![]() |
|||||
![]() |
|||||
|
|
|||||
|
Strona Główna nowe przepisy WKU Nowe Final Fantasy Nowa Huta Szajka nowe skutery nas przedaż Nowe mieszkania w Toruniu nowe kolorowanki Nowe butle gazowe nowe auta terenowe nowe drogicom Nowa matura zasady Nowe mieszkania Gorzów nowe filmy do pobrania nowe samochody dane techniczne Nowe programy antywirusowe nowe sieci komurkowe |
Czytasz wypowiedzi wyszukane dla frazy: Nowe przepisy kodeksu drogowegoTemat: Nowe przepisy Nowe przepisy "Eksperci Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowują nowe przepisy, precyzujące kiedy straż miejska lub policja mogą odholować źle zaparkowany samochód. Teraz może to zrobić zaledwie w dwóch przypadkach: gdy auto stoi w miejscu niedozwolonym i blokuje ruch drogowy lub gdy stan pojazdu wskazuje, że przez długi czas był nieużywany. W przyszłym roku tych przypadków ma być o kilkanaście więcej. Karane będzie już np. samo zaparkowanie na chodniku poza specjalnie wyznaczonymi miejscami. Teraz przepisy zezwalają na to, ale nakazują zostawienie co najmniej półtora metra miejsca dla pieszych. Nowy kodeks zezwoli na odholowywanie także tych pojazdów, które bezprawnie stanęły na miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych." No naprawdę, nieraz tak zaparkują samochód, że pomiędzy nim a płotem trzeba się bokiem przeciskać i jeszcze uważać, aby lusterka nie urwać. Temat: Nowe przepisy Nowe przepisy Wlasnie uslyszalem w tv o nowych przepisach w kodeksie ruchu drogowego. Wie ktos cos na ten temat wiecej? Temat: Otylia Jędrzejczak: wyszło super Nowa akcja w TV Nazwa nowej akcji w TV brzmi: "Stop wariatom drogowym z wyjątkiem Otyli, jej wszystko wolno". Można by wydać poprawkę do konstytucji: "każdy kto zdobył złoty medal może sobie zabić kogoś bezkarnie". Albo nowy przepis w kodeksie drogowym: "każdy kto ma drogi (tu cena) samochód może bezkarnie wyprzedzać na trzeciego a kierowcy tanich aut maja obowiązkowo zjechać do rowu". Wiem że po tym posypią sie na mnie gromy od fanatyków Otyli ale ja wyrażam tylko troskę o bezpieczeństwo oraz apel o równość wobez prawa. Temat: Musisz mieć opony zimowe i zimowy płyn do sprysk! Musisz mieć opony zimowe i zimowy płyn do sprysk! Nowa władza chce w przyszłym roku wprowadzić do kodeksu drogowego nowy przepis: "Należy dostosować wyposażenie pojazdów drogowych do warunków zimowych". Obowiązkiem kierowcy będzie też posiadanie opon zimowych i niezamarzającego płynu do spryskiwaczy. Ilu z Was jeździ na oponach zimowych? Temat: Ludzie sa dziwni he,he,a ja mam wrażenie,że to nie ludzie są dziwni tylko przepisy kodeksu drogowego są dziwne,proponuję pozbierać takie perełki i stworzyć taki prawdziwy kodeks drogowy,a nie wymyślony przez teoretyków co to myślą,że myślą ja ostatnio też miałam taki "dziwny"przypadek-jedziemy se z kolegą katamaranem przed nami przejście dla pieszych no i jak przystało na gentelmena(kolega)bierze i się zatrzymuje,ludzie se przechodzą my gadamy,a tu nagle jak nas coś nie pizgnie nas w zadek zdążyłam tylko pomyśleć,że to "domy ruszyły w drogę" nic to siła wyższa,znudziło im się pewnie tak ciągle stać bez ruchu,ale gdzie tam,okazało się,że to drugi katamaran,wyskakuje babsko ja już w duchu zacieram rękę jedną bo drugą trzymam się za łepetynę(ciut uszczerbku doznała)no to se teraz po babsku pojeżdzę,a ta jak nie wrzaśnie na kolegę -"po co pan stał, na jezdni się nie stoi"zatkało mnie dokumentnie no bo co racja,to racja,czyli reasumując mamy już parę przykładów do nowego kodeksu drogowego - środkiem się nie jezdzi i nie ważne jakim środkiem czy czego środkiem,dziury się zalicza jak leci i to z gracją,przechodniów na pasach się prasuje no bo po co speszony plebs szwęda się po jezdni od tego są chodniki,a jezdnia jest tylko dla jeżdzacych i niech nikt nie waży się zatrzymywać,myślę,że takich przykładów "prawidłowego"zachowania się w ruchu drogowym jest od metra i ciut,ciut i to by było na tyle..... Temat: Nowy kodeks drogowy - pisemna zgoda wlasciciela Nowy kodeks drogowy - pisemna zgoda wlasciciela Przed chwilą usłyszałam od ojca, że wchodza jakieś nowe przepisy dotyczące korzystania z samochodu, który nie jest zarejestrowany na kierowcę, a nigdzie nie mogę tego znaleźć. Chodzi o to, że podobno jak np. będe jechała samochodem ojca i nie będe miała jego pisemnej zgody, to dostanę mandat w wysokości 50 zł. Prawda to? Temat: Kierowca zarzuca policji stronniczość w ocenie ... Kierowca zarzuca policji stronniczość w ocenie ... w kodeksie drogowym jest nowy przepis, który nakazuje przy skręcie w lewo przepuścić wszystkie pojazdy, także te jadące z tyłu ??? Temat: 50km/h po mieście nowe przepisy!!!! 50km/h po mieście nowe przepisy!!!! Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje (przedruk z onet.pl) "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie. Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza. Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta. Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30 kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na łamach "Rzeczpospolitej". No i co Wy na to??? Temat: Nowy kodeks drogowy: nocą szybciej! Nowy kodeks drogowy: nocą szybciej! od kiedy będa obowiązywałe nowe przepisy?????????od 1 maja? Temat: zmiana przepisow, przypuszczalnie od 01.01.2006 zmiana przepisow, przypuszczalnie od 01.01.2006 BERLIN. Niemieckie ministerstwo komunikacji planuje zmianę kodeksu drogowego, aby skłonić kierowców do stosowania opon zimowych podał w czwartek niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung". Jazda w zimowych warunkach bez zimowych opon ma kosztować 20 euro. Jeżeli brak odpowiedniego ogumienia spowodował zakłócenie w ruchu, właściciel pojazdu może dostać mandat w wysokości 40 euro dowiedziała się gazeta. O tym, czy naruszono przepisy, decydować będzie na miejscu policja. Izba wyższa parlamentu, Bundesrat, zamierza w połowie grudnia wprowadzić do kodeksu nowy przepis: "Należy dostosować wyposażenie pojazdów drogowych do warunków zimowych". Obowiązkiem kierowcy będzie też posiadanie niezamarzającego płynu do wycieraczek. Temat: Czy ITS potrafi odpowiedziec na pytanie ? To dobry pomysł, aby gdzie na stronach Auto-Moto Gazety Wyborczej uruchomić miejsce i po trochu uzupełniać go różnymi informacjami o rozbieżnościach w przepisach drogowych w różnych krajach. Informacje można poszukiwać na stronach internetowych, albo po prostu dzielić się swoim wrażeniami z wyjazdów zagranicznych. W tym ostatnim przypadku jest jednak mały problem, o którym trzeba pamiętać. Nie zawsze to, co widzimy na drodze jest odbiciem jakiegoś przepisu kodeksu drogowego. Bardzo często ludzie na ulicach i drogach tworzą własne normy zachowania. Gdyby ktoś u nas obserwował pieszych, to pewnie doszedł do wniosku, że w Polsce można przechodzić na czerwonym świetle. Ale to też można rozwiązać - w przypadkach spornych zawsze można napisać do znajomych z zagranicy i "zasięgnąć języka". A tak w ogóle, choć może to dziwnie to brzmi, ale ucieszyłam się, że ktoś ma do mnie pretensję, że nie odpowiadam. Udział w Forum to dla nas nowe doświadczenie i sądzę, że jeszcze przez jakiś czas będziemy się "docierać". Ale już teraz wiem, że warto było. Pozdrowienia Ilona Buttler Temat: Zielona strzałka uderzy w pieszych I po cholere koszerna szuka problemu tam, gdzie go nie ma? Przez lata na kazdym skrzyzowaniu byla przyklejona strzalka i bylo ok. Przeciez przed strzalka i tak nalezy sie zatrzymac. 70% sie nie zatrzymuje? Owszem, to mozliwe. Ale dlaczego? Wedlug "nowego" kodeksu drogowego (z 1998 roku zdaje sie) strzalka dziala jak znak stop - nalezy sie zatrzymac i potem ewentualnie jechac. Wczesniej dzialala jak znak ustap pierwszenstwa - mozna bylo jechac jak nie bylo innych przeszkod. I tu pojawia sie czesty dosc problem. Przepisy sie zmieniaja, a ludzie ktorzy maja prawo jazdy "od zawsze" nie maja tej swiadomosci i nie sa zobligowani, by sie nowych przepisow nauczyc. Temat: Prędkość bezpieczna a kodeksowa I to jest bardzo ważne Aż dziw, że komunista na to wpadł (prawdopodobnie przypadkiem i nie wie jeszcze, o co mi chodzi). Otóż tak zwane prawo (w rzeczywistości - parszywe lewo, prawem bowiem nie jest administracyjny przepis kodeksu drogowego, lecz wartość umocowana w etyce i tradycji, np. "nie zabijaj"), jeśli nie jest przestrzegane, prowadzi do ogólnej inflacji przepisów. A przestrzegane nie jest, ponieważ jest głupie. Nie można zmusić ludzi do akceptacji głupiego prawa, mozna ich co najwyżej zmusić do uległości, w tym przypadku bardzo wyrywkowej ("O, radiowóz na poboczu! Zwolnię do 60. No, minąłem tych mandatowych doliniarzy. Wracam do normalnej, bezpiecznej prędkości"). W rezultacie lewo jest powszechnie lekceważone, a nadprodukcja paragrafów stan ten jedynie pogłębia. A wie towarzysz, dlaczego tak się dzieje? Ponieważ z jednej strony mnożenie przepisów odbiera ludziom poczucie odpowiedzialności za swoje czyny, lecz z drugiej ich nadmiar powoduje zobojętnienie. W efekcie urzędasy produkują coraz to nowe, uszczegółowione przepisy, a ludzie siłą rzeczy coraz więcej ich olewają. Tak się tworzy stan sformalizowanego bałaganu prawnego. Temat: Dementujemy uporczywe rozsiewane po mieście plotki Ze jezdza po nim auta o > ciezarze najwyzszej klasy (czyli 50 tonowe), a ma on nosnosc zaledwie 20 ton? T > o > wszystlo pisze w eksperyzie wiec co tu komentowac? Chyba tylko to, dlaczego w > zwiazku z tym ZF jest jeszcze na wolnosci. No więc o tym; czy jeżdżą? i czy ktoś to jakoś sprawdza czy egzekwuje? Jest od tego odpowiedni rodzaj Policji, jest inspekcja Drogowa, jest wreszcie odpowiednia komisja Rady Miejskiej, też nie będąca fundacją charytatywną, tylko biorąca niezłą kasiorę z naszych podatków. Myślę że sytuacja na tyle dojrzała do powagi, że należałoby się zastanowić nad odwołaniem całej Rady Miejskiej i rozpisania nowych przedterminowych wyborów samorządowych. Ci ludzie doprowadza nasze miasto do niechybnej katastrofy!!! Na wielu sprawach mieszkańcy się nie znają bo nie muszą sie znać, ale kodeks drogowy i przepisy o ruchu drogowym musi znać dokładnie każdy posiadacz samochodu. Jeśli wiec te prozaiczne przepisy, prominentny pracownik Urzędu Miejskiego w randze rzecznika prasowego interpretuje jak wszyscy mają okazję poznać, to co w innych dziedzinach?, na których przeciętny śmiertelnik znać się nie jest w stanie. Wszystkiego nie jesteśmy w stanie sami upilnować, a Frankiewicz i jego ekipa stracili zaufanie raz na zawsze! Temat: ścieżki rowerowe mieszkanieczg napisał: > co do opisywanego przeze mnie wypadku to jednak była to wina kierowcy > samochodu. jest jednak mały szczegół o którym nie napisałem, a który wyjaśni > rysunek republika.pl/zielonagora_/wypadek.jpg Nowy szkic zupełnie zmienia postać rzeczy! W tej sytuacji oczywiście rowerzysta ma bezwzględne pierszeństwo. Wyjazd z drogi wewnętrznej (bramy itp.) - regulują to inne przepisy Kodeksu drogowego. Poprzedni szkic obrazował typowe skrzyżowanie z przejściem dla pieszych. Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe w ZG, to myślę, że w wielu przypadkach miasto "poszło" na ilość, a nie na jakość. Przykłady? Chociażby brak wspomnianych wcześniej przejazdów dla rowerzystów, ścieżki z "rosnącymi" na środku drzewami, słupami, znakami drogowymi (np. ul. Lwowska). Na takiej ścieżce rowerzysta ma do wyboru albo rozbić się na przeszkodzie, albo niezgodnie z przepisami poruszać się po jezdni lub chodniku dla pieszych. Temat: Miasto instaluje fotoradary Z Twojej wypowiedzi wynika, ze jestes jednym z tych samochodowych "buraków" jezdzacych po Wroclawiu z ktorymi spotykam sie na codzien. Spotykam ich wielu, dziennie w samym tylko Naszym miescie robie ok. 200km. Jesli przepis w kodeksie drogowym (czytaj BIAŁY OKRĄGŁY ZNAK Z CZERWONĄ OTOCZKĄ Z LICZBĄ NP. 50 W ŚRODKU) okresla predkosc maksymalna z jaka mozna sie poruszac w danym miejscu, to sprawa, ze Ty masz nowy samochod z "fantastycznymi" osiagami NIE UPOWAZNIA CIE DO ŁAMANIA TYCH PRZEPISOW! WYOBRAŹ SOBIE, ZE SĄ JESZCZE INNI UCZESTNICY DROG, KIEROWCY JAK I PIESI!!! TY MOZE MASZ "FANTASTYCZNY" REFLEKS, ALE MOZE ONI NIE MAJĄ !!!!!!! NOO CHYBA, ZE TWOJ NOWY WOZ TO BMW A TY CHODZISZ W DRESACH - wtedy jestesmy Ci w stanie wybaczyc takie podejscie do jazdy samochodem po miescie, ogolnie wiadomo, ze takim to juz nawet kuracja elektrowstrząmi nic nie pomoze! Temat: Pozdrowienia z Lilpopa II :) Historyczne dopuszczone do ruchu Nowy kodeks drogowy mówi o czymś takim jak "pojazd zabytkowy", który może zostać dopuszczony do normalnej eksploatacji nawet bez aktualnie wymaganych gadżetów w postaci świateł przeciwmgielnych, katalizatorów itp. Doszedłem do banalnego wniosku, czy nie można by tego zastosować w stosunku do naszych wagonów. W końcu tramwaj, jako pojazd poruszający się w ruchu drogowym na torowiskach wewnątrz jezdni podlega pod wspomniany kodeks. Czy nie można by jakoś wykorzystać tych przepisów? Może nie trzeba będzie mocować na naszych wagonach żadnego dodatkowego oświetlenia i odblasków etc. (wystarczy, że dorobione są lampki STOP - na szczęście nie rzucają się w oczy, gdy się nie świecą). Czy to jest realne? Temat: Roztocze w lutym ? Wita Przed chwilą wrócięm z małej wycieczki po Roztoczu. W Zwierzyńcu, choć pogoda nie zachęcająca do spaceru (podający deszcz i wiatr)sporo turystów, nawet z małymi dziaćmi. To cieszy, mimo wszystko. W muzeum RPN oprócz stałej ekspozycji, nowa wystawa skamielin (nowa, bo będąc ostatnim razem jej nie widziałem. Także ciekawa prezynkacja "ptasich albumów", prac wykonanych przez dzieci szkół podstawowych z gminy Zwierzyniec. Ponadto rysunki, i inne prace graficzne dzieci. Nie znam się na tego rodzaju sztuce, ale moim zdaniem kilka prac było naprawdę ciekawych. Ze Zwierzyńca udałem się do Górecka. Tu niestety nie zauważyłem turystów, pewnie jednak pogoda miała na to wpływ. Cisza spokój. Szczególnie uroczo przy tamie, lud jeszcze jest, a lesie dużo śniegu. Następnym etapem był Krasnobród, oczywiście drogą wiodącą przec dolinę Wieprza tj Obrocz, Guciów i Bondyrz. Na stoku jak na taką pogodę sporo miłośników nart, lecz jak ktośkiedyś miał na nogach narty to wie że w takich warunkach jazda nie najlepsza, ale pod stokiem ok. setki samochodów. Wyciąg nieczynny. Tłoczno w punktach gastronomicznych. Podobno herbata z prądem znakomita, niestety nie próbowałem ze względu na przepisu kodeksu drogowego. Jedna uwaga kapliczka na wodzie zamknięta na cztery spusty choć było kilka osób. Wydaje mi się, że mimo okresu zimowego, choćby w niedzielę kapliczka powinna być otwrta tak jak w okresie letnim. Pozdrawiam Zmoknięty i zmarznięty W.2 Temat: Ronda i pasy na Ursynowie Mnie się nasuwa takie: na wszystko potrzeba czasu. Musze przyznać że też nie jestem entuzjastą rond ale wynika to tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia. Reguły jazdy nie są (bo nie powinny być) specjalnie skomplikowane ale w warunkach wielkomiejskich nakłada się na to tzw. kultura jazdy i zwykła uprzejmość czyli normy powszechniejsze od zasad kodeksu drogowego. Bez nich przepisy zawodzą. Np. na KEN-ie w godzinach szczytu każde wejście pieszego na jezdnie można przy złej woli zaklasyfikowac jako nagłe wtargnięcie a wyjazd w lewo staje sie niemożliwy. I choć generalnie zachowania na warszawskich drogach nie nastrajają do zbyt optymistycznych prognoz optymistycznie, to pewnie z czasem przyzwyczaimy się do rond i jazda po nich stanie się płynniejsza. Podobne nadzieje wiąże z uświadamianiem psiarzy co do ich obowiązków. Z początku zawsze jest niezrozumienie i związany z tym opór. Troszkę czasu upłynie zanim przyjdzie i zrozumienie a potem upowszechnienie nowych standardów utzymania psa w mieście. A przez ten czas zakładam kask i walczę. Temat: Co się stanie z wrocławską Wielką Wyspą? Gość portalu: qrczak napisał(a): > Przepisy Kodeksu Drogowego nakazują parkującemu kierowcy zostawić pas chodnika > o szer.1.5m. dla pieszych,w obecnej chwili np.na Sępolnie jest to praktycznie > niewykonalne,może gdyby SM i Policja zaczęły egzekwować ten przepis mieszkańcy > WW inaczej spojrzeliby na nowy plan zagosp.przestrzennego. > Nie jest w 100% wykonalne , jednak jak znasz Sępolno to zapewne wiesz iż zarówno na głównych ulicach Sępolna , Kosynierów i Partyzantów takie tworzenie miejsc do parkowania ma miejsce . Np. od sklepu Cybisa do Fotografa na Partyzantów , na Kosynierów również są takie miejsca . Pozostała część obszaru Sępolna to przecież są odgałęzienia tych ulic wyżej wymienionych , tam również po części takie rozwiązania są możliwe .Z reguły jest tak że jedna strona ulicznego chodnika jest zawsze wolna dla pieszych , pieszych to już jest ok. Po to żeby 1.5 m chodnika była wolna dla pieszych , to trzeba najpierw zrobić takiej szerokości chodniki . Nie wszędzie bowiem na tej dzielnicy chodniki mają takie wymiary . Takie zmiany w małej architekturze są w zabytkach nie dopuszczalne , i dobrze . Alen. Temat: Co się stanie z wrocławską Wielką Wyspą? Przepisy Kodeksu Drogowego nakazują parkującemu kierowcy zostawić pas chodnika o szer.1.5m. dla pieszych,w obecnej chwili np.na Sępolnie jest to praktycznie niewykonalne,może gdyby SM i Policja zaczęły egzekwować ten przepis mieszkańcy WW inaczej spojrzeliby na nowy plan zagosp.przestrzennego. Temat: Nowy plan miasta przy wieży ciśnień - BUBEL Nowy plan miasta przy wieży ciśnień - BUBEL W ubiegłą środę na ul. POW przy wieży ciśnień postawiono planszę z planem miasta. Po obejrzeniu go stwierdzam, że jest to kolejny BUBEL, który Urząd Miasta zafundował nam, oczywiście z naszych pieniędzy: 1. Na ww. planie nie ma odcinka obwodnicy od ul. Dmowskiego do ul. Słowackiego, są za to ulice na Bugaju, które od 15 lat są w planach, jak np. ul. Cementowa, Granitowa, Marmurowa, a ul. Wypoczynkową przedłużono aż do ul. Kleszcz - jest też nieistniejący most na Wierzejce. 2. Brakuje kilku nazw ulic, m.in. ul. Pereca, która figuruje w spisie, a na planie nie wpisano nazwy. Mam pytanie do rzecznika UM - jak długo UM będzie wyrzucał w błoto nasze pieniądze na takie buble jak wspomniany plan, oznakowanie na Rondzie Żołnierzy Wyklętych 1944-1956 z błędem ortograficznym (Al. 3-go Maja - sic!), czy przebudowa al. 3. Maja naruszająca przepisy kodeksu drogowego? Temat: survival song survival song Ech te drogi te pod mglami smierc codziennie scigala sie z nami itd ...itd powrocilem wstrzasniety i swiecie przekonany ,ze dobrze ,ze urodzilem sie pod gwiazda (szczesliwa).polskie drogi w jesienne mgliste noce !!! samochod z przyczepa i smierc zagladajaca w oczy na kazdych 100 metrach.Polscy kierowcy oznaczaja sie pogarda smierci i absolutnym olewaniem wszystkich przepisow kodeksu drogowego.zaczynajac na nie przelaczaniu swiatel i tradycyjnym wyprzedzaniu w spsob wprawiajacy w oslupienie.Jakos dojechalem do promu.I wjechalem o godz.9 rano i po wyplynieciu okazalo sie ,ze z powodu zlej pogody przyplyniemy do celu nie o 19.30 a o 22.00.po godzinie nowy komunikat : z powodu sztormowej pogody doplyniemy o 06.00 nastepnego dnia ! I slowo cialem sie stalo.Morze szalalo,promem kiwalo.Pasazerowie zalowali ,ze ogladali film Tytanic.sprzataczki klely na rzygajacych.osobiscie jako stary marynarz przypomnialem sobie ,ze na Biskajach to normalka i pospalem spokojnie swiadom tego ,ze trasa katowice-bydgoszcz jest nie mniej niebezpieczna dla zycia .Po wyladowaniu ujrzalem pierwszy tej zimy snieg.To mnie tylko dobilo. PS.jarzebiak na winiaku !To jest To !!! Temat: Nadal niebezpiecznie na ul. Turowicza Nadal niebezpiecznie na ul. Turowicza MOZNA ZWARIOWAC - ROZUMIEM SYGNALIZACJA NIE DZIALA W PELNYM ZAKRESIE JEST TYLKO ZOLTE SWIATLO, NO I CO Z TEGO -JEST KODEKS DROGOWY A W NIM PRZEPISY JAKIE OBOWIAZUJA NA SKRZYZOWANIU . DOJEZDRZAJAC I PRZEJAZDRZAJAC PRZEZ SKRZYZOWANIA NALEZY ZACHOWAC SZCZEGOLNA OSTROZNOSC ,PREDKOSC DOSTOSOWAC DO ZASTANEJ SYTUACJI ,PRZECZYTAC ZNAKI I PRZEJECHAC . JA DZISIAJ TAM JECHALEM I JAK WIDAC JESZCZE ZYJE . CO SIE STANIE JAK WYSIADZIE SWIATLO W CALYM MIESCIE - WSZYSCY ZGINIEMY ? TO NOWE SKRZYZOWANIE JEST SWIETNYM MIEJSCEM DO POZBAWIENIA PARU KIEROWCOW PRAW JAZDY I PONOWNY EGZAMIN ! POZDRAWIAM WSZYSTKICH Temat: Co się wydarzyło z zieloną falą w alejach? "- "Zielona fala działa". Wystarczy, że każdy kierowca będzie jechał 40 km na godz. - tłumaczy Małgorzata Witczewska...." No przepraszam bardzo..albo ja czegos nie wiem i jestem niedouczonym kierowcą,albo zmieniły się przepisy???O ile wiem w mieście można się poruszać z prędkością maksymalną 50 km na godzinę,lub większą/niższą w zależności od oznakowania na danej ulicy. A jak ja kierowca,jadę 50 km na godzinę ,czyli przepisowo,to już zielona fala nie zadziała?? Głupie tłumaczenie jak zawsze Pani Witczewska...Owszem,że często nie da sie jechac szybciej niż nawet 20-30 na godzinę,ale niech Pani Dyrektor nie tworzy na siłe nowego kodeksu drogowego. No chyba że...Pani Dyrektor własnym autkiem(bo nie jezdzi Pani KM,to wiem),jezdzi nie szybciej niż 40 na godzine,i te swiatła są ustawione "pod panią????? Temat: Tym co sie wydaje... Tym co sie wydaje... dedykuje ten post. Kierowcy warto od czasu do czasu zajrzeć do kodeksu Drogowego, przepisy ulegaja zmianie a i przybywa nowych oznaczeń itd. Najgorsze co moze być na drodze to kierowca któremu wydaje się ze wie i ze ma racje i prawo. Dziś jakiś kretyn rozjechałby rowerzyste na przejeździe rowerowym wzdłóż ulicy Maczka tylko dlatego ze wydawało się kretynowi że kożystając z zielonej strzałki ma prawo jechać, a rowerzysta na oznaczonym przejeździe kożystający z zielonego "rowerka" powinien nie jechać a iść i jeszcze ustąpić mu pierwszeństwa. Drodzy kierowcy istnieja też znaki na drodze i te białe kwadraciki wzdłuż pasów to przejazdy dla rowerów i rowerzysta ma prawo tam przejechać i ma pierwszeństwo. Druga sprawa to gdy skręcacie z ulicy i przecinacie chodnik i ścieżkę rowerową to pieszy i rowerzysta ma bezwzględne pierwszeństwo. Tekst typu "to ty możesz zginąć nie ja więc ty uważaj" ze strony kierowcy to jakaś paranoja która może wywołać reakcje po której może zginąc kierowca w wyniku kolizji z pieścią lub metalową linka rowerzysty. Pozdrawiam KA Temat: Radom oczami przejezdnych - trasa E-7 Gość portalu: Z Firleja napisał(a): / > większać dopuszczalną szybkość na trasie nr 7 na terenie Radomia to są potencja > lni mordercy. >>>>>zgadzam się z oceną pana o wątku obu tych panów .Właśnie tacy jak oni są przyczyną licznych wypadów i naruszeń kodeksu drogowego.Dla "polskich kamikadze" nie ma i nie powinno być miejsca na naszych drogach.Hasło "wariatom drogowym -stop"- powinno być przestrzegane na co dzień .Przepisy drogowe są po to aby ich przestrzegać a nie ubolewać czy czy tam stoi foto radar albo znak ograniczający prędkość pojazdu.Policja z całą surowością powinna tępić "wariatów i debili drogowych "nakładając im solidne mandaty i zabierać prawa jazdy.Na ul.Żółkiewskiego jest foto radar ,lecz mimo jego widoczności mało kto przestrzega nakazaną prędkość.Cóż na debilizm motoryzacji nie ma żadnego lekarstwa.Najwięcej zagrożenia stwarzają ci co szaleją na starych rupieciach sprowadzonych z zachodu za parę groszy nie nadających się tam do poruszania po drogach a niejednokrotnie składanych po wypadkach u nas w kraju.Czas najwyższy pomyśleć o nowych przepisach które na pewno w pewnym stopniu podniosą bezpieczeństwo ruch w naszym kraju. . Temat: Zimowe opony w Niemczech?? Treść wiadomościWiadomości - Bezpieczeństwo (2005-11-22) Opony zimowe obowiązkowo ? Wprowadzenie stosownych zmian w niemieckim kodeksie drogowym może spowodować obowiązek używania opon zimowych. Izba wyższa parlamentu, Bundesrat w połowie grudnia planuje dokonać wpisu do kodeksu o treści:"Należy dostosować wyposażenie pojazdów drogowych do warunków zimowych." Ponadto kierowcy będą zobowiązani do posiadania niezamarzającego płynu do wycieraczek. Przewiduje się, że mandat za jazdę zimą bez zimowego ogumienia mógłby wynosić 20 euro. W przypadku gdyby brak odpowiedniego ogumienia spowodował utrudnienia w ruchu, mandat może wtedy wynieść 40 euro. Jednakże ministerstwo uspokaja, że nowy przepis nie będzie oznaczał powszechnego obowiązku stosowania opon zimowych. Problemem dla urzędników jest podobno określenie definicji zimy na terenie całego kraju. Za wprowadzeniem tego typu zmian w kodeksie drogowym jest niemiecki automobilklub ADAC. Jak wynika z danych około 20 mln z 45,4 mln pojazdów w Niemczech nie zmienia ogumienia na zimę./ns/ Źródło: Moto T@rget za: moto.money.pl/go/41__Opony_zimowe_obowiazkowo_%3F__1716324726.html Temat: A u naszych sasiadow... Gość portalu: niki napisał(a): > W zimie - ze względu na warunki atmosferyczne i stan dróg - ryzyko wypadku > drogowego jest sześć razy wyższe jak w lecie. Na śliskiej jezdni opony zimowe > mają drogę hamowania o 54 procent krótszą jak letnie - brzmi uzasadnienie > nowelizacji kodeksu drogowego, którą wsparli posłowie ze wszystkich > słowackich klubów parlamentarnych. Brawo! Niech to w końcu dotrze do druidowej głowy. Południowi sąsiedzie, tym razem Słowacy znowu okazali się mądrzejsi od nas. > Zdaniem ekspertów, dzięki nowym przepisom ten odsetek wzrośnie do 50 > procent, bowiem i tak co drugi kierowca w zimie albo nie będzie jeździć, albo > będzie lekceważyć nowe przepisy. To pewnie znajomi druida;) komunikacji miejskiej, > gdyż nie mają w tegorocznym budżecie pieniędzy na zakup opon i ich > składowanie. Za to na przestoje z powodu stłuczek i wypadków pieniądze mają. > Tymczasem słowaccy parlamentarzyści zapowiadają kolejne zmiany, które mają > wpłynąć na podniesienie bezpieczeństwa ruchu drogowego, m.in. nakaz włączania > świateł mijania przez cały rok (obecnie ograniczony do sezonu jesienno- > zimowego) czy obowiązek posiadania łańcuchów do jazdy po śniegu. Łańcuchy może niekoniecznie, ale światła jak najbardziej. > > Zadowoleni są motocykliści, których dotąd obowiązywało na autostradach > ograniczenie prędkości do 90 km/godz. :)))))) Pozdrawiam Temat: Dla ekspertek Chyba rok temu zwróciłem uwagą Pań Ekspertek na problem egzekwowania prawa drogowego w Polsce. Panie w zasadzie zgodziły się, że nie jest z tym najlepiej i że trzeba coś zrobić. W kraju, gdzie przekracza się wszelkie przepisy, umowy, porozumienia i traktaty, trudno jest wyegzekwować przestrzeganie akurat kodeksu drogowego. Dużo użytkowników dróg jeździ niebezpiecznie, ilość wypadków nie maleje i to jest zapewne jedną z przyczyn dalszych ograniczeń prędkości i innych przepisów dyscyplinujących kierowców. Ale znowu wraca problem wyegzekwowania ich przestrzegania. Dlaczego więc tak mało robi się, żeby zmiany w kodeksie trafiły do każdego kierowcy jak najszybciej i żeby zmusić do ich respektowania? Czy stara wersja kodeksu była zbyt liberalna czy po prostu nie przestrzegana? Czy wymuszenie respektowania 60 km/h w mieście nie zmniejszyło by ilości wypadków porównywalnie do 50 km/h ? A może nareszcie trzeba się zająć wymuszeniem na piratach drogowych dostosowania się do istniejących przepisów, a nie tworzyć następne? Oczywiście - trzeba się dostosować do przepisów Unii, zlikwidować archaizmy, itp, ale po co prowadzić kosztowne i pracochłonne badania, które skutkują nowym przepisem lub zmianą starego, skoro potem nikt ich nie przestrzega, bo nikomu nie chce się ich egzekwować? Czy stworzenie przepisu to jest koniec tematu, czy jego początek? Czy Instytut ma jakiś wpływ na stosowanie i egzekwowanie, czy traci temat z oczu i zaczyna pracę nad następnym? Bo jeśli tak, to możemy w krótkim czasie dojść do ograniczenia prędkości w miastach do np. 20 km/h, tylko co z tego???!!! Temat: CZY NIE MA NA NICH SPOSOBU? Sposób parkujących ,,inaczej" Zakres przedmiotowy i nowe definicje w Kodeksie drogowym 1. W przepisach ogólnych trzeba odnotować dwie ważne zmiany. Przede wszystkim należy podkreślić zmianę zakresu obowiązywania Kodeksu drogowego. Obowiązuje on nie tylko na drogach publicznych, ale również w strefach zamieszkania bez względu na kategorię drogi. Praktycznie oznacza to, że na drogach wewnętrznych w osiedlach mieszkaniowych, które mają charakter dróg ogólnodostępnych, jego przepisy mogą być stosowane w pełnym zakresie. Przestaną więc obowiązywać na drogach wewnętrznych przepisy ustawy o drogach publicznych i rozporządzenia wydanego na jej podstawie, określającego fragmentarycznie zasady ruchu na tych drogach i ich oznakowanie!!! Ustawa po poprawkach trafiła do sejmu i będzie obowiązywać od maja 2010 więc miejmy nadzieje że za chwilę problem się skończy. W każdej chwili będzie można wezwać Policję lub Straż Miejską co uczynię z wielką przyjemnością za każdym razem kiedy jakiś baran będzie parkował na chodniku przed blokiem. Temat: Mejsonie, gdzie Twoje artykuły o bezpieczeństwie? Cytat z artykulu: "Przecież ruch prawostronny nie obowiązywał zawsze, został ustalony konkretny dzień i kierowcy musieli zacząć jeździć prawą stroną jezdni... Hmm, nie wziales pod uwage jednego, istotnego jak dla mnie elementu tej ukladanki... ilosc samochodow... Na pewno nie wszyscy od razu stosowali sie do nowych przepisow, bo i po co... Ale niezastosowanie sie, nie grozilo taki groznymi skutkami. A prawdopodobienstwo takiego zdarzenia jakim jest np. wypadek bylo duzo mniesze niz teraz. Poza tym, wiekszosc wprowadzonych kiedys przepisow poprostu ulatwiala poruszanie sie po drogach, chodzby "pierwszenstwo prawej strony", jazda prawa strona... Wydaje mi sie rozniez, ze wiekszosc przepisow, dla nas teraz conajmniej podstawowych i oczywistych, "weszla w zycie" naturalnie bez oglaszania w prasie... Teraz jezdzimy prawa, a nie jak nam wygodniej... Wiekszosc jezdzila prawa, to uporzadkowano to prawnie... W tej chwili wiekszosc przpisow, nowych przepisow, wchodzacych w zycie, przed ogol kierowcow jest uwazana jako kolejne utrudnienie, zmuszanie ich do np. pokonywania wiekszych odlegosci (chodzby wspomniane przez Ciebie zawracanie) aby wykonac dany manewr zgodnie z Kodeksem. Hmm, wlasnie zastanawiam sie, kiedy powstal, formalnie pierwszy przepis ruchu drogowego. Zaraz sprawdze, co mi na ten temat moze powiedziec google :) Pozdrawiam Wobi Temat: Złośliwa obsługa w dowodowym w UM czy aby napewno złośliwa ? Miło, że są ludzie tacy jak Ty, że poświęcają się i uczą ale to akurat nie jest tematem owego wątku :) Forumowa koleżanka Ania wyraźnie napisała iż "zostałam poinformowana w UM, że opłatę za nowy dowód mam uiścić przed odebraniem" więc nie rozumiem. Racje masz ALEEF, że petent nie ma obowiązku sprawdzenia w internecie co jest potrzebne lecz sprawa płatności za wydanie dowodu osobistego jest od jakiegoś pół roku dosyć głośna i każdy (tak mi się wydawało) o tym wie chodź rozumiem, że nie każdy ma dostęp do mediów albo jest na nie uodporniony. Nieznajomość prawa nie usprawiedliwa niczego. Opłata pobierana przy wymianie bądź wydawaniu nowego dowodu osobistego jest uregulowana w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 30 listopada 2000r (Dziennik Ustaw z 2000 r. Nr 105 poz. 1110). A więc nieznajomość prawa nie zwalnia od opłaty a co dalej następuje - urzędnik nie ma obowiązku o tym poinformować a dlaczego ? Bo jeśli zmieniają się przepisy Kodeksu Ruchu Drogowego to wchodząc w życie taki nowy przepis nie zwalnia Cię od jego stosowania jak również nikt Cię indywidualnie nie poinformuje. Z taką jedynie różnicą, że informacje o opłacie 30zł w ramach wymiany bądź wyrabiania dowodu osobistego w urzędzie się znajduje. Jednak Anno nadal czujesz się pokrzywdzona to zgodnie z artykułem 63 Konstytucji RP masz prawo złożyć zażalenie w czym "Nasz" forumowicz Ci pomoże (przecież po 9 latach prawa wie wszystko). Pozdrawiam, Temat: 50 km/h ? jak to w koncu? jutro zdaje egzamin... cytat z onetu Kraj PAP, jkl /2004-05-05 01:22:00 Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie. Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza. Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta. Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30 kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na łamach "Rzeczpospolitej". Temat: tramwaj by mnie rozjechal - kto zna kodeks drogowy UWAGA, cytuję... USTĘPOWANIE PIERWSZEŃSTWA TRAMWAJOM Nowe przepisy jednoznacznie uściśliły bezwzględne pierwszeństwo pojazdu szynowego (tramwaju) wobec innych uczestników ruchu drogowego, z wyjątkiem sytuacji, gdy: 1. ze znaków drogowych lub sygnałów wynika inny sposób zachowania, 2. tramwaj wyjeżdża z zajezdni lub z pętli tramwajowej na jezdnię. www.policja.pl/broszura.pdf Jedno jest pewne tramwaj nie wyjeżdżał z zajezdni itp, a o ile mnie pamięć nie myli znaków z pkt. 1 też tam nie ma (tego nie jestem pewna). Wszyscy, którzy tu dyskutują powinni przypomnieć sobie, że całkiem niedawno temu wprowadzono zmiany do kodeksu. Pozdrawiam tych, którzy nie sprawdzili a wydają autorytarne osądy. The End Temat: W dzień jeździmy do 50 km na godzinę W dzień jeździmy do 50 km na godzinę Co Wy na to? " Kraj PAP, jkl /2004-05-05 01:22:00 Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie. Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza. Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta. Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30 kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na łamach "Rzeczpospolitej". " link: www.onet.pl/209 Temat: 50km/h obowiązuje już 50km/h obowiązuje już Podaję tylko , moim zdaniem , zwlaszacza dla mnie hahahaha, ważną informację. Przepis, o którym mało kto wie - 50 km/h już obowiązuje "Rzeczpospolita": Od pięciu dni obowiązują nowe przepisy o ograniczeniu prędkości na obszarze zabudowanym. W dzień jeździmy do 50 km na godzinę; nocą szybciej - do 60 km na godzinę. Przepisy są, ale prawie nikt o nich nie wie. Wprowadzający owo ograniczenie prędkości do 50 km na godzinę na obszarze zabudowanym projekt zmian w kodeksie drogowym przeszedł przez Sejm jak burza. Wystarczyły dwa miesiące prac i 20 kwietnia Sejm uchwalił nowelizację. Pomysł padł ze strony rządu. Ten, do tej pory trzykrotnie, bezskutecznie próbował wprowadzić ustawowe ograniczenie prędkości na obszarze zabudowanym do 50 km na godzinę. Propozycja ta wywoływała nie lada emocje - podaje gazeta. Przepis jest i choć niewiele osób o tym wie, obowiązuje od kilku dni. Treść nowelizacji ukazała się w Dzienniku Ustaw nr 92 opublikowanym z datą 30 kwietnia. Mimo całego zamieszania kierowcy nie mają co liczyć na łaskawe oko funkcjonariuszy z drogówki. "Muszą się liczyć z pouczeniem albo mandatem wymierzonym według taryfikatora, tj. w zależności od tego, o ile kierowca przekroczy dozwoloną prędkość, zapłaci mandat od 50 zł do 500 zł" - podaje Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji - czytamy na łamach "Rzeczpospolitej". Temat: Moto-Dawcy, kierowca, Policja - kto zawinił ? Ewidentna wina kierowcy samochodu. Taka moja opinia. Jednocześnie motocyklista może dostać mandat za predkość (jeśli da się ją udowodnić). Co ty byś chciał, żeby tylko z tego powodu, że to motocyklista, specjalnie na tę okoliczność przepisy nie działały i żeby winny był ten, co ma pierwszeństwo? TO DOPIERO JEST BEZNADZIEJA! Założę się, że gdyby nie chodziło o motocykl, tylko samochód jadący z taką samą prędkością, ni napisałbys wogóle tego wątku. Może wprowadźmy jeden nowy artykulik do kodeksu drogowego: "Jeśli w wypadku udział bierze motocyklista i kierowca samochodu, to winę ponosi motocyklista, niezależnie od tego , co mówią pozostałe przepisy"? Przepisy istnieją i są takie same dla wszystkich!!! Temat: Proces byłego reżysera "Baru" Dokładnie kodeks drogowy mam w du... Bo jestem lewakiem. Uważam, że przepis karający podchmielonych kierowców jest martwy i istnieje jedynie po to, aby od nich wyłudzić jakieś pieniądze. Nowe przepisy nic nie dały a liczb pijanych kierowców nadal rośnie i będzie rosnąć. Złe były stare przepisy? Temat: 170 i odśnieżanie ulic. m.dzinkans napisał: > Pragnę nadmienić (dla tych co Kodeksu Drogowego nie znają) że zaszły jakiś czas > > temu (ok roku 2000) zmiany w przepisach i "białe" tablice z nazwą miejscowości, > > oznaczające teren zabudowany zostają wycofane i będą na bierząco zastępowane > nowymi. Nowy znak to, podobnie jak kiedyś oznaczający miejscowość nie > stanowiącą obszaru zabudowanego, jest zielony. Do tego, w przypadku obszaru > zabudowanego stosuje się dodatkową tablicę (tą z domkami) najczęściej na jednym > > słupie z tablicą nazwy miejscowości! > > Pozdrawiam i proponuję zaktualizować sobie wiedzę z KD! Niezależnie od tego nie ma potrzeby oznaczania końca terenu zabudowanego i kilka metrów dalej początku terenu zabudowanego skoro cały czas jest to teren zabudowany. Jak napisał "ktosiuw": „…Między Zielonką a Kobyłką czy Kobyłką a Wołominem są same tabliczki z nazwami miejscowości, to czy teren jest zabudowany czy nie, nie ma nic wspólnego z granicami administracyjnymi...” Temat: 14 tys. PLN za brak winiety w Czechach 14 tys. PLN za brak winiety w Czechach Czechy: Gigantyczne kary za brak winiety Od dzisiaj w Czechach za brak winietki potwierdzającej opłatę za korzystanie z autostrad kierowca zapłaci mandat w wysokości stu tysięcy czeskich koron. To równowartość ponad 14 tysięcy złotych. Tyle samo zapłaci kierowca, który ma nadal nalepioną na przedniej szybie pojazdu nieważną winietę, albo nie posiada - sprzedawanego wraz z nią - kuponu kontrolnego potwierdzającego, że właściciel pojazdu jest nabywcą nalepki. Czeska policja, a także straż miejska i służby celne mają od dzisiaj prawo pobrać na poczet mandatu kaucję, mogą w tym celu także "zaaresztować" samochód. Dzisiaj w Czechach wszedł w życie znowelizowany kodeks drogowy, który m.in. wprowadza całoroczny obowiązek używania świateł mijania, przewiduje system punktowy za wykroczenia, zdecydowanie podnosi wysokość mandatów (najwyższy to równowartość ponad 7 tys. zł), a jazdę pod wpływem alkoholu i narkotyków uznaje za przestępstwo. Nowe przepisy dotyczą także obcokrajowców; np. za zdobycie 12 punktów kierowca z zagranicy otrzyma zakaz jeżdżenia po czeskich drogach przez rok. Złamanie tego zakazu będzie go kosztować do 30 tys. koron, czyli prawie 4,3 tys. zł. Od 1 lipca w Czechach zaczyna obowiązywać zakaz poruszania się ciężarówek tylko w piątki. wiadomosci.onet.pl/1349276,12,1,0,120,686,item.html Temat: 170 i odśnieżanie ulic. Pragnę nadmienić (dla tych co Kodeksu Drogowego nie znają) że zaszły jakiś czas temu (ok roku 2000) zmiany w przepisach i "białe" tablice z nazwą miejscowości, oznaczające teren zabudowany zostają wycofane i będą na bierząco zastępowane nowymi. Nowy znak to, podobnie jak kiedyś oznaczający miejscowość nie stanowiącą obszaru zabudowanego, jest zielony. Do tego, w przypadku obszaru zabudowanego stosuje się dodatkową tablicę (tą z domkami) najczęściej na jednym słupie z tablicą nazwy miejscowości! Pozdrawiam i proponuję zaktualizować sobie wiedzę z KD! Temat: Urban dostał paszport i połowę pieniędzy Kodeks drogowy dla zdyscyplinowanego kierowcy jest wystarczająco logiczny i naprawdę nie twórz nowych przepisów dla niezdyscyplinowanych :)) Co do pytania o osobistą znajomość Urbana, powiem tak: kilka razy rozmawiałem z tym panem i nie chciał bym więcej się z nim spotkać... Temat: Kierowcy ze swiatlami chemiczny.ali napisał: > Debilu! > Mowa tu o wlaczaniu swiatel kiedy jest ladna pogoda. > Ale widac to do twojej debilnej glowki nie trafia.``<.. Powiem tak: Debilu!Siedzisz w tej w W-wie i do twojej debilnej główki nie trafia fakt,iż jest w opracowaniu nowelizacja kodeksu drogowego,i jak dobrze pójdzie to niewykluczone,że jeszcze w tym roku zostanie to uchwalone przez Sejm,a nowe przepisy weszłyby w życie od 1 stycznia 2006 roku. W związku z tym musi to trafić do twej debilnej głowki,że będziesz musiał jeździć okrągły rok na światłach,by nie stanowić zagrożenia dla innych,którzy w przeciwieństwie do ciebie mają rozum i rozumieją co to znaczy bezpieczeństwo jazdy. Temat: Komunikat policji skuter70 napisał: > > > Ten przepis byl glosno omawiany w mediach oraz na forum sejmu RP. > > byc moze byl omawiany p r o j e k t, ktory nie przeszedl > BAAAAAARDZO watpie, zeby przepisy odnosnie ruchu drogowego znalazly sie raptem > w jakims zapisie poza kodeksem drogowym > wszelkie wydania KD zwykle zawieraja wszelkie nowe zmiany i poprawki > > do tego jestes jedynym , ktory slyszal o takim przepisie:) No to masz problem skuter70! Bardzo Tobie wspolczuje! A przepis o korzystaniu z chodnikow istnieje.Do tego nie jestem jedynym ktory slyszal o takim przepisie, bo i pan zastepca w swojej wypowiedzi potwierdzil istnienie takiego przepisu. Czy nie masz jakiegos znajomego "bieglego w tych sprawach ktory pogrzebalby" w ustawach? Dzis pozwolilem sloncu, aby wstalo wczesniej niz ja. > nawet na pl.rec.rowery ani widu ani slychu > > ustaw z oczywistych wzgledow czytac nie bede:) Temat: Dla kogo kodeks ? Z wiekszoscia uwag mozna sie zgodzic, ale... kierowca ma znac zasady bezpiecznej jazdy nie kodeks drogowy. Interpretacje, skrocone zasady itd, a nie suche przepisy. Inna kwestia jest, ze powinny byc one jednoznaczne, proste i przejrzyste. Dobrym przykladem jest tu problem kierunkowskazow na rondzie. Nigdzie na swiecie nie rozpowszechnia sie przepisow, a osoby zainteresowane, np. zawodowo wiedza gdzie ich szukac (np. www.prawodrogowe.pl). Zawsze i wszedzie lepiej sprzedaja sie zdjecia nowych samochodow niz suche, trudne teksty... A tak naprawde niewiele przepisow, dotyczacych glownych zasad ruchu, zmienilo sie na przestrzeni ostatnich lat: rondo, pierwszenstwa tramwajow, uzywanie pasow, swiatel, foteliki dla dzieci i to chyba byloby wszystko. I o kazdym z tych problemow bylo w swoim czasie glosno. Pozdrowienie Temat: Policja będzie mogła wlepiać mandaty na drogach oś Policja będzie mogła wlepiać mandaty na drogach oś MSWiA zapowiada zmianę przepisów prawa o ruchu drogowym. Po nowelizacji policjant będzie mógł wlepić mandat kierowcy, który zaparkuje pod hipermarketem na miejscu dla inwalidy. Nowa ustawa rozwiąże problem dróg wewnętrznych, na których do tej pory kodeks drogowy nie obowiązywał. Temat: Komunikat policji > Ten przepis byl glosno omawiany w mediach oraz na forum sejmu RP. byc moze byl omawiany p r o j e k t, ktory nie przeszedl BAAAAAARDZO watpie, zeby przepisy odnosnie ruchu drogowego znalazly sie raptem w jakims zapisie poza kodeksem drogowym wszelkie wydania KD zwykle zawieraja wszelkie nowe zmiany i poprawki do tego jestes jedynym , ktory slyszal o takim przepisie:) nawet na pl.rec.rowery ani widu ani slychu ustaw z oczywistych wzgledow czytac nie bede:) Temat: Nowy znak drogowy ? Nowy znak drogowy ? Wydaje mi się że jakiś baran źle zamontował klosze w sygnalizacji świetlnej na lewym pasie w al. Krakowskiej na wysokości Falent ( w kierunku do Janek). Rzadko tamtędy jeżdżę ale ostatnio miałem okazję i zdumiał mnie sygnalizator którego nigdy nie widziałem tzn. jednocześnie strzałka w lewo i w dół .Po powrocie do domu sprawdziłem kodeks chcąc sprawdzić co oznacza takie światło ale podobnego znaku nigdzie nie znalazłem. Moim zdaniem znak ten powinien wskazywać strzałki w lewo i do góry co umożliwiło by skręt w lewo jak i jazdę na wprost z lewego pasa przy zielonym świetle a tak zdezorientowani kierowcy uciekają w ostatniej chwili na środkowy żeby nie złamać nieistniejącego przepisu ruchu drogowego. Klosze w tym sygnalizatorze powinny być przekręcone o 45 st. w prawo, a może to ja się mylę bo dziwi mnie że tyle tysięcy kierowców tamtędy przejeżdża ( z wójtem włącznie ) i nikt nie zwrócił na taką gafę uwagi. Co o tym myślicie i do kogo uderzyć z tą sprawą jeśli mam rację ? Temat: ale popis babki ze straży miejskiej Prawidłowo - popieram straż miejską. Niech się czepią jeszcze wszystkich, którzy parkują niezgodnie z przepisami i tych wjeżdżających na deptaki. Wskazane częstsze używanie lawety. Miedzy wyjściem z auta na chwilę,żeby wrzucić list - wyjściem na chwilę,żeby kupić znaczek-wyjściem na dłuższą chwilę,żeby zrobić zakupy w markecie, nie ma różnicy.Jak się ta paniusia oprócz mandatu gdzieś spóźniła, to tym lepiej - to taka dodatkowa sankcja za łamanie przepisów kodeksu ruchu drogowego. Na drugi raz ta Pani zaparkuje sobie gdzie indziej. Jak nie ma miejsca w pobliżu obiektu,który chcemy odwiedzić parkujemy gdzieś dalej,a w skrajnym wypadku korzystamy z MPK. Inaczej dzieje się cos takiego, co obserwujemy na co dzień - buractwo, gdyby mogło, toby wjechało autem między regały sklepowe, w kościele pod ołtarz, a na rzeszowskich osiadlach na III piętro pod drzwi wejściowe. Rada dla nowego-starego prezydenta. Zatrudnić jeszcze parę osób w straży miejskiej,kupić pare dodatkowych blokad na koła i wynająć lawetę oraz jakiś duży plac w okolicy miasta na parking depozytowy. Z mandatów wystawianych burakom, którzy samochodami bezmyślnie łamią przepisy uzbiera się na spory kawałek miejskiej obwodnicy. Temat: Cały Wrocław stoi w korkach > To może rowerzyści to bydło, bo dla rowerów są jednak ścieżki. .. > Bo tak na poważnie, to zo za różnica jak to się nazywa? w 2002 roku zmieniono w ustawie prawo o ruchu drogowym dość zasadniczo wiele przepisów, m.in. zmieniono nazwę ścieżka rowerowa" na "droga dla rowerów" jako trafniej oddająca to czym ta droga faktycznie jest (a raczej być powinna ;). niestety większość współobywateli tkwi mentalnie w "kodeksie drogowym" z czasów swej młodości gdy prawo jazdy robiła i nowych regulacji prawnych przeważnie nie przyswaja. również i tej drobnej drogi dla rowerów ... zatem polecam uaktualnienie wiedzy i przeczytanie prawa o ruchu drogowym. przyda się i z innych powodów. Temat: Rowerzysta potrącony na buspasie na Trasie Łazi... > Mówiłem o tym, że czasami należałoby mieć do tego rentgenowski wzrok. Ja go nie > mam, nie wiem jak inni. No to trzeba zwolnić!!! > A podobno na przejeździe rowerowym powinienem mieć pierwszeństwo, > ale to pewnie Na przejeździe tak, przed nim nie. > A że nasze prawo o ruchu drogowym było jakiś cza > s > niedostosowane pod tym względem do stosownej umowy międzynarodowej, to już w > ogóle jakiś spisek... ;) Czy ja wiem, nie wierzę zbytnio w to niedostosowanie, przynajmniej w kwestii rowerzystów. > Zupełnie jak to, że na jezdni można spotkać rowerzystę. Na zakazie jazdy rowerem mam prawo nie spodziewać się rowerzysty. > Mam dla Ciebie dobrą radę: zapytaj ich kiedyś kulturalnie, dlaczego jadą po > jezdni. Co tu pytać, buractwo i tyle. Tak jak jeśli widzę wyjątkowo bezczelnie zaparkowany samochód (np. na przystanku albo na 2 miejscach dla inwalidów), to najczęściej jest to dobry, nowy samochód a nie stary rzęch, tak jezdnią obok ścieżki nigdy nie jedzie dziadek na składaku, ale zawsze jest to młodzieniec na wypasionym rowerze i w "profesjonalnych" ciuchach. > Gdzie znalazłeś taką teorię prawa albo interpretację przepisów? Czytałeś kiedyś kodeks drogowy? Jest tam trochę przepisów odnoszących się do utrudniania ruchu. Temat: Ścieżki rowerowe szersze od chodników Czy wolno rowerem przejeżdżać przejściem pieszych? Próbowalem ponadto znaleźć w Kodeksie drogowym znaki jakie postawiono na tej nowej ścieżce rowerowej na Pabianickiej pomiędzy Prądzyńskiego a Dubois. Jest to połaczenie znaku C13 i znaku C16 na jednej tabliczce. Na starym odcinku tej ścieżki pomiędzy Dubois i Odrzańską na pewnym wspólnym fragmencie ścieżki i chodnika są też takie połaczenia znaków ale z niego jasno widać po której stronie chodnika ma jechać rower i iść pieszy. Okrągła niebieska tarcza z pionową kreską, po jednej stronie rowerek pod drugiej stronie kreski piesi, jasno i czytelnie oznakowane. Ale na nowym odcinku tej ścieżki są jakieś dziwne znaki, niebieska okrągła tarcza, pozioma kreska nad nią rowerek pod nią piesi. Jak to rozumieć rowerzyści mają jechać po pieszch, a być może fruwać nad pieszymi. Informacja żadna wprawdzie na chodniku wymalowano biała farbą znak roweru ale nie starczyło tej farby na wymalowanie już linii oddzielającej rowerzystów od pieszych. Ale ZDiT może się pochwalić kilometrem nowej ścieżki rowerowej. Tylko że w tym miejscu zgodnie z przepisami rowerzyści mogą się poruszać po chodniku nawet wtedy gdy nie było ścieżki rowerowej (na jezdni 70km/h). Temat: Łatwo głupio zarobić karne punkty A ja o czymś trochę innym A ja o czymś trochę innym: Na przykładzie tych sytuacji widać jak bardzo niespójne i niekonsekwentne jest prawo o ruchu drogowym. Wiele przepisów bywa sprzecznych nawzajem ze sobą i ze zdrową logiką. A jednak ludzie stosują to nietrzymające się kupy prawo i karzą za próby jego modyfikacji. Podobnie jest z całym prawem w ogóle, nie tylko drogowym. I teraz dla porówniania: Gdyby programy komputerowe były pisane tak niechlujnie jak ludzkie prawo, to większość komputerów nigdy by nie zadziałała. Wszystko by się w jednej sekundzie zawiesiło, zresetowało i zepsuło. Wprawdzie słyszymy wciąż o nowych lukach w oprogramowaniu, ale te luki są w miare szybko naprawiane. Nawet MicroSoft i jego 'cuda' są mistrzami bezbłędności w porównaniu z jakimkolwiek kodeksem. To taka refleksja celem zwrócenia uwagi na skalę pojmowania niektórych rzeczy :-) Temat: JAK sygnalizować >>>Kodeks Drogowy o Rondach nie mówi praktycznie nic<<< Czyli "wolna amerykanka" ??? Nie pozostaje nic innego jak czekać na nowe Prawo o Ruchu Drogowym!!! W całej Polsce jest z dnia na dzień coraz więcej "ROND",a brak przepisów? No cóż,żyjemy w Polsce :-) Temat: Noworodek ze szpitala w foteliku samochodowym? Akurat wiem o czym pisze b temat fotelikow mam dosyc doglebnie przerobiony. O lamaniu karku napisalam ponizej ale moge sie powtorzyc. Kiedy dziecko siedzi- nie bee sie spierac o te karki. Natomiast w foteliku dziecko lezy. Jak penelina pisala sa wkladki redukcyjne dla nowych rodkow, ktore dodatkowow otulaja lebek. Sily przy uderzeniu od tylu dzialaja nie wprost tylko sie przesilzguja po dziecku, no nie walne ci niestety rysunku Co do gondolki- jesli ma ona homologacje do wozenia w samochodzie zamiast fotelika, to ja sie nie spieram. Ma atest to ma i juz . Jesli to taka zwykla gondolka to jesli dziecko wazy tone przy predkosci 50 km/h czy cos kolo tego, to waz sie jako nowy rodek przeturlaj i walnij w metalowa obudowe tejze gondoli wazac tone. Przez szybe faktycznie nie wylecisz. Pewnie lepsza gondolka niz nic. I ostatnia uwaga. Wozenie dzieci w fotelikach oraz zapinanie pasow jest w Polsce OBOWIAZKOWE. Ja wiem ze w opinii wielu kodeks drogowy jest zbiorem przepisow od czapy, ale jednak on obowiazuje. Jak juz napisalam ponizej- jak ktos nie chce wozic dziecka w foteliku to znajdzie 1000 argumentow. Ja obecnie nie mam samochodu zas fotelikow mam komplet i nic mnie nie zmusi do wozenia ich bez fotelikow. Proste. Stare dzieci wozilam jeszcze bez fotelikow ale kupilam je duuuzo przed wprowadzeniem obowiazku, bo lepiej sie czulam, bo to bezpieczniejsze i szarancza nie pelza po aucie. No, i lece na egzamin nota bene z fizyki Temat: Wolski i Gliga aktualizacja strony Hmmm. Hmmm. Tak się zastanawiam,czy idziesz na kurs tylko po to,aby przygotować się do egzaminu ??? Przepisy ruchu drogowego zname popularnie jako Kodeks Drogowy NIE ULEGAJĄ ZMIANIE !!! A czy egzamin ("jazda")będzie na starych,czy nowych zasadach,to TY musisz potrafić poruszać się pojazdem samochodowym prawidłowo i bezpiecznie !!! Temat: 8 osób rannych w zderzeniu dwóch tramwajów > czy ich obowiązują inne przepisy ruchu drogowego niż kierowców > samochodów? Tak. Kodeks Drogowy nie zabrania prowadzącemu pojazd rozmowy przez komórkę. Zauważ, że motorniczy na ogół nie potrzebuje rąk do prowadzenia tramwaju, za wyjątkiem najnowszych pojazdów. Natomiast tutaj winna była zapewne pogoda - wczoraj było tak cholernie ślisko, że nie dało się jeździć, a chwilę przed wypadkiem zaczęła padać marznąca mżawka - to jest zabójcze dla wszystkiego co porusza się po torach. Można oczywiście zrzucić winę na motorniczego, że nie dostosował prędkości do warunków jazdy, ale ja znam przypadki, gdy tramwaj jechał 15 kmh i przywalił, więc tu nie ma reguły. Jakiś idiota wiele lat temu zadecydował o likwidowaniu piasecznic w tramwajach i skutki tej decyzji odczuwamy cały czas... A tylko piasek sypany bezpośrednio pod koła jest w stanie uratować sytuację. Najnowsze wagony mają pisacznice i liczba zdarzeń z ich udziałem spadła i to znacznie. Temat: Pytanie do ekspertek Bardzo przepraszam za wyłączenie sie z forum. Niestety to jest dodatek do naszej pracy, ktorej ostatnio bylo wyjatkowo duzo. Na pytanie o jazde rowerem z zimie nie ma prostej odpowiedzi. Przynajmniej ja jej nie znam. Sama czasami jezdze do pracy na rowerze i prawde mowiac duzo bardziej przeszkadza mi deszcz niz snieg. Nie ma w kodeksie zadnych przepisów dla rowerzysty obowiazujacych tylko w zimie. Jest dokładnie powiedziane kiedy rowerzysta może jechać po chodniku. Po jezdni może jechać zawsze jeżeli nie ma zakazu dla rowerów i nie ma drogi dla rowerów. Jest w kodeksie powiedziane że rowerzysta w pierwszej kolejnosci powinien korzystać z pobocza chyba ze nie nadaje się ono do jazdy. Tak ze jeżeli droga dla rowerów jest nieprzejezdna bo zasnizona to logiczne wydaje się ze może rowerzysta korzystać z oczyszczonej jezdni. Gdy droga dla rowerów jest Śliska, zasniezona to tak jakby jej nie bylo. Niestety nie rozwiazuje to problemu rowerzysty ktory w trudnych warunkach drogowych ma ciezkie zycie. Obowiazkiem wlasciciela drogi jest utrzymywanie jej we wlasciwym stanie ale to bardzo czesto jest czysta teoria. Mamy nadzieje ze jednak z czasem świadomosc wagi takich wydawaloby sie drobnych dzialan bedzie rosla. Wlasnie ruszyl caly system szkolenia z zakresu bezpieczeństwa ruchu dla urzędników samorządowych roznych szczebli. Jezeli nie zostana Oni wymienieni przez nowe wladze lokalne to moze bedzie chociaz troche lepiej. Pozdrawiam Temat: Nieprzyjemne konsekwencje parkowania Nowe miejsca parkingowe. Przede wszystkim polecam rower. Jeśli ktoś musi wozić swoje 4-litery na 4-kółkach to musi przestrzega prawa. Zamiast pisać "teoria teorią" pomyśl lepiej "prawo jest prawem". Zmotoryzowani, których jest większość mogą jednak przeforsować proste rozwiązanie, które - choć niezbyt mi się podoba - jest zgodne z przepisami. Jest dużo miejsca pod domem, do którego nie ma nic straż miejska - w bardzo łatwy sposób można parkować na trawnikach należących do wspólnot. Wystarczy uchwała, a później już z górki. Wjeżdza się autkiem poprzez wspólnotowy chodnik, następnie skręt w prawo lub w lewo. W ten sposób przed każdym wejściem mamy 6-8 miejsc parkingowych. Każdy ma prawo dysponować swoją własnością. Z naciskiem na 'swoją'. A w pozostałych przypadkach trzeba trzymać się art. 47 prawa o ruchu drogowym z 20.06.1997 (Dz. U. 58 z 2003r. poz. 515 - tekst ujednolicony). Straż miejska zna kodeks drogowy i jak widać zamierza obecnie dopomóc w upowszechnieniu tej wiedzy. Temat: Zmiany ruchu drogowego na tyskich osiedlach Ta akcja powinna być codzienne rozpowszechniana przez kilka tygodni w ogólnopolskiej prasie (zachęcam redakcję)i publicznej telewizji na cały kraj. Przeciez nie jest to żadna nowość (zapis w kodeksie drogowym stary jak świat), zdecydowanie przepis ten ułatwia poruszanie się samochodem po różnych osiedlach czy małych miasteczkach (szczególnie dla kierowcy w nowym, nieznanym miejscu) i poprawia bezpieczeństwo ruchu (samochody jeżdża wolniej bo muszą). Niestety zdecydowana większość kierowców (jeśli nie wszyscy) mimo iż posiada prawo jazdy zapomina o tej regule i uważa iż jadąc prosto jest się na drodze z pierwszeństwem. Jest to naprawdę dobra okazja do rozpropagowania tej akcji, wszak UE już niedługo i nie można ciągle twkić w naszych, niestety czasami niedobrych obyczajach. Temat: Do hip Do hip Poruszales kwestie jazdy rowerem zimma po drodz gdy obo jest sciezka rowerowa. Oto, bez cenzury, wypowiedz ekspertki.Bardzo przepraszam za wyłączenie sie z forum. Niestety to jest dodatek do naszej pracy, ktorej ostatnio bylo wyjatkowo duzo. Na pytanie o jazde rowerem z zimie nie ma prostej odpowiedzi. Przynajmniej ja jej nie znam. Sama czasami jezdze do pracy na rowerze i prawde mowiac duzo bardziej przeszkadza mi deszcz niz snieg. Nie ma w kodeksie zadnych przepisów dla rowerzysty obowiazujacych tylko w zimie. Jest dokładnie powiedziane kiedy rowerzysta może jechać po chodniku. Po jezdni może jechać zawsze jeżeli nie ma zakazu dla rowerów i nie ma drogi dla rowerów. Jest w kodeksie powiedziane że rowerzysta w pierwszej kolejnosci powinien korzystać z pobocza chyba ze nie nadaje się ono do jazdy. Tak ze jeżeli droga dla rowerów jest nieprzejezdna bo zasnizona to logiczne wydaje się ze może rowerzysta korzystać z oczyszczonej jezdni. Gdy droga dla rowerów jest Śliska, zasniezona to tak jakby jej nie bylo. Niestety nie rozwiazuje to problemu rowerzysty ktory w trudnych warunkach drogowych ma ciezkie zycie. Obowiazkiem wlasciciela drogi jest utrzymywanie jej we wlasciwym stanie ale to bardzo czesto jest czysta teoria. Mamy nadzieje ze jednak z czasem świadomosc wagi takich wydawaloby sie drobnych dzialan bedzie rosla. Wlasnie ruszyl caly system szkolenia z zakresu bezpieczeństwa ruchu dla urzędników samorządowych roznych szczebli. Jezeli nie zostana Oni wymienieni przez nowe wladze lokalne to moze bedzie chociaz troche lepiej. Pozdrawiam Temat: POTRZEBUJE WASZEJ RADY!!! g.a.r.c.i.a napisała: ....... np. Min. Transportu mogloby rozsylac do > wszystkich kierowcow jakies ulotki informujace o zmianach w przepisach ruchu > drogowego a wczesniej naglasniac to w mediach. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ No i tu mamy problem myślenia obydwu stron . Państwa i kierowców . Wedle starych komunistycznych zasad, to "wszyscy" powinni zapoznawać się z nowymi Ustawami i innymi pierdołami (które mogą być dość szybko poprawione,zmienione i jeszcze raz poprawione....) Polski K.K. nie przewiduje żadnego usprawiedliwienia dla osób nie znających aktualnie panującego Prawa !!! Na ten temat już bylo wiele dyskusji w wielu dziedzinach(nie tylku wśród kierowców). Piszesz, że jakieś "dodatkowe" egzaminy. Dla przykładu powiem, że USA ma taki system zmuszający kierowce do zajżenia do ichniejszego "kodeksu drogowego". Otóż każdy kierowca MUSI przedłużać swoje prawo jazdy co 4 lata (za opłatą)!!! Jeżeli w tym okresie czasu nie dostanie żadnego mandatu itp., to egzamin jest co 8 lat. Ale wróćmy do sprawy założycielki tegoż tematu. Ja cały czas twierdzę, że żaden instruktor nie jest potrzebny, ani co do teorii,ani co do praktyki !!! Swój Dokument posiada i tylko potrzeba się jeszcze dokształcić. Nigdzie i nikt nie powiedział (nawet ustawowo), że musi to być jakiś dyplomowany instruktor. Temat: ograniczone czy nieograniczone Czyje interpretacje ? Pana Janka z Panem Ziutkiem ? Jak wiesz praca w budowlance wymaga samodzielności, również w korzystaniu z przepisów. Ja znam tylko przepisy. Interpretacja jest taka, że nie odbiera sie praw nabytych. Chłopak zaczął praktykę w listopadzie 2005. Tutaj sprawa jest jasna. Problem by miał gdyby zeszyt załozył w listopadzie 2005, a 1 wpis miał w listopadzie 2006. Tutaj jest miejsce do interpretacji kiedy mamy do czynienia z rozpoczęciem praktyki budowlanej i przyznaję, że dość często przyjmowana jest niekorzystna interpretacja. Tylko , że chlopak odbywa praktykę, powinien wiedzieć jakie akty prawne o tym mówią. Na kursie prawa jazdy kodeks drogowy bierzemy do reki troche wczesniej niz tydzien przed egzaminem!!! Zero samodzielności. Temat jest wałkowany równiez na tym forum regularnie. Jest nawet opcja szukaj. Zbyt trudne ? Nikt nikomu na siłe uprawnień nie daje. Jak ktoś zadaje takie pytania tzn. , że nie zna obowiązującego go prawa. Znaczy sie nie przykłada sie, nie interesuje. Nie uczy się. Za samo zapisanie sie na studia inż. nie dają. Myslę, że nawet teraz trzeba coś umieć. (chcociaż idzie nowe i to sie zmienia). To facet ma pokazać "leśnym ludkom", że się nadaje i nie dać sie wyrzucić. Przecież ma być samodzielny na budowie ??? Jeśli nie potrafi być samodzielny to sam przynasz, że UB ograniczone w zupełności mu wystarczą. Temat: Kółko i krzyżyk na drogę Kółko i krzyżyk na drogę Świetny artykuł, bardzo dużo się z niego dowiedziałem, na pewno zmotywuje do poprawy swojego zachowania na drodze- z prędkością i przepisami nie mam problemu, ale czasem denerwują mnie własne myśli kiedy widzę, jak ktoś robi coś na złość komuś na drodze, albo wypomina mi się ustąpienie pieszemu pierwszeństwa na pasach - rzecz dla Niemców oczywistą i uregulowaną kodeksem drogowym. Bardzo podobał mi się przytoczony przykład przepuszczania stojących kierowców , pragnących się włączyć do ruchu - z doświadczenia znam drogę do Stegny i przejazd przez Nowy Dwór Gdański, gdzie przez turystów "miejscowi" nie mogą się wydostać ze znanego wszystkim ronda. Przejeżdżając - od razu przyszło do głowy że stoją- i będą stać ,ale jeżeli wszyscy po jednym każdego z nich puścimy tracąc 3 sekundy jazdy to korona nam z głów nie spadnie. Niektórym widocznie tak, niektórym myślenie socjaldemokratyczne nikomu się nie uruchamia. Niemcy to mają i dlatego u nich wspólnota to coś dobrego, a nie coś czego nikt nie szanuje. Może po tym artykule niektórzy docenią smak wspólnego szanowanego dobra. Często spotykam się z pogardą ze strony kolegów kiedy próbuję propagować racjonalne metody kierowania autem uznawane za akt słabości. Kierowcy wszystkich krajów łączcie się !Czas poświęcony na uczenie się do matury z WOSu nie uznaję za stracony. Życzę wszystkim kierowcom szerokiej drogi Temat: Jazda Sielską-co o tym sądzicie? Jazda Sielską-co o tym sądzicie? Zapomnienie drogowców ? Czy poprostu tak być musi? Wjeżdzając nowo wyremontowaną dwupasmówkę-ul.Sielską ,do Olsztyna- jedzie w miarę płynnie i "głośno". Kierowca "wybudzony"z nostalgi terenu niezabudowanego -leśnego stara się jechać z obowiazująca szybkoscią do 70km/h. Tak stanowią znaki. Mijając skrzyżowanie wjazd w "Starą Sielska" opodal "Biedronki" - jezdnia się "wycisza" -kierowca nie zauważy jednak kontynuacji znaku nakazu B-33-70km/h- musi "ujaźmić" swego "rumaka"-spowolnić jazdę do 50k/h -stosownie do przepisów kodeksu ruchu drogowego. Po minięciu fotoradaru i kolejnego skrzyżowania wjazdu w "Starą Sielską" lub na plac giełdy PZM, spostrzeżemy kontynuację znaku nakazu B-33- 70km/h. "Złośliwi" twierdza iż powyższe spowolnienie -powodowane jest jazdą z "górki" -spadku? Należy zaznaczyć że przeciwległy- wyjazdowy- opisany odcinek dwupasmówki pozwala jazdę do 70km/h . (może dlatego że pod górkę?) Co o tym sądzicie? Temat: Ale bajzel Witam :) i o zdrowie się pytam O winietach i biopaliwach nie dostaniesz chyba od prezydenta odpowiedzi. Z tego co mi wiadomo to my już jeździmy na tych biopaliwach a skandalem jest to, że nikt nam o tym nie powiedział. Jeżeli ekspreci (profesory i inne takie) mówią, że używanie biopaliw jest szkodliwe, to czemu taki kmiotek kalinowski mówi, że jest inaczej?? zresztą z tego co widzę, to te posły zawsze są mądrzejsze. taki dajmy nałęcz chce się nauczyć kodeksu postępowania karnego w 5 dni. co to takiego?? bułka z masłem dla niego. sędziowie mają co najmniej 6 miesięcy na nauczenie się nowych przepisów, studenci chyba rok, a nałęcz-historyk wyryje to w parę dni. winiety to inna sprawa. podatek drogowy płacimy w paliwie, opłaty za środki transportu są płacone w gminie, już teraz są jakieś winiety czy koncesje dla osób prowadzących zarobkowo transport, do tego dojdą winiety. absurdem jest, że zwolnienia z posiadania winiet nie mają strażacy i karetki. po pierwsze ciekawe czy gdy nie daj Boże będzie jakaś katastrofa i trzeba będzie wzywać jednostki z sąsiednich powiatów to czy dostaną karę za brak winiet?? pzdr Temat: Badacze Pisma "Świętego"...... Badacze Pisma "Świętego"...... Badacze Pisma "Świętego" do spraw dróg i mostów oraz innych dziwnych przepisów!!! POMOCY !!! Od ładnych kilku lat posiadam C+E i niezbyt mnie interesowało do czego uprawnia "B+E"...... I teraz mam problem.Znaczy się mój sąsiad ! (podobny temat był już rozpatrywany,ale.....) Do czego właściwie uprawnia kat. B+E ??? Przeglądałem "nowy" "Kodeks" i pod hasłem B+E jest napisane, że upoważnia do tego co "B" plus przyczepa!!! Niestety nie mogę znaleść żadnego określenia wagowego 'DMC' dla przyczepy!!! Z poprzednich dyskusjach ustaliliśmy,że kat.B wystaczy do prowadzenia pojazdu do 3.5 tony lub zespołu pojazdów (razem 3.5 t). Przyczepa nie może być cięższa od pojazdu ciągnącego ! Czyli. Jeżeli, np. pojazd ciągnący waży 2 tony i przyczepa 2 tony = 4 tony..... Jak by nie liczyć 4 tony, to wiecej niż 3,5 t. Gdzie jest granica pomiedzy kat. "B" , a "C" !!! Czy ja mam jakiś dziwny egzemplarz, czy nie potrafię znaleść tej zaginionej "pół tony" ??? Ewentualnie , gdy robiono poprawki w "Prawie O Ruchu Drogowym", to ktoś zapomniał skasować hasła "B+E" ??? Czy ktoś zna realną odpowiedź na nurtujące mnie(i innych) pytanie ??? Temat: Czy w Polsce jest ruch lewostronny ? Podsumowanie ? Umieszczajac ten post na forum, nie wyobrazalem sobie, ze wywola to taka lawine wypowiedzi. Odnosi sie wrazenie, ze za kolkiem siedza kierowcy, ktorym latwiej przychodzi "filozofowanie", spekulowanie, wymyslanie wlasnych regul, niz stosowanie sie do prostych przepisow zawartych w kodeksie drogowym. Nareszcie dotarlo do mnie, iz styl jazdy jest tego wlasnie skutkiem. Stad, od dzis, przestaje wierzyc w cokolwiek i wlaczam system wczesnego ostrzegania. Obowiazuje jedna regula: "robta, co chceta". Nie licz na uprzejmosc, bo cie wysmieja. To wszystko. Wesolych Swiat i Szczesliwego Nowego Roku Temat: Nasza Policja - kontrola zza muru cmentarza... chotomow72 napisał: > Mike, > w taki sposób właśnie robimy sobie polskie piekiełko: łapiemy policję na > postępowaniu niezgodnym z prawem i zamiast egzekwować prawo jak należy, > wypisujemy posty czy ktoś uważa że to słuszne czy też odwrotnie. A meritum w > lesie (dokładnie: za murem cmentarza). > Otóż słusznie się domagam, bo: > a) Dura lex sed lex, > b) Ignoratium juris non nocere, > I te dwie zasady obowiązują i piratów, i Policję. I nie ma zmiłuj. > Nie jestem rzecznikiem żadnej ze stron, chce tylko poszanowania prawa, na moim małym, wsiowym poziomie. Oczywiście wszyscy powinni przestrzegać prawa, ale odstępstwa (jeśli rzeczywiście się zdarzyły) od procedur wewnętrznych policji nie mogą być usprawiedliwieniem dla łamiących przepisy choćby kodeksu drogowego. W przeciwnym przypadku moglibyśmy dojść do absurdu, że kierowca przyłapany na jeździe w stanie upojenia alkoholowego kwestonowałby zasadność zatrzymania ze względu na nieregulaminowy ubiór policjanta np. czerwone skarpetki czy brak guzika w kurtce. Poza tym czemu nie złożysz oficjalnego zażalenia na opisaną załogę radiowozu? Wtedy na pewno udzielono by ci odpowiedzi. Moje wypowiedzi mogą sugerować, że jestem w jakiś sposób powiązany z tymi słuzbami. Nic z tych rzeczy. Nie jestem i powiem więcej nie lubię tych ludzi od czasu kiedy po kradzieży mojego nowego poloneza, z zainstalową właśnie instalacją gazową, usłyszałem od prowadzącego sprawę sugestię, że pewnie wystawiłem auto by zniknęło. Oczywiście jeźdidełka nie odnaleziono. Pozdrawiam. Temat: Rondo; Jak to jest możliwe, żeby w kraju, gdzie obowiązuje jeden kodeks drogowy istaniały tak różne interpretacje przepisów i to przez instruktorów? Ja na 100 % dobrze zrozumiałam mojego instruktora (piłujemy te nieszczęsne ronda od początku)i oprócz oglądania obrazków, trochę też poczytałam w książce, o której mowa wyżej:-) Konkluzja: mój instruktor uczy dokładnie tak jak w podręczniku. Nie będę się powtarzać i pisać od nowa, ale żeby być dobrze zrozumianą: na rondzie sygnalizujemy nie tylko zmianę pasa i kierunku ruchu, ale również OPUSZCZANIE RONDA. Wtedy włączamy prawy kierunkowskaz. Tak mam zamiar jutro jechać na egzaminie, jeśli zaliczę placyk:))) Pozdrawiam! Temat: orurowanie-nareszcie poczatek konca pisałem o tym w ubiegłym roku wspominałem w lecie 2003 nikogo to nie interesowało, choć było w wątkach dot. bezpieczeństwa i samochodów terenowych. ciesze się, że wreszczie ktoś podjął ten temat. dodać mogę tylko, że w UE kilka firm już ma papiery na produkcję orurowania spełniającego wymogi nowych (planowanych) przepisów. orurowanie więc nie zniknie, ale będzie bezpieczniejsze dla pieszych i mniejszych pojazdów. przykład: niemiecka COBRA. i jedno pytanie: - czy w polskim kodeksie drogowym nie jest napisane, że z przodu ostatnim elementem (albo pierwszym ;-) jest zderzak i wszystko inne wymaga homologacji? znam przypadek gościa, który dostał mandat za orurowanie na osobowym samochodzie, ale nie znam podstawy. Temat: Powiedzmy, 'kryptoreklama' ;-) Powiedzmy, 'kryptoreklama' ;-) Na początku disclaimer - ja nic z tego nie mam :-) Wszystkich gorąco zachęcam do zakupienia CD z testami na prawo jazdy i hobbystyczne rozwiązanie WSZYSTKICH (prawie 500) pytań. Mogą Was spotkać niespodzianki. Ja dowiedziałem się kilku nowych rzeczy o Kodeksie Drogowym, których nie byłem świadom. Przykład z życia (to akurat wiedziałem od dawna) - codziennie widzę, jak sporo 'łosi' zawraca na sygnalizatorze kierunkowym w lewo (czerwona, żółta, zielona strzałka w lewo). 90% z nich nie ma świadomości, że łamie przepisy jadąc w ten sposób. Zawracanie w tej sytuacji jest ABSOLUTNIE zabronione!!! Pzdr Niknejm Temat: "Rondo" Inwalidów po raz n-ty ixtlilto napisała: > Ale jak się przyjrzeć- to wszystko gra. ????? > Jadąc jednak z Rokicińskiej do centrum jedziemy tak, że wcale nie zmieniamy > pasa ruchu (a przynajmniej nowe, namalowane znaki tego nie sugerują), jednak- > jakoże znajdujemy się na rondzie włączamy migacz. Jadę do centrum : mam znak "rondo" i wymalowane 2 pasy do jazdy na prost. Czyli włączamy prawy kierunkowskaz jadąc po pasie do jazdy na wprost, a oznaczenie ronda dotyczy tylko jednego (lewego) pasa ? W Kodeksie chyba nie przewidują skrzyżowań o różnorodnym typie organizacji ruchu, w zależności którym pasem jedziemy. Jednak nie rozumiem. Zatrzymam się i pospaceruję aby zobaczyć czy rzeczywiście przepisy drogowe są tam jednoznaczne. Może Yaa wracając z W-wy oceni swym fachowym okiem ? pozdr. Temat: Gorąca prośba do policjantów. Gość portalu: Zbigniew napisał(a): > Jestem osobą niepełnosprawną.Mam poważne problemy z poruszaniem się.Robię > zakupy w marketach ze względu na ich wybór. Dla mnie jest to duże udogodnie. > Prawie zawsze parkingi dla niepełnosprawnych tuż przy wejściach są zajęte > przez kierowców sprawnych fizycznie.Miejsca parkingowe dla niepełnosprawnych > są oznakowane dużymi i widocznymi znakami pionowymi.Są też oznakowane > poziomo.Tym samym kierowcy nagminnie łamią i nieprzestrzegają kodeksu > drogowego.Stąd prośba do policji moja i innych niepełnosprawnych,o wymuszenie > przestrzegania przepisów na ochronie marketów. Bowiem oni stanowią i pilnują > porządku na terenach marketów.Dziękuję i pozdrawiam >>>>>>Popieram ten wątek gdyż wiem z czym borykają się osoby niwpełnosprawne których kalectwo nieraz jest wprost wyszydzane.We Wrocławiu przy markiecie "Korona" przy miejscu parkingowym dla niepenosprawnych widnieje tabliczka i to duża "ZABRAŁEŚ MOJE MIEJSCE ZABIERZ MOJE KALECTWO"- i to chętnych troche prostuje i miejsca zajmuje ten kto ma kartę parkingową nowego wzoru na państwa unijne a do takich Polska należy.Ci co jeżdzą do Niemiec na pewno nie odważą się postawić samochodu na miejscu inwalidzkim bo wiedzą czym to pachnie.Dlatego jestem za tym aby surowo i to surowo karać tych co stawiają na tych miejscach ,przecież to jest naruszanie przepisów ruchu drogowego . ponieważ nie przestrzega się znaków poziomych namalowanych na placu czy drodze..>>zachęcam pana na forum wiadomości -kraj do"niepełnosprawni .... Temat: Prezydent podpisał nowelizację Kodeksu pracy Przecież parlamentarzyści i politycy to już nie jest reprezentacja polskich robotników czy studentów. Teraz to są pracodawcy, którzy sami dla siebie ustalają wygodne przepisy. Lewica, socjaliści, którzy powinni reprezentować najbiedniejszych reprezentują teraz interesy swoje i bogatych kolesi. Coś i komuś się w tym kraju pokręciło. Najpierw tracą studenci póżniej robotnicy a w końcu wszyscy razem. Propozycja nowego "podatku drogowego" jest również odzwierciedleniem waszego - Panowie Władza - myślenia. Zbudowano drogi, za które już raz zapłaciliśmy. To było z naszych podatków. Podatek drogowy wliczono w paliwo. Teraz zapłacimy jeszcze raz aby zbudować drogi, za które póżniej zapłacimy jeszcze raz. Cudowna, prorobotnicza propozycja. Ile razy jeszcze będziemy płacić. Może wprowadzić mostowe, rogatkowe, żebyście mogli swoją politykę finansową nazwać "cudem gospodarczym". Zmiany w Kodeksie Pracy są hańbą dla ludzi, którzy się pod nimi podpisali. Ludzi , którzy zostali wybrani głównie przez najuboższych. Panowie niszczycie nie tylko idee ale również związki zawodowe. Odebranie ochrony działaczom związkowym spowoduje ich zanik i znaczenie związków. Gdzie jest miejsce na demokrację ? Wydaje Wam się, że jesteście nieomylni ? Czy tak zapisano w waszym statucie, czy tak zapisano w Konstytucji. Zaczynam bać się tego, że mieszkam w tym kraju. Tak już raz było i wtedy to też Wy byliście u władzy. Mam wrażenie , że to nie o nas i naszą ojczyznę tak naprawdę walczycie. Temat: Kto ma auto ??? Letnie opony. Tak trzeba! Kiedy średnie temperatury przekraczają 7 stopni Celsjusza, należy jak najszybciej zmienić opony na letnie. W myśl przepisów minimalna wysokość bieżnika to 1,6 mm. Poniżej tej granicy opony nie są zdatne do użytku. Jeśli więc ogumienie nie spełnia wymogów kodeksu, przy kontroli drogowej może się nie skończyć na upomnieniu. Policjant może nawet zatrzymać dowód rejestracyjny. Normy kodeksu nie są jednak wyśrubowane. Mówią o wartościach absolutnie niezbędnych dla bezpieczeństwa na drodze. Według fachowców nad wymianą starych opon letnich na nowe odpowiedzialny kierowca powinien się zastanowić już przy klockach bieżnika startych do 3 mm. Temat: egzamin w Skierniewicach w357 napisał: > Gość portalu: Dorti napisał(a): > > ............ jeżeli włączy ci się czerwone i wiesz że to dość długo > > potrwa to wtedy. > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ > Chiiiba coś się nie rozumiemy :-) > > Piszesz,że jeżeli wiesz,że "postój" na "czerwonym" dłużej potrwa !!! > Dla mnie to jakieś dziwne wymyślanie nowych zasad ruchu drogowego,żeby na > sygnalizacji ulicznej "Dłużej postać w miejscu"!!! > Możesz nie przejechać przez skrzyżowanie nawet po trzech zmianach świateł,ale z > > miejsca się ruszysz ! > > Dłuższy postój na światłach może się przydarzyć jedynie na przejeździe > kolejowym,przemarsz wojsk,przejazd kolumny samochodów uprzywilejowanych itp. > > Może by wypadało spojżeć ździebełko do przepisów...... > np. Co To Jest Postój ? > Co To Jest Zatrzymanie ? > Co To Jest Parkowanie ? i takie tam inne bzdury na które nie należy zwracać > uwagi...... > > Życzę Prostych pytań na egzaminie :-) O rany!!!! "Postój na światłach" - a cóż to za dziwolą? Jeśli pojazd nieruchomieje na skutek warunków ruchu to niezaleznie od czasu trwania jest zawsze ZATRZYMANIE. Radzę poczytac czasem kodeksik. Ja ucze dopiero 35 lat ale do kodeksu zaglądam dość często. Temat: Ile mogą kosztować światła do jazdy dziennej Do czego mi potrzebne Według kodeksu ruchu drogowego,znowelizowanego z zapisem nowej ustawy o jeżdzeniu na światłach całą dobę,jest jasno i wyraźnie napisane że można stosować światła do jazdy dziennej,nie zintegrowanych z układem oświetlenia co znaczy iż powinny świecić się tylko przednie światła bez tylnych lamp i bez zbędnych oświetleń deski.Czyli zamiast 200 Watt mogę mieć oświetlenie 42 Watt.Jest to bardziej zadanie hobbystyczne ale dlaczego nie skoro przepisy dają taką możliwość. Jest to odpowiedź dla pewnego użytkownika forum burzącego się po co mi to Temat: Policyjny nalot na giełdę elektroniczną Kodeks ruchu drogowego jest oparty w dużj mierze na zdrowym rozsądku i dlatego nie ma do niego poważniejszych zarzutów - piszę poważniejszych, bo co chwila wprowadzane są mniejsze poprawki. Tymczasem prawo autorskie jest w tej chwili przeciwko zdrowemu rozsądkowi - bo czy rozsądny jest przepis o tym, że autor ma prawa do piosenki do swojej śmierci a jego spadkobiercy jeszcze 70 lat po niej? Co jest więcej warte - piosenka, czy receptura nowego, ratującego zdrowie leku? Dużo więcej pracy, czasu, pieniędzy potrzeba na stworzenie leku, tymczasem dla jego ochrony trzeba wystąpić z wnioskiem do Urzędu Patentowego, uiścić opłatę, zaś sama ochrona trwa zaledwie 20 lat. Czemu tak nierówno traktuje się różne kategorie własności intelektualnej? Wydaje mi się, że wynika to wyłącznie z faktu ogromnej medialnej siły tzw. autorów, dzięki której mogli przeforsować tak długi okres ochrony. Problem w tym, że przeholowali i w tej chwili wywołali problem piractwa. Poza tym - jakie piractwo? W cenie każdego CD, twardego dysku, drukarki itp. jest kilkuprocentowy haracz dla autorów. Przewrotnie można stwierdzić, że piractwo to tylko odzyskiwanie tych pieniędzy. Temat: Chciałbym przypomnieć. sztuk6mistrz napisał: > To tak jakby chcieć stosować kodeks Hammurabiego do przepisów w ruchu drogowym. Odpowiem cytatem, który nie temu służył, ale jest dość gorąco i nie chce mi się wymyślać czegoś nowego. Wczytaj się bezideologicznie w 21 Postulatów i spróbuj je odwzorować na 21 współczesnych postulatów czyli opis ekonomicznych i socjalnych potrzeb przeciętnego współczesnego Polaka... Cytat Politykom rządzącej partii wystarczy przywołać kilka zdań odnoszących się do autora Kapitału, by niemała część polskiej publiczności uznała je od razu za kompromitujące. I to właśnie jest ciekawe w tej sytuacji, bo pokazuje, jak wielkie spustoszenie poczynił w polskiej debacie zestaw kilku neoliberalnych dogmatów. Były powtarzane tak często, że wielu z nas uwierzyło, że wszystko, co im przeczy, musi być absurdem. Temat: Jak chronić Agatki? Czyli generalnie są dostępne również ostre > kary i tak sobie pomyślałam, że czasem są takie kontrowersyjne kampanie > społeczne typu "stop wariatom drogowym" To może przydałaby się taka > uświadamiająca, że nawet istniejące prawo broni dzieci maltretowane! Może... A wiesz, co jest "najzabawniejsze"(wiem,ze to niezbyt dobre słowo)- w kodeksie karnym i w swietle konstytucji RP istnieje zakaz bicia dzieci...tzn. KK przewiduje kary za znecanie sie nad rodzina, Konstytucja zapewnia kazdemu obywatelowi poszanowanie jego godnosci osobistej, nienaruszalnosci osobistej i co? I nic. To w odniesieniu do dzieci martwe przepisy, które ścieraja się z szarym zyciem i naszą, polską mentalnością. Bicie, w innych okolicznosciach czyn karalny, bezprawny, w odniesieniu do dzieci przstaje byc bezprawny istaje sie dzialaniem, ktoremu opinia publiczna, mentalność społeczna odbiera jego karygodne cechy, jeśli bicie ma służyć "wychowaniu" i jest stosowane "dla dobra dziecka". Uwazam, ze trzeba z tym walczyc. Reklamowki w telewizji tak- ale bardziej wstrzasajace niz smieszne, bo "wariaci", niestety raczej bawią. Pamietam, kiedys byla taka szerokozakrojona akcja plakatowa z hasłami" bo zupa byla za slona" itp. Nie wiem, czy ktos badał, jaki odniosła skutek? Czy jest teraz mniej przemocy w rodzinie? Mi sie wydaje, ze oprócz serii przesmiewczych kontrplakatow typu pobity facet i podpis " bo sasiadka ma nowe futro" skutku nie bylo zadnego. Tak wiec reklamowki owszem, ale takie wstrzasajace do głębi + broszurki +plus zmiana KK w odniesieniu do bicia dzieci. pozdrawiam Temat: Suwak - sposób na korki w wąskim gardle Bardzo piękne rozwiązanie, ale czy zasatnowiłeś się co będzie, gdy zabraknie chociażby zasialnia sygnalizatorów, nie mówiąc już o awarii komputera analizującego ruch? Tak jak prawo od czasów Dziesięciorga Przykazań, Hammurabiego czy kodeksu Napoleona jest psute coraz to nowymi szczegółowymi przepisami wymyślanymi przez uczonych prawników tak, że w końcu normalny czlowiek nie jest w stanie go ogarnąć, a więc i przestrzegać, tak prawo o ruchu drogowym jest zmieniane przez "ulepszaczy" czesciej niż damska moda. Drogi buduje się dla taniego, w więc szybkiego przemieszczania ładunków. Każde ograniczenie płynności ruchu powoduje wzrost kosztów przewozu, a wszelkie rozwiązania speców od ruchu ignorują ten koszt. Ruszenie spod świateł zużywa wielokrotnie więcej paliwa, powoduje wydzielenie najbardziej zjadliwych spalin, nie mowiąc już o emisji ze sprzęgła i hamulców. Im wolniej pojazd jedzie, tym głębsze robi koleiny, za to też płacą kierowcy. Jestem stary i pamiętam czasy, gdy w Warszawie jedyne światła były na skrzyżowaniu Marszałkowskiej z Alejami, na reszcie skrzyżowań obowiązywała reguła pierwszeństwa z prawej. Zło zaczęło się od ronda (Wiatraczna) sterowanego światłami, to rozwiązanie, niestety powielane do tej pory, skutecznie ogranicza przepustowość dróg pojemnością ronda. Uważam że o wiele lepiej by było, zamiast opracowywać systemy sterowania ruchem, tak projektować drogi (i ruch), aby bez sterowania też dało się przejechać minimalnym kosztem. Temat: Wypadek służbowym samochodem-jakie mam prawa ? Wypadek służbowym samochodem-SKUTKI UBOCZNE Być może bardziej Ciebie interesuje co może spowodować cała "awantura" ? Zdażył się "wypadaczek"(kolizja-dla czepialskich). Papiery (protokoły) są . Kierowca trzeźwy (przypuszczam). Tylko jest pytanie, co o tym myśli pracodawca ? Jeżeli tzw. "mały" pracodaca i znacie się wiele lat, to może zrozumie, że wypadki drogowe zdarzają się non-stop. itd.itp. Co będzie jeżeli pracodaca jest "większy", nieufny lub trzyma się przepisów wewnętrznych i kodeksu pracy ??? Jeżeli kierowca nie potrafił uniknąć wypadku/kolizji, to może nie jest aż tak bardzo doświadczony ? A może nie dba o powierzony mu sprzęt(samochód) ? Pracodawca ma różne dziwne prawa i może je interpretować na kilka różnych sposobów. Miałem w rodzinie podobny przypadek..... Wypadeczek. Samochód zniszczony (brak winy). Nowego samochodu nie było do użytkowania i wtedy pracodawca dał do wyboru : - urlop bezpłatny (brak zapotrzebowania na kierowcę) - dalsza praca, ale przy np. sprzątaniu terenu firmy. - zwolnienie z pracy za porozumieniem stron. ? Jakieś komentarze ? Temat: Nowy kodeks drogowy w Czechach bądź ostrożny! Czechy: Kodeks, którego nienawidzą kierowcy! Nowy, niezwykle surowy kodeks drogowy wzbudza wściekłość czeskich kierowców Czeskie władze wprowadziły nowy, niezwykle ostry kodeks drogowy. Za przekroczenie dozwolonej prędkości o co najmniej 40 km/godz. kierowca zapłaci od 700 do 1,4 tys. zł. Wyprzedzanie w niedozwolonym miejscu kosztuje 1,4 tys. zł, a za jazdę pod wpływem alkoholu kierowca może zapłacić do 7 tys. zł. Oprócz tego czeska policja po raz pierwszy przyznaje teraz znane już w Polsce punkty karne. W Czechach prawo jazdy odbierane będzie jednak już po 12 punktach, a nie jak w Polsce dopiero po 24. Tabela wykroczeń jest tak surowa, że stracenie prawa jazdy nie stanowi większego problemu - 6 punktów można zarobić choćby za cofanie w niedozwolonym miejscu. Na ulgowe traktowanie nie mogą liczyć kierowcy zagraniczni. Jeżeli w rejestrze prowadzonym przez policję okaże się, że cudzoziemiec ma już na swoim koncie 12 punktów, to automatycznie dostanie zakaz jazdy po czeskich drogach na dwa lata, a policja zabierze mu prawo jazdy, które odeśle do kraju jego pochodzenia. - Podczas pierwszych dziewięciu dni obowiązywania kodeksu liczba wypadków spadła o 30 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Liczba ofiar śmiertelnych spadła aż o 67 proc. - twierdzi policja. - Wcześniej mandaty były bardzo niskie i nie zniechęcały skutecznie kierowców do łamania przepisów. Policjanci nie mogli też odbierać prawa jazdy. Wprowadzając system punktowy, kierowaliśmy się doświadczeniami dziesięciu państw UE - mówi "Gazecie" Viktor Meca z ministerstwa transportu w Pradze. Czescy kierowcy są jednak wściekli. - Kodeks szykanuje kierowców, kary są zbyt wysokie - pisze Robert Vasziczek, twórca strony internetowej www.chcetezmenu.cz, na której kierowcy opisują swoje doświadczenia i tworzą petycję do rządu o zmianę kodeksu. - Na razie jesteśmy zadowoleni ze zmian. Za pół roku przeprowadzimy badania i zastanowimy się nad ewentualną nowelizacją kodeksu - zapowiada rząd. serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3480845.html A sami Czesi nie bardz wiedzą "za co to"? Temat: Nowe przepisy na Słowacji od 01.02.2009 Nowe przepisy na Słowacji od 01.02.2009 przeniesiono z ONET.PL Nowy kodeks drogowy, który wszedł w życie na Słowacji 1 lutego, zmniejsza dopuszczalną prędkość na terenie zabudowanym z dotychczasowych 60 do 50 kilometrów na godzinę i rozciąga na cały rok obowiązek jazdy z włączonymi światłami. Znacznemu zaostrzeniu uległy sankcje za wykroczenia drogowe - maksymalna wysokość mandatu wzrosła do 1300 euro, czyli nieco ponad czterokrotnie. Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych będzie mógł obowiązywać na okres do pięciu lat, podczas gdy obecnie są to dwa lata. Nowością jest też możliwość zapłacenia mandatu kartą bankową lub odpracowania go. Kierowcy nie będą mogli korzystać podczas jazdy z telefonu komórkowego. Karane będzie również korzystanie z antyradarów. Samochody ciężarowe nie będą mogły poruszać się po słowackich drogach nie tylko w dni wolne od pracy, ale również w piątki od godziny 16.00 do 20.00. Drastycznemu podwyższeniu ulegają sankcje za wykroczenia drogowe. Na przykład za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 20 km na godzinę trzeba będzie zapłacić 20 euro, ale za przekroczenie prędkości o 80 km na godziną - aż 1300 euro. Mandat będzie można zapłacić na miejscu wykroczenia również kartą bankową. Policjant będzie miał prawo zatrzymać prawo jazdy, o ile kierowca nie będzie w stanie zapłacić mandatu. Grzywnę będzie można odpracować w postaci robót publicznych. Obowiązuje również zerowa tolerancja spożycia alkoholu. Za prowadzenie auta po spożyciu alkoholu grozi grzywna do 1000 euro i utrata prawa jazdy na 5 lat. Temat: ....Uwozojcie kierowcy...! A jak to traktują nowe przepisy kodeksu postępowania karnego (od 1 lipca)? Zgodnie z nimi akt oskarzenia za jazdę po alkoholu sporządza policja i wnosi go do sądu grodzkiego. Udział prokuratora ogranicza się do jego zatwierdzenia.Chociaż za samo prowadzenie po pijanemu można wsadzić sprawcę do więzienia na dwa lata, to jednak sądy bardzo rzadko orzekają najwyższy wymiar kary. A jeżeli już tak się stanie, to najczęściej zawieszają jej wykonanie, ba nawet umarzają ... Znam to z autopsji, gdyż taka przyjemność spotkała mnie, pomimo, ze mąż w 2 miesiące po tego typu wypadku z aniołami kierowcy( pijaka, któremu nic), udał sie do nieba (sic!)No cóż był to rok 1987...i takie wtedy były przepisy(tylko wykroczenie). Do dzisiaj mam zgagę. Ile za promile wg nowych przepisów? Co grozi kierowcom? 1. Prowadzenie pojazdu w stanie "po użyciu alkoholu" - od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi jest WYKROCZENIEM rozpatrywanym przez sądy grodzkie .Kara - grozi GRZYWNA. 2. Kierowanie w stanie nietrzeźwości - powyżej 0,5 promila - jest PRZESTĘPSTWEM zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub więzienia do DWÓCH LAT. Razem z wyrokiem traci się prawo jazdy, a w Krajowym Rejestrze Karnym pojawia się wpis o ukaraniu za przestępstwo popełnione UMYŚLNIE. Czy te kary bedą odstraszać? Jak podał Tygodnik "Wprost" w z dnia 16.08.03 w ubiegłym roku pijani kierowcy spowodowali ponad 4 tys.wypadków, w których zginęło 568 osób, a ponad 6 tys.osób odniosło rany. Na jesieni ma wpłynąć do Sejmu nowy projekt ustawy o kierujących pojazdami, Propozycje, które tam są (m.inn. kursy reedukacyjne jako warunek uzyskania ponownie prawa jazdyi poniesienia kosztów za kurs jest dla mnie niewystarczającym działaniem. Grzywna - to też zadna kara, łatwo ją zapłacić, one są za niskie! Konfiskata pojazdu (np.w Grecji), odstawianie na odpłatny parking policyjny do momentu uzyskania ponownego prawa jazdy, montowanie blokad zapłonów - to kary stosowane w państwach zachodnich. Ustawodawstwo UE zaleca uczestnictwo w kursach reedukacyjnych prowadzone przez psychoterapeutów w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Nie dotyczy to nałogowych alkoholików. Tak więc nowa ustawa ma zmienić przepisy, niby je zaostrzyć. A WSZYSTKICH KIERUJĄCYCH POJAZDAMI WINNA OBOWIĄZYWAĆ JEDNA ZASADA: JEDZIESZ - NIE PIJ, PIŁEŚ NIE JEDŻ !!! Strona 1 z 3 • Zostało znalezionych 155 rezultatów • 1, 2, 3 |
||||
|
|
|||||
| Wszelkie Prawa Zastrzeżone! Design by SZABLONY.maniak.pl. |
|
||||
|
|
|
|
|
|
|