Strona Główna
nowe przepisy WKU
Nowe Final Fantasy
Nowa Huta Szajka
nowe skutery nas przedaż
Nowe mieszkania w Toruniu
nowe kolorowanki
Nowe butle gazowe
nowe auta terenowe
nowe drogicom
Nowa matura zasady
Nowe mieszkania Gorzów
nowe filmy do pobrania
nowe samochody dane techniczne
Nowe programy antywirusowe
nowe sieci komurkowe
  • kart radeon 3
  • przepisy kulinarne z brokulami
  • technik organizacji uslug gastronomicznych
  • express lotek system darmowy
  • mah jong online
  • czesci do lodowki whirpool
  • teatr montownia w warszawie
  • program do robienia obrazow
  • procC3A8s verbal

  • Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Nowe przepisy kodeksu drogowego





    Temat: Nowe przepisy
    Nowe przepisy
    "Eksperci Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowują
    nowe przepisy, precyzujące kiedy straż miejska lub policja mogą
    odholować źle zaparkowany samochód.
    Teraz może to zrobić zaledwie w dwóch przypadkach: gdy auto stoi w
    miejscu niedozwolonym i blokuje ruch drogowy lub gdy stan pojazdu
    wskazuje, że przez długi czas był nieużywany.

    W przyszłym roku tych przypadków ma być o kilkanaście więcej. Karane
    będzie już np. samo zaparkowanie na chodniku poza specjalnie
    wyznaczonymi miejscami. Teraz przepisy zezwalają na to, ale nakazują
    zostawienie co najmniej półtora metra miejsca dla pieszych. Nowy
    kodeks zezwoli na odholowywanie także tych pojazdów, które
    bezprawnie stanęły na miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych."

    No naprawdę, nieraz tak zaparkują samochód, że pomiędzy nim a płotem
    trzeba się bokiem przeciskać i jeszcze uważać, aby lusterka nie
    urwać.






    Temat: Nowe przepisy
    Nowe przepisy
    Wlasnie uslyszalem w tv o nowych przepisach w kodeksie ruchu drogowego.
    Wie ktos cos na ten temat wiecej?





    Temat: Otylia Jędrzejczak: wyszło super
    Nowa akcja w TV
    Nazwa nowej akcji w TV brzmi: "Stop wariatom drogowym z wyjątkiem Otyli, jej
    wszystko wolno". Można by wydać poprawkę do konstytucji: "każdy kto zdobył złoty
    medal może sobie zabić kogoś bezkarnie". Albo nowy przepis w kodeksie drogowym:
    "każdy kto ma drogi (tu cena) samochód może bezkarnie wyprzedzać na trzeciego a
    kierowcy tanich aut maja obowiązkowo zjechać do rowu".
    Wiem że po tym posypią sie na mnie gromy od fanatyków Otyli ale ja wyrażam tylko
    troskę o bezpieczeństwo oraz apel o równość wobez prawa.



    Temat: Musisz mieć opony zimowe i zimowy płyn do sprysk!
    Musisz mieć opony zimowe i zimowy płyn do sprysk!
    Nowa władza chce w przyszłym roku wprowadzić do kodeksu drogowego nowy
    przepis: "Należy dostosować wyposażenie pojazdów drogowych do warunków
    zimowych".
    Obowiązkiem kierowcy będzie też posiadanie opon zimowych i niezamarzającego
    płynu do spryskiwaczy.
    Ilu z Was jeździ na oponach zimowych?



    Temat: Ludzie sa dziwni
    he,he,a ja mam wrażenie,że to nie ludzie są dziwni tylko przepisy kodeksu
    drogowego są dziwne,proponuję pozbierać takie perełki i stworzyć taki prawdziwy
    kodeks drogowy,a nie wymyślony przez teoretyków co to myślą,że myślą ja
    ostatnio też miałam taki "dziwny"przypadek-jedziemy se z kolegą katamaranem
    przed nami przejście dla pieszych no i jak przystało na gentelmena(kolega)bierze
    i się zatrzymuje,ludzie se przechodzą my gadamy,a tu nagle jak nas coś nie
    pizgnie nas w zadek zdążyłam tylko pomyśleć,że to "domy ruszyły w drogę" nic to
    siła wyższa,znudziło im się pewnie tak ciągle stać bez ruchu,ale gdzie
    tam,okazało się,że to drugi katamaran,wyskakuje babsko ja już w duchu zacieram
    rękę jedną bo drugą trzymam się za łepetynę(ciut uszczerbku doznała)no to se
    teraz po babsku pojeżdzę,a ta jak nie wrzaśnie na kolegę -"po co pan stał, na
    jezdni się nie stoi"zatkało mnie dokumentnie no bo co racja,to racja,czyli
    reasumując mamy już parę przykładów do nowego kodeksu drogowego - środkiem się
    nie jezdzi i nie ważne jakim środkiem czy czego środkiem,dziury się zalicza jak
    leci i to z gracją,przechodniów na pasach się prasuje no bo po co speszony plebs
    szwęda się po jezdni od tego są chodniki,a jezdnia jest tylko dla jeżdzacych i
    niech nikt nie waży się zatrzymywać,myślę,że takich przykładów
    "prawidłowego"zachowania się w ruchu drogowym jest od metra i ciut,ciut i to by
    było na tyle.....



    Temat: Nowy kodeks drogowy - pisemna zgoda wlasciciela
    Nowy kodeks drogowy - pisemna zgoda wlasciciela
    Przed chwilą usłyszałam od ojca, że wchodza jakieś nowe przepisy dotyczące
    korzystania z samochodu, który nie jest zarejestrowany na kierowcę, a nigdzie
    nie mogę tego znaleźć.
    Chodzi o to, że podobno jak np. będe jechała samochodem ojca i nie będe miała
    jego pisemnej zgody, to dostanę mandat w wysokości 50 zł. Prawda to?




    Temat: Kierowca zarzuca policji stronniczość w ocenie ...
    Kierowca zarzuca policji stronniczość w ocenie ...
    w kodeksie drogowym jest nowy przepis, który nakazuje przy skręcie w lewo
    przepuścić wszystkie pojazdy, także te jadące z tyłu ???



    Temat: 50km/h po mieście nowe przepisy!!!!
    50km/h po mieście nowe przepisy!!!!
    Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje (przedruk z onet.pl)

    "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu
    prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą
    szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie.

    Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze
    zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza.
    Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł
    padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował
    wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km
    na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta.

    Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść
    nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30
    kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko
    funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem
    wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca
    przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje
    Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na
    łamach "Rzeczpospolitej".

    No i co Wy na to???




    Temat: Nowy kodeks drogowy: nocą szybciej!
    Nowy kodeks drogowy: nocą szybciej!
    od kiedy będa obowiązywałe nowe przepisy?????????od 1 maja?



    Temat: zmiana przepisow, przypuszczalnie od 01.01.2006
    zmiana przepisow, przypuszczalnie od 01.01.2006
    BERLIN. Niemieckie ministerstwo komunikacji planuje zmianę kodeksu drogowego,
    aby skłonić kierowców do stosowania opon zimowych podał w czwartek niemiecki
    dziennik "Sueddeutsche Zeitung".
    Jazda w zimowych warunkach bez zimowych opon ma kosztować 20 euro. Jeżeli
    brak odpowiedniego ogumienia spowodował zakłócenie w ruchu, właściciel
    pojazdu może dostać mandat w wysokości 40 euro dowiedziała się gazeta. O tym,
    czy naruszono przepisy, decydować będzie na miejscu policja.
    Izba wyższa parlamentu, Bundesrat, zamierza w połowie grudnia wprowadzić do
    kodeksu nowy przepis: "Należy dostosować wyposażenie pojazdów drogowych do
    warunków zimowych". Obowiązkiem kierowcy będzie też posiadanie
    niezamarzającego płynu do wycieraczek.




    Temat: Czy ITS potrafi odpowiedziec na pytanie ?
    To dobry pomysł, aby gdzie na stronach Auto-Moto Gazety Wyborczej uruchomić
    miejsce i po trochu uzupełniać go różnymi informacjami o rozbieżnościach w
    przepisach drogowych w różnych krajach. Informacje można poszukiwać na stronach
    internetowych, albo po prostu dzielić się swoim wrażeniami z wyjazdów
    zagranicznych. W tym ostatnim przypadku jest jednak mały problem, o którym
    trzeba pamiętać. Nie zawsze to, co widzimy na drodze jest odbiciem jakiegoś
    przepisu kodeksu drogowego. Bardzo często ludzie na ulicach i drogach tworzą
    własne normy zachowania. Gdyby ktoś u nas obserwował pieszych, to pewnie
    doszedł do wniosku, że w Polsce można przechodzić na czerwonym świetle. Ale to
    też można rozwiązać - w przypadkach spornych zawsze można napisać do znajomych
    z zagranicy i "zasięgnąć języka".

    A tak w ogóle, choć może to dziwnie to brzmi, ale ucieszyłam się, że ktoś ma do
    mnie pretensję, że nie odpowiadam. Udział w Forum to dla nas nowe doświadczenie
    i sądzę, że jeszcze przez jakiś czas będziemy się "docierać". Ale już teraz
    wiem, że warto było.

    Pozdrowienia
    Ilona Buttler




    Temat: Zielona strzałka uderzy w pieszych
    I po cholere koszerna szuka problemu tam, gdzie go nie ma? Przez lata na kazdym
    skrzyzowaniu byla przyklejona strzalka i bylo ok. Przeciez przed strzalka i tak
    nalezy sie zatrzymac.
    70% sie nie zatrzymuje? Owszem, to mozliwe. Ale dlaczego? Wedlug "nowego"
    kodeksu drogowego (z 1998 roku zdaje sie) strzalka dziala jak znak stop - nalezy
    sie zatrzymac i potem ewentualnie jechac. Wczesniej dzialala jak znak ustap
    pierwszenstwa - mozna bylo jechac jak nie bylo innych przeszkod. I tu pojawia
    sie czesty dosc problem. Przepisy sie zmieniaja, a ludzie ktorzy maja prawo
    jazdy "od zawsze" nie maja tej swiadomosci i nie sa zobligowani, by sie nowych
    przepisow nauczyc.




    Temat: Prędkość bezpieczna a kodeksowa
    I to jest bardzo ważne
    Aż dziw, że komunista na to wpadł (prawdopodobnie przypadkiem i nie wie
    jeszcze, o co mi chodzi). Otóż tak zwane prawo (w rzeczywistości - parszywe
    lewo, prawem bowiem nie jest administracyjny przepis kodeksu drogowego, lecz
    wartość umocowana w etyce i tradycji, np. "nie zabijaj"), jeśli nie jest
    przestrzegane, prowadzi do ogólnej inflacji przepisów. A przestrzegane nie
    jest, ponieważ jest głupie. Nie można zmusić ludzi do akceptacji głupiego
    prawa, mozna ich co najwyżej zmusić do uległości, w tym przypadku bardzo
    wyrywkowej ("O, radiowóz na poboczu! Zwolnię do 60. No, minąłem tych
    mandatowych doliniarzy. Wracam do normalnej, bezpiecznej prędkości"). W
    rezultacie lewo jest powszechnie lekceważone, a nadprodukcja paragrafów stan
    ten jedynie pogłębia.
    A wie towarzysz, dlaczego tak się dzieje? Ponieważ z jednej strony mnożenie
    przepisów odbiera ludziom poczucie odpowiedzialności za swoje czyny, lecz z
    drugiej ich nadmiar powoduje zobojętnienie. W efekcie urzędasy produkują coraz
    to nowe, uszczegółowione przepisy, a ludzie siłą rzeczy coraz więcej ich
    olewają. Tak się tworzy stan sformalizowanego bałaganu prawnego.




    Temat: Dementujemy uporczywe rozsiewane po mieście plotki
    Ze jezdza po nim auta o
    > ciezarze najwyzszej klasy (czyli 50 tonowe), a ma on nosnosc zaledwie 20 ton? T
    > o
    > wszystlo pisze w eksperyzie wiec co tu komentowac? Chyba tylko to, dlaczego w
    > zwiazku z tym ZF jest jeszcze na wolnosci.

    No więc o tym; czy jeżdżą? i czy ktoś to jakoś sprawdza czy egzekwuje?
    Jest od tego odpowiedni rodzaj Policji, jest inspekcja Drogowa, jest wreszcie odpowiednia komisja Rady Miejskiej, też nie będąca fundacją charytatywną, tylko biorąca niezłą kasiorę z naszych podatków.
    Myślę że sytuacja na tyle dojrzała do powagi, że należałoby się zastanowić nad odwołaniem całej Rady Miejskiej i rozpisania nowych przedterminowych wyborów samorządowych.
    Ci ludzie doprowadza nasze miasto do niechybnej katastrofy!!!
    Na wielu sprawach mieszkańcy się nie znają bo nie muszą sie znać, ale kodeks drogowy i przepisy o ruchu drogowym musi znać dokładnie każdy posiadacz samochodu.
    Jeśli wiec te prozaiczne przepisy, prominentny pracownik Urzędu Miejskiego w randze rzecznika prasowego interpretuje jak wszyscy mają okazję poznać, to co w innych dziedzinach?, na których przeciętny śmiertelnik znać się nie jest w stanie.
    Wszystkiego nie jesteśmy w stanie sami upilnować, a Frankiewicz i jego ekipa stracili zaufanie raz na zawsze!



    Temat: ścieżki rowerowe
    mieszkanieczg napisał:

    > co do opisywanego przeze mnie wypadku to jednak była to wina kierowcy
    > samochodu. jest jednak mały szczegół o którym nie napisałem, a który wyjaśni
    > rysunek republika.pl/zielonagora_/wypadek.jpg

    Nowy szkic zupełnie zmienia postać rzeczy!
    W tej sytuacji oczywiście rowerzysta ma bezwzględne pierszeństwo.
    Wyjazd z drogi wewnętrznej (bramy itp.) - regulują to inne przepisy Kodeksu
    drogowego.
    Poprzedni szkic obrazował typowe skrzyżowanie z przejściem dla pieszych.

    Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe w ZG, to myślę, że w wielu przypadkach
    miasto "poszło" na ilość, a nie na jakość.
    Przykłady? Chociażby brak wspomnianych wcześniej przejazdów dla rowerzystów,
    ścieżki z "rosnącymi" na środku drzewami, słupami, znakami drogowymi (np. ul.
    Lwowska). Na takiej ścieżce rowerzysta ma do wyboru albo rozbić się na
    przeszkodzie, albo niezgodnie z przepisami poruszać się po jezdni lub chodniku
    dla pieszych.




    Temat: Miasto instaluje fotoradary
    Z Twojej wypowiedzi wynika, ze jestes jednym z tych samochodowych "buraków"
    jezdzacych po Wroclawiu z ktorymi spotykam sie na codzien. Spotykam ich wielu,
    dziennie w samym tylko Naszym miescie robie ok. 200km.
    Jesli przepis w kodeksie drogowym (czytaj BIAŁY OKRĄGŁY ZNAK Z CZERWONĄ OTOCZKĄ
    Z LICZBĄ NP. 50 W ŚRODKU) okresla predkosc maksymalna z jaka mozna sie poruszac
    w danym miejscu, to sprawa, ze Ty masz nowy samochod z "fantastycznymi"
    osiagami NIE UPOWAZNIA CIE DO ŁAMANIA TYCH PRZEPISOW!
    WYOBRAŹ SOBIE, ZE SĄ JESZCZE INNI UCZESTNICY DROG, KIEROWCY JAK I PIESI!!!
    TY MOZE MASZ "FANTASTYCZNY" REFLEKS, ALE MOZE ONI NIE MAJĄ !!!!!!!

    NOO CHYBA, ZE TWOJ NOWY WOZ TO BMW A TY CHODZISZ W DRESACH - wtedy jestesmy Ci
    w stanie wybaczyc takie podejscie do jazdy samochodem po miescie, ogolnie
    wiadomo, ze takim to juz nawet kuracja elektrowstrząmi nic nie pomoze!




    Temat: Pozdrowienia z Lilpopa II :)
    Historyczne dopuszczone do ruchu
    Nowy kodeks drogowy mówi o czymś takim jak "pojazd zabytkowy", który może
    zostać dopuszczony do normalnej eksploatacji nawet bez aktualnie wymaganych
    gadżetów w postaci świateł przeciwmgielnych, katalizatorów itp.

    Doszedłem do banalnego wniosku, czy nie można by tego zastosować w stosunku do
    naszych wagonów. W końcu tramwaj, jako pojazd poruszający się w ruchu drogowym
    na torowiskach wewnątrz jezdni podlega pod wspomniany kodeks. Czy nie można by
    jakoś wykorzystać tych przepisów? Może nie trzeba będzie mocować na naszych
    wagonach żadnego dodatkowego oświetlenia i odblasków etc. (wystarczy, że
    dorobione są lampki STOP - na szczęście nie rzucają się w oczy, gdy się nie
    świecą). Czy to jest realne?




    Temat: Roztocze w lutym ?
    Wita
    Przed chwilą wrócięm z małej wycieczki po Roztoczu. W Zwierzyńcu, choć pogoda
    nie zachęcająca do spaceru (podający deszcz i wiatr)sporo turystów, nawet z
    małymi dziaćmi. To cieszy, mimo wszystko. W muzeum RPN oprócz stałej
    ekspozycji, nowa wystawa skamielin (nowa, bo będąc ostatnim razem jej nie
    widziałem. Także ciekawa prezynkacja "ptasich albumów", prac wykonanych przez
    dzieci szkół podstawowych z gminy Zwierzyniec. Ponadto rysunki, i inne prace
    graficzne dzieci. Nie znam się na tego rodzaju sztuce, ale moim zdaniem kilka
    prac było naprawdę ciekawych. Ze Zwierzyńca udałem się do Górecka. Tu niestety
    nie zauważyłem turystów, pewnie jednak pogoda miała na to wpływ. Cisza spokój.
    Szczególnie uroczo przy tamie, lud jeszcze jest, a lesie dużo śniegu. Następnym
    etapem był Krasnobród, oczywiście drogą wiodącą przec dolinę Wieprza tj Obrocz,
    Guciów i Bondyrz. Na stoku jak na taką pogodę sporo miłośników nart, lecz jak
    ktośkiedyś miał na nogach narty to wie że w takich warunkach jazda nie
    najlepsza, ale pod stokiem ok. setki samochodów. Wyciąg nieczynny. Tłoczno w
    punktach gastronomicznych. Podobno herbata z prądem znakomita, niestety nie
    próbowałem ze względu na przepisu kodeksu drogowego. Jedna uwaga kapliczka na
    wodzie zamknięta na cztery spusty choć było kilka osób. Wydaje mi się, że mimo
    okresu zimowego, choćby w niedzielę kapliczka powinna być otwrta tak jak w
    okresie letnim.
    Pozdrawiam
    Zmoknięty i zmarznięty
    W.2




    Temat: Ronda i pasy na Ursynowie
    Mnie się nasuwa takie: na wszystko potrzeba czasu. Musze przyznać że też nie
    jestem entuzjastą rond ale wynika to tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia.
    Reguły jazdy nie są (bo nie powinny być) specjalnie skomplikowane ale w
    warunkach wielkomiejskich nakłada się na to tzw. kultura jazdy i zwykła
    uprzejmość czyli normy powszechniejsze od zasad kodeksu drogowego. Bez nich
    przepisy zawodzą. Np. na KEN-ie w godzinach szczytu każde wejście pieszego na
    jezdnie można przy złej woli zaklasyfikowac jako nagłe wtargnięcie a wyjazd w
    lewo staje sie niemożliwy. I choć generalnie zachowania na warszawskich
    drogach nie nastrajają do zbyt optymistycznych prognoz optymistycznie, to
    pewnie z czasem przyzwyczaimy się do rond i jazda po nich stanie się
    płynniejsza.

    Podobne nadzieje wiąże z uświadamianiem psiarzy co do ich obowiązków. Z
    początku zawsze jest niezrozumienie i związany z tym opór. Troszkę czasu
    upłynie zanim przyjdzie i zrozumienie a potem upowszechnienie nowych standardów
    utzymania psa w mieście. A przez ten czas zakładam kask i walczę.



    Temat: Co się stanie z wrocławską Wielką Wyspą?
    Gość portalu: qrczak napisał(a):

    > Przepisy Kodeksu Drogowego nakazują parkującemu kierowcy zostawić pas
    chodnika
    > o szer.1.5m. dla pieszych,w obecnej chwili np.na Sępolnie jest to
    praktycznie
    > niewykonalne,może gdyby SM i Policja zaczęły egzekwować ten przepis
    mieszkańcy
    > WW inaczej spojrzeliby na nowy plan zagosp.przestrzennego.
    >
    Nie jest w 100% wykonalne , jednak jak znasz Sępolno to zapewne wiesz iż
    zarówno na głównych ulicach Sępolna , Kosynierów i Partyzantów takie tworzenie
    miejsc do parkowania ma miejsce . Np. od sklepu Cybisa do Fotografa na
    Partyzantów , na Kosynierów również są takie miejsca . Pozostała część obszaru
    Sępolna to przecież są odgałęzienia tych ulic wyżej wymienionych , tam również
    po części takie rozwiązania są możliwe .Z reguły jest tak że jedna strona
    ulicznego chodnika jest zawsze wolna dla pieszych , pieszych to już jest ok.
    Po to żeby 1.5 m chodnika była wolna dla pieszych , to trzeba najpierw zrobić
    takiej szerokości chodniki . Nie wszędzie bowiem na tej dzielnicy chodniki
    mają takie wymiary .
    Takie zmiany w małej architekturze są w zabytkach nie dopuszczalne , i dobrze .

    Alen.




    Temat: Co się stanie z wrocławską Wielką Wyspą?
    Przepisy Kodeksu Drogowego nakazują parkującemu kierowcy zostawić pas chodnika
    o szer.1.5m. dla pieszych,w obecnej chwili np.na Sępolnie jest to praktycznie
    niewykonalne,może gdyby SM i Policja zaczęły egzekwować ten przepis mieszkańcy
    WW inaczej spojrzeliby na nowy plan zagosp.przestrzennego.



    Temat: Nowy plan miasta przy wieży ciśnień - BUBEL
    Nowy plan miasta przy wieży ciśnień - BUBEL
    W ubiegłą środę na ul. POW przy wieży ciśnień postawiono planszę z planem
    miasta. Po obejrzeniu go stwierdzam, że jest to kolejny BUBEL, który Urząd
    Miasta zafundował nam, oczywiście z naszych pieniędzy:
    1. Na ww. planie nie ma odcinka obwodnicy od ul. Dmowskiego do ul.
    Słowackiego, są za to ulice na Bugaju, które od 15 lat są w planach, jak np.
    ul. Cementowa, Granitowa, Marmurowa, a ul. Wypoczynkową przedłużono aż do ul.
    Kleszcz - jest też nieistniejący most na Wierzejce.
    2. Brakuje kilku nazw ulic, m.in. ul. Pereca, która figuruje w spisie, a na
    planie nie wpisano nazwy.

    Mam pytanie do rzecznika UM - jak długo UM będzie wyrzucał w błoto nasze
    pieniądze na takie buble jak wspomniany plan, oznakowanie na Rondzie
    Żołnierzy Wyklętych 1944-1956 z błędem ortograficznym (Al. 3-go Maja - sic!),
    czy przebudowa al. 3. Maja naruszająca przepisy kodeksu drogowego?



    Temat: survival song
    survival song
    Ech te drogi te pod mglami
    smierc codziennie scigala sie z nami
    itd ...itd
    powrocilem wstrzasniety i swiecie przekonany ,ze dobrze ,ze urodzilem sie
    pod gwiazda (szczesliwa).polskie drogi w jesienne mgliste noce !!! samochod z
    przyczepa i smierc zagladajaca w oczy na kazdych 100 metrach.Polscy kierowcy
    oznaczaja sie pogarda smierci i absolutnym olewaniem wszystkich przepisow
    kodeksu drogowego.zaczynajac na nie przelaczaniu swiatel i tradycyjnym
    wyprzedzaniu w spsob wprawiajacy w oslupienie.Jakos dojechalem do promu.I
    wjechalem o godz.9 rano i po wyplynieciu okazalo sie ,ze z powodu zlej pogody
    przyplyniemy do celu nie o 19.30 a o 22.00.po godzinie nowy komunikat : z
    powodu sztormowej pogody doplyniemy o 06.00 nastepnego dnia ! I slowo cialem
    sie stalo.Morze szalalo,promem kiwalo.Pasazerowie zalowali ,ze ogladali
    film Tytanic.sprzataczki klely na rzygajacych.osobiscie jako stary marynarz
    przypomnialem sobie ,ze na Biskajach to normalka i pospalem spokojnie
    swiadom tego ,ze trasa katowice-bydgoszcz jest nie mniej niebezpieczna dla
    zycia .Po wyladowaniu ujrzalem pierwszy tej zimy snieg.To mnie tylko dobilo.
    PS.jarzebiak na winiaku !To jest To !!!




    Temat: Nadal niebezpiecznie na ul. Turowicza
    Nadal niebezpiecznie na ul. Turowicza
    MOZNA ZWARIOWAC - ROZUMIEM SYGNALIZACJA NIE DZIALA W PELNYM ZAKRESIE JEST
    TYLKO ZOLTE SWIATLO, NO I CO Z TEGO -JEST KODEKS DROGOWY A W NIM PRZEPISY
    JAKIE OBOWIAZUJA NA SKRZYZOWANIU . DOJEZDRZAJAC I PRZEJAZDRZAJAC PRZEZ
    SKRZYZOWANIA NALEZY ZACHOWAC SZCZEGOLNA OSTROZNOSC ,PREDKOSC DOSTOSOWAC DO
    ZASTANEJ SYTUACJI ,PRZECZYTAC ZNAKI I PRZEJECHAC . JA DZISIAJ TAM JECHALEM I
    JAK WIDAC JESZCZE ZYJE . CO SIE STANIE JAK WYSIADZIE SWIATLO W CALYM MIESCIE -
    WSZYSCY ZGINIEMY ?
    TO NOWE SKRZYZOWANIE JEST SWIETNYM MIEJSCEM DO POZBAWIENIA PARU KIEROWCOW
    PRAW JAZDY I PONOWNY EGZAMIN !
    POZDRAWIAM WSZYSTKICH



    Temat: Co się wydarzyło z zieloną falą w alejach?
    "- "Zielona fala działa". Wystarczy, że każdy kierowca będzie jechał
    40 km na godz. - tłumaczy Małgorzata Witczewska...."

    No przepraszam bardzo..albo ja czegos nie wiem i jestem niedouczonym
    kierowcą,albo zmieniły się przepisy???O ile wiem w mieście można się
    poruszać z prędkością maksymalną 50 km na godzinę,lub
    większą/niższą w zależności od oznakowania na danej ulicy.

    A jak ja kierowca,jadę 50 km na godzinę ,czyli przepisowo,to już
    zielona fala nie zadziała??
    Głupie tłumaczenie jak zawsze Pani Witczewska...Owszem,że często nie
    da sie jechac szybciej niż nawet 20-30 na godzinę,ale niech Pani
    Dyrektor nie tworzy na siłe nowego kodeksu drogowego.
    No chyba że...Pani Dyrektor własnym autkiem(bo nie jezdzi Pani KM,to
    wiem),jezdzi nie szybciej niż 40 na godzine,i te swiatła są
    ustawione "pod panią?????



    Temat: Tym co sie wydaje...
    Tym co sie wydaje...
    dedykuje ten post.
    Kierowcy warto od czasu do czasu zajrzeć do kodeksu Drogowego, przepisy
    ulegaja zmianie a i przybywa nowych oznaczeń itd.
    Najgorsze co moze być na drodze to kierowca któremu wydaje się ze wie i ze ma
    racje i prawo. Dziś jakiś kretyn rozjechałby rowerzyste na przejeździe
    rowerowym wzdłóż ulicy Maczka tylko dlatego ze wydawało się kretynowi że
    kożystając z zielonej strzałki ma prawo jechać, a rowerzysta na oznaczonym
    przejeździe kożystający z zielonego "rowerka" powinien nie jechać a iść i
    jeszcze ustąpić mu pierwszeństwa. Drodzy kierowcy istnieja też znaki na
    drodze i te białe kwadraciki wzdłuż pasów to przejazdy dla rowerów i
    rowerzysta ma prawo tam przejechać i ma pierwszeństwo. Druga sprawa to gdy
    skręcacie z ulicy i przecinacie chodnik i ścieżkę rowerową to pieszy i
    rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo. Tekst typu "to ty możesz zginąć nie
    ja więc ty uważaj" ze strony kierowcy to jakaś paranoja która może wywołać
    reakcje po której może zginąc kierowca w wyniku kolizji z pieścią lub
    metalową linka rowerzysty.
    Pozdrawiam KA



    Temat: Radom oczami przejezdnych - trasa E-7
    Gość portalu: Z Firleja napisał(a):
    /

    > większać dopuszczalną szybkość na trasie nr 7 na terenie Radomia to są potencja
    > lni mordercy.

    >>>>>zgadzam się z oceną pana o wątku obu tych panów .Właśnie tacy jak oni są
    przyczyną licznych wypadów i naruszeń kodeksu drogowego.Dla "polskich kamikadze"
    nie ma i nie powinno być miejsca na naszych drogach.Hasło "wariatom drogowym
    -stop"- powinno być przestrzegane na co dzień .Przepisy drogowe są po to aby ich
    przestrzegać a nie ubolewać czy czy tam stoi foto radar albo znak ograniczający
    prędkość pojazdu.Policja z całą surowością powinna tępić "wariatów i debili
    drogowych "nakładając im solidne mandaty i zabierać prawa jazdy.Na
    ul.Żółkiewskiego jest foto radar ,lecz mimo jego widoczności mało kto
    przestrzega nakazaną prędkość.Cóż na debilizm motoryzacji nie ma żadnego
    lekarstwa.Najwięcej zagrożenia stwarzają ci co szaleją na starych rupieciach
    sprowadzonych z zachodu za parę groszy nie nadających się tam do poruszania
    po drogach a niejednokrotnie składanych po wypadkach u nas w kraju.Czas
    najwyższy pomyśleć o nowych przepisach które na pewno w pewnym stopniu podniosą
    bezpieczeństwo ruch w naszym kraju.
    .




    Temat: Zimowe opony w Niemczech??
    Treść wiadomościWiadomości - Bezpieczeństwo (2005-11-22)

    Opony zimowe obowiązkowo ?
    Wprowadzenie stosownych zmian w niemieckim kodeksie drogowym może spowodować
    obowiązek używania opon zimowych. Izba wyższa parlamentu, Bundesrat w połowie
    grudnia planuje dokonać wpisu do kodeksu o treści:"Należy dostosować
    wyposażenie pojazdów drogowych do warunków zimowych." Ponadto kierowcy będą
    zobowiązani do posiadania niezamarzającego płynu do wycieraczek. Przewiduje
    się, że mandat za jazdę zimą bez zimowego ogumienia mógłby wynosić 20 euro. W
    przypadku gdyby brak odpowiedniego ogumienia spowodował utrudnienia w ruchu,
    mandat może wtedy wynieść 40 euro. Jednakże ministerstwo uspokaja, że nowy
    przepis nie będzie oznaczał powszechnego obowiązku stosowania opon zimowych.
    Problemem dla urzędników jest podobno określenie definicji zimy na terenie
    całego kraju. Za wprowadzeniem tego typu zmian w kodeksie drogowym jest
    niemiecki automobilklub ADAC. Jak wynika z danych około 20 mln z 45,4 mln
    pojazdów w Niemczech nie zmienia ogumienia na zimę./ns/ Źródło: Moto T@rget

    za:

    moto.money.pl/go/41__Opony_zimowe_obowiazkowo_%3F__1716324726.html




    Temat: A u naszych sasiadow...
    Gość portalu: niki napisał(a):

    > W zimie - ze względu na warunki atmosferyczne i stan dróg - ryzyko wypadku
    > drogowego jest sześć razy wyższe jak w lecie. Na śliskiej jezdni opony zimowe
    > mają drogę hamowania o 54 procent krótszą jak letnie - brzmi uzasadnienie
    > nowelizacji kodeksu drogowego, którą wsparli posłowie ze wszystkich
    > słowackich klubów parlamentarnych.

    Brawo! Niech to w końcu dotrze do druidowej głowy. Południowi sąsiedzie, tym
    razem Słowacy znowu okazali się mądrzejsi od nas.

    > Zdaniem ekspertów, dzięki nowym przepisom ten odsetek wzrośnie do 50
    > procent, bowiem i tak co drugi kierowca w zimie albo nie będzie jeździć, albo
    > będzie lekceważyć nowe przepisy.

    To pewnie znajomi druida;)

    komunikacji miejskiej,
    > gdyż nie mają w tegorocznym budżecie pieniędzy na zakup opon i ich
    > składowanie.

    Za to na przestoje z powodu stłuczek i wypadków pieniądze mają.

    > Tymczasem słowaccy parlamentarzyści zapowiadają kolejne zmiany, które mają
    > wpłynąć na podniesienie bezpieczeństwa ruchu drogowego, m.in. nakaz włączania
    > świateł mijania przez cały rok (obecnie ograniczony do sezonu jesienno-
    > zimowego) czy obowiązek posiadania łańcuchów do jazdy po śniegu.

    Łańcuchy może niekoniecznie, ale światła jak najbardziej.

    >
    > Zadowoleni są motocykliści, których dotąd obowiązywało na autostradach
    > ograniczenie prędkości do 90 km/godz.

    :))))))

    Pozdrawiam



    Temat: Dla ekspertek
    Chyba rok temu zwróciłem uwagą Pań Ekspertek na problem egzekwowania prawa
    drogowego w Polsce. Panie w zasadzie zgodziły się, że nie jest z tym najlepiej
    i że trzeba coś zrobić. W kraju, gdzie przekracza się wszelkie przepisy, umowy,
    porozumienia i traktaty, trudno jest wyegzekwować przestrzeganie akurat kodeksu
    drogowego. Dużo użytkowników dróg jeździ niebezpiecznie, ilość wypadków nie
    maleje i to jest zapewne jedną z przyczyn dalszych ograniczeń prędkości i
    innych przepisów dyscyplinujących kierowców. Ale znowu wraca problem
    wyegzekwowania ich przestrzegania. Dlaczego więc tak mało robi się, żeby zmiany
    w kodeksie trafiły do każdego kierowcy jak najszybciej i żeby zmusić do ich
    respektowania? Czy stara wersja kodeksu była zbyt liberalna czy po prostu nie
    przestrzegana? Czy wymuszenie respektowania 60 km/h w mieście nie zmniejszyło
    by ilości wypadków porównywalnie do 50 km/h ? A może nareszcie trzeba się zająć
    wymuszeniem na piratach drogowych dostosowania się do istniejących przepisów, a
    nie tworzyć następne? Oczywiście - trzeba się dostosować do przepisów Unii,
    zlikwidować archaizmy, itp, ale po co prowadzić kosztowne i pracochłonne
    badania, które skutkują nowym przepisem lub zmianą starego, skoro potem nikt
    ich nie przestrzega, bo nikomu nie chce się ich egzekwować? Czy stworzenie
    przepisu to jest koniec tematu, czy jego początek? Czy Instytut ma jakiś wpływ
    na stosowanie i egzekwowanie, czy traci temat z oczu i zaczyna pracę nad
    następnym? Bo jeśli tak, to możemy w krótkim czasie dojść do ograniczenia
    prędkości w miastach do np. 20 km/h, tylko co z tego???!!!



    Temat: CZY NIE MA NA NICH SPOSOBU?
    Sposób parkujących ,,inaczej"
    Zakres przedmiotowy i nowe definicje w Kodeksie drogowym

    1. W przepisach ogólnych trzeba odnotować dwie ważne zmiany. Przede wszystkim
    należy podkreślić zmianę zakresu obowiązywania Kodeksu drogowego. Obowiązuje on
    nie tylko na drogach publicznych, ale również w strefach zamieszkania bez
    względu na kategorię drogi. Praktycznie oznacza to, że na drogach wewnętrznych w
    osiedlach mieszkaniowych, które mają charakter dróg ogólnodostępnych, jego
    przepisy mogą być stosowane w pełnym zakresie. Przestaną więc obowiązywać na
    drogach wewnętrznych przepisy ustawy o drogach publicznych i rozporządzenia
    wydanego na jej podstawie, określającego fragmentarycznie zasady ruchu na tych
    drogach i ich oznakowanie!!!

    Ustawa po poprawkach trafiła do sejmu i będzie obowiązywać od maja 2010 więc
    miejmy nadzieje że za chwilę problem się skończy. W każdej chwili będzie można
    wezwać Policję lub Straż Miejską co uczynię z wielką przyjemnością za każdym
    razem kiedy jakiś baran będzie parkował na chodniku przed blokiem.



    Temat: Mejsonie, gdzie Twoje artykuły o bezpieczeństwie?
    Cytat z artykulu:
    "Przecież ruch prawostronny nie obowiązywał zawsze, został ustalony konkretny
    dzień i kierowcy musieli zacząć jeździć prawą stroną jezdni...

    Hmm, nie wziales pod uwage jednego, istotnego jak dla mnie elementu tej
    ukladanki... ilosc samochodow... Na pewno nie wszyscy od razu stosowali sie do
    nowych przepisow, bo i po co... Ale niezastosowanie sie, nie grozilo taki
    groznymi skutkami. A prawdopodobienstwo takiego zdarzenia jakim jest np.
    wypadek bylo duzo mniesze niz teraz. Poza tym, wiekszosc wprowadzonych kiedys
    przepisow poprostu ulatwiala poruszanie sie po drogach, chodzby "pierwszenstwo
    prawej strony", jazda prawa strona... Wydaje mi sie rozniez, ze wiekszosc
    przepisow, dla nas teraz conajmniej podstawowych i oczywistych, "weszla w
    zycie" naturalnie bez oglaszania w prasie... Teraz jezdzimy prawa, a nie jak
    nam wygodniej... Wiekszosc jezdzila prawa, to uporzadkowano to prawnie...

    W tej chwili wiekszosc przpisow, nowych przepisow, wchodzacych w zycie, przed
    ogol kierowcow jest uwazana jako kolejne utrudnienie, zmuszanie ich do np.
    pokonywania wiekszych odlegosci (chodzby wspomniane przez Ciebie zawracanie)
    aby wykonac dany manewr zgodnie z Kodeksem.

    Hmm, wlasnie zastanawiam sie, kiedy powstal, formalnie pierwszy przepis ruchu
    drogowego. Zaraz sprawdze, co mi na ten temat moze powiedziec google :)

    Pozdrawiam
    Wobi




    Temat: Złośliwa obsługa w dowodowym w UM
    czy aby napewno złośliwa ?
    Miło, że są ludzie tacy jak Ty, że poświęcają się i uczą ale to akurat nie jest tematem owego wątku :)
    Forumowa koleżanka Ania wyraźnie napisała iż "zostałam poinformowana w UM, że opłatę za nowy dowód mam uiścić przed odebraniem" więc nie rozumiem. Racje masz ALEEF, że petent nie ma obowiązku sprawdzenia w internecie co jest potrzebne lecz sprawa płatności za wydanie dowodu osobistego jest od jakiegoś pół roku dosyć głośna i każdy (tak mi się wydawało) o tym wie chodź rozumiem, że nie każdy ma dostęp do mediów albo jest na nie uodporniony. Nieznajomość prawa nie usprawiedliwa niczego. Opłata pobierana przy wymianie bądź wydawaniu nowego dowodu osobistego jest uregulowana w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 listopada 2000r (Dziennik Ustaw z 2000 r. Nr 105 poz. 1110). A więc nieznajomość prawa nie zwalnia od opłaty a co dalej następuje - urzędnik nie ma obowiązku o tym poinformować a dlaczego ? Bo jeśli zmieniają się przepisy Kodeksu Ruchu Drogowego to wchodząc w życie taki nowy przepis nie zwalnia Cię od jego stosowania jak również nikt Cię indywidualnie nie poinformuje. Z taką jedynie różnicą, że informacje o opłacie 30zł w ramach wymiany bądź wyrabiania dowodu osobistego w urzędzie się znajduje.
    Jednak Anno nadal czujesz się pokrzywdzona to zgodnie z artykułem 63 Konstytucji RP masz prawo złożyć zażalenie w czym "Nasz" forumowicz Ci pomoże (przecież po 9 latach prawa wie wszystko).

    Pozdrawiam,




    Temat: 50 km/h ? jak to w koncu? jutro zdaje egzamin...
    cytat z onetu
    Kraj
    PAP, jkl /2004-05-05 01:22:00

    Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje

    "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu
    prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą
    szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie.

    Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze
    zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza.
    Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł
    padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował
    wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km na
    godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta.

    Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść
    nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30
    kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko
    funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem
    wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca
    przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje
    Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na łamach "Rzeczpospolitej".




    Temat: tramwaj by mnie rozjechal - kto zna kodeks drogowy
    UWAGA, cytuję...
    USTĘPOWANIE PIERWSZEŃSTWA TRAMWAJOM

    Nowe przepisy jednoznacznie uściśliły bezwzględne pierwszeństwo pojazdu
    szynowego (tramwaju) wobec innych uczestników ruchu drogowego, z wyjątkiem
    sytuacji, gdy:
    1. ze znaków drogowych lub sygnałów wynika inny sposób zachowania,
    2. tramwaj wyjeżdża z zajezdni lub z pętli tramwajowej na jezdnię.

    www.policja.pl/broszura.pdf

    Jedno jest pewne tramwaj nie wyjeżdżał z zajezdni itp, a o ile mnie pamięć nie
    myli znaków z pkt. 1 też tam nie ma (tego nie jestem pewna).

    Wszyscy, którzy tu dyskutują powinni przypomnieć sobie, że całkiem niedawno
    temu wprowadzono zmiany do kodeksu.
    Pozdrawiam tych, którzy nie sprawdzili a wydają autorytarne osądy.
    The End




    Temat: W dzień jeździmy do 50 km na godzinę
    W dzień jeździmy do 50 km na godzinę
    Co Wy na to?

    "
    Kraj
    PAP, jkl /2004-05-05 01:22:00

    Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje

    "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu
    prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą
    szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie.

    Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze
    zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza.
    Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł
    padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował
    wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km
    na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta.

    Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść
    nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30
    kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko
    funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem
    wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca
    przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje
    Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na
    łamach "Rzeczpospolitej".
    "
    link: www.onet.pl/209




    Temat: 50km/h obowiązuje już
    50km/h obowiązuje już
    Podaję tylko , moim zdaniem , zwlaszacza dla mnie hahahaha, ważną informację.

    Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje

    "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu
    prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą
    szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie.

    Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze
    zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza.
    Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł
    padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował
    wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km
    na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta.

    Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść
    nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30
    kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko
    funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem
    wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca
    przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje
    Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na
    łamach "Rzeczpospolitej".




    Temat: Moto-Dawcy, kierowca, Policja - kto zawinił ?
    Ewidentna wina kierowcy samochodu.
    Taka moja opinia. Jednocześnie motocyklista może dostać mandat za predkość
    (jeśli da się ją udowodnić).
    Co ty byś chciał, żeby tylko z tego powodu, że to motocyklista, specjalnie na
    tę okoliczność przepisy nie działały i żeby winny był ten, co ma pierwszeństwo?
    TO DOPIERO JEST BEZNADZIEJA! Założę się, że gdyby nie chodziło o motocykl,
    tylko samochód jadący z taką samą prędkością, ni napisałbys wogóle tego wątku.

    Może wprowadźmy jeden nowy artykulik do kodeksu drogowego: "Jeśli w wypadku
    udział bierze motocyklista i kierowca samochodu, to winę ponosi motocyklista,
    niezależnie od tego , co mówią pozostałe przepisy"?
    Przepisy istnieją i są takie same dla wszystkich!!!



    Temat: Proces byłego reżysera "Baru"
    Dokładnie kodeks drogowy mam w du...
    Bo jestem lewakiem. Uważam, że przepis karający podchmielonych kierowców jest
    martwy i istnieje jedynie po to, aby od nich wyłudzić jakieś pieniądze. Nowe
    przepisy nic nie dały a liczb pijanych kierowców nadal rośnie i będzie rosnąć.
    Złe były stare przepisy?



    Temat: 170 i odśnieżanie ulic.
    m.dzinkans napisał:

    > Pragnę nadmienić (dla tych co Kodeksu Drogowego nie znają) że zaszły jakiś
    czas
    >
    > temu (ok roku 2000) zmiany w przepisach i "białe" tablice z nazwą
    miejscowości,
    >
    > oznaczające teren zabudowany zostają wycofane i będą na bierząco zastępowane
    > nowymi. Nowy znak to, podobnie jak kiedyś oznaczający miejscowość nie
    > stanowiącą obszaru zabudowanego, jest zielony. Do tego, w przypadku obszaru
    > zabudowanego stosuje się dodatkową tablicę (tą z domkami) najczęściej na
    jednym
    >
    > słupie z tablicą nazwy miejscowości!
    >
    > Pozdrawiam i proponuję zaktualizować sobie wiedzę z KD!

    Niezależnie od tego nie ma potrzeby oznaczania końca terenu zabudowanego i
    kilka metrów dalej początku terenu zabudowanego skoro cały czas jest to teren
    zabudowany. Jak napisał "ktosiuw": „…Między Zielonką a Kobyłką czy Kobyłką a
    Wołominem są same tabliczki z nazwami miejscowości, to czy teren jest
    zabudowany czy nie, nie ma nic wspólnego z granicami administracyjnymi...”



    Temat: 14 tys. PLN za brak winiety w Czechach
    14 tys. PLN za brak winiety w Czechach
    Czechy: Gigantyczne kary za brak winiety

    Od dzisiaj w Czechach za brak winietki potwierdzającej opłatę za korzystanie
    z autostrad kierowca zapłaci mandat w wysokości stu tysięcy czeskich koron.
    To równowartość ponad 14 tysięcy złotych.
    Tyle samo zapłaci kierowca, który ma nadal nalepioną na przedniej szybie
    pojazdu nieważną winietę, albo nie posiada - sprzedawanego wraz z nią -
    kuponu kontrolnego potwierdzającego, że właściciel pojazdu jest nabywcą
    nalepki.

    Czeska policja, a także straż miejska i służby celne mają od dzisiaj prawo
    pobrać na poczet mandatu kaucję, mogą w tym celu także "zaaresztować"
    samochód.

    Dzisiaj w Czechach wszedł w życie znowelizowany kodeks drogowy, który m.in.
    wprowadza całoroczny obowiązek używania świateł mijania, przewiduje system
    punktowy za wykroczenia, zdecydowanie podnosi wysokość mandatów (najwyższy to
    równowartość ponad 7 tys. zł), a jazdę pod wpływem alkoholu i narkotyków
    uznaje za przestępstwo.

    Nowe przepisy dotyczą także obcokrajowców; np. za zdobycie 12 punktów
    kierowca z zagranicy otrzyma zakaz jeżdżenia po czeskich drogach przez rok.
    Złamanie tego zakazu będzie go kosztować do 30 tys. koron, czyli prawie 4,3
    tys. zł.

    Od 1 lipca w Czechach zaczyna obowiązywać zakaz poruszania się ciężarówek
    tylko w piątki.
    wiadomosci.onet.pl/1349276,12,1,0,120,686,item.html



    Temat: 170 i odśnieżanie ulic.
    Pragnę nadmienić (dla tych co Kodeksu Drogowego nie znają) że zaszły jakiś czas
    temu (ok roku 2000) zmiany w przepisach i "białe" tablice z nazwą miejscowości,
    oznaczające teren zabudowany zostają wycofane i będą na bierząco zastępowane
    nowymi. Nowy znak to, podobnie jak kiedyś oznaczający miejscowość nie
    stanowiącą obszaru zabudowanego, jest zielony. Do tego, w przypadku obszaru
    zabudowanego stosuje się dodatkową tablicę (tą z domkami) najczęściej na jednym
    słupie z tablicą nazwy miejscowości!

    Pozdrawiam i proponuję zaktualizować sobie wiedzę z KD!



    Temat: Urban dostał paszport i połowę pieniędzy
    Kodeks drogowy dla zdyscyplinowanego kierowcy jest wystarczająco logiczny i
    naprawdę nie twórz nowych przepisów dla niezdyscyplinowanych :))
    Co do pytania o osobistą znajomość Urbana, powiem tak: kilka razy rozmawiałem z
    tym panem i nie chciał bym więcej się z nim spotkać...



    Temat: Kierowcy ze swiatlami
    chemiczny.ali napisał:
    > Debilu!
    > Mowa tu o wlaczaniu swiatel kiedy jest ladna pogoda.
    > Ale widac to do twojej debilnej glowki nie trafia.``<..
    Powiem tak:
    Debilu!Siedzisz w tej w W-wie i do twojej debilnej główki nie trafia fakt,iż
    jest w opracowaniu nowelizacja kodeksu drogowego,i jak dobrze pójdzie to
    niewykluczone,że jeszcze w tym roku zostanie to uchwalone przez Sejm,a nowe
    przepisy weszłyby w życie od 1 stycznia 2006 roku.
    W związku z tym musi to trafić do twej debilnej głowki,że będziesz musiał
    jeździć okrągły rok na światłach,by nie stanowić zagrożenia dla innych,którzy w
    przeciwieństwie do ciebie mają rozum i rozumieją co to znaczy bezpieczeństwo
    jazdy.



    Temat: Komunikat policji
    skuter70 napisał:

    >
    > > Ten przepis byl glosno omawiany w mediach oraz na forum sejmu RP.
    >
    > byc moze byl omawiany p r o j e k t, ktory nie przeszedl
    > BAAAAAARDZO watpie, zeby przepisy odnosnie ruchu drogowego znalazly sie
    raptem
    > w jakims zapisie poza kodeksem drogowym
    > wszelkie wydania KD zwykle zawieraja wszelkie nowe zmiany i poprawki
    >
    > do tego jestes jedynym , ktory slyszal o takim przepisie:)

    No to masz problem skuter70! Bardzo Tobie wspolczuje! A przepis o korzystaniu
    z chodnikow istnieje.Do tego nie jestem jedynym ktory slyszal o takim
    przepisie, bo i pan zastepca w swojej wypowiedzi potwierdzil istnienie takiego
    przepisu.
    Czy nie masz jakiegos znajomego "bieglego w tych sprawach ktory pogrzebalby" w
    ustawach?

    Dzis pozwolilem sloncu, aby wstalo wczesniej niz ja.
    > nawet na pl.rec.rowery ani widu ani slychu
    >
    > ustaw z oczywistych wzgledow czytac nie bede:)




    Temat: Dla kogo kodeks ?
    Z wiekszoscia uwag mozna sie zgodzic, ale...
    kierowca ma znac zasady bezpiecznej jazdy nie kodeks drogowy. Interpretacje,
    skrocone zasady itd, a nie suche przepisy.
    Inna kwestia jest, ze powinny byc one jednoznaczne, proste i przejrzyste.
    Dobrym przykladem jest tu problem kierunkowskazow na rondzie.

    Nigdzie na swiecie nie rozpowszechnia sie przepisow, a osoby zainteresowane,
    np. zawodowo wiedza gdzie ich szukac (np. www.prawodrogowe.pl). Zawsze i
    wszedzie lepiej sprzedaja sie zdjecia nowych samochodow niz suche, trudne
    teksty...
    A tak naprawde niewiele przepisow, dotyczacych glownych zasad ruchu, zmienilo
    sie na przestrzeni ostatnich lat: rondo, pierwszenstwa tramwajow, uzywanie
    pasow, swiatel, foteliki dla dzieci i to chyba byloby wszystko. I o kazdym z
    tych problemow bylo w swoim czasie glosno.

    Pozdrowienie



    Temat: Policja będzie mogła wlepiać mandaty na drogach
    Policja będzie mogła wlepiać mandaty na drogach

    MSWiA zapowiada zmianę przepisów prawa o ruchu drogowym. Po nowelizacji policjant będzie mógł wlepić mandat kierowcy, który zaparkuje pod hipermarketem na miejscu dla inwalidy.

    Nowa ustawa rozwiąże problem dróg wewnętrznych, na których do tej pory kodeks drogowy nie obowiązywał.




    Temat: Komunikat policji

    > Ten przepis byl glosno omawiany w mediach oraz na forum sejmu RP.

    byc moze byl omawiany p r o j e k t, ktory nie przeszedl
    BAAAAAARDZO watpie, zeby przepisy odnosnie ruchu drogowego znalazly sie raptem
    w jakims zapisie poza kodeksem drogowym
    wszelkie wydania KD zwykle zawieraja wszelkie nowe zmiany i poprawki

    do tego jestes jedynym , ktory slyszal o takim przepisie:)
    nawet na pl.rec.rowery ani widu ani slychu

    ustaw z oczywistych wzgledow czytac nie bede:)




    Temat: Nowy znak drogowy ?
    Nowy znak drogowy ?
    Wydaje mi się że jakiś baran źle zamontował klosze w sygnalizacji świetlnej na
    lewym pasie w al. Krakowskiej na wysokości Falent ( w kierunku do Janek).
    Rzadko tamtędy jeżdżę ale ostatnio miałem okazję i zdumiał mnie sygnalizator
    którego nigdy nie widziałem tzn. jednocześnie strzałka w lewo i w dół .Po
    powrocie do domu sprawdziłem kodeks chcąc sprawdzić co oznacza takie światło
    ale podobnego znaku nigdzie nie znalazłem. Moim zdaniem znak ten powinien
    wskazywać strzałki w lewo i do góry co umożliwiło by skręt w lewo jak i jazdę
    na wprost z lewego pasa przy zielonym świetle a tak zdezorientowani kierowcy
    uciekają w ostatniej chwili na środkowy żeby nie złamać nieistniejącego
    przepisu ruchu drogowego. Klosze w tym sygnalizatorze powinny być przekręcone
    o 45 st. w prawo, a może to ja się mylę bo dziwi mnie że tyle tysięcy
    kierowców tamtędy przejeżdża ( z wójtem włącznie ) i nikt nie zwrócił na taką
    gafę uwagi. Co o tym myślicie i do kogo uderzyć z tą sprawą jeśli mam rację ?



    Temat: ale popis babki ze straży miejskiej
    Prawidłowo - popieram straż miejską. Niech się czepią jeszcze wszystkich,
    którzy parkują niezgodnie z przepisami i tych wjeżdżających na deptaki.
    Wskazane częstsze używanie lawety.
    Miedzy wyjściem z auta na chwilę,żeby wrzucić list - wyjściem na chwilę,żeby
    kupić znaczek-wyjściem na dłuższą chwilę,żeby zrobić zakupy w markecie, nie ma
    różnicy.Jak się ta paniusia oprócz mandatu gdzieś spóźniła, to tym lepiej - to
    taka dodatkowa sankcja za łamanie przepisów kodeksu ruchu drogowego.
    Na drugi raz ta Pani zaparkuje sobie gdzie indziej. Jak nie ma miejsca w
    pobliżu obiektu,który chcemy odwiedzić parkujemy gdzieś dalej,a w skrajnym
    wypadku korzystamy z MPK. Inaczej dzieje się cos takiego, co obserwujemy na co
    dzień - buractwo, gdyby mogło, toby wjechało autem między regały sklepowe, w
    kościele pod ołtarz, a na rzeszowskich osiadlach na III piętro pod drzwi
    wejściowe.

    Rada dla nowego-starego prezydenta. Zatrudnić jeszcze parę osób w straży
    miejskiej,kupić pare dodatkowych blokad na koła i wynająć lawetę oraz jakiś
    duży plac w okolicy miasta na parking depozytowy. Z mandatów wystawianych
    burakom, którzy samochodami bezmyślnie łamią przepisy uzbiera się na spory
    kawałek miejskiej obwodnicy.




    Temat: Cały Wrocław stoi w korkach
    > To może rowerzyści to bydło, bo dla rowerów są jednak ścieżki.
    ..
    > Bo tak na poważnie, to zo za różnica jak to się nazywa?

    w 2002 roku zmieniono w ustawie prawo o ruchu drogowym dość zasadniczo wiele
    przepisów, m.in. zmieniono nazwę ścieżka rowerowa" na "droga dla rowerów" jako
    trafniej oddająca to czym ta droga faktycznie jest (a raczej być powinna ;).

    niestety większość współobywateli tkwi mentalnie w "kodeksie drogowym" z czasów
    swej młodości gdy prawo jazdy robiła i nowych regulacji prawnych przeważnie nie
    przyswaja. również i tej drobnej drogi dla rowerów ...

    zatem polecam uaktualnienie wiedzy i przeczytanie prawa o ruchu drogowym. przyda
    się i z innych powodów.



    Temat: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi...
    > Mówiłem o tym, że czasami należałoby mieć do tego rentgenowski wzrok. Ja go nie
    > mam, nie wiem jak inni.
    No to trzeba zwolnić!!!

    > A podobno na przejeździe rowerowym powinienem mieć pierwszeństwo,
    > ale to pewnie
    Na przejeździe tak, przed nim nie.

    > A że nasze prawo o ruchu drogowym było jakiś cza
    > s
    > niedostosowane pod tym względem do stosownej umowy międzynarodowej, to już w
    > ogóle jakiś spisek... ;)
    Czy ja wiem, nie wierzę zbytnio w to niedostosowanie, przynajmniej w kwestii
    rowerzystów.

    > Zupełnie jak to, że na jezdni można spotkać rowerzystę.
    Na zakazie jazdy rowerem mam prawo nie spodziewać się rowerzysty.

    > Mam dla Ciebie dobrą radę: zapytaj ich kiedyś kulturalnie, dlaczego jadą po
    > jezdni.
    Co tu pytać, buractwo i tyle. Tak jak jeśli widzę wyjątkowo bezczelnie
    zaparkowany samochód (np. na przystanku albo na 2 miejscach dla inwalidów), to
    najczęściej jest to dobry, nowy samochód a nie stary rzęch, tak jezdnią obok
    ścieżki nigdy nie jedzie dziadek na składaku, ale zawsze jest to młodzieniec na
    wypasionym rowerze i w "profesjonalnych" ciuchach.

    > Gdzie znalazłeś taką teorię prawa albo interpretację przepisów?
    Czytałeś kiedyś kodeks drogowy? Jest tam trochę przepisów odnoszących się do
    utrudniania ruchu.



    Temat: Ścieżki rowerowe szersze od chodników
    Czy wolno rowerem przejeżdżać przejściem pieszych?
    Próbowalem ponadto znaleźć w Kodeksie drogowym znaki jakie postawiono na tej
    nowej ścieżce rowerowej na Pabianickiej pomiędzy Prądzyńskiego a Dubois. Jest to
    połaczenie znaku C13 i znaku C16 na jednej tabliczce. Na starym odcinku tej
    ścieżki pomiędzy Dubois i Odrzańską na pewnym wspólnym fragmencie ścieżki i
    chodnika są też takie połaczenia znaków ale z niego jasno widać po której
    stronie chodnika ma jechać rower i iść pieszy. Okrągła niebieska tarcza z
    pionową kreską, po jednej stronie rowerek pod drugiej stronie kreski piesi,
    jasno i czytelnie oznakowane. Ale na nowym odcinku tej ścieżki są jakieś dziwne
    znaki, niebieska okrągła tarcza, pozioma kreska nad nią rowerek pod nią piesi.
    Jak to rozumieć rowerzyści mają jechać po pieszch, a być może fruwać nad
    pieszymi. Informacja żadna wprawdzie na chodniku wymalowano biała farbą znak
    roweru ale nie starczyło tej farby na wymalowanie już linii oddzielającej
    rowerzystów od pieszych. Ale ZDiT może się pochwalić kilometrem nowej ścieżki
    rowerowej. Tylko że w tym miejscu zgodnie z przepisami rowerzyści mogą się
    poruszać po chodniku nawet wtedy gdy nie było ścieżki rowerowej (na jezdni 70km/h).



    Temat: Łatwo głupio zarobić karne punkty
    A ja o czymś trochę innym
    A ja o czymś trochę innym:

    Na przykładzie tych sytuacji widać jak bardzo niespójne i niekonsekwentne jest prawo o ruchu drogowym. Wiele przepisów bywa sprzecznych nawzajem ze sobą i ze zdrową logiką. A jednak ludzie stosują to nietrzymające się kupy prawo i karzą za próby jego modyfikacji.
    Podobnie jest z całym prawem w ogóle, nie tylko drogowym.

    I teraz dla porówniania:
    Gdyby programy komputerowe były pisane tak niechlujnie jak ludzkie prawo, to większość komputerów nigdy by nie zadziałała. Wszystko by się w jednej sekundzie zawiesiło, zresetowało i zepsuło.
    Wprawdzie słyszymy wciąż o nowych lukach w oprogramowaniu, ale te luki są w miare szybko naprawiane. Nawet MicroSoft i jego 'cuda' są mistrzami bezbłędności w porównaniu z jakimkolwiek kodeksem.

    To taka refleksja celem zwrócenia uwagi na skalę pojmowania niektórych rzeczy :-)



    Temat: JAK sygnalizować
    >>>Kodeks Drogowy o Rondach nie mówi praktycznie nic<<<

    Czyli "wolna amerykanka" ???

    Nie pozostaje nic innego jak czekać na nowe Prawo o Ruchu Drogowym!!!

    W całej Polsce jest z dnia na dzień coraz więcej "ROND",a brak przepisów?
    No cóż,żyjemy w Polsce :-)



    Temat: Noworodek ze szpitala w foteliku samochodowym?
    Akurat wiem o czym pisze b temat fotelikow mam dosyc doglebnie przerobiony. O
    lamaniu karku napisalam ponizej ale moge sie powtorzyc. Kiedy dziecko siedzi-
    nie bee sie spierac o te karki. Natomiast w foteliku dziecko lezy. Jak penelina
    pisala sa wkladki redukcyjne dla nowych rodkow, ktore dodatkowow otulaja lebek.
    Sily przy uderzeniu od tylu dzialaja nie wprost tylko sie przesilzguja po
    dziecku, no nie walne ci niestety rysunku

    Co do gondolki- jesli ma ona homologacje do wozenia w samochodzie zamiast
    fotelika, to ja sie nie spieram. Ma atest to ma i juz . Jesli to taka zwykla
    gondolka to jesli dziecko wazy tone przy predkosci 50 km/h czy cos kolo tego, to
    waz sie jako nowy rodek przeturlaj i walnij w metalowa obudowe tejze gondoli
    wazac tone. Przez szybe faktycznie nie wylecisz. Pewnie lepsza gondolka niz nic.

    I ostatnia uwaga. Wozenie dzieci w fotelikach oraz zapinanie pasow jest w Polsce
    OBOWIAZKOWE. Ja wiem ze w opinii wielu kodeks drogowy jest zbiorem przepisow od
    czapy, ale jednak on obowiazuje. Jak juz napisalam ponizej- jak ktos nie chce
    wozic dziecka w foteliku to znajdzie 1000 argumentow. Ja obecnie nie mam
    samochodu zas fotelikow mam komplet i nic mnie nie zmusi do wozenia ich bez
    fotelikow. Proste. Stare dzieci wozilam jeszcze bez fotelikow ale kupilam je
    duuuzo przed wprowadzeniem obowiazku, bo lepiej sie czulam, bo to
    bezpieczniejsze i szarancza nie pelza po aucie.

    No, i lece na egzamin nota bene z fizyki




    Temat: Wolski i Gliga aktualizacja strony
    Hmmm.
    Hmmm.
    Tak się zastanawiam,czy idziesz na kurs tylko po to,aby przygotować się do
    egzaminu ???

    Przepisy ruchu drogowego zname popularnie jako Kodeks Drogowy NIE ULEGAJĄ
    ZMIANIE !!!
    A czy egzamin ("jazda")będzie na starych,czy nowych zasadach,to TY musisz
    potrafić poruszać się pojazdem samochodowym prawidłowo i bezpiecznie !!!



    Temat: 8 osób rannych w zderzeniu dwóch tramwajów
    > czy ich obowiązują inne przepisy ruchu drogowego niż kierowców
    > samochodów?

    Tak. Kodeks Drogowy nie zabrania prowadzącemu pojazd rozmowy przez komórkę.
    Zauważ, że motorniczy na ogół nie potrzebuje rąk do prowadzenia tramwaju, za
    wyjątkiem najnowszych pojazdów.

    Natomiast tutaj winna była zapewne pogoda - wczoraj było tak cholernie ślisko,
    że nie dało się jeździć, a chwilę przed wypadkiem zaczęła padać marznąca mżawka
    - to jest zabójcze dla wszystkiego co porusza się po torach. Można oczywiście
    zrzucić winę na motorniczego, że nie dostosował prędkości do warunków jazdy, ale
    ja znam przypadki, gdy tramwaj jechał 15 kmh i przywalił, więc tu nie ma reguły.
    Jakiś idiota wiele lat temu zadecydował o likwidowaniu piasecznic w tramwajach i
    skutki tej decyzji odczuwamy cały czas... A tylko piasek sypany bezpośrednio pod
    koła jest w stanie uratować sytuację. Najnowsze wagony mają pisacznice i liczba
    zdarzeń z ich udziałem spadła i to znacznie.



    Temat: Pytanie do ekspertek
    Bardzo przepraszam za wyłączenie sie z forum. Niestety to jest dodatek do
    naszej pracy, ktorej ostatnio bylo wyjatkowo duzo.

    Na pytanie o jazde rowerem z zimie nie ma prostej odpowiedzi. Przynajmniej ja
    jej nie znam. Sama czasami jezdze do pracy na rowerze i prawde mowiac duzo
    bardziej przeszkadza mi deszcz niz snieg.
    Nie ma w kodeksie zadnych przepisów dla rowerzysty obowiazujacych tylko w zimie.
    Jest dokładnie powiedziane kiedy rowerzysta może jechać po chodniku. Po jezdni
    może jechać zawsze jeżeli nie ma zakazu dla rowerów i nie ma drogi dla
    rowerów. Jest w kodeksie powiedziane że rowerzysta w pierwszej kolejnosci
    powinien korzystać z pobocza chyba ze nie nadaje się ono do jazdy. Tak ze
    jeżeli droga dla rowerów jest nieprzejezdna bo zasnizona to logiczne wydaje się
    ze może rowerzysta korzystać z oczyszczonej jezdni. Gdy droga dla rowerów jest
    Śliska, zasniezona to tak jakby jej nie bylo.

    Niestety nie rozwiazuje to problemu rowerzysty ktory w trudnych warunkach
    drogowych ma ciezkie zycie. Obowiazkiem wlasciciela drogi jest utrzymywanie jej
    we wlasciwym stanie ale to bardzo czesto jest czysta teoria. Mamy nadzieje ze
    jednak z czasem świadomosc wagi takich wydawaloby sie drobnych dzialan bedzie
    rosla. Wlasnie ruszyl caly system szkolenia z zakresu bezpieczeństwa ruchu dla
    urzędników samorządowych roznych szczebli. Jezeli nie zostana Oni wymienieni
    przez nowe wladze lokalne to moze bedzie chociaz troche lepiej.

    Pozdrawiam




    Temat: Nieprzyjemne konsekwencje parkowania
    Nowe miejsca parkingowe.
    Przede wszystkim polecam rower. Jeśli ktoś musi wozić swoje 4-litery na 4-kółkach to musi przestrzega prawa.
    Zamiast pisać "teoria teorią" pomyśl lepiej "prawo jest prawem".
    Zmotoryzowani, których jest większość mogą jednak przeforsować
    proste rozwiązanie, które - choć niezbyt mi się podoba - jest zgodne z przepisami.

    Jest dużo miejsca pod domem, do którego nie ma nic straż miejska - w bardzo łatwy sposób można parkować na trawnikach należących do wspólnot. Wystarczy uchwała, a później już z górki.
    Wjeżdza się autkiem poprzez wspólnotowy chodnik, następnie skręt w prawo lub w lewo.
    W ten sposób przed każdym wejściem mamy 6-8 miejsc parkingowych.

    Każdy ma prawo dysponować swoją własnością. Z naciskiem na 'swoją'.
    A w pozostałych przypadkach trzeba trzymać się art. 47 prawa o ruchu drogowym z 20.06.1997 (Dz. U. 58 z 2003r. poz. 515 - tekst ujednolicony).
    Straż miejska zna kodeks drogowy i jak widać zamierza obecnie dopomóc w upowszechnieniu tej wiedzy.




    Temat: Zmiany ruchu drogowego na tyskich osiedlach
    Ta akcja powinna być codzienne rozpowszechniana przez kilka
    tygodni w ogólnopolskiej prasie (zachęcam redakcję)i publicznej
    telewizji na cały kraj. Przeciez nie jest to żadna nowość (zapis
    w kodeksie drogowym stary jak świat), zdecydowanie przepis ten
    ułatwia poruszanie się samochodem po różnych osiedlach czy
    małych miasteczkach (szczególnie dla kierowcy w nowym, nieznanym
    miejscu) i poprawia bezpieczeństwo ruchu (samochody jeżdża
    wolniej bo muszą). Niestety zdecydowana większość kierowców
    (jeśli nie wszyscy) mimo iż posiada prawo jazdy zapomina o tej
    regule i uważa iż jadąc prosto jest się na drodze z
    pierwszeństwem.
    Jest to naprawdę dobra okazja do rozpropagowania tej akcji,
    wszak UE już niedługo i nie można ciągle twkić w naszych,
    niestety czasami niedobrych obyczajach.



    Temat: Do hip
    Do hip
    Poruszales kwestie jazdy rowerem zimma po drodz gdy obo jest sciezka
    rowerowa. Oto, bez cenzury, wypowiedz ekspertki.Bardzo przepraszam za
    wyłączenie sie z forum. Niestety to jest dodatek do
    naszej pracy, ktorej ostatnio bylo wyjatkowo duzo.

    Na pytanie o jazde rowerem z zimie nie ma prostej odpowiedzi. Przynajmniej ja
    jej nie znam. Sama czasami jezdze do pracy na rowerze i prawde mowiac duzo
    bardziej przeszkadza mi deszcz niz snieg.
    Nie ma w kodeksie zadnych przepisów dla rowerzysty obowiazujacych tylko w
    zimie.
    Jest dokładnie powiedziane kiedy rowerzysta może jechać po chodniku. Po
    jezdni
    może jechać zawsze jeżeli nie ma zakazu dla rowerów i nie ma drogi dla
    rowerów. Jest w kodeksie powiedziane że rowerzysta w pierwszej kolejnosci
    powinien korzystać z pobocza chyba ze nie nadaje się ono do jazdy. Tak ze
    jeżeli droga dla rowerów jest nieprzejezdna bo zasnizona to logiczne wydaje
    się
    ze może rowerzysta korzystać z oczyszczonej jezdni. Gdy droga dla rowerów
    jest
    Śliska, zasniezona to tak jakby jej nie bylo.

    Niestety nie rozwiazuje to problemu rowerzysty ktory w trudnych warunkach
    drogowych ma ciezkie zycie. Obowiazkiem wlasciciela drogi jest utrzymywanie
    jej
    we wlasciwym stanie ale to bardzo czesto jest czysta teoria. Mamy nadzieje ze
    jednak z czasem świadomosc wagi takich wydawaloby sie drobnych dzialan bedzie
    rosla. Wlasnie ruszyl caly system szkolenia z zakresu bezpieczeństwa ruchu
    dla
    urzędników samorządowych roznych szczebli. Jezeli nie zostana Oni wymienieni
    przez nowe wladze lokalne to moze bedzie chociaz troche lepiej.

    Pozdrawiam




    Temat: POTRZEBUJE WASZEJ RADY!!!
    g.a.r.c.i.a napisała:
    ....... np. Min. Transportu mogloby rozsylac do
    > wszystkich kierowcow jakies ulotki informujace o zmianach w przepisach ruchu
    > drogowego a wczesniej naglasniac to w mediach.
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    No i tu mamy problem myślenia obydwu stron .
    Państwa i kierowców .

    Wedle starych komunistycznych zasad, to "wszyscy" powinni zapoznawać się z
    nowymi Ustawami i innymi pierdołami (które mogą być dość szybko
    poprawione,zmienione i jeszcze raz poprawione....)

    Polski K.K. nie przewiduje żadnego usprawiedliwienia dla osób nie znających
    aktualnie panującego Prawa !!!

    Na ten temat już bylo wiele dyskusji w wielu dziedzinach(nie tylku wśród
    kierowców).

    Piszesz, że jakieś "dodatkowe" egzaminy.
    Dla przykładu powiem, że USA ma taki system zmuszający kierowce do zajżenia do
    ichniejszego "kodeksu drogowego".
    Otóż każdy kierowca MUSI przedłużać swoje prawo jazdy co 4 lata (za opłatą)!!!
    Jeżeli w tym okresie czasu nie dostanie żadnego mandatu itp., to egzamin jest
    co 8 lat.

    Ale wróćmy do sprawy założycielki tegoż tematu.

    Ja cały czas twierdzę, że żaden instruktor nie jest potrzebny, ani co do
    teorii,ani co do praktyki !!!
    Swój Dokument posiada i tylko potrzeba się jeszcze dokształcić.
    Nigdzie i nikt nie powiedział (nawet ustawowo), że musi to być jakiś
    dyplomowany instruktor.



    Temat: ograniczone czy nieograniczone
    Czyje interpretacje ? Pana Janka z Panem Ziutkiem ?
    Jak wiesz praca w budowlance wymaga samodzielności, również w
    korzystaniu z przepisów.

    Ja znam tylko przepisy. Interpretacja jest taka, że nie odbiera sie
    praw nabytych. Chłopak zaczął praktykę w listopadzie 2005. Tutaj
    sprawa jest jasna. Problem by miał gdyby zeszyt załozył w
    listopadzie 2005, a 1 wpis miał w listopadzie 2006. Tutaj jest
    miejsce do interpretacji kiedy mamy do czynienia z rozpoczęciem
    praktyki budowlanej i przyznaję, że dość często przyjmowana jest
    niekorzystna interpretacja. Tylko , że chlopak odbywa praktykę,
    powinien wiedzieć jakie akty prawne o tym mówią. Na kursie prawa
    jazdy kodeks drogowy bierzemy do reki troche wczesniej niz tydzien
    przed egzaminem!!! Zero samodzielności. Temat jest wałkowany równiez
    na tym forum regularnie. Jest nawet opcja szukaj. Zbyt trudne ? Nikt
    nikomu na siłe uprawnień nie daje. Jak ktoś zadaje takie pytania
    tzn. , że nie zna obowiązującego go prawa. Znaczy sie nie przykłada
    sie, nie interesuje. Nie uczy się. Za samo zapisanie sie na studia
    inż. nie dają. Myslę, że nawet teraz trzeba coś umieć. (chcociaż
    idzie nowe i to sie zmienia). To facet ma pokazać "leśnym ludkom",
    że się nadaje i nie dać sie wyrzucić. Przecież ma być samodzielny na
    budowie ??? Jeśli nie potrafi być samodzielny to sam przynasz, że UB
    ograniczone w zupełności mu wystarczą.




    Temat: Kółko i krzyżyk na drogę
    Kółko i krzyżyk na drogę
    Świetny artykuł, bardzo dużo się z niego dowiedziałem, na pewno zmotywuje do poprawy swojego zachowania na drodze- z prędkością i przepisami nie mam problemu, ale czasem denerwują mnie własne myśli kiedy widzę, jak ktoś robi coś na złość komuś na drodze, albo wypomina mi się ustąpienie pieszemu pierwszeństwa na pasach - rzecz dla Niemców oczywistą i uregulowaną kodeksem drogowym. Bardzo podobał mi się przytoczony przykład przepuszczania stojących kierowców , pragnących się włączyć do ruchu - z doświadczenia znam drogę do Stegny i przejazd przez Nowy Dwór Gdański, gdzie przez turystów "miejscowi" nie mogą się wydostać ze znanego wszystkim ronda. Przejeżdżając - od razu przyszło do głowy że stoją- i będą stać ,ale jeżeli wszyscy po jednym każdego z nich puścimy tracąc 3 sekundy jazdy to korona nam z głów nie spadnie. Niektórym widocznie tak, niektórym myślenie socjaldemokratyczne nikomu się nie uruchamia. Niemcy to mają i dlatego u nich wspólnota to coś dobrego, a nie coś czego nikt nie szanuje. Może po tym artykule niektórzy docenią smak wspólnego szanowanego dobra. Często spotykam się z pogardą ze strony kolegów kiedy próbuję propagować racjonalne metody kierowania autem uznawane za akt słabości. Kierowcy wszystkich krajów łączcie się !Czas poświęcony na uczenie się do matury z WOSu nie uznaję za stracony. Życzę wszystkim kierowcom szerokiej drogi



    Temat: Jazda Sielską-co o tym sądzicie?
    Jazda Sielską-co o tym sądzicie?
    Zapomnienie drogowców ? Czy poprostu tak być musi?
    Wjeżdzając nowo wyremontowaną dwupasmówkę-ul.Sielską ,do Olsztyna- jedzie w
    miarę płynnie i "głośno".
    Kierowca "wybudzony"z nostalgi terenu niezabudowanego -leśnego stara się
    jechać z obowiazująca szybkoscią do 70km/h.
    Tak stanowią znaki.
    Mijając skrzyżowanie wjazd w "Starą Sielska" opodal "Biedronki" - jezdnia
    się "wycisza" -kierowca nie zauważy jednak kontynuacji znaku nakazu
    B-33-70km/h- musi "ujaźmić" swego "rumaka"-spowolnić jazdę do 50k/h -stosownie
    do przepisów kodeksu ruchu drogowego.
    Po minięciu fotoradaru i kolejnego skrzyżowania wjazdu w "Starą Sielską" lub
    na plac giełdy PZM, spostrzeżemy kontynuację znaku nakazu B-33- 70km/h.
    "Złośliwi" twierdza iż powyższe spowolnienie -powodowane jest jazdą z
    "górki" -spadku?
    Należy zaznaczyć że przeciwległy- wyjazdowy- opisany odcinek dwupasmówki
    pozwala jazdę do 70km/h . (może dlatego że pod górkę?)
    Co o tym sądzicie?




    Temat: Ale bajzel
    Witam :) i o zdrowie się pytam
    O winietach i biopaliwach nie dostaniesz chyba od prezydenta odpowiedzi. Z tego
    co mi wiadomo to my już jeździmy na tych biopaliwach a skandalem jest to, że
    nikt nam o tym nie powiedział. Jeżeli ekspreci (profesory i inne takie) mówią,
    że używanie biopaliw jest szkodliwe, to czemu taki kmiotek kalinowski mówi, że
    jest inaczej?? zresztą z tego co widzę, to te posły zawsze są mądrzejsze. taki
    dajmy nałęcz chce się nauczyć kodeksu postępowania karnego w 5 dni. co to
    takiego?? bułka z masłem dla niego. sędziowie mają co najmniej 6 miesięcy na
    nauczenie się nowych przepisów, studenci chyba rok, a nałęcz-historyk wyryje to
    w parę dni. winiety to inna sprawa. podatek drogowy płacimy w paliwie, opłaty
    za środki transportu są płacone w gminie, już teraz są jakieś winiety czy
    koncesje dla osób prowadzących zarobkowo transport, do tego dojdą winiety.
    absurdem jest, że zwolnienia z posiadania winiet nie mają strażacy i karetki.
    po pierwsze ciekawe czy gdy nie daj Boże będzie jakaś katastrofa i trzeba
    będzie wzywać jednostki z sąsiednich powiatów to czy dostaną karę za brak
    winiet?? pzdr



    Temat: Badacze Pisma "Świętego"......
    Badacze Pisma "Świętego"......
    Badacze Pisma "Świętego" do spraw dróg i mostów oraz innych dziwnych
    przepisów!!! POMOCY !!!

    Od ładnych kilku lat posiadam C+E i niezbyt mnie interesowało do czego
    uprawnia "B+E"......
    I teraz mam problem.Znaczy się mój sąsiad !
    (podobny temat był już rozpatrywany,ale.....)

    Do czego właściwie uprawnia kat. B+E ???

    Przeglądałem "nowy" "Kodeks" i pod hasłem B+E jest napisane,
    że upoważnia do tego co "B" plus przyczepa!!!
    Niestety nie mogę znaleść żadnego określenia wagowego 'DMC' dla przyczepy!!!

    Z poprzednich dyskusjach ustaliliśmy,że kat.B wystaczy do prowadzenia pojazdu
    do 3.5 tony lub zespołu pojazdów (razem 3.5 t).
    Przyczepa nie może być cięższa od pojazdu ciągnącego !

    Czyli.
    Jeżeli, np. pojazd ciągnący waży 2 tony i przyczepa 2 tony = 4 tony.....
    Jak by nie liczyć 4 tony, to wiecej niż 3,5 t.
    Gdzie jest granica pomiedzy kat. "B" , a "C" !!!

    Czy ja mam jakiś dziwny egzemplarz,
    czy nie potrafię znaleść tej zaginionej "pół tony" ???
    Ewentualnie , gdy robiono poprawki w "Prawie O Ruchu Drogowym",
    to ktoś zapomniał skasować hasła "B+E" ???

    Czy ktoś zna realną odpowiedź na nurtujące mnie(i innych) pytanie ???




    Temat: Czy w Polsce jest ruch lewostronny ?
    Podsumowanie ?
    Umieszczajac ten post na forum, nie wyobrazalem sobie, ze wywola to taka lawine
    wypowiedzi. Odnosi sie wrazenie, ze za kolkiem siedza kierowcy,
    ktorym latwiej przychodzi "filozofowanie", spekulowanie, wymyslanie wlasnych
    regul, niz stosowanie sie do prostych przepisow zawartych w kodeksie
    drogowym. Nareszcie dotarlo do mnie, iz styl jazdy jest tego wlasnie skutkiem.

    Stad, od dzis, przestaje wierzyc w cokolwiek i wlaczam system wczesnego
    ostrzegania.

    Obowiazuje jedna regula: "robta, co chceta".
    Nie licz na uprzejmosc, bo cie wysmieja.
    To wszystko.

    Wesolych Swiat
    i
    Szczesliwego Nowego Roku




    Temat: Nasza Policja - kontrola zza muru cmentarza...
    chotomow72 napisał:

    > Mike,
    > w taki sposób właśnie robimy sobie polskie piekiełko: łapiemy policję na
    > postępowaniu niezgodnym z prawem i zamiast egzekwować prawo jak należy,
    > wypisujemy posty czy ktoś uważa że to słuszne czy też odwrotnie. A meritum w
    > lesie (dokładnie: za murem cmentarza).
    > Otóż słusznie się domagam, bo:
    > a) Dura lex sed lex,
    > b) Ignoratium juris non nocere,
    > I te dwie zasady obowiązują i piratów, i Policję. I nie ma zmiłuj.
    > Nie jestem rzecznikiem żadnej ze stron, chce tylko poszanowania prawa, na
    moim małym, wsiowym poziomie.

    Oczywiście wszyscy powinni przestrzegać prawa, ale odstępstwa (jeśli
    rzeczywiście się zdarzyły) od procedur wewnętrznych policji nie mogą być
    usprawiedliwieniem dla łamiących przepisy choćby kodeksu drogowego. W
    przeciwnym przypadku moglibyśmy dojść do absurdu, że kierowca przyłapany na
    jeździe w stanie upojenia alkoholowego kwestonowałby zasadność zatrzymania ze
    względu na nieregulaminowy ubiór policjanta np. czerwone skarpetki czy brak
    guzika w kurtce.
    Poza tym czemu nie złożysz oficjalnego zażalenia na opisaną załogę radiowozu?
    Wtedy na pewno udzielono by ci odpowiedzi.
    Moje wypowiedzi mogą sugerować, że jestem w jakiś sposób powiązany z tymi
    słuzbami. Nic z tych rzeczy. Nie jestem i powiem więcej nie lubię tych ludzi od
    czasu kiedy po kradzieży mojego nowego poloneza, z zainstalową właśnie
    instalacją gazową, usłyszałem od prowadzącego sprawę sugestię, że pewnie
    wystawiłem auto by zniknęło. Oczywiście jeźdidełka nie odnaleziono.
    Pozdrawiam.




    Temat: Rondo;
    Jak to jest możliwe, żeby w kraju, gdzie obowiązuje jeden kodeks drogowy
    istaniały tak różne interpretacje przepisów i to przez instruktorów? Ja na 100
    % dobrze zrozumiałam mojego instruktora (piłujemy te nieszczęsne ronda od
    początku)i oprócz oglądania obrazków, trochę też poczytałam w książce, o której
    mowa wyżej:-) Konkluzja: mój instruktor uczy dokładnie tak jak w podręczniku.
    Nie będę się powtarzać i pisać od nowa, ale żeby być dobrze zrozumianą: na
    rondzie sygnalizujemy nie tylko zmianę pasa i kierunku ruchu, ale również
    OPUSZCZANIE RONDA. Wtedy włączamy prawy kierunkowskaz. Tak mam zamiar jutro
    jechać na egzaminie, jeśli zaliczę placyk:)))
    Pozdrawiam!



    Temat: orurowanie-nareszcie poczatek konca
    pisałem o tym w ubiegłym roku
    wspominałem w lecie 2003
    nikogo to nie interesowało, choć było w wątkach dot. bezpieczeństwa i
    samochodów terenowych.
    ciesze się, że wreszczie ktoś podjął ten temat.
    dodać mogę tylko, że w UE kilka firm już ma papiery na produkcję orurowania
    spełniającego wymogi nowych (planowanych) przepisów. orurowanie więc nie
    zniknie, ale będzie bezpieczniejsze dla pieszych i mniejszych pojazdów.
    przykład: niemiecka COBRA.

    i jedno pytanie:
    - czy w polskim kodeksie drogowym nie jest napisane, że z przodu ostatnim
    elementem (albo pierwszym ;-) jest zderzak i wszystko inne wymaga homologacji?
    znam przypadek gościa, który dostał mandat za orurowanie na osobowym
    samochodzie, ale nie znam podstawy.



    Temat: Powiedzmy, 'kryptoreklama' ;-)
    Powiedzmy, 'kryptoreklama' ;-)
    Na początku disclaimer - ja nic z tego nie mam :-)
    Wszystkich gorąco zachęcam do zakupienia CD z testami na prawo jazdy i
    hobbystyczne rozwiązanie WSZYSTKICH (prawie 500) pytań. Mogą Was spotkać
    niespodzianki. Ja dowiedziałem się kilku nowych rzeczy o Kodeksie Drogowym,
    których nie byłem świadom.

    Przykład z życia (to akurat wiedziałem od dawna) - codziennie widzę, jak
    sporo 'łosi' zawraca na sygnalizatorze kierunkowym w lewo (czerwona, żółta,
    zielona strzałka w lewo). 90% z nich nie ma świadomości, że łamie przepisy
    jadąc w ten sposób. Zawracanie w tej sytuacji jest ABSOLUTNIE zabronione!!!

    Pzdr
    Niknejm




    Temat: "Rondo" Inwalidów po raz n-ty
    ixtlilto napisała:

    > Ale jak się przyjrzeć- to wszystko gra.
    ?????
    > Jadąc jednak z Rokicińskiej do centrum jedziemy tak, że wcale nie zmieniamy
    > pasa ruchu (a przynajmniej nowe, namalowane znaki tego nie sugerują), jednak-
    > jakoże znajdujemy się na rondzie włączamy migacz.

    Jadę do centrum : mam znak "rondo" i wymalowane 2 pasy do jazdy na prost.

    Czyli włączamy prawy kierunkowskaz jadąc po pasie do jazdy na wprost, a
    oznaczenie ronda dotyczy tylko jednego (lewego) pasa ?
    W Kodeksie chyba nie przewidują skrzyżowań o różnorodnym typie organizacji
    ruchu, w zależności którym pasem jedziemy.

    Jednak nie rozumiem. Zatrzymam się i pospaceruję aby zobaczyć czy rzeczywiście
    przepisy drogowe są tam jednoznaczne.
    Może Yaa wracając z W-wy oceni swym fachowym okiem ?

    pozdr.



    Temat: Gorąca prośba do policjantów.
    Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

    > Jestem osobą niepełnosprawną.Mam poważne problemy z poruszaniem się.Robię
    > zakupy w marketach ze względu na ich wybór. Dla mnie jest to duże udogodnie.
    > Prawie zawsze parkingi dla niepełnosprawnych tuż przy wejściach są zajęte
    > przez kierowców sprawnych fizycznie.Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych
    > są oznakowane dużymi i widocznymi znakami pionowymi.Są też oznakowane
    > poziomo.Tym samym kierowcy nagminnie łamią i nieprzestrzegają kodeksu
    > drogowego.Stąd prośba do policji moja i innych niepełnosprawnych,o wymuszenie
    > przestrzegania przepisów na ochronie marketów. Bowiem oni stanowią i pilnują
    > porządku na terenach marketów.Dziękuję i pozdrawiam

    >>>>>>Popieram ten wątek gdyż wiem z czym borykają się osoby niwpełnosprawne
    których kalectwo nieraz jest wprost wyszydzane.We Wrocławiu przy
    markiecie "Korona" przy miejscu parkingowym dla niepenosprawnych widnieje
    tabliczka i to duża "ZABRAŁEŚ MOJE MIEJSCE ZABIERZ MOJE KALECTWO"- i to
    chętnych troche prostuje i miejsca zajmuje ten kto ma kartę parkingową nowego
    wzoru na państwa unijne a do takich Polska należy.Ci co jeżdzą do Niemiec na
    pewno nie odważą się postawić samochodu na miejscu inwalidzkim bo wiedzą czym
    to pachnie.Dlatego jestem za tym aby surowo i to surowo karać tych co stawiają
    na tych miejscach ,przecież to jest naruszanie przepisów ruchu drogowego .
    ponieważ nie przestrzega się znaków poziomych namalowanych na placu czy
    drodze..>>zachęcam pana na forum wiadomości -kraj do"niepełnosprawni ....



    Temat: Prezydent podpisał nowelizację Kodeksu pracy
    Przecież parlamentarzyści i politycy to już nie jest
    reprezentacja polskich robotników czy studentów. Teraz to są
    pracodawcy, którzy sami dla siebie ustalają wygodne przepisy.
    Lewica, socjaliści, którzy powinni reprezentować
    najbiedniejszych reprezentują teraz interesy swoje i bogatych
    kolesi. Coś i komuś się w tym kraju pokręciło. Najpierw tracą
    studenci póżniej robotnicy a w końcu wszyscy razem. Propozycja
    nowego "podatku drogowego" jest również odzwierciedleniem
    waszego - Panowie Władza - myślenia. Zbudowano drogi, za które
    już raz zapłaciliśmy. To było z naszych podatków. Podatek
    drogowy wliczono w paliwo. Teraz zapłacimy jeszcze raz aby
    zbudować drogi, za które póżniej zapłacimy jeszcze raz. Cudowna,
    prorobotnicza propozycja. Ile razy jeszcze będziemy płacić. Może
    wprowadzić mostowe, rogatkowe, żebyście mogli swoją politykę
    finansową nazwać "cudem gospodarczym". Zmiany w Kodeksie Pracy
    są hańbą dla ludzi, którzy się pod nimi podpisali. Ludzi ,
    którzy zostali wybrani głównie przez najuboższych. Panowie
    niszczycie nie tylko idee ale również związki zawodowe.
    Odebranie ochrony działaczom związkowym spowoduje ich zanik i
    znaczenie związków. Gdzie jest miejsce na demokrację ? Wydaje
    Wam się, że jesteście nieomylni ? Czy tak zapisano w waszym
    statucie, czy tak zapisano w Konstytucji. Zaczynam bać się tego,
    że mieszkam w tym kraju. Tak już raz było i wtedy to też Wy
    byliście u władzy. Mam wrażenie , że to nie o nas i naszą
    ojczyznę tak naprawdę walczycie.



    Temat: Kto ma auto ???
    Letnie opony. Tak trzeba!
    Kiedy średnie temperatury przekraczają 7 stopni Celsjusza, należy jak
    najszybciej zmienić opony na letnie.
    W myśl przepisów minimalna wysokość bieżnika to 1,6 mm. Poniżej tej granicy
    opony nie są zdatne do użytku. Jeśli więc ogumienie nie spełnia wymogów
    kodeksu, przy kontroli drogowej może się nie skończyć na upomnieniu. Policjant
    może nawet zatrzymać dowód rejestracyjny. Normy kodeksu nie są jednak
    wyśrubowane. Mówią o wartościach absolutnie niezbędnych dla bezpieczeństwa na
    drodze. Według fachowców nad wymianą starych opon letnich na nowe
    odpowiedzialny kierowca powinien się zastanowić już przy klockach bieżnika
    startych do 3 mm.




    Temat: egzamin w Skierniewicach
    w357 napisał:

    > Gość portalu: Dorti napisał(a):
    >
    > ............ jeżeli włączy ci się czerwone i wiesz że to dość długo
    > > potrwa to wtedy.
    > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    > Chiiiba coś się nie rozumiemy :-)
    >
    > Piszesz,że jeżeli wiesz,że "postój" na "czerwonym" dłużej potrwa !!!
    > Dla mnie to jakieś dziwne wymyślanie nowych zasad ruchu drogowego,żeby na
    > sygnalizacji ulicznej "Dłużej postać w miejscu"!!!
    > Możesz nie przejechać przez skrzyżowanie nawet po trzech zmianach świateł,ale
    z
    >
    > miejsca się ruszysz !
    >
    > Dłuższy postój na światłach może się przydarzyć jedynie na przejeździe
    > kolejowym,przemarsz wojsk,przejazd kolumny samochodów uprzywilejowanych itp.
    >
    > Może by wypadało spojżeć ździebełko do przepisów......
    > np. Co To Jest Postój ?
    > Co To Jest Zatrzymanie ?
    > Co To Jest Parkowanie ? i takie tam inne bzdury na które nie należy zwracać
    > uwagi......
    >
    > Życzę Prostych pytań na egzaminie :-)

    O rany!!!! "Postój na światłach" - a cóż to za dziwolą? Jeśli pojazd
    nieruchomieje na skutek warunków ruchu to niezaleznie od czasu trwania jest
    zawsze ZATRZYMANIE. Radzę poczytac czasem kodeksik. Ja ucze dopiero 35 lat ale
    do kodeksu zaglądam dość często.




    Temat: Ile mogą kosztować światła do jazdy dziennej
    Do czego mi potrzebne
    Według kodeksu ruchu drogowego,znowelizowanego z zapisem nowej
    ustawy o jeżdzeniu na światłach całą dobę,jest jasno i wyraźnie
    napisane że można stosować światła do jazdy dziennej,nie
    zintegrowanych z układem oświetlenia co znaczy iż powinny świecić
    się tylko przednie światła bez tylnych lamp i bez zbędnych oświetleń
    deski.Czyli zamiast 200 Watt mogę mieć oświetlenie 42 Watt.Jest to
    bardziej zadanie hobbystyczne ale dlaczego nie skoro przepisy dają
    taką możliwość.
    Jest to odpowiedź dla pewnego użytkownika forum burzącego się po co
    mi to



    Temat: Policyjny nalot na giełdę elektroniczną
    Kodeks ruchu drogowego jest oparty w dużj mierze na zdrowym rozsądku i dlatego nie ma do niego poważniejszych zarzutów - piszę poważniejszych, bo co chwila wprowadzane są mniejsze poprawki.
    Tymczasem prawo autorskie jest w tej chwili przeciwko zdrowemu rozsądkowi - bo czy rozsądny jest przepis o tym, że autor ma prawa do piosenki do swojej śmierci a jego spadkobiercy jeszcze 70 lat po niej? Co jest więcej warte - piosenka, czy receptura nowego, ratującego zdrowie leku? Dużo więcej pracy, czasu, pieniędzy potrzeba na stworzenie leku, tymczasem dla jego ochrony trzeba wystąpić z wnioskiem do Urzędu Patentowego, uiścić opłatę, zaś sama ochrona trwa zaledwie 20 lat. Czemu tak nierówno traktuje się różne kategorie własności intelektualnej?
    Wydaje mi się, że wynika to wyłącznie z faktu ogromnej medialnej siły tzw. autorów, dzięki której mogli przeforsować tak długi okres ochrony. Problem w tym, że przeholowali i w tej chwili wywołali problem piractwa.

    Poza tym - jakie piractwo? W cenie każdego CD, twardego dysku, drukarki itp. jest kilkuprocentowy haracz dla autorów. Przewrotnie można stwierdzić, że piractwo to tylko odzyskiwanie tych pieniędzy.



    Temat: Chciałbym przypomnieć.
    sztuk6mistrz napisał:

    > To tak jakby chcieć stosować kodeks Hammurabiego do przepisów w ruchu drogowym.

    Odpowiem cytatem, który nie temu służył, ale jest dość gorąco i nie chce mi się wymyślać czegoś nowego. Wczytaj się bezideologicznie w 21 Postulatów i spróbuj je odwzorować na 21 współczesnych postulatów czyli opis ekonomicznych i socjalnych potrzeb przeciętnego współczesnego Polaka...

    Cytat
    Politykom rządzącej partii wystarczy przywołać kilka zdań odnoszących się do autora Kapitału, by niemała część polskiej publiczności uznała je od razu za kompromitujące. I to właśnie jest ciekawe w tej sytuacji, bo pokazuje, jak wielkie spustoszenie poczynił w polskiej debacie zestaw kilku neoliberalnych dogmatów. Były powtarzane tak często, że wielu z nas uwierzyło, że wszystko, co im przeczy, musi być absurdem.
     



    Temat: Jak chronić Agatki?
    Czyli generalnie są dostępne również ostre
    > kary i tak sobie pomyślałam, że czasem są takie kontrowersyjne kampanie
    > społeczne typu "stop wariatom drogowym" To może przydałaby się taka
    > uświadamiająca, że nawet istniejące prawo broni dzieci maltretowane!

    Może...
    A wiesz, co jest "najzabawniejsze"(wiem,ze to niezbyt dobre słowo)- w kodeksie
    karnym i w swietle konstytucji RP istnieje zakaz bicia dzieci...tzn. KK
    przewiduje kary za znecanie sie nad rodzina, Konstytucja zapewnia kazdemu
    obywatelowi poszanowanie jego godnosci osobistej, nienaruszalnosci osobistej i
    co? I nic. To w odniesieniu do dzieci martwe przepisy, które ścieraja się z
    szarym zyciem i naszą, polską mentalnością.

    Bicie, w innych okolicznosciach czyn karalny, bezprawny, w odniesieniu do
    dzieci przstaje byc bezprawny istaje sie dzialaniem, ktoremu opinia publiczna,
    mentalność społeczna odbiera jego karygodne cechy, jeśli bicie ma
    służyć "wychowaniu" i jest stosowane "dla dobra dziecka".

    Uwazam, ze trzeba z tym walczyc. Reklamowki w telewizji tak- ale bardziej
    wstrzasajace niz smieszne, bo "wariaci", niestety raczej bawią.

    Pamietam, kiedys byla taka szerokozakrojona akcja plakatowa z hasłami" bo zupa
    byla za slona" itp. Nie wiem, czy ktos badał, jaki odniosła skutek? Czy jest
    teraz mniej przemocy w rodzinie? Mi sie wydaje, ze oprócz serii przesmiewczych
    kontrplakatow typu pobity facet i podpis " bo sasiadka ma nowe futro" skutku
    nie bylo zadnego.
    Tak wiec reklamowki owszem, ale takie wstrzasajace do głębi + broszurki +plus
    zmiana KK w odniesieniu do bicia dzieci.
    pozdrawiam




    Temat: Suwak - sposób na korki w wąskim gardle
    Bardzo piękne rozwiązanie, ale czy zasatnowiłeś się co będzie, gdy zabraknie
    chociażby zasialnia sygnalizatorów, nie mówiąc już o awarii komputera
    analizującego ruch? Tak jak prawo od czasów Dziesięciorga Przykazań,
    Hammurabiego czy kodeksu Napoleona jest psute coraz to nowymi szczegółowymi
    przepisami wymyślanymi przez uczonych prawników tak, że w końcu normalny
    czlowiek nie jest w stanie go ogarnąć, a więc i przestrzegać, tak prawo o ruchu
    drogowym jest zmieniane przez "ulepszaczy" czesciej niż damska moda. Drogi
    buduje się dla taniego, w więc szybkiego przemieszczania ładunków. Każde
    ograniczenie płynności ruchu powoduje wzrost kosztów przewozu, a wszelkie
    rozwiązania speców od ruchu ignorują ten koszt. Ruszenie spod świateł zużywa
    wielokrotnie więcej paliwa, powoduje wydzielenie najbardziej zjadliwych spalin,
    nie mowiąc już o emisji ze sprzęgła i hamulców. Im wolniej pojazd jedzie, tym
    głębsze robi koleiny, za to też płacą kierowcy. Jestem stary i pamiętam czasy,
    gdy w Warszawie jedyne światła były na skrzyżowaniu Marszałkowskiej z Alejami,
    na reszcie skrzyżowań obowiązywała reguła pierwszeństwa z prawej. Zło zaczęło
    się od ronda (Wiatraczna) sterowanego światłami, to rozwiązanie, niestety
    powielane do tej pory, skutecznie ogranicza przepustowość dróg pojemnością
    ronda. Uważam że o wiele lepiej by było, zamiast opracowywać systemy sterowania
    ruchem, tak projektować drogi (i ruch), aby bez sterowania też dało się
    przejechać minimalnym kosztem.



    Temat: Wypadek służbowym samochodem-jakie mam prawa ?
    Wypadek służbowym samochodem-SKUTKI UBOCZNE
    Być może bardziej Ciebie interesuje co może spowodować cała "awantura" ?

    Zdażył się "wypadaczek"(kolizja-dla czepialskich).
    Papiery (protokoły) są .
    Kierowca trzeźwy (przypuszczam).

    Tylko jest pytanie, co o tym myśli pracodawca ?
    Jeżeli tzw. "mały" pracodaca i znacie się wiele lat, to może zrozumie, że
    wypadki drogowe zdarzają się non-stop. itd.itp.
    Co będzie jeżeli pracodaca jest "większy", nieufny lub trzyma się przepisów
    wewnętrznych i kodeksu pracy ???

    Jeżeli kierowca nie potrafił uniknąć wypadku/kolizji, to może nie jest aż tak
    bardzo doświadczony ?
    A może nie dba o powierzony mu sprzęt(samochód) ?

    Pracodawca ma różne dziwne prawa i może je interpretować na kilka różnych
    sposobów.

    Miałem w rodzinie podobny przypadek.....
    Wypadeczek.
    Samochód zniszczony (brak winy).
    Nowego samochodu nie było do użytkowania i wtedy pracodawca dał do wyboru :
    - urlop bezpłatny (brak zapotrzebowania na kierowcę)
    - dalsza praca, ale przy np. sprzątaniu terenu firmy.
    - zwolnienie z pracy za porozumieniem stron.

    ?
    Jakieś komentarze ?



    Temat: Nowy kodeks drogowy w Czechach bądź ostrożny!
    Czechy: Kodeks, którego nienawidzą kierowcy!
    Nowy, niezwykle surowy kodeks drogowy wzbudza wściekłość czeskich kierowców

    Czeskie władze wprowadziły nowy, niezwykle ostry kodeks drogowy. Za
    przekroczenie dozwolonej prędkości o co najmniej 40 km/godz. kierowca zapłaci od
    700 do 1,4 tys. zł. Wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu kosztuje 1,4 tys. zł, a
    za jazdę pod wpływem alkoholu kierowca może zapłacić do 7 tys. zł.

    Oprócz tego czeska policja po raz pierwszy przyznaje teraz znane już w Polsce
    punkty karne. W Czechach prawo jazdy odbierane będzie jednak już po 12 punktach,
    a nie jak w Polsce dopiero po 24. Tabela wykroczeń jest tak surowa, że stracenie
    prawa jazdy nie stanowi większego problemu - 6 punktów można zarobić choćby za
    cofanie w niedozwolonym miejscu.

    Na ulgowe traktowanie nie mogą liczyć kierowcy zagraniczni. Jeżeli w rejestrze
    prowadzonym przez policję okaże się, że cudzoziemiec ma już na swoim koncie 12
    punktów, to automatycznie dostanie zakaz jazdy po czeskich drogach na dwa lata,
    a policja zabierze mu prawo jazdy, które odeśle do kraju jego pochodzenia.

    - Podczas pierwszych dziewięciu dni obowiązywania kodeksu liczba wypadków spadła
    o 30 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Liczba ofiar
    śmiertelnych spadła aż o 67 proc. - twierdzi policja.

    - Wcześniej mandaty były bardzo niskie i nie zniechęcały skutecznie kierowców do
    łamania przepisów. Policjanci nie mogli też odbierać prawa jazdy. Wprowadzając
    system punktowy, kierowaliśmy się doświadczeniami dziesięciu państw UE - mówi
    "Gazecie" Viktor Meca z ministerstwa transportu w Pradze.

    Czescy kierowcy są jednak wściekli. - Kodeks szykanuje kierowców, kary są zbyt
    wysokie - pisze Robert Vasziczek, twórca strony internetowej www.chcetezmenu.cz,
    na której kierowcy opisują swoje doświadczenia i tworzą petycję do rządu o
    zmianę kodeksu.

    - Na razie jesteśmy zadowoleni ze zmian. Za pół roku przeprowadzimy badania i
    zastanowimy się nad ewentualną nowelizacją kodeksu - zapowiada rząd.
    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3480845.html
    A sami Czesi nie bardz wiedzą "za co to"?




    Temat: Nowe przepisy na Słowacji od 01.02.2009
    Nowe przepisy na Słowacji od 01.02.2009
    przeniesiono z ONET.PL

    Nowy kodeks drogowy, który wszedł w życie na Słowacji 1 lutego,
    zmniejsza dopuszczalną prędkość na terenie zabudowanym z
    dotychczasowych 60 do 50 kilometrów na godzinę i rozciąga na cały
    rok obowiązek jazdy z włączonymi światłami.

    Znacznemu zaostrzeniu uległy sankcje za wykroczenia drogowe -
    maksymalna wysokość mandatu wzrosła do 1300 euro, czyli nieco ponad
    czterokrotnie. Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych będzie mógł
    obowiązywać na okres do pięciu lat, podczas gdy obecnie są to dwa
    lata. Nowością jest też możliwość zapłacenia mandatu kartą bankową
    lub odpracowania go.

    Kierowcy nie będą mogli korzystać podczas jazdy z telefonu
    komórkowego. Karane będzie również korzystanie z antyradarów.

    Samochody ciężarowe nie będą mogły poruszać się po słowackich
    drogach nie tylko w dni wolne od pracy, ale również w piątki od
    godziny 16.00 do 20.00.

    Drastycznemu podwyższeniu ulegają sankcje za wykroczenia drogowe. Na
    przykład za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 20 km na godzinę
    trzeba będzie zapłacić 20 euro, ale za przekroczenie prędkości o 80
    km na godziną - aż 1300 euro.

    Mandat będzie można zapłacić na miejscu wykroczenia również kartą
    bankową. Policjant będzie miał prawo zatrzymać prawo jazdy, o ile
    kierowca nie będzie w stanie zapłacić mandatu. Grzywnę będzie można
    odpracować w postaci robót publicznych.

    Obowiązuje również zerowa tolerancja spożycia alkoholu. Za
    prowadzenie auta po spożyciu alkoholu grozi grzywna do 1000 euro i
    utrata prawa jazdy na 5 lat.




    Temat: ....Uwozojcie kierowcy...!
    A jak to traktują nowe przepisy kodeksu postępowania karnego (od 1 lipca)?
    Zgodnie z nimi akt oskarzenia za jazdę po alkoholu sporządza policja i wnosi go
    do sądu grodzkiego. Udział prokuratora ogranicza się do jego
    zatwierdzenia.Chociaż za samo prowadzenie po pijanemu można wsadzić sprawcę do
    więzienia na dwa lata, to jednak sądy bardzo rzadko orzekają najwyższy wymiar
    kary. A jeżeli już tak się stanie, to najczęściej zawieszają jej wykonanie, ba
    nawet umarzają ...

    Znam to z autopsji, gdyż taka przyjemność spotkała mnie, pomimo, ze mąż w 2
    miesiące po tego typu wypadku z aniołami kierowcy( pijaka, któremu nic), udał
    sie do nieba (sic!)No cóż był to rok 1987...i takie wtedy były przepisy(tylko
    wykroczenie). Do dzisiaj mam zgagę.

    Ile za promile wg nowych przepisów? Co grozi kierowcom?

    1. Prowadzenie pojazdu w stanie "po użyciu alkoholu" - od 0,2 do 0,5 promila
    alkoholu we krwi jest WYKROCZENIEM rozpatrywanym przez sądy grodzkie .Kara -
    grozi GRZYWNA.

    2. Kierowanie w stanie nietrzeźwości - powyżej 0,5 promila - jest
    PRZESTĘPSTWEM zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do
    DWÓCH LAT. Razem z wyrokiem traci się prawo jazdy, a w Krajowym Rejestrze
    Karnym pojawia się wpis o ukaraniu za przestępstwo popełnione UMYŚLNIE.

    Czy te kary bedą odstraszać? Jak podał Tygodnik "Wprost" w z dnia 16.08.03
    w ubiegłym roku pijani kierowcy spowodowali ponad 4 tys.wypadków, w których
    zginęło 568 osób, a ponad 6 tys.osób odniosło rany.

    Na jesieni ma wpłynąć do Sejmu nowy projekt ustawy o kierujących pojazdami,
    Propozycje, które tam są (m.inn. kursy reedukacyjne jako warunek uzyskania
    ponownie prawa jazdyi poniesienia kosztów za kurs jest dla mnie
    niewystarczającym działaniem. Grzywna - to też zadna kara, łatwo ją zapłacić,
    one są za niskie!
    Konfiskata pojazdu (np.w Grecji), odstawianie na odpłatny parking policyjny do
    momentu uzyskania ponownego prawa jazdy, montowanie blokad zapłonów - to kary
    stosowane w państwach zachodnich. Ustawodawstwo UE zaleca uczestnictwo w
    kursach reedukacyjnych prowadzone przez psychoterapeutów w Wojewódzkich
    Ośrodkach Ruchu Drogowego. Nie dotyczy to nałogowych alkoholików. Tak więc nowa
    ustawa ma zmienić przepisy, niby je zaostrzyć.
    A WSZYSTKICH KIERUJĄCYCH POJAZDAMI WINNA OBOWIĄZYWAĆ JEDNA ZASADA: JEDZIESZ -
    NIE PIJ, PIŁEŚ NIE JEDŻ !!!




    Strona 1 z 3 • Zostało znalezionych 155 rezultatów • 1, 2, 3 
    Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl.