego przeznaczonych
    słupach. Policja zastanawia się jeszcze, które miejsca wybrać. Na pewno
    jeden z masztów stanie na Trasie W-Z przy wyjeździe z tunelu. W Warszawie do
    tej pory były tylko dwa fotoradary, które obsługiwała straż miejska. Każdy z
    nich robi średnio 800 fotografii dziennie kierowcom, którzy przekraczają
    prędkość.
    Bezpieczniej w stolicy

    Co roku na stołecznych drogach jest coraz bezpieczniej. Od stycznia do końca
    lipca w Warszawie doszło do 852 wypadków, w których zginęło 51 osób, a 1013
    trafiło do szpitala.
    W tym samym okresie zeszłego roku stłuczek było o 79 więcej.
    Śmierć poniosły w nich wtedy 74 osoby, rannych zostało 1020 osób.

    2006-08-11
    SEBASTIAN SULOWSKI ssulowski(-na-)zw.com.pl
    PIOTR BOROWIEC pborowiec(-na-)zw.com.pl
    </http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id...





    Temat: Jeden pasażer na peronie za trzy miliony!

    Minister Gosiew-ski wybudował dworzec, bo obiecał

    To się w głowie nie mieści.

    Jak pisaliśmy, z fanaberii wysokiego ministra rządu Jarosława Kaczyńskiego, w
    malutkiej Włoszczowie powstał niepotrzebny peron. Teraz sprawdziliśmy - na
    przystanku, który wywalczył min. Przemysław Gosiewski, PKP zatrzymuje rozpędzony
    ekspres do Warszawy dla 1 (słownie: jednego!) pasażera. Maleńka Włoszczowa
    (Świętokrzyskie) ma 10 tys. mieszkańców i aż dwa dworce kolejowe. Stary i
    odrapany (ale naprawdę potrzebny), gdzie zatrzymuje się kilkanaście pociągów i
    jeden nowoczesny, dla dwóch składów w ciągu doby. Wszystko dlatego, że min.
    Gosiewski, startujący z tego terenu do Sejmu, obiecał włoszczowianom, ekspres do
    Warszawy.

    Ponieważ przez stary dworzec ekspres przejeżdżać nie mógł, PKP postawiła nowy -
    za trzy miliony złotych!

    Zofia Kaczkowska (73 l.) ostatni raz w stolicy była 10 lat temu. Na dworzec,
    który miejscowi już nazwali "stacją Gosiewskiego", patrzy bez entuzjazmu.

    - Lepiej by za te pieniądze chodniki połatali - mówi. - Albo policji by dali,
    żeby po zmroku człowiek nie bał się wyjść z domu - kręci głową.

    Dziwoląg kolejowy
    Nie tylko mieszkańcy Włoszczowy, ale także spece od transportu i ekonomiści, są
    zaskoczeni tą inwestycją.

    - Nie spotkałem się z czymś podobnym w Polsce - przyznaje prof. Marek Sitarz z
    katedry transportu szynowego Politechniki Gliwickiej. - To dziwne, że w tak
    małej miejscowości zatrzymuje się ekspres. Dla kilku pasażerów nie ma sensu
    budować stacji!

    Podobnie mówi prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach:

    - To nie ma nic wspólnego z ekonomią. - PKP ma chyba za dużo pieniędzy, skoro
    wydaje je na budowę dworca we Włoszczowie.

    W PKP przyznają, że nie są pewni, czy wydane miliony na "stację Gosiewskiego"
    kiedykolwiek się zwrócą.

    - Okaże się to za kilka, kilkanaście lat - mówi Krzysztof Łańcucki, rzecznik PKP
    Polskie Linie Kolejowe. - Liczymy, że kiedyś będą stąd jeździć pielgrzymki do
    Częstochowy - rzecznik puszcza wodze fantazji.

    Pasażer z przypadku
    Stacja Włoszczowa Północ. 18.23. Na jedynym peronie nowej stacji, który megafony
    nazywają "peronem pierwszym", stoi kilka osób. Czekają na przyjazd "pociągu
    Gosiewskiego". Napięcie rośnie. Z ciemności wyłaniają się światła lokomotywy.
    Pociąg staje. Wysiada tylko konduktor, który po chwili wraca do wagonu. Do
    pociągu wsiada tylkoÉ jeden pasażer.

    - Jestem tu przypadkowo - tłumaczy Łukasz Borowski (31 l.) z Kielc. - Szef
    wysłał mnie po odbiór auta. Słyszałem, że jest nowe, szybsze połączenie. Inaczej
    to sobie wyobrażałem. Pociąg pusty, a na peronie tylko gapie. I to ma być ta
    wielka stacja Gosiewskiego? - pyta z niedowierzaniem.

    Stacja widmo!
    Na nowym dworcu zatrzymują się tylko dwa pociągi do Warszawy - "Ernest
    Malinowski" z Krakowa i "Kordecki" z Częstochowy.

    Jak minister Gosiewski, który z wielką pompą otwierał stację, przekonał
    podupadające koleje do wydania trzech milionów złotych? Tego nie wie nawet
    burmistrz Włoszczowy.

    - Badaliśmy i wyszło, że zainteresowanych powstaniem takiego połączenia jest od
    30 do 70 naszych mieszkańców - wylicza Jerzy Grabalski. - Nie wiem, jak minister
    to zrobił. Kiedy zwracaliśmy się do PKP, zawsze nam odmawiali - podkreśla.

    Mieszkańcy miasteczka nie mają złudzeń. PiS zrobiło sobie u nich kampanię za
    pieniądze PKP. Ale z pociągu się cieszą.

    - Było jak na pikniku. Wszędzie plakaty z napisem "PiS bliżej ludzi" - mówi
    Andrzej Jędrych (61 l.), mieszkaniec Włoszczowy. - Mnie nie obchodzi, skąd
    Gosiewski wziął pieniądze na stację.

    Zamknęli, bo tracili pół miliona
    Tylko w tym roku zlikwidowano w Polsce 140 lokalnych połączeń. Najwięcej, bo aż
    60, w Małopolsce. Likwidatorem jest spółka Przewozy Regionalne należąca do grupy
    PKP SA, zadłużona po uszy wobec Skarbu Państwa. Aż na dwa miliardy złotych. A
    likwiduje po to, by wyeliminować straty, jakie przynoszą nierentowne połączenia.
    Na pewno jeden pasażer dziennie nie wystarczy, żeby utrzymać pociąg.

    Straty kolei z tytułu nierentownych połączeń w tym roku wyniosły ponad pół
    miliona złotych.

    Rozkład jazdy pociągów odjeżdżających ze stacji Włoszczowa Północ:
    * Pociąg "Kordecki":

    Z Włoszczowy Płn. do Częstochowy, godzina 18.23, cena 20 zł z miejscówką

    Z Włoszczowy Płn. do Warszawy, godzina 8.45, cena 37 zł z miejscówką

    * Pociąg "Malinowski":

    Z Włoszczowy Płn. do Warszawy, godzina 21.20, cena 62 zł z miejscówką

    Z Włoszczowy Płn. do Krakowa, godzina 7.34, cena 48 zł z miejscówką

    SUPEREXPRESS
    http://www.se.com.pl/se/index.jsp?place=mainLead&news_cat_id=1585&new...
    &scroll_article_id=124775&layout=1&page=text&list_position=1





    Temat: USZKODZENIE SAMOCHODU!!! Renault Megane vs Renault Clio
    Tak jak obiecywalem na privie, odniose się do kilku kwestii na forum ogolnym.

    „po pierwsze. nie trwało to chwilę (co autor miał na myśli) ja wiem o 15 minutach, to czas kiedy wyjrzałem przez okno, ubrałem dziecko zszedłem na dół.”
    1.Musial Pan być może widziec inne auto, bo mamy odbita karte pracownicza z godzina wyjscia oraz nastu świadków którzy potwierdza o ktorej narzeczona wyszla z pracy, a wiec fizycznie byłoby to niemożliwe aby dojechala w tym czasie na paslecka.

    „po czwarte. nie wiem nic o klauzuli a stwierdzenie że nie kwapię się do naprawy szkody jest dla mnie krzywdzące i niesprawiedliwe jak również jest próbą zmanipulowania czytających to forum.”
    2.Klauzula jest zawarta w zeznaniach/protokole jaki sporządzono na Policji, wiec nie ma mowy o jakiejkolwiek manipulacji (chyba,ze nie otrzymal pan jeszcze wezwania z Policji to może pan o tym nie wiedziec)

    „Rozwiązaniem takiej sytuacja jest zatrzymanie, włączenie świateł awaryjnych, szybkie wypakowanie i odjazd.”
    3.W takiej sytuacji blokuje kilku użytkowników, jeśli złożyło by się ze nadjada a tak tylko jednego – wybrała mniejsze zlo (tak jej się wydawalo)

    „Argumentacja Pani która miała dużo do powiedzenia a w szczególności, że należy jej się również parkowanie gdzie chce i gdzie jest wolne miejsce bo płaci za zarządzanie drogami jest śmieszna i niepoważna. Tym sposobem wszyscy mieszkańcy nie powinni parkować na piętrusie a na osiedlowych uliczkach, przecież wspólnie płacimy, ja również a oprócz tego płacę za wynajem tego miejsca, mam stosowną umowę tylko co z tego?!”
    4.Rozumiem, ze broni pan swojej „drugiej polowy”, ale pozwoli pan ze uczynie podobnie. Wcale nie wydaje mi się to smieszne i niepowazne, no i chyba zapomnial Pan dodac, na jakie slowa i komentarze te slowa zostaly wypowiedziane, z Pana i pańskiej małżonki strony (to nie my zostaniemy pociągnięci-prawdopodobnie do odpowiedzialność za znieważenie funkcjonariusza na sluzbie). Wiec to chyba o czym swiadczy, kto i w jaki sposób wypowiadal się podczas tego nieszczesnego wydarzenia.

    „nie kupiłem sobie inwalidztwa ale chętnie je sprzedam może znajdzie się wśród Was ktoś chętny ktoś kto chce zobaczyć jak wygląda życie człowieka niepełnosprawnego. „
    5.Tak jak wspomniałem wczesniej nie znam Pana osobiście wiec bylaby to ogromna hipokryzja z mojej strony gdybym twierdzil jak bardzo Panu wspolczuje i jest mi zal etc. (tym bardziej ze jedyne co nas laczy to owe zajscie). Ale nie zazdroszcze Panu, nie zamienilbym się z panem na miejsca i najgorszemu wrogowi nie zycze tego co Pana spotkalo.

    „błazenek” Twoje rozwiązanie jest dobre ale się nie sprawdza, chyba że ma się czas na czekanie godzinę, dwie a może i całą noc. Telefon za szybą owszem jeśli kierowca jest uczciwy”
    6.Ja uwazam, ze owe rozwiązania sa zle lub może inaczej, niby dlaczego pan ma się martwic, tracic czas i ponosic koszty choćby głupiego telefonu za zadzwonienie do kierowcy który zastawil Pana auto. Stad może to brzmi troche niepowaznie w okolicznościach które mialo miejsce, ale to nie powinno być Pana zmartwienie. (a my wlasnie dlatego obserwowaliśmy nasze samochody aby natychmiast odjechac i nie utrudniac Panu wyjazdu.)

    No to chyba prawie wszystko w tej sprawie, reszta na Plivie (chyba ze pojawia się jakies nowe niejasności/pytania to chetnie odpowiem).



    Temat: POLSKA TO WOLNY KRAJ ....


    | czesciowe pozbawienie monopolu TPSA, czy poczty
    | polskiej... Oni nagle zaczeli sie starac o klientow.
    |     Chyba raczej o portfele klientów !
    Oczywiscie! Staraja sie, zeby klienci te portfele wyprozniali u nich,


        No bez przesady !
    Nadal mają monopol i klienta w ... .


    |     Skala kraju, w którym się to dzieje - czy pisząc te przykłady
    bierzesz
    | to pod uwagę ?
    A co ma do tego skala kraju?


        Wyobraź sobie, że Polska ma wielkość USA, sieć kolei o gęstości takiej
    jak w Polsce i zarządza tym wszystkim jedno przedsiębiorstwo.
    O to mi chodzi, że wtedy lepiej podzielić rynek na części pomiędzy różne
    firmy, w lukach rynku znajdą swe miejsce małe firemki ...


    |     Nowe to nie znaczy lepsze !

    Nowe tez nie znaczy gorsze


        No to stańmy na: nowe to nieznane !!!
    A w warunkach obecnych polskich, to można jeszcze dodać często niebezpieczne
     - vide różne banki i ludzie nabici w butelkę.


    | Jakby PKP dalo sie ruszyc, to dawno juz by to zrobiono i bylby spokoj.
    |     Tu od razu nasuwa się pytanie - dlaczego nie daje się ruszyć ?
    No wlasnie. Chwila refleksji i co?


        Jakbym wiedział, to bym powiedział, a nie stawiał pytanie.
    Proste odpowiedzi i recepty, jakie tu na pmk padają w myśl różnych
    stereotypów myślowych funkcjonujących w społeczeństwie i podtrzymywanych
    przez różnych pajaców politycznych nie są tego wytłumaczeniem.


    Prywatyzacja, ktorej tak sie boisz, jakby zostala przeprowadzona z glowa,
    moglaby miec naprawde dobre efekty.


        Jakby, jakby ...
    Ech ta Twoja wiara w prywatyzację !
    Przez kilkadziesiąt lat PRL wielu ludzi podobnie gdybało na temat bałaganu
    ówczesnego.
    I mówili to samo: jakby, jakby...
    Dobrze pisze w tym wątku zgred ( choć nie przepadam za Jego pisaniem ), że
    ówczesną wiarę w socjalizm zastąpiła dzisiejsza wiara w prywatyzację !


    Podejzewam, ze jakby za ta firme wzial sie ktos naprawde zaintersowany


    dochodami, to by PKP dobrze na tym wyszla. Obecnie jest to firma panstwowa,
    a jej wladzom kompletnie wisi czy zysk

    bedzie czy nie, bo wyplaty z budzetu i tak dostana.


        A co to ma do rzeczy kto jest właścicielem w warunkach
    kapitalistycznych.
    Mechanizm oceny funkcjonowania firmy jest ten sam.
    Stan konta na koniec roku.
    A że firma państwowa musi być zła to właśnie myślenie wyniesione z PRL - u.
    Oczywiście muszą być stworzone mechanizmy, które będą eliminowały złych
    zarządców firmy państwowej.
    A takich nie ma.
    Ostatnia draka z p. Handke, który będąc zatrudnionym na stanowisku ministra
    oświaty wpędził budżet w brak 800 baniek jest tego wyraźnym przykładem.
    P. Handke powiedział: "Przepraszam Rząd i Pana Premiera"
    Premier jak dobry tatuś powiedział: "Mylić się jest rzeczą ludzką" i
    wycałował p. Handke na pożegnanie.
    Pewnie jeszcz nagrodę kwartalną p. Handke otrzyma za wzorowe wypełnianie
    obowiązków lub kilkumiesięczną odprawę.
    I w takich warunkach funkcjonowanie przedsiębiorstwa państwowego musi być
    chore.


    | Załóżmy, że PKP wykupuje koncern samochodowy !
    I nie nalezy do tego dopuscic.


        E - prawo dla wszystkich pieniędzy jest jedno !


    Zeby oddac PKP firmom samochodowym, czy zlikwidowac transport kolejowy w
    Polsce? Przesadzasz.



    To się odnosiło do przykładu z mleczarnią.
    A na pmk gdzieś się pojawiło takie zdanie, że w wielkich miastach należy
    zamienić np bocznice kolejowe na place pod budowę osiedli mieszkaniowych.


    Problemem  sa definicje PKP i kolei, ktore jedni uwazaja za rozne rzeczy
    (np
    ja - kolej to rodzaj transportu, a PKP to firma zajmujaca sie tym rodzajem
    transportu), lub za tozsame (np. Ty). Rodzi to automatycznie rozne
    podejscia
    do jej restrukturyzacji


        Ja myślę, ze problemem nie jest definicja, ale pytanie, na które nie
    znam odpowiedzi:
    Na ile w takim kraju jak Polska sieć kolejowa jest podmiotem państwowości
    równoważnym w pewien sposób wojsku, policji czy innym elementom wchodzącym w
    skład pojęcia organizm państwowy.
    I myślę, że od tego trzeba by zacząć.
    Lecz na to pytanie nikt kompetentny tu nie odpowie - a szkoda !

    KW





    Temat: 2 lata po wyborach do RM-lista 23 - KWW Wspólnota Lubońska
    W związku z tym, że w niektórych wątkach powraca temat "rozliczania" obietnic wyborczych proponuję aby go usystematyzować. Poniżej wyciąg z programu wyborczego KWW Wspólnota Lubońska.

    Komitet KWW Wspólnota Lubońska wprowadził 7-u radnych do RM, obecnie 7-u jest w klubie Wspólny Luboń.


    LISTA 23 - KWW Wspólnota Lubońska"]
    Drogi i kanalizacje
    - Kolejny znaczny obszar naszego miasta zostanie skanalizowany. Będziemy kontynuować budowę infrastruktury sanitarnej. Współfinansowanie przez poznański Aquanet, znacznie przyspieszy nasze inwestycje.
    - Wybudujemy nowe drogi i chodniki. Plan modernizacji obejmuje także naprawę starych i zniszczonych nawierzchni.
    - Nasz udział w Krajowym Programie Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu zwiększy bezpieczeństwo na ulicach, skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych. Program finansowany jest ze znaczącym udziałem funduszy zewnętrznych.
    - Będziemy dalej wspierać rozwój i efektywność komunikacji miejskiej.
    Budownictwo
    - Dobry plan zagospodarowania miasta ułatwi działanie inwestorów.
    - Nowe tereny mieszkalne unikną ciasnej zabudowy poprzez wprowadzane przez nas funkcjonalne plany zagospodarowania przestrzennego.
    Edukacja
    - W naszych przedszkolach będzie więcej miejsc dzięki rozbudowie i modernizacji istniejących obiektów przedszkolnych
    - Zapewnimy środki finansowe do utrzymania wysokiego poziomu nauczania
    - Utrzymamy wysoki poziom nakładów na remonty i modernizację szkół
    - Wspieramy idee rozszerzania ilości zajęć pozalekcyjnych
    - Zorganizujemy bezpłatne kursy językowe skierowane do młodych przedsiębiorców. Finansowanie zapewnią środki zewnętrzne i budżetowe.
    Bezpieczeństwo
    - Zamiast budowy drogich systemów monitoringu ulic i osiedli zainicjujemy program nadzoru sąsiedzkiego, na wzór doskonale funkcjonujących tego typu inicjatyw w Europie
    - Dzięki stałemu wspieraniu policji i straży miejskiej przyczynimy się do dynamicznej współpracy i efektywniejszych działań
    - Przeprowadzimy akcję informacyjno-propagandową, badania ankietowe, szkolenia oraz poprzemy obywatelskie inicjatywy służące poprawie bezpieczeństwa
    - Lubonianie będą mieli możliwość kontrolowania i czynnego wyrażania swojej opinii na temat stanu bezpieczeństwa miasta i szkoły
    Sport i rekreacja
    - Park Papieski stanie się terenem rekreacyjno-sportowym. Udostępnimy do użytku mieszkańców amfiteatr, ścieżki zdrowia, trasę do organizacji biegów przełajowych
    - Pływalnia w Luboniu? Tak, to naprawdę możliwe! Przeznaczymy teren miejski pod budowę basenu. Zadbamy o znalezienie inwestora strategicznego
    - Udostępnimy mieszkańcom Halę Widowiskowo-Sportową budowaną przy Gimnazjum nr 2. Dzięki konsekwentnej polityce budowy hali, będzie to obiekt o wysokim standardzie, umożliwi organizację poważnych imprez sportowych i widowisk z udziałem licznej publiczności, prawdziwa wizytówka miasta.
    - Wybudujemy nowe i zmodernizujemy istniejące boiska, place zabaw, miejska rekreacji i wypoczynku.
    - Wprowadzimy stały cykl imprez sportowych dla młodzieży i dorosłych
    Kultura i rozrywka
    - Wyremontowany ośrodek "Pod Kominem" będzie znów służył Kołom Seniorów, zespołom muzycznym, plastycznym i teatralnym.
    - Znacząco poprawimy dostęp mieszkańców do informacji o księgozbiorze lubońskiej biblioteki, poprzez uruchomienie Internetowego Katalogu Biblioteki Miejskiej.
    - Będziemy aktywnie wspierać działania organizacji i stowarzyszeń.
    Ekologia
    - Dalszy rozwój Systemu Zbiórki i Segregacji Odpadów i Surowców Wtórnych doprowadzi do zmniejszenia kosztów wywozu śmieci. Obniżymy ilość odpadów przeznaczonych do składowania.
    - W trosce o podniesienie estetyki miasta powołamy Ogrodnika Miejskiego, konsultanta do spraw czystości miasta i zieleni miejskiej.
    Stały kontakt z mieszkańcami
    - Do wszystkich mieszkańców docierać będzie Biuletyn Informacyjny. Wszyscy będą na bieżąco i rzetelnie informowani o działaniach Urzędu, Rady Miasta oraz Burmistrza. Przygotowujemy także Biuletyn w formie elektronicznej, co znacznie obniży koszt jego dystrybucji.
    - Zamierzamy uruchomić Luboński Serwis Prasowy
    - Nasi Radni będą zobowiązani do przygotowania regularnych raportów z pracy na rzecz miasta. Raporty będą publikowane w Informatorze Miejskim.

    Materiały pochodzą z wyborczego wydania WL, stron internetowych komitetów, ulotek drukowanych.
    Statyska RM:
      l21 radnych, ll10-ciu w klubie Wspólny Luboń, ll7-u w klubie Obywatelski Luboń, ll4-ch niezrzeszonychl




    Temat: Zrobisz zdjecie, zaplacisz grzywne
    http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_...

    Zrobisz zdjecie, zaplacisz grzywne

    Bedzie ustawowy zakaz fotografowania obiektow panstwowych

    Ministerstwo Obrony Narodowej chce wskrzesic relikt z epoki PRL-u:
    na budynkach urzedow panstwowych, kopalniach, elektrowniach, fabrykach,
    dworcach i mostach maja zawisnac tablice zakazujace fotografowania.

    To nie zart. Resort chce przywrocic przepisy, ktore w czasach PRL-u chronily
    nasze tajemnice panstwowe "przed wscibskim okiem zachodnich imperialistow".
    Teraz uznano je za niezbedne dla bezpieczenstwa kraju "w dobie narastania
    zagrozen terrorystycznych i przestepczosci zorganizowanej".

    Dmuchanie na zimne

    MON przygotowalo juz odpowiednia zmiane Ustawy o powszechnym obowiazku
    obrony Rzeczypospolitej Polskiej. Projekt lezy w kancelarii Rady Ministrow
    i po akceptacji rzadu trafi pod obrady Sejmu. Urzednicy przyznaja, ze nowe
    przepisy beda polska specjalnoscia, bo zagadnien tych nie reguluje prawo
    Unii Europejskiej. Skad w takim razie przeswiadczenie, ze ustawowy zakaz
    fotografowania jest potrzebny ze wzgledow bezpieczenstwa?

    - To raczej dmuchanie na zimne. Na wielu obiektach wojskowych wisi juz zakaz
    fotografowania. A teraz nalezy stworzyc przepisy, ktore pozwola to
    egzekwowac - mowi plk Krzysztof Laszkiewicz, rzecznik Sztabu Generalnego.

    Sa zdjecia satelitarne

    - To chyba jakis zart. Absurdalny zakaz fotografowania na pewno nie bedzie
    stanowil skutecznej ochrony przed zagrozeniem terrorystycznym, zwlaszcza
    w XXI wieku i przy takim rozwoju wspolczesnej technologii - oburza sie Pawel
    Gras, czlonek Sejmowej Komisji ds. Sluzb Specjalnych. - Resort obrony nie ma
    pomyslu, jak poprawic bezpieczenstwo, wiec produkuje takie "kwiatki" -
    dodaje posel Platformy Obywatelskiej.

    resortu obrony. - To dyskusyjny zakaz w dobie zdjec satelitarnych.
    Ale ministerstwo uznalo najwyrazniej, ze terrorysci z nich nie korzystaja
    - mowi.

    Liste obiektow, ktorych filmowanie, fotografowanie, rysowanie i szkicowanie
    z zewnatrz bez zezwolenia bedzie zabronione, przygotuja poszczegolne
    ministerstwa, dowodcy jednostek wojskowych, kierownicy urzedow centralnych
    i wojewodowie. Kazdy, kto zlamie zakaz i zostanie przylapany z aparatem
    fotograficznym, zaplaci wysoka grzywne.

    Co ciekawe, ostatnim przepisem, ktory regulowal fotografowanie zakazanych
    obiektow, byla ustawa o ochronie tajemnicy panstwowej i sluzbowej z 1982 r.
    Zostala ona zniesiona w 1999 r. przez ustawe o ochronie informacji
    niejawnych. Od tej pory nie ma zadnych podstaw prawnych zabraniajacych
    wykonywania zdjec jakichkolwiek budynkow z zewnatrz. Poszczegolne
    instytucje, wieszajac tabliczki z zakazem fotografowania, po-woluja sie
    jedynie na wewnetrzne zarzadzenia (wojsko, telewizja) i regulaminy
    (hipermarkety i muzea). Ta luka prawna - zdaniem urzednikow MON - zagraza
    obiektom waznym w systemie obronnosci i bezpieczenstwa panstwa.

    Dluga lista

    Mlodsze pokolenie Polakow zna zakazy fotografowania glownie ze slownikow
    PRL-u, starsi pamietaja jeszcze charakterystyczne tablice, wszechobecne
    na scianach fabryk czy urzedow.

    Gdzie wkrotce moga pojawic sie tablice z przekreslonym aparatem
    fotograficznym? Oczywiscie, na budynkach i obiektach podleglych wojsku,
    ABW czy zakladach zwiazanych z przemyslem zbrojeniowym. Zakaz ma dotyczyc
    lotnisk, portow, stacji i wezlow kolejowych, wazniejszych mostow
    i wiaduktow, zapor wodnych, elektrowni i urzadzen elektroenergetycznych,
    kopaln, skladow paliw, zywnosci i artykulow sanitarnych oraz magazynow,
    ktorych zawartosc stwarza zagrozenie wybuchowe lub pozarowe. Obejmie rowniez
    urzedy administracji panstwowej, komendy policji, strazy pozarnej czy strazy
    granicznej, sady, prokuratury, areszty i wiezienia, a takze placowki NBP
    i BGK oraz Mennicy Panstwowej.





    Temat: Coś obok czego nie możemy spokojnie patrzeć i przejść
    1. od podstaw- na nowo. Choć w innych krajach radzą sobie bez jakichś tam związków
    2. koniec kłócenia się kto ma rację i kto się będzie tym zajmował. Zmiana przepisów prawnych na korzyść firm budowlanych. Ścisła kontrola nad wydatkowanymi pieniędzmi i informowanie o tym społeczeństwa.
    3. Moi rodzice pracują w szpitalu i doskonale wiem, jak praca lekarza czy pielęgniarki wygląda. 90% z nich po prostu się obija i bierze takie a nie inne nielegalne "dofinansowania" ze strony pacjentów. Pamiętam, gdy na początku strajku przestano zajmować się pacjentami. Mama po pracy przyszła i powiedziała, że zmarło 6 osób. Ale, żeby być sprawiedliwym, to niektóre oddziały pracują normalnie, bez strajków.
    4. pracownicy się nie cenią. No bo jak mają się cenić, skoro pracy i pieniędzy brak? Ale trzeba, by coś się zmieniło. Płace są niskie, ponieważ pracodawcy są świadomi tego, że za te 400 zł miesięcznie zawsze znajdzie się jakiś "jeleń", który ma nóż na gardle i zgodzi się harować w okropnych warunkach za tę śmieszną kwotę.
    5. Wszyscy na przymusowe roboty: przy wałach, pomoc w wojsku i policji, w szpitalach i domach opieki. Jak mówi rzymskie przysłowie: "Mądry nie karze dlatego, że błąd popełniono, ale dlatego, by go już nie popełniano." Oni są zdeprawowani i czerpią przyjemność z tego, że niszczą, obrażają, biją. Dla nich to powód do domy. A więc nie więzienie- lecz ciężka, konstruktywna praca. I w tedy jak ktoś zniszczy ich pracę- wtedy może oczy im się otworzą- jak to jest rozwalić i zniszczyć czyjś wysiłek.
    Zdaję sobie sprawę, że wtedy jest potrzebny ścisły nadzór nad takimi osobami. Ale w końcu od tego jest państwo! Od tego, by zajmować się sprawami obywateli. Lepiej obywatela "wychować" niż go karać, wsadzić do więzienia i za parę tygodni znowu pod sąd... itd.......
    6. ten rząd to jeden wielki kocioł. Ja osobiście cieszę się, że Leppera nie ma. Ale pozostali politycy też wspaniali nie są. PRoblem w tym, że społeczeństwo wierzy łgarzom, którzy obiecują, że w rok gospodarka stanie na nogi, będą nowe mieszkania, podatki się obniżą itp.... przecież to BZDURA!!! czy ci ludzie nie znają podstaw ekonomii? I wkurza mnie to, że ludzie nie słuchają tych, co mówią z sensem, że tak, można to zrobić, ale trzeba zacisnąć pasa i pracować na to wiele lat. Przykład: Margaret Thatcher. Anglia była w takim samym dołku gospodarczym i ekonomicznym co Polska. Tylko ona zabrała się do roboty "bez cackania" i konkretnie. Do dziś w Wielkiej Brytanii jej nie znoszą, ale to ona im pomogła. A my nadal wierzymy demagogom
    A odnośnie Rydzyka. Niech ktoś w końcu zrobi z nim porządek. Nie wiem w co gra polski Kościół, ale papież nakazał ustabilizować sprawę, ale nikt dotychczas nic nie zrobił. Co to -schizma? To chyba najbardziej denerwująca dla mnie sprawa. Ten człowiek jest przyczyną zgorszenia! Ale też i biznesmenem jeżdżacym Maybachem...... więc pewnie dlatego nikt nie waży się go tknąć.

    Niech się społeczeńśtwo w końcu obudzi i uświadomi sobie, że jest współodpowiedzialne za to, co się dzieje. Bo ile osób z tych, które dostałyby się do polityki, nie starałyby się zdobyć pieniędzy jak najwięcej? Zrobić to samo, co nasi obecni politycy? To jest właśnie problem: że zdecydowana większość nas (Polaków) zrobiłaby dokładnie to samo. Amen.



    Temat: Wcześniejsze emerytury (pomostowe)
    Wywoływany przez rząd temat potrzeby zreformowania emerytur pomostowych wywołuje kontrowersje wśród zatrudnionych wielu branż, m.in. w grupie spółek PKP S.A.

    Należy pamiętać, iż w okresie do wybuchu II wojny światowej można było odnotować wysoki prestiż zawodu kolejarza. Potencjalni pracownicy zabiegali o pracę na PKP, stosunkowo wysokie były też płace. Gwoli ilustracji warto przytoczyć i taką informację, że np. maszynistów i pracowników funkcyjnych było stać na wybudowanie domu jednorodzinnego !

    Zatrudnienie na kolei nie było nigdy, również po II wojnie światowej pracą, lecz służbą - służbą mundurową.

    Przysłowiowe schody zaczęły się z chwilą podjętych na początku lat dziewięćdziesiątych pierwszych działaniach restrukturyzacyjnych - zaczęto kolejno odbierać kolejarzom dotychczasowe przywileje: bezpłatne lekarstwa, dostęp do kolejowej służby zdrowia, wprowadzać częściową odpłatność za przejazdy kolejowe, zaczęto „majstrować” przy emeryturach,.

    Obecnie, tj. do końca tego roku wszyscy pracownicy PKP (m.in. maszyniści, konduktorzy, nastawniczy, kasjerki, rewidenci wagonów, warsztatowcy) mają prawo do wcześniejszej emerytury; ich zawody są wpisane na listę zawodów szczególnych bądź o szczególnym charakterze. [1]

    By otrzymać wcześniejszą emeryturę, muszą jednak spełniać wymogi: staż pracy – kobiety 20 lat, mężczyźni 25 lat, w tym 15 lat w warunkach szczególnych; oraz ukończone – kobiety 55 lat, mężczyźni 60 lat.

    Poprzedni rząd - Jarosława Kaczyńskiego wynegocjował z kolejowymi związkami zawodowymi porozumienie, które prawo do nowych wcześniejszych emerytur pomostowych przyznało osobom reprezentujących 27 zawodów.

    Jednakże obecny rząd Donalda Tuska jest zdeterminowany, jak się wydaje, w działaniach mających kolejarskie przywileje dalej ograniczyć. Agnieszka Chłoń -Domińczak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy zapewniła na łamach „Gazety Wyborczej”, że „prawo do pomostówki zachowają maszyniści, konduktorzy, ale nie kasjerki”. [2]

    Uważamy, że nasza centrala związkowa - Forum Związków Zawodowych z uwagi na różnorodność reprezentowanych związków, nie może prezentować jednego stanowiska w tej sprawie, zwłaszcza w przypadku pracowników PKP i oświaty. Swój protest powinno się zróżnicować.

    W przypadku pracowników PKP trzeba się bić w piersi, i poprzeć stanowisko kilku kolejowych związków zawodowych, które po prostu chce utrzymania dotychczasowych przywilejów emerytalnych dla wszystkich grup pracowniczych PKP, łącznie dla około 123 tys. pracowników.

    Pewną nadzieją na uregulowanie tej sprawy jest wspólne stanowisko wszystkich trzech central związkowych chcących zachowania dotychczasowych przywilejów emerytalnych wszystkich branż pracowniczych.

    Pamiętać też trzeba, ze pracownicy kolei jak i reprezentujące je związki są zdeterminowani, chcą walczyć o swoje prawa do końca. Nie można też zapominać, że większość z nich przyszła na kolej z myślą, że wcześniej pójdą na zasłużony wypoczynek a teraz chce im się te przywileje odebrać ? Są to tzw. prawa nabyte a więc działania obliczone na ich zabranie lub ograniczenie, należy ocenić jako podejmowane wbrew obowiązującym w naszym kraju zasadom prawnym.

    Pracownicy chcą nie tylko protestować i strajkować, lecz i wykorzystać drogę sądową przed sądami powszechnymi wraz z Sądem Najwyższym, przed Trybunałem Konstytucyjnym, ewentualnie przed Sądem w Strasburgu, podnosząc:

    * różne dotychczasowe uchybienia legislacyjne,
    * przykłady działań wbrew zasadom budowania prawa obowiązującymi w naszym prawodawstwie, również w prawie europejskim,
    * przykłady działań wbrew interesowi społecznemu i gospodarczemu, również wbrew interesowi naszego państwa.

    Stawiamy więc pytanie - dlaczego nie podejmuje się takich kroków ograniczających dotychczasowe przywileje w stosunku do przedstawicieli służb mundurowych np. wojska, policji, straży pożarnej i granicznej, służb specjalnych lub górników, a przecież nie wszyscy w tym charakterze zatrudnieni pracują w zawodach szczególnych lub warunkach o szczególnym charakterze, np. z narażeniem życia.

    Miesięcznik FZZ- „Nowe Nasze forum” numer 6(13) czerwiec 2008
    Tekst ze strony 13

    źródło: warsztat.info



    Temat: Wybory za nami...
    Dla wszystkich wielbicieli PiS na tym forum, żebyście wiedzieli co PiS wyprwaiało z "publiczną" telewizją:

    Jak Kotecka ucięła Ćwiąkalskiego w TVP


    Patrycja Kotecka, wiceszefowa Agencji Informacyjnej TVP, zdjęła wywiad na żywo z prof. Zbigniewem Ćwiąkalskim. Bo krytykował resort ministra Ziobry

    Działo się to 30 sierpnia. Tego dnia ABW zatrzymała b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. komendanta policji Konrada Kornatowskiego oraz prezesa PZU Jarosława Netzla w związku z przeciekiem o akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. TVP 3 zaprosiła do studia karnistę z Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego (dziś jest jednym z kandydatów na ministra sprawiedliwości). Uprzedzono go, że to będzie "dłuższa rozmowa". Przerwano ją nagle po kilku minutach.

    - Zauważyłem, że dziennikarka jest zdezorientowana, pogubiona. Za chwilę skończyła rozmowę. Nic mi nie wyjaśniała, bo sama nie wiedziała, o co chodzi. Kiedy zeszliśmy z wizji, pytała przez słuchawkę, czy to już koniec, co zrobić z gościem - opowiada nam prof. Ćwiąkalski.

    Wyszedł ze studia. Wtedy na korytarzu podszedł do niego jeden z dziennikarzy TVP i przeprosił. - Wyjaśniał, że to dyrektor Kotecka trzy razy interweniowała, by natychmiast zdjąć go z anteny. Uważam, że to skandal - dodaje Ćwiąkalski.

    Kotecka była wtedy p.o. wicedyrektora Agencji Informacji, nadzorowała wszystkie programy informacyjne. Do dziś słynie z tego, że często sama redaguje materiały "Wiadomości" dotyczące PiS, a w szczególności te, które są o ministrze Zbigniewie Ziobrze.

    - Co pan takiego powiedział na antenie 30 sierpnia? - pytamy Ćwiąkalskiego.

    - To było w ciągu dnia, kiedy prokuratura nie dopuściła jeszcze do Kaczmarka jego adwokata. Skrytykowałem to, bo to sprzeczne z kodeksem postępowania karnego. Potem zapytano mnie, co przez tyle godzin Kaczmarek może robić w prokuraturze. Mówiłem, że może prokuratorzy prywatnie doradzają Kaczmarkowi, by nie był tak otwarty wobec sejmowej komisji śledczej, której opowiadał wcześniej o nieprawidłowościach w resorcie sprawiedliwości.

    Od tamtego dnia prof. Ćwiąkalskiego nie zaproszono do TVP. Dlaczego dopiero teraz ujawnił incydent? - Gdybym to uczynił przed wyborami, pracę mogłyby stracić te osoby, które opowiedziały mi o interwencji pani Koteckiej - mówi.

    Rzecznik TVP Aneta Wrona na pytanie, dlaczego Kotecka przerwała wywiad z prof. Ćwiąkalskim, odpowiedziała, że "taka sytuacja nie mogła mieć miejsca".

    To nie był pierwszy przypadek, kiedy Kotecka interweniowała, by TVP nie mówiła źle o Ziobrze (on sam przyznał, że była kiedyś jego narzeczoną). Zablokowała np. emisję w głównym wydaniu "Wiadomości" konferencji Ziobry, na której groził, że będą nowe dowody na Tuska, Olejniczaka, Giertycha i Leppera.

    Dziennikarze "Wiadomości" podejrzewali, że to m.in. przez Kotecką zaginęła kaseta ze słowami Ziobry o zatrzymanym przez CBA kardiochirurgu doktorze G., że "nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Przyniosła nagranie dopiero wtedy, gdy dziennikarze postanowili spisać ten cytat i pokazać go na ekranie. A w przedwyborczy piątek usiłowała zablokować orędzie marszałka Senatu Bogdana Borusewicza (PO).

    W ostatni wtorek Kotecka awansowała na wicedyrektora Agencji Informacji TVP. To oznacza, że przysługuje jej teraz półroczna odprawa w przypadku zwolnienia.


    Z ostatniego paragrafu wynika ze jeśli ktoś tą Panią wyrzuci na zbity pysk z telewizji to dostanie odprawe z pieniądzy zbierananych w ramach abonamentu RTV, który m.in ja płace.
    Macie swój "uczciwy" PiS, popierajcie go dalej.



    Temat: [pr] Komunikacja z przywilejami
    [Express Bydgoski]

    Komunikacja z przywilejami

    Środa, 16 lipca 2003r.

    Od kilku dni w Inowrocławiu obowiązują nowe zasady dotyczące ulgowych
    przejazdów środkami komunikacji dla pracowników miejskiego przewoźnika i ich
    rodzin. Ograniczają bądź znoszą one niektóre z dotychczasowych przywilejów.
    W Bydgoszczy, na razie, MZK nie zamierzają wprowadzać oszczędności kosztem
    swoich obecnych i byłych pracowników.

    Inowrocławskie zmiany jedynie aktualnym pracownikom Miejskiego
    Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego pozwalają na bezpłatne przejazdy

    i ich dzieci muszą już wykupić specjalny karnet, który uprawnia do ulgowych
    przejazdów. Podobne karnety mogą nabywać renciści i emeryci MPK w
    Inowrocławiu. Ale tylko oni. Żadne ulgi nie przysługują już członkom ich
    rodzin. Władze spółki podjęły taką decyzję w związku z koniecznością
    wprowadzenia oszczędności w tej firmie.

    W Bydgoszczy jak na razie nie przewiduje się ograniczeń w dotychczasowych
    ulgach. - Zakładowy układ zbiorowy gwarantuje naszym obecnym i byłym
    pracownikom oraz ich rodzinom darmowe przejazdy środkami komunikacji
    miejskiej. Od dwóch lat płace w MZK są zamrożone. Byłoby więc bezzasadne,
    gdybyśmy jeszcze ograniczali dotychczasowe przywileje. Oszczędności szukamy
    gdzie indziej - tłumaczy Aleksander Grzybek, zastępca dyrektora ds.
    ekonomicznych Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy. W MZK
    zatrudnionych jest blisko 1300 pracowników.

    Osoby zwolnione od opłat za przejazdy:

    - posłowie i senatorowie,
    - inwalidzi wojenni i wojskowi oraz ich przewodnicy,
    - radni Rady Miasta,
    - pracownicy MZK i najbliżsi członkowie ich rodzin,
    - dzieci do lat 4 (również wózki, w których są one przewożone),
    - osoby, które ukończyły 65 lat,
    - osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym i ich przewodnicy,
    - osoby niewidome lub ociemniałe, ich przewodnicy oraz inwalidzi słuchu,
    - dzieci i młodzież będące osobami niepełnosprawnymi do ukończenia 20 lat
    i ich opiekunowie,
    - żołnierze służby czynnej do stopnia st. kaprala włącznie,
    - umundurowani funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej i Policji do stopnia
    st. sierżanta sztabowego włącznie oraz umundurowani strażnicy miejscy,
    - Zasłużeni Honorowi Dawcy Krwi I stopnia.

    Osoby uprawnione do przejazdów ulgowych:

    - kombatanci,
    - studenci (bez względu na wiek),
    - dzieci powyżej lat 4 oraz uczniowie dziennych szkół podstawowych,
     gimnazjalnych, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych
    - nie dłużej niż do ukończenia 23 lat,
    - emeryci i renciści mający prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy,
     przed ukończeniem 65 lat oraz współmałżonkowie, na których emeryci lub
    renciści otrzymują zasiłek rodzinny, jak również wdowy i wdowcy otrzymujący
    rentę rodzinną,
    - bezrobotni zarejestrowani w PUP, bez prawa do zasiłku i jednocześnie
    korzystający ze świadczeń pomocy społecznej (tylko w dni robocze, w godz.
    6.00-17.00),
    - pozostali bezrobotni zarejestrowani w PUP, bez prawa do zasiłku, będący
    mieszkańcami Bydgoszczy (wyłącznie w dniach wyznaczonych przez PUP w celu
    potwierdzenia gotowości do podjęcia pracy, w godz. 6.00-17.00).

    jk - Express Bydgoski

    Tarhimdugurth



    
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl.